pan_berbelek
31.03.09, 01:23
Nie wiem czy Was to w jakis sposob dotyka, ale ja osobiscie jestem przerazony.
Lech Walesa znowu pod obstrzalem, tym razem zafundowanym przez niejakiego
Pawla Zyzaka, 24-letniego "dzialacza" i "medrca" naszej nowej, wolnej od
pedalstwa i zydowstwa, RP. Pod egida IPN dzieja sie rzeczy okropne i
zenujace, rzeczy ktorych pojac nie moge, rzeczy, za ktore jako Polak, sie
wstydze. Czy nas, nasz narod rzeczywiscie na to stac? Byl bohaterem, nie
jest bohaterem, malo tego jest wrogiem, szkalowanym przez czlowieka, ktory
moze go opluwac, bo miedzy innymi dzieki Walesie w Polsce panuje wolnosc
slowa. Coz, Kundera chyba mial racje; zanim umrzemy, odejdziemy zupelnie w
niepamiec, zamieni sie nas w kicz, kazda wielkosc, cnote, ideal przerobi sie
na fioletowo rozowe zdjecie na puszce zupy. Moze za 10 lat okaze sie, ze
prof. Bartoszewski to nie zaden Sprawiedliwy Wsrod Narodow, ale najlepszy
wspolas hitlerowcow, a Karol Wojtyla to nie zaden swiety, ale trzecie
wcielenie antychrysta.