Francuzi mowia NIE!

02.02.09, 22:56
www.guardian.co.uk/world/2009/jan/30/france-general-strike
Wybawiac banksterow naszymi pieniedzmy nie bedziemy, panie
prezydencie.

Trzeba przyznac, ze spolecznosc Francuska wie jak radzic sobie z
upychanymi im na sile przez rzadzace elity idiotyzmami. Nie to co u
nas, potulna rezygnacja, pisanie listow i modlitwy do pana boga o
wybawienie... Iamhotepowa mowi, ze jakby bruski wysuszyc to i
tutejsza spolecznosc zaintersowlaby sie tym co robia elity rzadzace.
Kto wie, moze i ma racje.

"More than one million French workers downed tools yesterday in the
first general strike to hit a major industrialised nation since the
start of the global financial crisis.

Unions said more than two million public and private sector workers
took to the streets across France to protest against President
Nicolas Sarkozy's handling of the economic crisis, saying too much
had been done to bail out fat cats and banks, and not enough to
protect jobs and help workers make ends meet..."

    • artremi Re: Francuzi mowia NIE! 03.02.09, 00:50
      Co to jest "bruski"?

      Zgadzam sie, ze Amerykanie sa strasznie posluszni. W Europie byly
      protesty nie tylko w wielu miasatch Francji, ale takze Abglii,
      Bulgarii, Grecji, itp itd.

      W Ameryce firma moze zwolnic 20,000 pracownikow, prezes bierze $20
      mln premii, udzialowcy traca 50% na swoich kontach gieldowych i
      IRA/401k, i wszyscy siedza cicho. Ida do domu i ogladaja "American
      Idol" lub inauguracje i mysla tylko czy Michelle Obama dobrze sie
      ubrala.

      iamhotep napisała:
      > wybawienie... Iamhotepowa mowi, ze jakby bruski wysuszyc to i
      > tutejsza spolecznosc zaintersowlaby sie tym co robia elity
      rzadzace.
      > Kto wie, moze i ma racje.
      • inletka Re: Francuzi mowia NIE! 03.02.09, 01:12
        artremi napisała:
        > Co to jest "bruski"?

        To samo mialam sie zapytac.

        i wszyscy siedza cicho. Ida do domu i ogladaja "American
        > Idol" lub inauguracje i mysla tylko czy Michelle Obama dobrze sie
        > ubrala.

        Dokladnie tak. Jeszcze powiedza: ojojoj! i szybko zmienia temat bo o
        czym mowic, przeciez nikt z nich nie wierzy ze cos sie zmieni ani
        zeby ich zdanie mialo jakies znaczenie. A buntowac sie nie beda bo
        pozniej nie znajda zadnej pracy jak w rekordzie beda mieli ze
        buntowali sie czy ze byli karani. Procz tego przeciez nie mozna
        buntowac sie na zewnatrz swojego domu bez wyraznego zezwolenia wladz
        miasta ze ci wolno w tych i tych godzinach na odcinku tylu i tylu
        feet z takimi a nie innymi plakatami.
        To jest wlasnie freedom do ktorej wszyscy z utesknieniem lecielismy.

        Zreszta mamy przyklad jak szybko zalatwia sie ludzi ktorzy nie
        solidaryzuja sie z ustalonym porzadkiem i chca cos zmieniac.
        Mam na mysli Blagojevich-a ktoremu jeden z zarzutow brzmial, ze
        organizowal zbiorowe wyjazdy dla emerytow do Kanady by mogli wykupic
        przepisane im leki za duzo mniejsza cene anizeli w Ameryce.

        Ale wybiera sie na ministra Skarbu i ministra Zdrowia osoby ktore
        zalegaja dziesiatki tysiecy IRS.
        • edytkus Re: Francuzi mowia NIE! 03.02.09, 05:02
          dziwne rzeczy piszecie, Ameyrkanie sa zbyt potulni ale jesli zaczyna
          sie zauwazac np. nieleglanych imigrantow czy robienie w konia
          systemu welfare to wtedy sa wredni :O Dlaczego Wy nie wyjdziecie ze
          sztandarami zamiast wytykac palcem? Przypuszczam ze tutejsze zwiazki
          nie sa tym samym co zwiazki we Francji, jesli wyjda protestowac
          straca "tylko" dniowki, godziny liczace sie do ubezpieczenia i
          benefits itp. , nie mowiac juz o tym ze pracownicy unions tutaj sa
          zatrudniani przez ich zwiazek a nie kogos innego. Zreszta dlaczego
          mieliby ryzykowac skoro zamiast nich tzw. pracodawcy wola zatrudniac
          na czarno? lub pracownikow niezrzeszonych?
          • inletka Re: Francuzi mowia NIE! 03.02.09, 15:04
            Dlaczego Wy nie wyjdziecie ze
            > sztandarami zamiast wytykac palcem?

            Wlasnie dlatego ze system w USA na to ci nie pozwoli a juz nawet
            jakby jakiemus szalencowi przyszlo to do glowy to bedzie zniszczony
            jak Blagojevich. Szybko i definitywnie. A sami Amerykanie mimo iz
            byloby to w ich interesie zaczna takiego szalenca uwazac za
            kryminaliste bo w koncu dziala przeciwko prawu ktore zabrania
            buntowania sie niezorganizowanego i bez pozwolenia. Bo oni sa tacy
            praworzadni ze czasami wrecz przypominaja mi Rosjan za czasow
            komunistycznych ktorzy przechodzenie z miasta do miasta za
            przepustkami uwazali za porzadek.
            • edytkus Re: Francuzi mowia NIE! 03.02.09, 15:18
              inletka napisała:


              > Wlasnie dlatego ze system w USA na to ci nie pozwoli
              Amerykanie zaczna takiego szalenca uwazac za
              > kryminaliste bo w koncu dziala przeciwko prawu ktore zabrania
              > buntowania sie niezorganizowanego i bez pozwolenia.

              obawiam sie ze nie bardzo rozumiesz znaczenie slowa "bunt."
              Wracajac do tytulu, Francuzi to ogolnie bardzo zbuntowany narod,
              ilez tam juz bylo rewolt, jak kogos nie zgilotynuja to samochod
              spala albo chociaz szyby powybijaja. Naprawde uwazacie ze to sposob
              na rozwiazanie naszych problemow?
              • artremi Re: Francuzi mowia NIE! 03.02.09, 17:32
                Mysle ze nie jest to glupi pomysl. W Stanach kary czesto sa
                niewspolmiernie male do zbrodni lub ich nie ma. Np jedna z glownych
                osob winnych tego swiatowego kryzysu jest Chris Dodd, i nadal jest on
                przewodniczacym Banking Committee, a powinien byc za kratkami.

                Podobal mi sie system chinski. W ubieglym roku byl skandal z
                zabawkami z olowiem, wiec doszyc szybko znalezli winna osobe i byla
                egzekucja. Podbnie bylo z melanina.
                W Stanach nie ma buntu ludzi i winni prawdopodobnie nie beda ukarani.

                edytkus napisała:
                > Wracajac do tytulu, Francuzi to ogolnie bardzo zbuntowany narod,
                > ilez tam juz bylo rewolt, jak kogos nie zgilotynuja to samochod
                > spala albo chociaz szyby powybijaja. Naprawde uwazacie ze to sposob
                > na rozwiazanie naszych problemow?

                • iamhotep Re: Francuzi mowia NIE! 03.02.09, 23:58
                  Ooooo, artremi! Czyzbys zamordystyczny system u Chinczykow
                  popierala? Winny/a bo elita mowi, ze winny/a. Zamordyzm i pokazowe
                  sady, nic z prawem nie majace podobaja ci sie?

                  A zatem nie widzisz nic zlego w nielegalnych tajnych "rendition
                  sites", nielegalnym wiezieniu ludzi w Guantanamo i Abu Ghraib,
                  strzelaniu do ludzi probujacych wydostac sie z zatopionego
                  miasta ....

                  A co z "lady law", co z przewodnia mysla demokratycznego
                  spoleczenstwa - wszyskich jestesmy rowni wobec prawa?

                  Widzisz, artremi, ja jestem mysli, ze zaden czlowiek NIGDY nie
                  powinine dac rzadzacym tyle wladzy by ta mogla sobie robic co chce.
                  Feudalni panowie, despotyczni monarchowie robili co chcieli. To
                  nigdy nie prowadzi do niczego dobrego. Hitler, Stalin, Pol Pot, Mao,
                  Pinochet .... od tego czasu ludzkosc poszla jednak troche na przod.
                  Mam nadzieje.


                  > Wracajac do tytulu, Francuzi to ogolnie bardzo zbuntowany narod,
                  > > ilez tam juz bylo rewolt, jak kogos nie zgilotynuja to samochod
                  > > spala albo chociaz szyby powybijaja. Naprawde uwazacie ze to
                  sposob
                  > > na rozwiazanie naszych problemow?

                  Nie tylko Francuzi. Nie wiem ile masz lat, ja dobrze pamietam
                  atmosfere lat 60-tych, Vietnam War, bunt spoleczenstwa ....
                  strzelanie do ludzi ... a skoro przy tych juz jestesmy to ile bylo
                  ofiar policyjnej brutalnosci w tym samym parku w ktorym Obama
                  oglosil swoje zwyciestwo?




                  • artremi Re: Francuzi mowia NIE! 04.02.09, 01:44
                    Mimo wszystko, jestem za egzekucja dla tych kryminalistow ktorzy
                    doprowadzili swiat do kryzysu. Wiem ze to tylko marzenia scietej
                    glowy... :-)
                    • beatamc Re: Francuzi mowia NIE! 04.02.09, 01:57
                      takie kryzysy, kataklizmy sa niezbedne do oczyszczenia gospodarki. Czy
                      przyczynilby sie do tego pan x czy y to nie ma zaczenia, wiec likwidowanie ich
                      nie ma sensu. To jesttak zlozony proces lancuchowy, ze wyluskanie paru ogniw
                      jest niemozliwe.
                      Jezeli chodzi o Chiny, to chyba nie wierzysz, ze ten czlowiek byl rzeczywisie
                      winny i tylko on?
                      • artremi Re: Francuzi mowia NIE! 04.02.09, 12:21
                        Nie uwazam, ze ten chinski minister byl jedynym winnym za naduzycia i
                        smiec zatrutych dzieci. Ale jest to dobry poczatek i mysle ze
                        nastraszyli innych oszustow.

                        Gdyby taki Madoff mial juz egzekucje, to wszystkie mini-Madoffy tez
                        by zaczely myslec czy warto ryzykowac z takim oszustwem. A tak to
                        jest obawa, ze proces takiego Madoffa moze trwac pare lat, facet
                        spedzi pare lat za kratkami, reszte emerytury i Izraelu, i takie
                        oszustwa beda sie powtarzac.
                    • inletka Re: Francuzi mowia NIE! 04.02.09, 17:08
                      artremi napisała:

                      > Mimo wszystko, jestem za egzekucja dla tych kryminalistow ktorzy
                      > doprowadzili swiat do kryzysu.

                      Ja zawsze bylam przeciwko karze smierci ale w tym wypadku zgadzam
                      sie z Toba.
                      Ale poki co siedza sobie wygodnie w paromilionowym domowym areszcie
                      i tylko od czasu do czasu przewioza ich limuzynami by troche
                      poklamali bezkarnie przed sadem, ale tez nie za dlugo bo musza
                      wrocic do domu na zasluzony obiadek z krabami i kawiorem.
    • iamhotep Re: brew + ski 03.02.09, 06:29
      wymawiane "bruski" - zazwyczaj piwo, choc pewnie inne uzywki
      uzyskane droga fermentacji i destylacji byc moze tez pod "bruski"
      podchodza. Pewnosci jednak nie mam.
      • inletka Re: brew + ski 03.02.09, 15:06
        Czyli Iamhotepowa chcialaby by owe uzywki zabrac spoleczenstwu?
        To co poniektorzy biedni mezczyzni beda robic po pracy?
        • artremi Re: brew + ski 03.02.09, 17:33
          LOL !
        • policjawkrainieczarow Re: brew + ski 03.02.09, 20:39
          > Czyli Iamhotepowa chcialaby by owe uzywki zabrac spoleczenstwu?
          > To co poniektorzy biedni mezczyzni beda robic po pracy?

          buntowac sie przecie.
          • zyta2003 Re: madrzy francuizi 04.02.09, 04:56
            Nazwanie Blagojevicha "ofiara rezimu" to jednak juz jak na moj
            gust lekka przesada. Jednak nie byl on pozytywna postacia skoro
            przed jego ostatnia wpadka popieralo go zaledwie 10% mieszkancow
            stanu Ill.
            Co do tego, ze Amerykanie nigdy sie nie buntowali ( porownaniu z
            takimi chociazby francuzami) - zgadzam sie absolutnie. To jest
            wielce skomplikowane, uwarunkowane historycznie, socjologicznie i co
            tylko... zjawisko. Wiec porownywanie z Francja troszke nietrafione.
            Tu jest inne spoleczenstwo, chociaz wydaje sie, ze pozornie podobne
            bo ma korzenie z Europy (w przewazajacej wiekszosci - dodam, bo
            zaraz ktos wyskoczy, ze nieprawda.) Napisano o tym tysiace ksiazek
            politologicznych, socjologicznych, reportazowych i prac czysto
            naukowych.
            Tu nikt nie wie, ze jest takie swieto pracy 1 maja i wzielo sie z
            buntu swiata pracy w Chicago. Tu mimo swiadomosci jak wladza jest
            niedoskonala szanuje sie prawo. ( naogol.... zaraz zglosicie milion
            przykladow, ze sie nie szanuje).
            • edytkus Re: madrzy francuizi 04.02.09, 07:00
              zyta2003 napisała:

              >
              > Co do tego, ze Amerykanie nigdy sie nie buntowali ( porownaniu z
              > takimi chociazby francuzami) - zgadzam sie absolutnie.

              jako kontra od razu przyszly mi na mysl protesty sufrazystek
              walczacych o prawa kobiet do glosowania :) One tez byly
              zbuntowane/zdeterminowane, i chociaz nie walily nikogo po mordzie
              swego dopiely. Przemoc rodzi przemoc, nie to slyszalam od
              przeciwnikow wojny w Iraku? a teraz Ci sami pieja z zachwytu nad
              rebeliami Francuzow?!
              • edytais Re: madrzy francuizi 04.02.09, 07:21
                Bardzo malo buntowniczy sa ludzie w moim srodowisku. Nie wiem jak bardzo
                policyjne USA musialoby byc zanim by sie buntowali. Ich bunt by raczej
                ograniczyl sie do modlitwy :)
                W tamtym semetrze moje dzieci chodzily do homeschooling co-op'u i przestalismy,
                bo mi sie niedobrze robilo...
                Maluchom w grupie preschool pokazywali video i dla calej grupy bardzo wazny byl
                wybor filmowy. Oczywiscie rated G z emailow cytuje "It's important that movies
                do not question authority".
                No ja zupelnie nie pasuje, bo ja dzieci ucze na odwrot!
                • iamhotep Re: edytais 04.02.09, 07:41
                  >"It's important that movie do not question authority".

                  > No ja zupelnie nie pasuje, bo ja dzieci ucze na odwrot

                  -------------
                  Jeszcze jedna "nienawidzaca Ameryki", hehehe, uczy dzieci myslec :D
                  • edytkus Re: edytais 04.02.09, 15:05
                    iamhotep napisała:

                    > >"It's important that movie do not question authority".
                    >
                    > > No ja zupelnie nie pasuje, bo ja dzieci ucze na odwrot
                    >
                    > -------------
                    > Jeszcze jedna "nienawidzaca Ameryki", hehehe, uczy dzieci myslec
                    :D

                    filmy filmami ale rodzic to tez autorytet, przyklady "myslacych" a
                    podskakujacych rodzicom dzieci mozna spotkac na kopy na Rikers
                    Island
                • inletka Re: madrzy francuizi 04.02.09, 17:02
                  Jak ma sie slepy respect do authority to i bezwzgledne posluszenstwo
                  sie ma a i od dziecinstwa wdrozone jest sluchanie sie wyzej
                  ustawionego czyli uczymy sie ze zamordyzm to rzecz konieczna i
                  jedynie obowiazujaca. A jak ktos podskoczy to jak w kawale ruskim
                  gdzie zabijano pchly, bo u nas zaden nie podskoczy.
                  Podsumowujac, zgadzam sie z toba Editais. Tez tak wychowywalam swoje
                  dzieci i obecnie mam dzieci ktore maja wlasne zdanie a authority na
                  tym nie ucierpialo. Moze raz, ale mu sie nalezalo.
              • iamhotep Re: madrzy francuizi 04.02.09, 07:28
                ... dodam tylko American Revolution, American Civil War i
                Emancipation Proclamation, protesty przeciw wojnie w Wietnamie
            • inletka Re: madrzy francuizi 04.02.09, 17:13
              zyta2003 napisała:

              > Nazwanie Blagojevicha "ofiara rezimu" to jednak juz jak na moj
              > gust lekka przesada. Jednak nie byl on pozytywna postacia skoro
              > przed jego ostatnia wpadka popieralo go zaledwie 10% mieszkancow
              > stanu Ill.

              Nie potwierdze tego bo nie wiem ale czekam z niecierpliwoscia na
              wiecej faktow odnosnie jego "przestepstw" ktore przypuszczalnie
              systematycznie beda wychodzic.
              Uwazam ze on jest ofiara w tej calej sprawie, jest inny niz
              wiekszosc zaklamanych politykow i darze go sympatia i wcale nie ze
              wzgledu na jego wlosy :-)
              • edytais Re: madrzy francuizi 04.02.09, 18:44
                Juz od razu od nienawidzacej ameryki mnie wyzywac?
                Bo nie chce, zeby moje dzieci slepo sie sluchaly co im wladza kaze?
                No bez przesady.
                Wsrod moich znajomych jest filozofia "training your child", zeby wlasnie bylo
                naprawde slepo posluszne, jak owieczka bez wlasnego zdania. Podam przyklad (ja
                to nazywam tresura pieska a nie dziecka).
                Znajoma uczy dziecko bezwzglednego posluszensta przez to, ze np kaze jemu
                siedziec na krzesle przez 5 min. Dziecko ma usiasc i nie pytac dlaczego. Potem
                kaze isc do pokoju i cos tam innego zrobic (stanac przy kanapie i stac) i tez
                nie kwestionowac. Po prostu robic co karza. Tak trzeba zaczac od wieku ok 2-3
                lat. Oczywiscie jakiekolwiek kwestionowanie rodzicow jest karcone i przytaczane
                sa slowa biblii "obey your parents!" i przypomina sie dziecku, ze nalezy byc
                poboznym itp.....
                A ja nie ucze moich dzieci byc rozpuszczonym. One bardzo dobrze sie zachowuja i
                czesto otrzymuja komplementy jakie fajne mam dzieci. Za zle zachowanie sa
                konsekwencje.
                Chodzi o to, ze one maja prawo wiedziec dlaczego tak ma byc a nie inaczej i jest
                mozliwosc negocjowania. Jesli uwazaja cos za niesprawiedliwe to slucham ich
                zdania i propozycji rozwiazania konfliktu itp itd... Nie tresuje ich, zeby byly
                slepo posluszne.
                Nigdy nie wyszlo z moich ust zdanie typu "Because I say so". IMHO jest duza
                roznica miedzy uczeniem dzieci slepego posluchu a wychowywaniem na czlowieka,
                ktory potrafi za siebie myslec. Nie rowna sie to z rozbisurmanionym dzieciakiem.
                • inletka Re: madrzy francuizi 04.02.09, 19:01
                  Ci twoi znajomi to podchodza pod child abuse i maja mental problems.
                  Mam nadzieje ze to ze uzywaja bibli zamiast paska nie zmyli cie ze
                  to chrzescijanie. Jak ktos ma odchylki to zawsze znajdzie sobie
                  jakis "pas" ktory bedzie wykorzystywal do zatuszowania swojej
                  choroby.
                  Oni nie rozumieja ze wychowuja dziecko ktore poki jest slabsze od
                  nich to bedzie sie zluchac. Jak tylko poczuje sile i niezaleznosc to
                  sobie odbije na nich.
                  • edytkus Re: madrzy francuizi 04.02.09, 20:42
                    inletka napisała:

                    >
                    > Mam nadzieje ze to ze uzywaja bibli zamiast paska nie zmyli cie ze
                    > to chrzescijanie. Jak ktos ma odchylki to zawsze znajdzie sobie
                    > jakis "pas" ktory bedzie wykorzystywal do zatuszowania swojej
                    > choroby.


                    o kurcze, nareszcie napisalas pare slow o sobie :O
                    • inletka Re: madrzy francuizi 05.02.09, 16:32
                      > o kurcze, nareszcie napisalas pare slow o sobie :O

                      Oj Edytka, Edytka. Jakbym cie nie znala to pomyslalabym ze jestes
                      sceptyczna i ironiczna a tak to jedynie powiem ze walnelas jak lysy
                      o beton.
                      • edytkus Re: madrzy francuizi 05.02.09, 21:40
                        inletka napisała:


                        > Oj Edytka, Edytka. Jakbym cie nie znala to pomyslalabym ze jestes
                        > sceptyczna i ironiczna a tak to jedynie powiem ze walnelas jak
                        lysy
                        > o beton.

                        przeciez mnie nie znasz, wiec... znowu pieknie sie okreslilas LOL
                • iamhotep Re: madrzy francuizi 05.02.09, 01:20
                  edytais napisała:

                  > Juz od razu od nienawidzacej ameryki mnie wyzywac?
                  > Bo nie chce, zeby moje dzieci slepo sie sluchaly co im wladza kaze?
                  > No bez przesady.

                  edytais, niech cie usciskam, obslinial nie bede. Przyrzekam.

                  Ludziska sa juz tak "wytresowane" przez pseudo-chrzescijan, przez
                  elity rzadzace i usluzne im media ze do glowy im nie przyjdzie
                  kwestionowanie 'wladzy/autorytetu'. I w tym momencie mozna sobie
                  porozmyslac nad rola religii w ksztaltowaniu psychiki i sprawowaniu
                  wladzy w panstwie - od malego trenuje sie nowe rzesze poslusznych
                  niewolnikow, nie zadajacych niewygodnych pytan.

                  Wypsknie ci sie slowo krytyki i automatycznie "nienawidzisz Ameryki"
                  w ich oczach. Albo i gorzej - jestes wyzwana od zdrajacow nawet jak
                  przyplacisz zyciem w obronie kraju. Prawdziwy patriota to nie ten co
                  kladzie na linii wlasne zycie jesli kwestionuje politykow ktorzy
                  wysylaja go by odwalil za nich brudna robote. Prawdziwy patriota to
                  ten co nie kwestinuje. Prawdziwy patriota przypina choragiewke do
                  klapy i bezmyslnie klepie puste patriotyczne frazesy jak przykazania
                  z testamentu.
                • edytkus Re: madrzy francuizi 05.02.09, 15:03
                  edytais napisała:


                  > Bo nie chce, zeby moje dzieci slepo sie sluchaly co im wladza
                  kaze?
                  >

                  > Chodzi o to, ze one maja prawo wiedziec dlaczego tak ma byc a nie
                  inaczej i jes
                  > t
                  > mozliwosc negocjowania. Jesli uwazaja cos za niesprawiedliwe to
                  slucham ich
                  > zdania i propozycji rozwiazania konfliktu itp itd...

                  a to cos nowego, jakis czas temu pisalas ze nie moga z Toba
                  dyskutowac, gdy idziecie do np. restauracji musza jesc co im
                  zamowicie bez prawa wyboru ;)

                  Ja wiem o co Tobie chodzi a Ty rozumiesz co mam na mysli, gdyby
                  jednak wszyscy robili co chcieli daleko ludzkosc by nie zaszla,
                  bezprawie, samorzad i rozpusta prowadza spoleczenstwa do ruiny.
                  Jakies granice byc musza.
                  • inletka Re: madrzy francuizi 05.02.09, 16:31
                    > Jakies granice byc musza.

                    Zgadzam sie ale co zrobic jak granice mi sie nie podobaja. Czy mam
                    slepo i w pokorze jak ciele sie z nimi zgadzac i przestrzegac?
                    Dlatego ze KTOS je ustalil bez porozumienia ze mna! :-)
                  • policjawkrainieczarow Re: madrzy francuizi 05.02.09, 19:23
                    gdyby
                    > jednak wszyscy robili co chcieli daleko ludzkosc by nie zaszla,
                    > bezprawie, samorzad i rozpusta prowadza spoleczenstwa do ruiny.
                    > Jakies granice byc musza.

                    no ale wlasnie chodzi o to, zeby ludzie umieli sami decydowac, co powinni
                    zrobic, znaczy sie, zeby sami widzieli te granice, a nie slepo sluchali
                    autorytetow - miedzy innymi dlatego, ze jak nie beda myslec, to nie rozroznia
                    autorytetu od "autorytetu" (co widac na przykladzie waszego ulubionego KK i
                    niekwestionowanego posluszenstwa).
                    • edytkus Re: madrzy francuizi 05.02.09, 21:38
                      policjawkrainieczarow napisała:

                      > no ale wlasnie chodzi o to, zeby ludzie umieli sami decydowac, co
                      powinni
                      > zrobic, znaczy sie, zeby sami widzieli te granice, a nie slepo
                      sluchali
                      > autorytetow - miedzy innymi dlatego, ze jak nie beda myslec, to
                      nie rozroznia
                      > autorytetu od "autorytetu" (co widac na przykladzie waszego
                      ulubionego KK i
                      > niekwestionowanego posluszenstwa).

                      i tu powstaje problem kto ma racje skoro az tak wielkiej czesci
                      spoleczenstwa jendak moda na moher odpowiada?
                      • beatamc Re: madrzy francuizi 05.02.09, 22:06
                        > i tu powstaje problem kto ma racje skoro az tak wielkiej czesci
                        > spoleczenstwa jendak moda na moher odpowiada?

                        racja, racja to napewno jest racja
                        krol moherow
                        www.yarmulkes.com/system/scripts/search.cgi?category=501
                        tak kusi cena
                        www.yarmulkes.com/system/scripts/results_big.cgi?product=Chanukah-GS-C
                        • edytkus Re: madrzy francuizi 05.02.09, 23:32
                          ktora kupilas? ;)
                          • beatamc Re: madrzy francuizi 06.02.09, 00:33
                            oprocz tej na dyskoteke za 2,5 kupilam ta
                            yarmulkes.com/system/scripts/results_big.cgi?product=Ros21 piss ;)
                            • zyta2003 Re: madrzy francuizi 06.02.09, 02:33
                              Mysle, ze mylimy tu posluszenstwo wobec wladzy i poszanowanie
                              prawa. To sa jednak inne rzeczy. Np. w Polsce nie szanuje sie w
                              ogolnosci prawa, bo z definicji uwaza sie, ze jst glupie i glupi go
                              wymyslili. Kazde obnizenie szybkosci na drogach jest uznawane za
                              glupote, a koronnym argumentem jest zawsze: przeciez tu wszyscy
                              jezdza 80-tka. A dozwolone jest 50 na ten przyklad. To najprostszy
                              przyklad.
                              W Ameryce szanuje sie prawo (oczywiscie tak w ogolnosci, wiec nie
                              zasypujcie mnie przykladami malwersantow finansowych). oronnym tego
                              przykladem pozostanie dla mnie rostrzygniecie drugich wyborow Busha.
                              To Sad Najwyzszy zadecydowal. Polowa spolecznestwa wpadla w wielka
                              frustracje, ale nie przyszlo jej do glowy demonstracjami ulicznymi
                              wymuszac inny wynik. W ogromnej ilosci krajow wynik wyborow zalezy
                              od pozniejszych demonstracji. Glosy, ze trzeba zmienic ordynacje
                              wlasciwie nalezaly tylko do kilku specjalistow -
                              konstytucjonalistow. W Polsce w tych latach zmieniono juz mozliwie
                              wszystko.
                              A co do posluszenstwa? Jakza pewne wie Iamhotep, ale i ja tez wiem
                              w szkolach, przynajmniej tych lepszych publicznych i prywatnych ucza
                              wyrazania swoich pogladow, dyskusji, debaty. Uczniowie sa
                              partnerem dla nauczyciela, ktory yez ma swoje poglady i moxderuje
                              dyskusje. Wiec gdzie tu mowa o nauce posluszenstwa. Znam jedna
                              szkole wyznaniowa, to tam uczyli posluszenstwa i zachowania swoich
                              pogladow dla siebie. Zycze szkolom publicznym w Polsce umiejetnosci
                              wychowywania mlodziezy w takim duchu obywatelskim jak to czynia w
                              Ameryce.
                              No, dzieki cynicznym zlodziejon z Wall street, ktorych wczoraj
                              bardzo ostro potraktowal prezydent swiadomosc spoleczna jednak sie
                              troche zmienia. Czego zycze Ameryce, sobie i mojej rodzinie.
                            • edytkus Re: madrzy francuizi 06.02.09, 06:11
                              beatamc napisała:

                              > oprocz tej na dyskoteke za 2,5 kupilam ta
                              > yarmulkes.com/system/scripts/results_big.cgi?product=Ros21 piss ;)

                              o to teraz juz masz kolekcje, zamiast telewizora mozesz na scianie
                              powiesic ;)
                    • inletka Re: madrzy francuizi 06.02.09, 15:34
                      policjawkrainieczarow napisała:
                      (co widac na przykladzie waszego ulubionego KK i
                      > niekwestionowanego posluszenstwa).

                      Zwlaszcza jak polecaja milowac blizniego jak siebie samego albo nie
                      czynic innemu co tobie nie mile.
                      • iamhotep Re: madrzy francuizi 06.02.09, 20:17
                        inletka napisała:
                        > Zwlaszcza jak polecaja milowac blizniego jak siebie samego albo
                        >nie czynic innemu co tobie nie mile.

                        No wlasnie!
                        Jezus sie pewnie w grobie przewraca widzac jak pseudochrzescijanie i
                        cala chierachia "starszych panow" w drogich szatach i oplywajaca w
                        przepychu (Watykan) nauczajacych i wymagajacych posluszenstawa
                        wypacza jego nauki na uzytek wladzy, na potrzeby kontrolowania
                        spoleczenstwa. Jezus nie nauczal nienawisci, nie nauczal wyzysku,
                        nie nauczal niczym nie okielznanej agresji wiec skad
                        u "chrzesciajan" ta nagla nienawisci do "innych" ludzi. Jak
                        wytlumaczyc brutalna agresje jakby nie bylo chrzescijanskiej
                        spolecznosci przeciw ludziom, ktorzy nam nic nie zrobili i zrobic
                        nie moga. Jak wytlumaczyc slepe posluszenstwo spoleczenstwa wobec
                        wladzy, ktora niszczy dorobek wlasnego spoleczenstwa? Jak
                        wytlumaczyc aprobate jawnych przestepstw wladzy?

                        Nauki Jezusa jak widac ida na marne. Malo kto jest w stanie myslec
                        na wlasnych nogach, wiekszosc bez chwili namyslu polyka spreparowana
                        na ich uzytek bezczelna propagande. Bo co tu sie namyslac, "starszy
                        pan z dostepem do Boga" balamuctw by przeciez nie glosil,hehehe.
                        • beatamc Re: madrzy francuizi 06.02.09, 21:22
                          chyba po raz pierwszy sie z Toba nie zgodze w 100%.
                          1# Jezus juz sie w grobie nie moze przewrocic.
                          2# jak zasugerowalam wyzej, duzo bardziej slepo posluszni sa wyznawcy innych
                          wiar. Mi osobiscie chrzescijanie wydaja sie bardziej 'otwarci' w porownaniu
                          chociazby z muzeumanami, czy zydami ortodoksyjnymi.Pewnie im sie odwrotnie
                          wydaje :D
                          3# > Nauki Jezusa jak widac ida na marne.
                          Patrzac na Europe, ktora jest z znacznym stopniu chrzescijanska...czy
                          rzeczywiascie na marne? Jakos wojen tam coraz mniej... MOze mi sie tak tylko
                          wydaje, ale skonczyla sie epoka ogromnego wplywu kosciolanaludzi. Mam wrazenie,
                          ze oddala sie wraz z pokoleniem moich rodzicow coraz bardziej.
                          Zreszta, jak dzieje ludzkosci pokazuja czlowie to takie stwrzenie, ktore lubi
                          kontrolowac i byc kontrolowanym. Zaczelo sie od rodziny: tata, mama, dziecko. Sa
                          rzadzacy i buntownicy. Malo tego, nawet w sobie mamy te skrajnosci. Jednym
                          ulegamy, drugim rozkazujemy. ok starczy, bo mi wypracowanie z polskiego wyjdzie.
                          apropos Stanow,to raczej kraj buntownikow, reformatorow itp. Mulat
                          prezydentem, ostatnim tego dowodem. Wydaje mi sie tez, ze ludzie w Stanach
                          nauczyli sie inteligentnie buntowac.
                          • iamhotep Re: madrzy francuizi 06.02.09, 23:56
                            beatamc napisała:

                            > chyba po raz pierwszy sie z Toba nie zgodze w 100%.

                            > 1# Jezus juz sie w grobie nie moze przewrocic

                            Skad ta pewnosc? Jesli byl czlowiekiem to jak najbardziej sie
                            przewraca. No chyba, ze dajesz wiare pozniejszej legendzie
                            o 'zmartwychwstaniu' ...:)

                            • iamhotep Re: madrzy francuizi 06.02.09, 23:57
                              No i znow kawal postu zjadlo:(
                        • edytkus Re: madrzy francuizi 06.02.09, 21:42
                          iamhotep napisała:


                          Jezus (...)
                          > nie nauczal niczym nie okielznanej agresji wiec skad
                          > u "chrzesciajan" ta nagla nienawisci do "innych" ludzi. Jak
                          > wytlumaczyc brutalna agresje jakby nie bylo chrzescijanskiej
                          > spolecznosci przeciw ludziom, ktorzy nam nic nie zrobili i zrobic
                          > nie moga.


                          i tu mi nie pasuje fakt opisany w biblii wedle ktorego rozzloszczony
                          Jezus wypedzil kupcow ze swiatyni :O
                          • iamhotep Re: madrzy francuizi 06.02.09, 23:13
                            Mniejsza o to czy "fakt" czy legenda ale ten opis biblijny mi
                            wlasnie pasuje - nie sadzisz, ze gdyby Jezus zyl w dzisiejszych
                            czasach to patrzylby z przymrozonym okiem na poczynania
                            roznych Dobsonow, Robertsow, czy chocby tego opaslego fjuta Warrena,
                            czy dajmy na to papierzy, kardynalow, biskupow? Czy moze by ich
                            popedzil, jak tych sprzedajnych kupcow?
                            • edytkus Re: madrzy francuizi 06.02.09, 23:30
                              ale gdzie w tym milosc do blizniego?
                              • iamhotep Re: madrzy francuizi 06.02.09, 23:59
                                Sprzedajnej ... milosci do blizniego?

Inne wątki na temat:
Pełna wersja