Natasha Richardson, Actress, Dies at 45

19.03.09, 01:51
Slyszeliscie wiadomosci, kobieta umarla po upadku podczas nauki jazdy
na nartach na stoku dla poczatkujacych... Jedna z moich ulubionych
aktorek.
www.nytimes.com/2009/03/19/theater/19richardson.html
    • rhodeisland Re: Natasha Richardson, Actress, Dies at 45 19.03.09, 02:47
      Zakladam kask na rolki, rower.
      Nie uprawiam sportow, ktore moga zabic jak narty, czy jazda konna.
      Noscie kask i zastanowcie sie czy sport jest wart utraty zycia.
      Wybierzcie inny, bezpieczny.
      Powinni ja byli zaraz po upadku zabrac do szpitala. Jesli miala
      wylew krwi do mozgu mozna bylo jej pomoc. Nie stracila z tego co
      slyszalam od razu przytomnosci, dopiero po godzinie poczula sie zle.
      Wstzasajace.
      • aneta05 Re: Natasha Richardson, Actress, Dies at 45 19.03.09, 02:56
        Bardzo smutne, ale to niestety nie pierwsza i nie ostatnia ofiary
        takich wypadkow.
        Ja uwielbiam narty, wydaje mi sie, ze jezdze ostroznie chociaz bez
        kasku i na pewno nie przestane jezdzic...
        • rhodeisland Re: Natasha Richardson, Actress, Dies at 45 19.03.09, 03:19
          Aneta, zawsze zakladasz kask zanim zalozysz narty?
          Wielu ludziom uratowal zycie, niestety sa przypadki gdy nie
          wystarcza. Dla mnie zaden sport nie jest wart utraty sprawnosci
          fizycznej, umyslowej i oczywiscie zycia.
          • edytkus Re: Natasha Richardson, Actress, Dies at 45 19.03.09, 05:34
            wiesz RI, na rowerze tez mozna sie zabic, w basenie utopic itp.
            Jedyny sport ktory nie niesie fizycznego ryzyka to chyba tylko gra w
            szachy ;)
            • rhodeisland edytkus 19.03.09, 06:14
              Nie porownuj jazdy na nartach z plywaniem (nie da sie utopic gdy
              jest ratownik), czy (niewyczynowa) jazda na rowerze. Wiadomo, ze
              pewne sporty sa ryzykowne, inne nie.
              Wielka szkoda, ze kobieta zginela i do tego prawdopodobnie tylko
              dlatego, ze nie zalozyla kasku.
              • olensia Re: edytkus 19.03.09, 16:44
                Co do utopienia przy obecnosci ratownika, nie raz slyszalam o utpieniach przy
                obecnosci ratownika. Wystarczy zachlysnac sie tak woda ze na przezycie nie ma
                szans. Poza tym jak plywasz tez mozesz dostac wylewu a ratownik nie odrazu
                zareaguje...
              • marcysiaw1 Re: edytkus 21.03.09, 04:03
                a ja uwazam, ze co komu pisane...znam wielu ludzi jezdzaccych na
                nartach bez kasku, ktorym sie nic nie dzieje (inna sprawa, ze sama
                na nich nie jezdze bo po prostu nie umiem i wydaje mi sie ze bym nie
                polubila ale gdyby to na pewno jezdzilabym w kasku). Tak wiec nie od
                nas zalezy niestety kiedy i w jaki sposob skonczy sie nasze zycie
                ale Edytkus ma racje, ze nawet na jazda na rowerze moze zabic itp.,
                itd...
                pozdrawiam
    • aniutek Re: Natasha Richardson, Actress, Dies at 45 19.03.09, 06:01
      okropne, wspolczuje jej rodzinie, dzieciom, mezowi ( jego b.cenie
      jako aktora)
      musiala dostac wylewu ( oczywiscie spelkuluje), przypadek, ze stalo
      sie to na nartach, nosila w sobie tykajaca bombe, pod wplywem
      wstrzasu naczynie peklo, moglo rowniez sie to stac przy zmianie
      cisnienia atmosferycznego ( np przy starcie samolotu).
      jezdze na nartach, desce, skacze ze spadochronu,robie wiele wariactw
      w zyciu np jezdze samochodem.... ot zycie, jest i nie ma.
      • monhann2 Re: Natasha Richardson, Actress, Dies at 45 19.03.09, 12:58
        Slyszalam spekulacje, ze byc moze istnial tzw preexisting condition,
        o czym ona sama nie wiedziala i ten z pozoru zwykly upadek na stoku
        spowodowal "wybuch bomby".

        Sport jak kazdy inny, wszedzie mozna miec smiertelny wypadek. To
        czysta paranoja aby unikac jazdy na nartach, bo mozna zginac!
        • aneta05 Re: Natasha Richardson, Actress, Dies at 45 19.03.09, 13:58
          monhann2 napisała:

          > Slyszalam spekulacje, ze byc moze istnial tzw preexisting
          condition,
          > o czym ona sama nie wiedziala i ten z pozoru zwykly upadek na
          stoku
          > spowodowal "wybuch bomby".

          tez tak mysle, ze nie sam upadek byl przyczyna smierci

          > Sport jak kazdy inny, wszedzie mozna miec smiertelny wypadek. To
          > czysta paranoja aby unikac jazdy na nartach, bo mozna zginac!

          dokladnie, na tej samej zasadzie nie mozna jezdzic samochodem ani
          latac samolotem bo mozna zginac....
          • rhodeisland aneta 20.03.09, 03:09
            Jezdzac autem tez zmniejszasz ryzyko urazu zapinajac pasy, to samo
            lecac samolotem w przypadku mocnych turbulencji.
    • lilazw Re: Natasha Richardson, Actress, Dies at 45 19.03.09, 16:01
      Bardzo przykre :( Moje dzieci i maz zawsze jezdza w kasku ale oni
      jezdza delikatnie mowiac "intensywnie" ja natomiast jezdze bardzo
      spokojnie i do tej pory nie widzialam potrzeby uzywania kasku. No
      coz... pora sprawe przemyslec.Szkoda Natashy i dzieci rowniez :(
      • katlia kask 19.03.09, 16:12
        Nie przemyslaj, tylko kupuj kask na jakiejs po-sezonowej
        wyprzedarzy. Wszyscy powinni nosic kaski, gdzie i jak sie jezdzi to
        zupelnie nie do rzeczy, bo wiele wypadkow jest skutkiem nie upadku
        a kolizji, ktora moze sie zdarzyc gdziekolwiek.

        Mieszkam w Colorado, gdzie ciagle sie slyszy od lekarzy i
        pielegniarek ktorzy opiekuja sie ofiarami wypadkow na stokach: oni
        BLAGAJA publicznosc zeby nosic kaski bo widza tyle ran mozgow
        spowodowane wlasnie brakiem kasku.

        • aniutek Re: kask 19.03.09, 18:05
          zgadzam sie, kask - zwlaszcza na rowerze, snowboardzie i dla
          szybkich narciarzy. moi wszyscy w kaskach jezdza, tylko ja ( na
          nartach) bez. na rowej juz wkladam widzialam na wlasne oczy wypadek
          rowerzysta/pieszy na brooklyn bridge, rowerzysta nieprzytomny z
          otwarta rana glowy i drgawkami....
          • katlia Re: kask 19.03.09, 18:31
            Aniutku, kupuj (i uzywaj!) kask na narty. Dlaczego niby ty masz nie
            nosic a rodzina tak? Przeciez wypadek moze sie stac komu kolwiek i
            gdzie kolwiek.
          • edytkus Re: kask 19.03.09, 23:34
            no wlasnie, a ja kiedys widzialam gdy mezczyzna jada zwyklym
            spacerowym tempem probowal wjechac na kraweznik, gdy kolo uderzylo w
            kraweznik mezczyzna wylecial do przodu przed rower i uderzyl czolem
            w chodnik. Zawsze o tym pamietam gdy biore rower, a mimo to kask
            lezy w szafie - za goraco mi. Corce za to nigdy nie ustepuje,
            zreszta w NJ jezdzenie bez kasku ponizej jakiegos wieku jest
            nielegalne.
            • katlia Re: kask 19.03.09, 23:44
              Dodatkowym plusem kasku na narty jest to, ze nigdy glowa nie jest
              zimna. A poniewaz ja nidgy nie opanowalam sztuki robienia COS z
              wlosami kiedy jezdzilam na nartach, dla mnie kask jest tez wygodny
              bo po prostu wtykam wlosy do srodka i po problemie.
            • rhodeisland w takim kasku nigdy nie jest za goraco 20.03.09, 02:53
              livestrong.giro.com/
    • rhodeisland Ogloszono wyniki autopsji 20.03.09, 03:07
      "Blunt trauma to the head", nie pre-existing condition.
      Wystarczylby kask zeby temu zapobiec, a mogla ja uratowac szybko
      zrobiona trepanacja by zmniejszyc obrzek mozgu. Czasem po takich
      urazach wystarczy albo pomaga jesli czlowiek lezy nieruchomo, a ona
      chodzila, bo nie sadzila, ze cos jej jest.
      Noscie kask i nie lekcewazcie zadnego urazu glowy!
      Opinia neurologa
      www.huffingtonpost.com/bonnie-fuller/why-natasha-richardson-en_b_176665.html
      • aniutek Re: Ogloszono wyniki autopsji 20.03.09, 07:14
        czytalam to w pracy, jeden z neurologow powiedzial, ze musiala
        uderzyc nad uchem, tetnica zostala przecieta ( laceration)
        niesamowity pech, niesamowity! dlaczego to pisze..
        otoz dzis jeden z pacjentow zostal uderzony poteznym drewnianym
        krzeslem w glowe X2 (krzeslo peklo
        www.piedmontmedicalinc.com/chair_hh51_5.htm), myslelismy ze
        nie przezyje- rozciecie na 15cm do kosci, caly leb poszyty, pacjent
        po 4 h wrocil na oddzial o wlasnych silach.
        sprawca aresztowany pod zarzutem usilowania morderstwa.
    • rhodeisland Medyczne zacofanie Quebec'u 21.03.09, 02:49
      Szokujace jest to, ze w calym Quebec'u nie ma medycznego transportu
      helikopterowego, a najblizsze head trauma center od tego resortu
      jest w Montrealu, dokad helikopter dolecialby w 15 minut.
      www.thestarphoenix.com/news/actress+death+highlights+lack+medical+helicopter/1411393/story.html
      • miskidomleka Re: Medyczne zacofanie Quebec'u 21.03.09, 03:46
        Czasem to lepiej, czasem gorzej. Niedawno w okolicach DC helikopter
        wiózł dwie dziewczyny po wypadku samochodowym, plus pilota i chyba
        jednego czy dwóch paramedyków. Spadł, przeżyła tylko jedna z
        dziewczyn, w dodatku musieli jej amputować obie nogi.

        Poza tym ona się zaczęła zbierać do szpitala sporo po wypadku, mogło
        już i tak być za późno.
        • rhodeisland Miska Twoj przyklad jest bez sensu. 21.03.09, 04:52
          • miskidomleka Re: Miska Twoj przyklad jest bez sensu. 21.03.09, 05:02
            Oj już nie bądź taka sieriozna w piątek wieczorem :-D
            • foxie777 Re: Miska Twoj przyklad jest bez sensu. 21.03.09, 17:44
              Przykra sprawa, nie znamy szczegolow wypadku, ktos mowil ze ona
              odmowila opieki lekarskiej zaraz po wypadku ,a potem bylo juz za
              pozno. Nawet jest okreslenie na tego typu wypadek "walk and die".
              Szkoda ze tak sie stalo, bardzo ja lubilam .Cala rodzina
              utalentowana.
              Nawet nie moge sobie wyobrazic co przezywa teraz Vennesa, oraz maz
              i dzieci.Tragedia.
              pozdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja