Spalil sie dom!

21.02.09, 17:49
Ale mielismy stracha ostatniej nocy i bylo nam bardzo cieplo od ognia. Sasiad
mial workshop na swoim podworku. Ten workshop jest tuz przy koncu naszego
podworka i plot jest drewniany. Jakby sie ten plot i obok drzewa zapalily to
mogloby sie przezucic na nasz dom, bo jest kilka drzew jedno przy drugim do
samego domu. Jak czesc jednego drzewa zaczynala sie palic to maz juz chcial
szykowac walizki.
Workshop zupelnie splonal i jakas mala szopa oboz czesciowo spalona.
Wszystko strazacy wygasili w jakas godzine.
Nigdy nie widzialam plonacego domu, a szczegolnie tak blisko. Przezylam tez
pozar sasiada bardziej niz myslalam.
    • iamhotep Re: Spalil sie dom! 21.02.09, 17:58
      Force was with you:) I niech pozostanie.
      Pozar z bliska jest straszny! Pozar TAK blisko - tragedia. Mam
      nadzieje, ze na ciele nikt nie ucierpial. Rozdygotane szczeki i rece
      to jeszcze pewnie troche potrwaja.
      • edytkus Re: Spalil sie dom! 21.02.09, 18:32
        ja bylam swiadkiem kilku powaznych sasiedzkich pozarow, szkoda
        straconego dobytku, wspomnien. Zastanawialam sie kilka razy co
        zabralabym ze soba uciekajac z plonacego domu i zawsze pierwsze na
        mysl przychodza mi albumy ze zdjeciami, komputer i file drawer -
        wsyzstkie trzy za ciezkie. IMO warto miec odpowiednie ubezpieczenie
        (Edyta, oplacacie renter's insurance?) na pokrycie straconych
        rzeczy. Moj znajomy strazak juz mi kilka razy zrobil wyklad zeby
        zglosic do fire prevention ze sasiedzi maja na drewnianych deck's
        grille bo wystarczy podmuch wiatru i wszystkie sasiednie deck'i sie
        zajma. Glupio kablowac na sasiadke (pomimo ze jej nie cierpie) ale
        przy najblizszej okazji zadzwonie ze skarga, juz jej zwracalam uwage
        ze nie moze miec grilla na czwartym pietrze, nawet w umowie mamy
        napisane "no smoke producing devices allowed." Nie mam zamiaru
        placic za czyjac glupote.


        PS. Przeciez jednej z naszych forumowych kolezanek kilka lat temu
        splonal dom, pisala o tym.
        • edytais Re: Spalil sie dom! 21.02.09, 19:11
          Wlasnie tak patrzac na tez pozar maz juz gotowy byl zlapac za sejf.
          W sejfie mamy twarde dyski ze wszystkimi zdjeciami oraz wazne dokumenty.
          Nicole chciala ratowac swoja ulubiona zabawke (webkinz zaba) oraz medale :)
          Emily: kocyk i webkinz. Michael??? on spal bo byla polnoc. Nicole sie zbudzila
          z powodu halasu syren i mojej paniki, bo jak zobaczylam czerwone swiatlo od
          ognia w naszej sypialni to wyskoczylam z lozka jak szalona i troche glosno
          budzilam meza :0
          Nicole zbudzila Emily. Emily chyba najbardziej z nas wszystkich sie bala.

          Co do kablowania na sasiadow to tutaj raczej chyba nikt by sie nie prezjal
          deckiem z grillem. Niby to nie wolno palic lisci w miescie, ale jest to cala
          jesienia i wiasna nagminne. Smierdzi to okropnie, szczegolnie jak ktos pali
          wielka sterte lisci dzien po deszczu!
          Nikt tego nie pilnuje i strazacy kaza wygasic tylko jesli ktos zadzwoni ze
          skarga.... JAk sie tu przenieslismy to jak sasiedzi palili to poprosilam, zeby
          tego nie robili. Kilka razy dzwonilam i straz przyjechala i kazali wygasic.
          Nasz sasiad zaraz obok raz cala sterte zapalil po srodku swego backyardu
          doslownie 2 metry od duzego drzewa.... wyzsze plomienie by siegnely do nizszych
          galezi. Zrobil on to w noc! Maz wylazl z lozka i wezem ogrodowym to zgasil!
          Wkurzylam sie, bo on tez palil z tym rozne inne paskudztwa (plastik).
          Smierdzialo to okropnie i bym nawiet nie wiedziala, ze cos sie pali gdyby nie
          to, ze z mezem jeszcze ogladalismy TV i strasznie nam sie dom zasmrodzil.
          Nastepnego dnia napisalam list do tego sasiada o tym, zeby nie palil, dolaczylam
          broszurke o szkodliwosci palenia lisci. FAcet jest stary (ale mieszka z nim 30
          letni syn). Zaproponowalam, ze jesli nie moze wrzucic tego do toreb, to ja mu
          to zgrabie :)
          Osobiscie z nim staram sie nie rozmawiac, bo on mial wylew i na dodatek ma tak
          niesamowity hillbilly akcent, ze ja nie rozumiem ani slowa nawet jak przez plot
          cos wspomni o pogodzie (tak przypuszczam, ze o tym)

          Jakbym zaczela o grillach i innych ogniach przy drzewach czy deckach to straz
          pozarna chyba by moj numer telefonu zablokowala....
          • majenkir Re: Spalil sie dom! 21.02.09, 19:46
            Medale do sejfu!!!

            No, toscie sobie uzyli....
            • jummymami Re: Spalil sie dom! 21.02.09, 21:55
              wspolczuje isciskam ,
              my wynajmujemy dom i ponoc jest ubezpieczony i wyposazenie, m mowil,
              ale zastanawia mnie czy naze gramoty tez czy tylko jego tzn, pralka
              i kuchnia ,itd. bo ponoc tak
              • miskidomleka Re: Spalil sie dom! 21.02.09, 22:50
                jummymami napisała:

                > wspolczuje isciskam ,
                > my wynajmujemy dom i ponoc jest ubezpieczony i wyposazenie, m
                mowil,
                > ale zastanawia mnie czy naze gramoty tez czy tylko jego tzn,
                pralka
                > i kuchnia ,itd. bo ponoc tak


                Typowo przy wynajmowaniu własne rzeczy trzeba sobie samemu
                ubezpieczyć, ubezpieczenie jakie kupuje właściciel zwykle obejmuje
                tylko to co jego. Radziłbym sprawdzić, tym bardziej, że takie
                ubezpieczenie własnych sprzętów jest dość niedrogie.
                • i.p.freely Re: Spalil sie dom! 21.02.09, 23:13
                  Z kablowaniem na sasiadow to roznie wychodzi. Czasem mozna pasc
                  ofiara wlasnej nadgorliwosci. Miekszkalam kiedys w gated community i
                  mialam do czynienia z kondo-gestapo. A to im sie wycieraczka nie
                  podobala a to grill na patio. Kablowali a potem placili kary jak za
                  zboze,LOL. Dla jednej kablowiczki miarka sie przebrala jednego roku
                  kiedy w czasie Wielkanocy zadzwinila na policje zglaszajac te
                  wszystkie "pojazdy zaparkowane na parkingu dla wszyskich na terenie
                  posesji". Jednym z tych zaparkowanych pojazdow byl samochod mojego
                  syna. Dwa inne tez nalezaly do czlonkow rodziny innych wlascicieli
                  kondomniow. Suma sumarum - kablowiczce sie uzbieralo i musiala
                  wybulic pare tysiecy, za kare LOL.
              • artremi Re: Spalil sie dom! 22.02.09, 01:42
                Co do ubezpieczenia rzeczy lokatorow, to na 99% landlord tego nie robi. On ubezpiecza budynek, czyli swoja wlasnosc. Warto sobie wykupic renter's insurance bo to nie jest drogie.

                A Edycie to wspolczuje takiej przygody. Czasami sie dziwie, ze wiecej domow w Ameryce sie nie pali, bo chyba wiekszosc budowana jest z drewna i dykty. Nawet czesto "insulation" na strychu jest robiona ze starych gazet. Duzo nie potrzeba zeby taki dom splonal.
                Kiedys tu wspominalam, ze kolezanka na Florydzie gdy wrocila z rodzina z wakacji, zastala swoj dom spalony (lacznie z samochodami w garazu). Dom splonal po uderzeniu pioruna podczas burzy.

                Warto miec kopie wazniejszych dokumentow i trzymac je np u rodziny, w pracy, lub safety deposit box.
                • jummymami Re: Spalil sie dom! 23.02.09, 01:48
                  a to sprawdze czy my tez tym ubezpieczeniem objeci jestesmy

                  czy wszystkie domy(drewniame) ;) sa nieszczelne, z kontakto leci
                  zimne powietrze oraz sa szpary w podlodze miedzy wykonczeniem a
                  sciana, poza tym wkontrakcie mamy wpisany kominek no i jest ale nie
                  dziala, czy mozna cos z tym fantemzrobic ?
                  • edytkus Re: Spalil sie dom! 23.02.09, 04:27
                    jummymami napisała:

                    > a to sprawdze czy my tez tym ubezpieczeniem objeci jestesmy

                    to ubezpieczenie musisz wykupic na wlasna reke, nie licz na
                    landlorda, wiekszosc ma tylko podstawowe na straty koknstrukcyjne.


                    > czy wszystkie domy(drewniame) ;) sa nieszczelne,

                    nie :), ale stare, nie remontowane tak (nie maja izolacji, drzewo z
                    czasem sie kurczy)


                    >z kontakto leci
                    > zimne powietrze

                    ja mam nowy dom a z jednego kontaktu wieje pomimo ze akurat ta
                    sciana nie wychodzi na zewnatrz

                    oraz sa szpary w podlodze miedzy wykonczeniem a
                    > sciana,

                    podlogi po prostu zostaly odwalone, nic na to nie poradzisz oprocz
                    np. nabicia szerszego moldingu

                    poza tym w kontrakcie mamy wpisany kominek no i jest ale nie
                    > dziala, czy mozna cos z tym fantem zrobic ?

                    o ile nie bylo zaznaczone "working fireplace" mysle ze nie, na
                    dodatek landlord moze miec pretensje ze to Wy cos zepsuliscie bo
                    maintenance w mieszkaniu nalezy do lokatora (chyba ze jest inaczej
                    zastrzezone). Nasi lokatorzy maja tak w umowie ale wolimy sami sie
                    zajac - przynajmniej mamy pewnosc ze co trzeba jest zrobione.
                    • miskidomleka Re: Spalil sie dom! 23.02.09, 19:24
                      edytkus napisała:

                      > o ile nie bylo zaznaczone "working fireplace" mysle ze nie,

                      Naprawdę tak może być? Jeśli nie jest to kominek wyłącznie ozdobny
                      tylko zepsuty (jak może w ogóle "nie działać" kominek?), to chyba
                      wina jest po stronie landlorda.

                      A czy w umowie jest "2 łazienki" czy "2 działające łazienki z ciepłą
                      i zimną wodą i kanalizacją". Bo wg. powyższej tej logiki, jesli jest
                      tylko to pierwsze, to landlord miałby prawo postawić niepodłączone
                      do niczego umywalkę, wannę i muszle klozetową, i uważac, że się
                      wywiązał.
                      • edytkus Re: Spalil sie dom! 24.02.09, 01:46
                        lazienka to pojecie ogolne a kominek to detal. NIektore kominki
                        pelnia wylacznie dekoracyjna funkcje. Jesli od poczatku nie
                        skarzylas sie na wady zlosliwy landlord moze Cie posadzic o zepsucie
                        - jak udowodnisz ze nie Ty zepsulas? Ale, nie wiem czy z kominkiem
                        to mozliwe, ale byc moze landlord specjalnie cos zepsul, odlaczyl,
                        zamknal zebyscie nie mogli uzywac z jakiegos powodu - nie wiem, moze
                        nie chcial czyscic komina, bal sie pozaru? Pewna znana mi osoba
                        reklamowala mieszkanie do wynajecia tym ze ma wanne z jacuzzi.
                        Lokatrozy sie wproadzili i cala rodzina korzystali z tej wanny
                        dzien w dzien, gdy pierwszy rachunek za wode przyszedl na ponad $500
                        (to juz bylo pare lat temu) jej maz poodlaczal jakies przewody w
                        wannie i wyszlo na to ze jacuzzi jest zepsute, a lokatorzy myslac ze
                        sami popsuli w ogole sie nie dopominali o naprawe.
                        • jummymami Re: Spalil sie dom! 24.02.09, 02:21
                          nie jest dekoracja, kominek powinien dzialac, wlasciciel zastrzegl
                          wczas ze kominek nadawal sie do reperacji(gas), jezeli chodzi o
                          ubezpieczenie, maz twierdzi ze jestesmy nim objeci hm... musze mu
                          wierzyc
                          dom jest ponoc 4 lata stary, wiec z tego zalozenia wychodzi ze
                          robota zostala odwalona ;( nic i tak szukamy czegos innego ale mnie
                          barrrrdzo szkoda naszych pieniedzy na cholerne ogrzewanie bo leci
                          prawie ciurkiem, a rachunek za prad 500 co miech buuuuuuuu
                          m woli byc cich i placic a ja natomiast nie ;) ale coz nie znam za
                          dobrze jezyka ani praw wynajmu jak narazie ;)
                          • edytkus Re: Spalil sie dom! 24.02.09, 03:37
                            jummymami napisała:

                            > nie jest dekoracja, kominek powinien dzialac, wlasciciel zastrzegl
                            > wczas ze kominek nadawal sie do reperacji(gas),

                            zadaniem wlasciciela jest zapewnienie podstaw mieszkalnych, kominek
                            im nie podlega ale jesli walsciciel twierdzil ze kominek naprawi i
                            posluzyl sie nim w reklamie to ja bym go naciskala
                            • jummymami Re: Spalil sie dom! 24.02.09, 12:41
                              edytkus napisała:

                              > zadaniem wlasciciela jest zapewnienie podstaw mieszkalnych,
                              kominek
                              > im nie podlega ale jesli walsciciel twierdzil ze kominek naprawi i
                              > posluzyl sie nim w reklamie to ja bym go naciskala

                              z checia bym to zrobila ale m jest spoko , uciska za to mnie zebym
                              sie nie denerwowala ;), a jeszcze te cholerne mrowki i szczypawy
                              wylaza ze szpar jak tylko cieplo dosc sie zrobi... pfujjjjjjjj
                              z checia nieraz m yl wlozyla za koszule za to jego uciskanie ;)
                              dzieki edy
                              >
                              >
                          • miskidomleka Re: Spalil sie dom! 24.02.09, 14:46
                            jummymami napisała:

                            > nie jest dekoracja, kominek powinien dzialac, wlasciciel zastrzegl
                            > wczas ze kominek nadawal sie do reperacji(gas),

                            A, gazowy a nie prawdziwy rzeczywiście może byc zepsuty. Co to
                            znaczy "nadawał się do reperacji"? Masz na myśli "wymagał naprawy"?


                            jezeli chodzi o
                            > ubezpieczenie, maz twierdzi ze jestesmy nim objeci hm... musze mu
                            > wierzyc

                            Niech ci lepiej pokaże gdzie to znalazł bo będzie płacz i zgrzytanie
                            zębów jak się coś stanie.
    • beatamc Re: Spalil sie dom! 24.02.09, 14:01
      U nas pare miesiecy temu spalil sie dom na osiedlu domow w szeregowce... oj
      blady strach oblecial wszystkich sasiadow.
      Pozar jednak byl dokladnie przemyslany (pare miesiecy wczesniej wokol domu
      byl obchod panow w czarnych skorach mowiacych po rosyjsku)
      Wlasciciel teraz wszysko wymienia na duzo lepsze materialy. Rodzina mieszka w
      drugim domu :)
      W dzisiejszych czasach bedzie tego duzo wiecej, niestety :(
      • jummymami Re: Spalil sie dom! 24.02.09, 19:24
        te mafie to wszedzie sa...

        co do kominka, to wlasciciel cos wspominal ze bedzie zrobiony i
        sluzyl nam do uzytku ale jak narazie nic nie robi w tym kierunku
Inne wątki na temat:
Pełna wersja