szukanie i kupowanie domu oraz pozyczka - porady..

17.02.09, 02:35
... wszelkie, wszelkie, wszelkie!

Jak powszechnie wiadomo jest to trudny i emocjonujacy proces, wiec
wszelkie spostrzezenia, wszelkie uwagi sa mile widziane. Nie chcemy
popelnic duzo bledow, bo niektore sa nie od unikniecia.

Na co uwazac rozmawiajac z agentem, z brokerem...
Na co patrzec ogladajac dom, oprocz dachu, fundamentow itp.

No jednym slowem wszelkie rady i spostrzezenia... WIELKIE DZIEKI!
Monia

P.S. Trzymajcie kciuki za nas. :-)
    • artremi Re: szukanie i kupowanie domu oraz pozyczka - por 17.02.09, 03:45
      Wlasnie ostatnie wiadomosci, ze ma byc tax credit $8,000 dla osob
      ktorzy kupia do konca listopada. Moze to byc dobry okres do szukania
      i kupienia domu.

      money.cnn.com/2009/02/13/real_estate/homebuyer_tax_credit_finalized/index.htm?postversion=2009021617
      • edytkus Re: szukanie i kupowanie domu oraz pozyczka - por 17.02.09, 05:55
        artremi napisała:

        > Wlasnie ostatnie wiadomosci, ze ma byc tax credit $8,000 dla osob
        > ktorzy kupia do konca listopada. Moze to byc dobry okres do
        szukania
        > i kupienia domu.

        ja mam nadzieje ze sie zalapie (jeszcze nie robilismy rozliczenia)
        na ten poprzedni, jest o 500 dol. mniejszy ale jest tyle ulg wg
        ktorych mozna go nie splacac ze tylko idiota nie wzialby free money
        ;)



        moja rada bedzie co do samego mortgage, warto sobie dobrze policzyc
        czy przypadkiem nie oplaca sie dac najnizszego mozliwego
        downpayment. Jezeli roznica w miesiecznych ratach wyniesie +/- $200
        to IMO lepiej zostawic sobie kase w kieszeni i wziac oficjalnie
        wieksza pozyczke a mimo to splacac o te pare stow wiecej. Wtedy nie
        ma takiego stresu ze co miesiac trzeba miec tyle a tyle (dzisiejsza
        ekonomia!) i mozna pare lat wczesniej splacic dom niz przy mniejszej
        pozyczce na ten sam okres czasu, albo przeznaczyc extra gotowke na
        renowacje i usprawnienia, ktore moga przyniesc wiecej zysku. Jesli
        kupujesz dom z mysla o rychlej odsprzedazy psotaraj sie zeby Twoj
        poczatkowy koszt wziecia kredytu byl jak najnizszy. Mam nadzieje ze
        nie namotalam za bardzo.


        Jesli chodzi o inspektora to np. w NJ przy nowym domu nie jest w
        sumie potrzebny - co wyjdzie w ciagu roku jest na gwarancji, na dach
        gwarancja jest 10 lat, a na konstrukcje jest gwarancja stanowa tez
        na min. 10 lat. Warto sprawdzic czy dom nie jest w okolicy w ktorej
        bedzie zalewany w czasie deszczu - IMO najlepiej na ogledziny wybrac
        sie tuz po ulewie ;)
    • rhodeisland Re: szukanie i kupowanie domu oraz pozyczka - por 17.02.09, 04:25
      Nie ogladaj sama domu (chyba, ze naprawde sie na tym znasz), ale do
      ogladania domu, o ktorym powaznie myslisz zabieraj building
      inspector.
      • leosi SUKCES 17.02.09, 14:22
        Jak chcesz osiagnac Sukces to sie naucz z Poradnika Sukces.
        Zwykly mandat za parkowanie
        - nie zaplacilem - bo zona poczytala w poradniku ?
        Zwykly dom
        no nie kupilem zwyklego domu
        - bo w poradniku bylo, ze dom to inwestycja - wiec kupilem 2 rodzinny
        bede mial dodatkowe drobne do renty.
        Jestem na zasilku dla bezrobotnych i
        - czytajac Poradnik Sukces - mam zasilek i wiem jak szukac pracy.

        Czasami warto skorzystac z fachowej porady szczegolnie jezeli to sa
        moje pieniadze.
    • marekatlanta71 Re: szukanie i kupowanie domu oraz pozyczka - por 17.02.09, 14:48
      1. Sprawdz raport kredytowy i score swoj i meza.
      www.equifax.com/fico-credit-score/
      2. Na bankrate.com popatrz na ile masz szanse sie zakwalifikowac. Realnie nie
      powinnas brac kredytu ktorego splata przekracza 30% dochodow NETTO po odjeciu
      wszelkich zobowiazan stalych (inne kredyty). Wiem, ze "oficjalna" zasada jest
      inna (33% brutto), ale chodzi o to zeby sie nie zarznac. Druga sprawa - banki
      beda znacznie chetniejsze (czytaj nizsze oprocentowanie) jak bedziesz miala 20%
      wplaty wlasnej. Jezeli masz 401K to wziecie "kredytu" z 401K na te 20% moze byc
      dobrym rozwiazaniem - to taki smieszny kredyt bo nikt o nim nie wie, a sama
      sobie splacasz odsetki.

      3. Splac wszelkie karty kredytowe i przestan ich uzywac. Plac debetowka.
      Conajmniej 45 dni zanim wystapisz z wnioskiem o kredyt

      4. Jezeli masz jakies male/latwo splacalne kredyty (meble itp.), to je splac jak
      najpredzej.

      5. Na bankrate.com znajdz bank ktory jest najbardziej zdesperowany i zrob w nim
      prekwalifikacje kredytu. Dadza Ci papier z cyferka. Ten papier robi WIELKIE
      wrazenie na sprzedajacych bo mowi ze stac Cie na dom. Oczywiscie zakwalifikuja
      Cie na jakas abstrakcyjnie wielka kwote - taka zebys potem musiala jesc $1 menu
      w McDonalds zeby splacic odsetki.

      6. Pamietaj ze dom to nie tylko splata kredytu, ale i podatki, HOA, utrzymanie
      ogrodka (wbrew pozorom bardzo kosztowne) + znaczco wieksze rachunki za wode,
      swiatlo, gaz itp. niz do tej pory mialas. A pierwszy dom to takze spore wydatki
      na rozne duperele ktore nagle okazuja sie niezbedne (np. kosiarka do trawy). No
      i zostaje problem zaluzji, firanek, zaslon itp. Wszystko kosztuje wiec przygotuj
      sie zeby po closingu nadal miec kilka tys. USD na "drobne wydatki".

      7. Jak juz jestes gotowa z tym wszystkim to do dziela i szukaj wymarzonego domu.
      Najpierw okolica - sprawdz jacy ludzie mieszkaja (najlepsza szybka metoda to
      obejrzenie zaparkowanych samochodow), jakie sa szkoly i jak jest z dojazdem.

      • magdamajewski Re: szukanie i kupowanie domu oraz pozyczka - por 17.02.09, 15:18
        dokladnie jak Makek mowi. 33% czy jak niektore zrodla mowia 28% to
        moim zdaniem nie jest najlepsze rozwiazanie. Usiadz z mezem,
        policzcie ile wydajecie na zycie (jedzenie, chemie, jakies ubrania,
        czasmi wyjscie, czy cos niespodziewanego co trzeba kupic), ile
        kosztuja was inne opaty tym samochow inne pozyczki (jesli sa). Jesli
        macie dziecki to mniej wiecej popatrz ile na nie wydajecie. To
        wszystko podsumuj, zobacz ile NETT przynosice do domu (tylko stale
        dochody, nie licz premi, bonusow czy jakis dodtkowych pieniedzy bo
        to raz jest innym razem tego nie ma). Zostaw sobie choc mala porcje
        ktora mozesz odlozyc. splac wszystkie karty kredytowe (jesli masz
        balance) bo jesli teraz masz problem z ich splaceniem to po kupnie
        domu bedzie jeszcze ciezej. Pamietaj ze w swoich miesiecznych
        wyliczeniach zawsze poninnow byc cos "extra" na wypadek drobnych
        (tfu, tfu na wieksze) napraw domowych. U nas w pare dni po
        przeprowadzce poszla woda i hydraulika trzeba bylo wolac. Cale
        szczescie ze tylko zapchana byla i w sumie drogo to nie kosztowala
        ale i tak w niedziele policzyl sobie 2 stawke..
        Aha przy closing nacisnij swojego prawnka zeby dal ci dokladnie
        wyliczenie ile bedziesz musiala wpracic pieniedzy przy podpisaniu
        umowy. my wplacalismy plowe down payment na poczastku i potem miala
        byc druga plowa przy closing. na 2 godziny przed closing prawnik
        zadwonila i powiedzial ze tile i cos tam jeszcze wyszlo wiecej niz 2
        polowa down payment i trzeba bylo "przyniesc" ponad 3tys wiecej....
    • inletka Re: szukanie i kupowanie domu oraz pozyczka - por 17.02.09, 15:31
      Prawie wszystko bylo wczesniej powiedziana ale ja bym ci radzila
      zwrocic uwage przy podpisywaniu umowy ze masz ubezpieczenie na rok
      od sprzedajacego na wypadek jak cos sie w tym czasie zepsuje.
      Ja tego nie dopilnowalam i jak to czesto jest w zyciu zaraz po
      wprowadzce pewne rzeczy zakonczyly swoj zywot ale juz na moj koszt.
      • marekatlanta71 Re: szukanie i kupowanie domu oraz pozyczka - por 17.02.09, 15:53
        Pociesz sie ze firma ktora gwarantowala te naprawy - American Home Shield ma
        obecnie class action lawsuit przeciw nim o to ze pieniadze brali a naprawiac nie
        chcieli...
        • edytkus Re: szukanie i kupowanie domu oraz pozyczka - por 17.02.09, 16:02
          to wsyzstko co tu wczesniej zostalo napisane odnosnie kosztow zycia,
          splat kart itd. wyliczy Ci najlepiej financial adviser biorac pod
          uwage wydatki ktore nie przyjda Tobie nawet do glowy. Taka rozpiske
          mozna tez przedstawic w banku i tez robi dobre wrazenie (jesli
          wydatki sa rozsadne rzecz jasna). Z jednym sie tylko nie zgodze,
          Marek napisal zeby splacic karty min. 45 dni przed umowa, samo
          splacenie jest oczywiscie bardzo dobrym pomyslem ale naprawa credit
          score zajmuje lata a nie pare tygodni.
          • marekatlanta71 Re: szukanie i kupowanie domu oraz pozyczka - por 17.02.09, 17:53
            Edytko - ja w tym siedze na codzien :)
        • inletka Re: szukanie i kupowanie domu oraz pozyczka - por 17.02.09, 16:22
          marekatlanta71 napisał:

          > Pociesz sie ze firma ktora gwarantowala te naprawy - American Home
          Shield ma
          > obecnie class action lawsuit przeciw nim o to ze pieniadze brali a
          naprawiac ni
          > e
          > chcieli...

          Moze i tak jest bo moja sprawa jest sprzed 10 lat ale znam osoby
          ktore bardzo duzo na tym skorzystaly bo tez pare rzeczy im sie
          zepsulo w przeciagu roku a to ubezpieczenie kosztowalo wtedy chyba
          100$ wiec warto bylo.
    • beatamc Re: szukanie i kupowanie domu oraz pozyczka - por 17.02.09, 16:42
      o stonie finansowej juz prawie wszystko bylo napisane.
      Latwiej jest radzic jak sie zna jakies szczegoly... duzo zalezy do czego wam
      ten dom jest potrzebny (inwestycja, tylko lokal do mieszkania, na ile lat,
      chcecie nowy, do remontu....?itp) Macie dzieci, planujecie...?
      Trzeba wziac kartke papieru i spisac rzeczy, ktore wam sa niezbedne w domu i
      takie, ktore bylyby super gdyby byly (kominek, granit, duzy ogrod...)
      Lokalizacja jest bardzo wazna. np dzis sie dowiedzialam, ze na brooklynie
      (jakas rzadowa stona podaje lokacje, gdzie jest ich najwiecej) panuja
      bedbugs...kup taki dom, to Cie czekaja pozadne straty na dziendobry. Moj kuzyn
      kupil dom z termitami (lokalizacja blisko lasu) , dlatego warto zainwestowac w
      inspektora. Inne niespodzianki czychaja w metopoliach, inne w malych
      miasteczkach, inne na przedmiesciach. Chcecie wolnostojacy, w komunity(wiekszy
      dalnpejment wymagany), blizniak...?
      Kupujac nowy dom bedziesz miala mniej problemow niz ze starym, a jeszcze mniej
      od domu kupionego od banku. Od banku korci cena, ale inwestycje czesto moga
      osiagnac spore dziesiatki tys. (grzyb, popekane rury, elektyka,
      dach......nieplacone podatki....)
      Mozesz sprecyzowac jakiego domu szukacie? Bedzie latwiej radzic.
      • monie_pl rodzaj domu... 17.02.09, 17:20
        Beamtac,

        To rzeczywiscie dobre uwagi i pytanie.

        CO do rodzaju domu:
        - condo, twin, townhouse odpadaja, bo my jestesmy strasznie
        niezalezni i wolimy sami niz zeby mi ktos sie do mojego domu
        wtracal, a za HOA to tak nie wiele dostajesz ze szkoda gadac.
        - dom wolnostojacy z jakims tam ogrodem (ale nie duzym, bo jak plant
        killer jestem), 3 sypialnie i minimum 1,5 lazienki, a i moj M to
        musi, no po prostu musi miec swoj garaz, bo jednak chce sobie cos
        tam podlubac i przy samochodzie popracowac itp., a kominek tez jest
        na liscie, ale jak nie ma to mozna dostawic tzw. koze, ktore tez nam
        sie podobaja
        - dzieciow brak, choc mgliste plany sa, wiec szkoly sa dla nas wazne
        o tyle, ze jak chce sie sprzedac to ludzie na to patrza
        - z wlasnego doswiadczenia wiem, ze na wlasne zycie mozna patrzec z
        duza przewidywalnoscia maximum 5 lat do przodu i tak na ten dom
        patrzymy, choc okolica gdzie ten dom, ktory znalezlismy jest na
        prawde ciekawa.

        BedBUG - czy to nie ejst tak, ze one siedza uspione w materacach?
        Wiec jesli dostaje pusty dom, to nie powinno byc z takimi robalami
        problemu... tak na zdrowy rozsadek.

        Pozdrowionka
        Monia
    • monie_pl Dzieki za porady... 17.02.09, 16:49
      Troche pracy domowej juz zrobilismy:
      1. score M sprawdzony i ostatnio podskoczyl do 780 ale moj jest
      znacznie nizszy bo jestem tutaj tylko kilka lat i niestety karty
      kredytowej nigdy nie mialam - zobaczymy
      2. kredytow zadnych nie mamy, bo posplacane, a jedyna uzywana karta
      kredytowa sie wlasnie konczy splacac
      3. policzylismy na ile nas stac bardziej od strony ile miesiecznie
      chcemy wydawac na rate kredytu mieszkaniowego i tak nam wyszlo, ze
      jestesmy strasznie konserwatywni: 1/3 kredyt, 1/3 koszty zycia
      wszelkie, 1/3 wolne
      4. downpayment bedzie tylko na 10%, bo bedziemy kupowac cos do
      remontu i po roku chcemy zrobi RE-APPRAISAL domu, zeby pozbyc sie
      PMI i obnizyc raty na papierze, ale ciagle tyle msamo splacac
      5. rachunki za wode beda takie same lub mniejsze, bo teraz
      wynajmujemy dom i sami placimy, a mamy zamiar zainstalowac
      elektryczny sysmte ogrzewania do kazdej lazienki i w kuchni...
      mniejsze zuzycie wody, bo nie trzeba czekac na zlanie zimnej zanim
      ciepla doplynie, a koszt inwestycji nie jest wielki, a tez firma
      energetyczna doplaca, bo oszczedniejszy niz ten tradycyjny system
      6. dom juz znalezlismy (choc ciagle jescze sie rozgladamy), bo
      ogladalismy od jakiego czasu i jest to tzw najgorszy dom w dobrej
      dzielnicy, wiec stracic raczej trudno
      7. na razie ogladamy sami, ale oczywiscie wezmiemy inspektora do
      posprawdzania wielu rzeczy, bo moj M to taki co to o najdrobniejsze
      rzeczy spyta, wiec bez takiego fachowego ogladania sie nie obejdzie.

      No i to na razie tyle.

      Pytnia do Was:
      1. czy ktos przechodzil re-appraisal, zeby pozbyc sie PMI o ktorym
      napisalam powyszej?
      2. czy gwarancja sprzedajacego na dom ponad 30-to letni jest mozliwa
      do otrzymania? Czy to tylko na nowe domy?

      Dzieki za porady i jak Wam sie cos jeszcze przypomni to prosze
      wrzuccie...
      Monia
      • aneta05 Re: Dzieki za porady... 17.02.09, 17:00
        tym inspektorom to bym az tak bardzo nie ufala, sprawdzaja
        podstawowe rzeczy, ale jak przychodzi co do czego to mozecie miec
        mnostow roznych niespodzianek na ktore inspektor nie zwrocil uwagi
        lub nie mogl (na przyklad rozbierajac sciany przy jakis
        przebudowach, kujac stre kafelki etc.)
        • madzia-ny Re: Dzieki za porady... 17.02.09, 17:52
          My ze slyszenia to tez znalismy tylko takich ktorzy przyszli,sie
          pokrecili za wiele nie wypatrzyli i spoko sprawa przeszla bez
          echa.Ale jak sprzedawalismy dom kupcy sobie wzieli inspektora,dodam
          ze dom byl w niezlym stanie,mieszkalismy tam pare lat i maz
          wiekszosc rzeczy sam robil-lacznie ze zrobionym dachem.Inspektor
          owszem pokrecil sie ,wszedl na dach,pozagladal wszedzie a potem jak
          sie okazalo raport byl na prawie 100 stron i wlasciwie to nalezalo
          by caly dom od poczatku postawic zeby pasowalo dla tego
          inspektora,do wszystkiego bylo jakies "ale".No i moze o to chodzilo
          kupcom,oni zaproponowali mniejsza cena a my chca sprzedac szybko
          musielismy troche sie potargowac i opuscic z ceny.Czyli w tych
          czasach jak teraz dobrze wziac dobrego inspektora.Jakby ktos
          potrzebowal to gosciu byl z firmy Heimer.
          • madzia-ny Re: Dzieki za porady... 17.02.09, 18:01
            Nasz dom mial okolo 80 lat i nasza adwokatka powiedziala ze w NY
            jest takie prawo ze placimy 500 dol i kupiec nie ma prawa nas pozwac
            do sadu czy roscic czegokolwiek od nas jesli cos jest z domem nie
            tak lub cos sie stanie.
        • magdamajewski Re: Dzieki za porady... 17.02.09, 18:36
          doklanie, u nas przelecial po wierzchu - pozniej to wylazlo w
          praniu, bo nie powiedzial nam ze rura (ta co sie zapchala) jest zle
          zainstalowana,
      • marekatlanta71 Re: Dzieki za porady... 17.02.09, 17:57
        > 1. czy ktos przechodzil re-appraisal, zeby pozbyc sie PMI o ktorym
        > napisalam powyszej?

        Przy obedcnie spadajacych cenach domow, za rok moze sie okazac ze masz kredyt na
        110% wartosci a nie na 90%.

      • edytkus Re: Dzieki za porady... 17.02.09, 22:41
        monie_pl napisała:
        > 1. czy ktos przechodzil re-appraisal, zeby pozbyc sie PMI o ktorym
        > napisalam powyszej?


        nie odpowiem na pytanie, ja nie place PMI a moj downpayment byl
        nizszy niz 20% i IMO jesli ktos nie wplaca min. 25% traci wplacajac
        wiecej niz 5%, tym bardziej jesli ma plany tylko na 5 lat ;)


        Ps. Marek, nie watpie ze siedzisz w tym czy owym ;) ale jak
        sprawdzalam swoj score kilka razy przed kupnem domu tak nigdy sie
        nie zmienil nawet po splaceniu z miejsca wszystkich dlugow. Chyba
        ze masz na mysli credit score ustalany przez indywidualne banki,
        wtedy to moze byc calkiem inna historia.
        • maruda78 Re: Dzieki za porady... 20.02.09, 18:47
          edytkus napisała:

          > ja nie place PMI a moj downpayment byl
          > nizszy niz 20% i IMO jesli ktos nie wplaca min. 25% traci wplacajac
          > wiecej niz 5%, tym bardziej jesli ma plany tylko na 5 lat ;)
          >

          A jak to zrobilas Edykus? Myslalam, ze to raczej nie do obejscia i jak sie nie
          ma 20% downpayment to PMI trzeba oplacic.
          No i czemu oplaca sie placic albo %25 albo jak najnizszy downpayment?
          Sorki, zielona jestem w temacie, chetnie sie dowiem wiecej.

          M.
          • marekatlanta71 Re: Dzieki za porady... 20.02.09, 18:59
            Dawniej tak sie dalo. Mozna bylo brac tak zwany 80/10 czy 80/15. 80% to byl
            podstawowy kredyt a 10-15% to Home Equity - albo HELOC albo HEL. Ale banki
            ostatnio BARDZO boja sie takich rozwiazan, bo kolejnosc utraty kasy w przypadku
            foreclosure jest:
            - Ty
            - HELOC/HEL
            - mortgage

            Wiec obecnie dla banku danie HELOC/HEL w przypadku kupna domu to jak wyrzucenie
            pieniedzy w bloto i dodatkowo ich dokladne podeptanie.

          • edytkus Re: Dzieki za porady... 20.02.09, 20:32
            maruda78 napisała:


            > A jak to zrobilas Edykus? Myslalam, ze to raczej nie do obejscia i
            jak sie nie
            > ma 20% downpayment to PMI trzeba oplacic.

            Bank sam zaproponowal :) Bank ma gwarancje ze jesli nie bede mogla
            splacac domu zostanie odkupiony przez miasto za conajmniej taka sama
            kwote jaka za niego zaplacilismy. Z tego wynika ze jesli bank ma
            100% pewnosci ze nie traci na pozyczaniu PMI moze umorzyc.

            > No i czemu oplaca sie placic albo %25 albo jak najnizszy
            downpayment?


            well, jak policzysz roznice w miesiecznych ratach dopiero przy
            naprawde duzym downpayment znacznie sie zmniejszy. Nam roznica
            wychodzila $100-300 wiec to nie sa jakies kolosalne pieniadze a
            kredyt i tak bierze sie zazwyczaj na 30 lat. Wiec, IMO bezpieczniej
            jest nie wiazac sie umowa na maksymalna kwote a zostawic sobie jakis
            margines na wypadek np. utraty pracy. Przy czym mozna co miesiac te
            pare stow wykorzystac jako nadplate raty z zastrzezeniem ze ma byc
            wliczona w principal a nie interest. Czytalam gdzies ze nawet
            wplacenie stu dolarow miesiecznie extra moze zmniejszyc czas
            splacania az o 7 lat :O Poza tym jesli placi sie mniejszy
            downpayment zostaje w banku wiecej oszczednosci na wydatki rozne
            ktorych nagle przybywa (juz Marek o tym pisal). My kupilismy nowy
            dom a i tak zrobilismy przerobki, meble, drabina, kosiarka, jakies
            kwaitki, farby itp itd. i w pierwszy miesiac poszlo dwa razy wiecej
            kasy niz wyniosl downpayment :O i konca nie widac ;) Mysle ze przy
            starym domu wymagajacym remontu koszty sa jeszcze wyzsze. Ogladalam
            wczoraj jakis program o renovations na wlasne reke i tam bylo
            powiedziane ze na ogol koszty przekraczaja przewidywane o.. 100% bo
            zawsze cos. Wiec IMO lepiej zostawic sobie wiecej oszczednosci, dom
            nie zajac, 30 lat do szmaaat czasu, a tu czlowiek nie wie czy bedzie
            w stanie go utrzymac za pare miesiecy a co dopiero mowic o latach.
            My swojego domu w przyszlosci raczej sprzedawac nie bedziemy ale dla
            tych ktorzy planuja sprzedac w ciagu pieciu lat od kupna tez radzi
            sie zeby koszt poczatkowy byl jak najnizszy, bo to sa duze kwoty na
            ktore pozyczki sie nie bierze i w momencie podpisania umowy i
            przekazania ich prawnikom i bankom traca wartosc bezpowrotnie a przy
            dzisiejszej ekonomii to juz w ogole.
            Troche bardziej obrazowo. Kupilismy kiedys samochod, wzielismy
            kredyt na 6 lat i przez rok splacalismy wymagane miesieczne raty. Na
            koniec roku splacilismy calosc ale umowa byla taka ze jesli spalcimy
            w roku nei musimy placic interest wiec zostalo nam w kieszeni to co
            teoretycznie mialoby pojsc w interest a przez rok pieniadze w banku
            oszczedzaly na siebie swoj wlasny procent (nieduzy ale jednak). I
            tak przez rok mialam samochod i kase w banku, i jeszcze na tym
            zarobilam :) Nie wiem czy dzisiaj tez by sie tak udalo, czasy sie
            znacznie zmienily ale mniej wiecej tak wyglada wplacenie jak
            najnizszego downpayment - nie ma sie zwiazanych rak i stresu.
            Oczywiscie nie kazdemu to musi odpowiadac, i trzeba sobie naprawde
            dobrze wszystko przekalkulowac.
            • maruda78 Re: Dzieki za porady... 20.02.09, 20:55
              edytkus napisała:

              > well, jak policzysz roznice w miesiecznych ratach dopiero przy
              > naprawde duzym downpayment znacznie sie zmniejszy. Nam roznica
              > wychodzila $100-300 wiec to nie sa jakies kolosalne pieniadze a
              > kredyt i tak bierze sie zazwyczaj na 30 lat.

              Hmmm.. no tak, ale w momencie jesli musisz placic PMI jakies 200-300 miesiecznie
              plus wyzsze raty o te 100-300 (z powodu nizszego downpayment) to w sumie
              roznica jest jak na moj budget duza - jakies $400 srednio na miesiac.


              Wiec, IMO bezpieczniej
              > Przy czym mozna co miesiac te
              > pare stow wykorzystac jako nadplate raty z zastrzezeniem ze ma byc
              > wliczona w principal a nie interest.

              Moze to glupio brzmi, ale jak sie zastrzega, ze ma byc principal? W umowie o
              pozyczke?

              dzieki :-)

              M.
              • beatamc Re: Dzieki za porady... 20.02.09, 21:11
                > edytkus napisała:
                Czytalam gdzies ze nawet
                wplacenie stu dolarow miesiecznie extra moze zmniejszyc czas
                splacania az o 7 lat :O

                Przy pozyczce 500tys/30lat , 5,5% ,extra 100$/mies skraca czas o 2,5 roku.
                • edytkus Re: Dzieki za porady... 20.02.09, 22:15
                  beatamc napisała:

                  > Przy pozyczce 500tys/30lat , 5,5% ,extra 100$/mies skraca
                  czas o 2,5 roku.

                  nie chce mi sie liczyc (przyznaje bez bicia ze noga z matmy jestem)
                  ale nawet 2,5 roku to jest cos, a wzielas pod uwage ze zakazdym
                  razem gdy nadplacasz raty do principal on sie zmniejsza a tym samym
                  interest tez?
                  • beatamc Re: Dzieki za porady... 20.02.09, 22:35
                    tak
                    oszczednosc to niecale 50 tys. Raczej sporo...chociaz przy splaceniu prawie
                    miliona... Zostaje tylko nadzieja, ze za te 30 ten dom bedzie wart wiecej niz
                    ten milon.
                    (Skrot o niecle 7 lat, to w przypadku pozyczki 140tys.)
              • edytkus Re: Dzieki za porady... 20.02.09, 22:21
                maruda78 napisała:


                > Hmmm.. no tak, ale w momencie jesli musisz placic PMI jakies 200-
                300 miesieczni
                > e
                > plus wyzsze raty o te 100-300 (z powodu nizszego downpayment) to
                w sumie
                > roznica jest jak na moj budget duza - jakies $400 srednio na
                miesiac.


                dlatego musisz dobrze sobie wyliczyc czy Ci sie oplaca, ale skoro
                PMI, jak ktos wyzej pisal, placi sie tylko tymczasowo a calosc przez
                30 lat to i tak moze warto przemyslec czy te pare lat zrobi roznice?


                > Moze to glupio brzmi, ale jak sie zastrzega, ze ma byc principal?
                W umowie o
                > pozyczke?

                nie, w umowie w ogole nie ma mowy o nadplacaniu (chociaz moze byc
                kara za przedwczesna splate kredytu - to trzeba wziac pod uwage),
                ale na comiesiecznych payment slips bedziesz miec odpwoeidnie
                okienko do zaznaczenia, albo mozesz zrobic wlasny dopisek ze tyle a
                tyle extra idzie do principal (ale musisz gdzies o zaznaczyc,
                inaczej pojdzie w interest czyli pieniadze przepadna).


                >
                > dzieki :-)
                >
                > M.
              • edytkus Re: Dzieki za porady... 20.02.09, 22:21
                maruda78 napisała:


                > Hmmm.. no tak, ale w momencie jesli musisz placic PMI jakies 200-
                300 miesieczni
                > e
                > plus wyzsze raty o te 100-300 (z powodu nizszego downpayment) to
                w sumie
                > roznica jest jak na moj budget duza - jakies $400 srednio na
                miesiac.


                dlatego musisz dobrze sobie wyliczyc czy Ci sie oplaca, ale skoro
                PMI, jak ktos wyzej pisal, placi sie tylko tymczasowo a calosc przez
                30 lat to i tak moze warto przemyslec czy te pare lat zrobi roznice?


                > Moze to glupio brzmi, ale jak sie zastrzega, ze ma byc principal?
                W umowie o
                > pozyczke?

                nie, w umowie w ogole nie ma mowy o nadplacaniu (chociaz moze byc
                kara za przedwczesna splate kredytu - to trzeba wziac pod uwage),
                ale na comiesiecznych payment slips bedziesz miec odpwoeidnie
                okienko do zaznaczenia, albo mozesz zrobic wlasny dopisek ze tyle a
                tyle extra idzie do principal (ale musisz gdzies o zaznaczyc,
                inaczej pojdzie w interest czyli pieniadze przepadna).


                >
                > dzieki :-)
                >
                > M.
        • marekatlanta71 Re: Dzieki za porady... 20.02.09, 18:55
          > Ps. Marek, nie watpie ze siedzisz w tym czy owym ;) ale jak
          > sprawdzalam swoj score kilka razy przed kupnem domu tak nigdy sie
          > nie zmienil nawet po splaceniu z miejsca wszystkich dlugow. Chyba
          > ze masz na mysli credit score ustalany przez indywidualne banki,
          > wtedy to moze byc calkiem inna historia.

          Widzisz, bo to nie jest takie proste. Tak naprawde Credit Score zmienia sie
          nawet w ciagu dnia, bo jest statystyczna korelacja miedzy godzina w ktorej
          chcesz wziac kredyt a szansa na to ze zbankrutujesz. Wiem ze brzmi to smiesznie,
          ale tak jest.

          Banki raportuja Twoje finanse do biur kredytowych zwykle raz w miesiacu = jak
          splacisz kredyt dzien po tym jak wyslaly info, to nowa informacja pojawi sie na
          Twojej historii kredytowej dopiero za miesiac. Dlatego napisale conajmniej 45
          dni - to gwarantuje ze w momencie wystepowania o kredyt informacje o stanie
          zadluzenia beda aktualne. A wszelkie inne instytucje ktorym wisisz pieniadze sa
          znacznie bardziej nieprzewidywalne w przekazywaniu informacji i czasem trzeba
          ich pogonic telefonami zeby zaktualizowaly Twoje dane.

    • maruda78 Marek 20.02.09, 18:58
      Mam pytanie odnosnie ponizszego:

      > Jezeli masz 401K to wziecie "kredytu" z 401K na te 20% moze byc
      > dobrym rozwiazaniem - to taki smieszny kredyt bo nikt o nim nie wie,
      > a sama sobie splacasz odsetki.

      Jak to dziala konkretnie i sie nazywa?
      No i nie lepiej by wyzerowac 401K i uzyc ten dodatkowy 8K podatkowy bonus na
      poczet zaplaty podatku od zlikwidowanego 401K? (o ile sie orientuje, first time
      home buyers nie musza placic kary za przedwczesna likwidacje, ale podatek - owszem)
      W koncu pozyczka jak pozyczka, splacic ja z czegos trzeba.

      Z gory dzieki za porady :-)
      M.

      • marekatlanta71 Re: Marek 20.02.09, 19:03
        401K loan. Moim zdaniem najbardziej genialny kredyt jaki mozna wziasc na dom.
        Mozesz sobie sama zdecydowac jak dlugo chcesz go splacac (nawet do 30 lat), nie
        placisz od tego zadnych podatkow, odsetki placisz SAMEMU sobie a jedyny
        prawdziwy koszt to jakas drobna oplata manipulacyjna (kilkadziesiat USD rocznie).

        Jedyna wada jest taka ze jak pojdziesz na foreclosure, to wtedy ten "kredyt"
        staje sie "401k withdrawal" = musisz zaplacic od niego olbrzymi podatek i kare.
        To samo nastepuje jak przestaniesz splacac ten "kredyt".
        • maruda78 Re: Marek 20.02.09, 19:08
          Dzieki :-)
          Nie ma to jak fachowa porada od kogos kto sie zna na rzeczy.

          M.

          Ps.: w ogole dziekuje za ten caly watek - kopalnia wiedzy!
          • leosi inwestycja 01.03.09, 19:59
            Jezeli chcesz zrobic na obiad zupe z zielonego groszku
            - to wydajesz $10
            - to porady z Forum sa dobre

            Jezeli chcesz kupic dom
            - to wydajesz $400 000
            - to porady z Forum dla banku i prawa sa nieistotne

            jak sie zupa nie uda --stracisz $10
            polegajac na Forum tracisz troche wiecej i na cale zycie
            Forum podaje z zycia wziete sytuacje
            -i takie ktore komus sie zdawalo ze robi dobrze
            Forum to kopalnia wiedzy uzyskiwana przy pomocy lopaty

            W poradniku Sukces sa
            --informacje fachowe rzetelne i zgodne z prawem
            - sa podane zrodla skad sa wziete

            Nie rozumiem dlaczego opowiesci z zycia bardziej zaciekawiaja
            i sa kontynuowane
            a watek SUKCES - nikt nie odpowiedzial

            Sukces nie kazdy moze jednak odniesc
            na Sukces to jednak trzeba zapracowac solidnie
            po Sukces to jednak trzeba pojechac do ksiegarni Nowego Dziennika
            stracic czas i pare $ by kupic ksiazke

            Widocznie wiedza z poczty pantoflowej jest miaradojna i przydatna -
            jak widac na zalaczonym Forum
            a wiedza rzetelna i fachowa nie potrzebna


            • iamhotep Re: inwestycja 01.03.09, 23:42
              > Widocznie wiedza z poczty pantoflowej jest miaradojna i przydatna -
              > jak widac na zalaczonym Forum a wiedza rzetelna i fachowa nie
              >potrzebna

              leos, ales mnie rozbawil:)
              Tak jak bys nie wiedzial ze "fachowiec fachowcowi" nie rowny. Zobacz
              ilu sowicie oplacanych "fachowcow" na czele bankow inwestycyjnych
              stoi a dupy daja jak nikt inny.

              Pomysl tylko ilu "fachowcow" napedzalo opinie publiczna do
              "prewencyjnej wojny" w Iraku podczas gdy niezliczone tlumy
              na "poczcie pantoflowej" przewidzialy do czego ta wojna doprowadzi?

              Malo tego, opowiadanie sie przeciw "prewencyjnej wojnie" Busha to
              postawa, w oczach "fachowcow", anty-amerykanska, hahaha.
              Dla kontrastu, w czasie wojny Clintona na Balkanach ci sami
              "fachowcy" nazywali opozycje do niej ... patriotyczna postawa,
              hahaha.
            • edytkus Re: inwestycja 02.03.09, 05:30
              nie no Leosi, zadna rozsadna osoba nie podejmie decyzji tylko i
              wylacznie na podstawie tego co ktos napisal na forum ale warto
              poznac dany problem z roznych perspektyw, czasem porady akurat sa w
              dziesiatke, mozna je rozwinac juz u "fachowcow" ale i fachowiec nie
              pomoze gdy nie wiadomo w czym ;)
            • marekatlanta71 Re: inwestycja 02.03.09, 16:31
              > --informacje fachowe rzetelne i zgodne z prawem
              > - sa podane zrodla skad sa wziete

              Polecam przeczytanie tej ksiazki:
              en.wikipedia.org/wiki/When_Genius_Failed
              Opisuje ona jak bardzo mozna wierzyc fachowcom. I to nie byle jakim, ale
              zdobywcom ekonomicznej nagrody Nobla.

              Mozna tez przesledzic zyciorys jednego z zdobywcow tejze nagrody:
              en.wikipedia.org/wiki/Robert_C._Merton
              > a wiedza rzetelna i fachowa nie potrzebna

              Rozumiem ze uwazasz ze nasze porady sa nierzetelne i niefachowe?
            • monie_pl Leosi i reszta... 02.03.09, 19:37
              Po pierwsze to bardzo dziekuje wszystkim (zaczynam jak na
              Oscarach! :-) ), ze poswiecili minute i podzielili sie
              doswiadczeiami z procesu tak emocjonujacego jakim jest kupowanie
              domu.

              Leosi,
              Ja raczej rozsadna jestem, wiec Forum nie jest moim jedynym zrodlem
              informacji, a poza tym jestli jeszcze nie jest to widoczne to dzieki
              rozwojowi internetu i portali spolecznosciowych gospodarka idzie w
              kierunku "wiedzy eksperckiej wsrod najblizszego otoczenia", bo jest
              ona coraz czesciej bardziej wiarygodna i efektywna. Niemniej dzieki
              za uwagi.

              A teraz chwila up-date:
              1. promesa kredytowa jest tylko na meza i ja nie ejstem w niej
              uwzgledniona, bo karty kredytowej kaos nie wyrobilam w ciagu kilku
              lat pobytu tutaj, wiec zadnego kredytu nie mam - blad zostanie
              wkrotce naprawiony, a i tak na tytule wlasnosci bedziemy oboje

              2. moj M jest osoba bardzo skrupulatna przy podejmowaniu decyzji
              finansowych, ale niestety dom to nie jest samochod ktory jednak jest
              produkowany w tysiacach egzemplarzy (mysle o tych wyprodukowanych w
              ciagu ostatnich 40 lat), wiec przeszedl lekki szok widzac jak
              ciekawy dom zniknal z rynku - musi przestawic swoje myslenie, ze
              jednak trzeba sie szybciej ruszyc z decyzja, a jak dla mnie to tylko
              oznaczalo, ze nie byl nam pisany tenze dom i ten nasz ciagle na nas
              czeka.

              3. pomimo powyzszego stwierdzenia progres nastapil:
              - jednak wykluczylismy okolice oddalone od naszych miejsc pracy -
              commute nie jest czyms zabawnym, a i koszty benzyny znow wkrotce
              wzrosna zgodnie z przewidywaniami
              - szukamy domu ktory nam sie podoba, a nie najlepszego deal'u, bo
              takowy nie istnieje jesli myslisz o domu a nie o inwestycji

              Jak sie sprawy rusza to pewnie znowu cos skrobne a tymczasem
              trzymajcie kciuki!
              Monia
              • leosi Re: Leosi i reszta... 04.03.09, 16:51
                oj zapomnialas o drobiazgu
                ----
                • monie_pl Re: Leosi i reszta... 05.03.09, 03:28
                  Zeby krotko odpowiedziec to musze podac informacje, ze mieszkam w
                  okolicach Seattle, wiec wiekszosc odpowiedzi na te elementy (wazne,
                  bardzo wazne!) juz odpowiedz mam.

                  Okolica na ktorej sie koncentrujemy to miejsce gdzie wszystko to
                  jest: dobre szkoly, niedaleko gory i jezioro obok, korkow
                  praktycznie brak (szczegolnie w porownaniu z LA), a koszty zycia nie
                  sa najwyzsze z mozliwych.

                  Tak wiec dom jest w takiej sytuacji NAJWAZNIEJSZY!
                  POzdrowionka
                  Monia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja