To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez...

02.04.09, 17:14
pamietam ten dzien tak dokladnie..bylam wtedy z malym Patryczkiem w
domu, sleczalam z nim przed telewizorem. Pamietam ze CNN podala
przedwczesna wiadomosc o smierci Papieza..rozplaklam sie a juz za
chwile oglosili ze on jeszcze zyje...niestety za niedlugi czas, Jego
juz z nami nie bylo..pozostal tylko niesamowity smutek i pustka...

A dla tych ktorzy mieszkaja w okolicach NY, dzisiaj w katedrze Sw.
Patryka jest msza polska o 7godzinie za Papieza..kazdy jest proszony
przyniesc swiece, badzcie tam jezeli mozecie..
    • vdal Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 02.04.09, 19:57
      Tez dobrze pamietam ten dzien.Wracalam z zawodow...Wysiadajac z
      pociagu popatrzylam na zegarek byla 21.37.W sluchawkach
      uslyszalam,ze papiez nie zyje...Szlam przybita przez dworcowy
      korytarz i wtedy zwrocilam uwage,ze dla ludzi nic sie nie
      zmienilo.Kazdy szedl w soim kierunku nie zdajac sobie sprawy , co
      wlasnie sie stalo.Moje serce wtedy plakalo mialam ochote na glos
      powiedziec ludzie zatrzymajcie sie na chwilke...wlasnie zmarl nasz
      Ojciec.
      Wieczorem niedaleko mojego domu, kolo hotelu Wroclaw,gdzie kiedys
      byla msza z Papiezem, ustawiono ze zniczy ogromny krzyz.Na drugi
      dzien w oknach byly tysiece obrazkow,zdjec przedstawiajacych papieza.
      • aneta05 Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 02.04.09, 20:01
        ja tez wszystko dobrze pamietam
        jak ten czas szybko leci, juz 4 lata...
      • nanuk24 Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 04.04.09, 09:33
        Szlam przybita przez dworcowy
        > korytarz i wtedy zwrocilam uwage,ze dla ludzi nic sie nie
        > zmienilo.

        Skandal, panie dzieju! Co za poczwary, no!
    • inletka Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 03.04.09, 00:01
      Bylam w tym czasie w Warszawie i dobrze pamietam ta niepowtarzalna
      atmosfere zaloby i smutku.
      Jak ten czas szybko leci. To juz 4 lata!
      • marcysiaw1 Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 03.04.09, 05:12
        Ja pamietam jak pojechalam do Target zaraz po tym jak ogloszono, ze
        Papiez nie zyje. Nie moglam zrozumiec, ze mimo tego iz kazdy o tym
        juz wiedzial, nikt sobie z tego nic nie robil. Sle musze przyznac,
        ze spotkalam sie tez ze wspolczuciem dla nas POlakow ze strony
        innych narodowosci. 4 lata jak z bata strzelil, ja bym se leb dala
        uciac, ze gora 2 lata minely! Szok jak ten czas ulatuje!
        • miskidomleka Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 03.04.09, 05:30
          marcysiaw1 napisała:

          > Ja pamietam jak pojechalam do Target zaraz po tym jak ogloszono,
          ze
          > Papiez nie zyje. Nie moglam zrozumiec, ze mimo tego iz kazdy o tym
          > juz wiedzial, nikt sobie z tego nic nie robil.

          Zaraz, ale czego oczekiwałaś? Że stanowiący zapewne przytłaczającą
          większość ludzi w tym Targecie ewangelicy, muzułmanie, hinduiści,
          ateiści, prawosławni, żydzi - będą rozdzierać szaty i płakać po
          kątach?
          • inletka Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 05.04.09, 15:50
            miskidomleka napisał:
            > marcysiaw1 napisała:
            >
            > > Ja pamietam jak pojechalam do Target zaraz po tym jak ogloszono,
            > ze
            > > Papiez nie zyje. Nie moglam zrozumiec, ze mimo tego iz kazdy o
            tym
            > > juz wiedzial, nikt sobie z tego nic nie robil.
            >
            > Zaraz, ale czego oczekiwałaś? Że stanowiący zapewne przytłaczającą
            > większość ludzi w tym Targecie ewangelicy, muzułmanie, hinduiści,
            > ateiści, prawosławni, żydzi - będą rozdzierać szaty i płakać po
            > kątach?

            Ja tego oczekiwalam.
            Pominales Japoncow ktorzy powinni popelnic harakiri.
      • miskidomleka Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 03.04.09, 05:40
        inletka napisała:

        > Bylam w tym czasie w Warszawie i dobrze pamietam ta niepowtarzalna
        > atmosfere zaloby i smutku.

        Bardzo mnie ciekawi, skąd się takie opinie biorą. Ja też byłem wtedy
        w Warszawie. Jeździłem trochę po mieście przed i w czasie jakiejś
        wielkiej publicznej mszy czy czegoś takiego po śmierci Wojtyły.
        Miasto wyglądało normalnie, raz na jakiś czas widziało się kogoś
        ubranego na czarno, pewnie jadącego na tę mszę. A większość ludzi
        zachowywała się normalnie - chodzili, rozmawiali, śmiali się, bawili
        się z dziećmi i psami na Polach Mokotowskich.

        Nie wątpię, że wiele osób przeżyło śmierć Wojtyły bardzo osobiście,
        i była dla nich dotkliwą stratą. Ale opowieści o panującej w całym
        mieście żałobie są mocno przesadzone.

        "Żałobę" nakręcały media, dla odmiany po podniecaniu się agonią
        przez poprzednie dni. Swoją drogą uważam za skandal, że pogrzeb był
        trasmitowany przez wszystkie kanały telewizji publicznej. Przecież
        dla tych, co chcieli oglądać, jeden zupełnie by wystarczył. Tak samo
        jak nie rozumiem, dlaczego po śmierci waszego papieża musieliście
        zacząć trąbić wszystkimi syrenami w mieście. Było to raczej
        aroganckie.
        • rhodeisland miska, przesadziles z brakiem kultury 03.04.09, 07:21
          • miskidomleka Re: miska, przesadziles z brakiem kultury 03.04.09, 15:30
            Jakieś uzasadnienie? Jakiekolwiek?
        • ladybug Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 03.04.09, 16:20
          miskidomleka napisał:

          > Tak samo
          > jak nie rozumiem, dlaczego po śmierci waszego papieża musieliście
          > zacząć trąbić wszystkimi syrenami w mieście. Było to raczej
          > aroganckie.

          Aroganckie? W jaki sposob? W stosunku do kogo? Was? Was jest
          przeciez mniej niz nas w ultrakatolickiej Polsce:)
          • miskidomleka Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 03.04.09, 16:47
            ladybug napisała:

            > Aroganckie? W jaki sposob? W stosunku do kogo? Was? Was jest
            > przeciez mniej niz nas w ultrakatolickiej Polsce:)

            Ach, no rzeczywiście zapomniałem. Mniejszość jest pozbawiona praw i
            niech siedzi cicho, większość ma święte prawo włazić jej na głowę.
            A syreny to tylko z pożytkiem dla mniejszości, podobnie jak te
            dzwony kościelne, którymi się łomocze w miastach, najlepiej wcześnie
            rano. Mniejszość się od tych hałasów uświęci i nawróci.
            • ladybug Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 03.04.09, 16:59
              miskidomleka napisał:

              > Ach, no rzeczywiście zapomniałem. Mniejszość jest pozbawiona praw
              i
              > niech siedzi cicho, większość ma święte prawo włazić jej na głowę.
              > A syreny to tylko z pożytkiem dla mniejszości, podobnie jak te
              > dzwony kościelne, którymi się łomocze w miastach, najlepiej
              wcześnie
              > rano. Mniejszość się od tych hałasów uświęci i nawróci.
              >

              Taki juz los mniejszosci. Ale nie narzekaj. Zawsze przeciez
              taka "off-streamowa" mniejszosc moze sie napawac swoja
              wyjatkowoscia. Czyz nie?
              • miskidomleka Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 03.04.09, 17:04
                ladybug napisała:

                > Taki juz los mniejszosci.

                Chyba nie w cywilizowanych krajach. Ale ultrakatolickiej Polsce do
                cywilizacji raczej daleko.

                I jakoś więcej tu widzę napawania się swoją liczebnością przez
                większość, niż napawania się czymkolwiek przez mniejszości.
        • inletka Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 03.04.09, 21:06
          Aroganckie jest to co piszesz. Nikogo wina nie jest ze
          reprezentujesz inne poglady niz wiekszosc Polakow - Katolikow i
          dlatego tez media dostosowaly sie do zapotrzebowania wiekszosci a
          nie miejszosci. Chyba jest to normalne ze jak cos wielkiego sie
          wydarzy to wszystkie kanaly, gazety itp o tym mowia. Po pierwsze ze
          jest to wydarzenie duzej wagi a poza tym jak jakis kanal nie bedzie
          o tym mowic to niewiele osob bedzie go ogladac. Chyba logiczne ze
          dba sie o wiekszosc a nie o mniejszosc.
          Mam nadzieje ze nie bedziesz musial przezywac tragedii straty
          najblizszej osoby bo chyba dopiero wtedy bylbys w stanie zrozumiec
          bol jaki przezywalo wiele osob ktore Go znaly.
          Klamalabym jakbym powiedziala ze przezylam strasznie smierc Naszego
          Papieza. Kazdy sie tego spodziewal i nikogo to nie zaskoczylo a
          szacunek nalezy okazac kazdej osobie ktora umarla. Stad te syreny.
          To jest nasz zwyczaj, jakbys nie wiedzial.
          • miskidomleka Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 03.04.09, 21:17
            inletka napisała:

            > Chyba jest to normalne ze jak cos wielkiego sie
            > wydarzy to wszystkie kanaly, gazety itp o tym mowia. Po pierwsze
            ze
            > jest to wydarzenie duzej wagi a poza tym jak jakis kanal nie
            bedzie
            > o tym mowic to niewiele osob bedzie go ogladac.

            Mówię o telewizji publicznej, która naprawdę nie musi emitować tego
            samego we wszystkich trzech kanałach. Ani dbac o oglądalność.
            Nawiasem mówiąc, w sumie może zwiększyłaby sobie oglądalność - bo
            jakby w dwójce leciało wtedy cos ciekawego zamiast pogrzebu, to może
            bym obejrzał, a tak nie ogladałem nic.

            > Chyba logiczne ze
            > dba sie o wiekszosc a nie o mniejszosc.

            W cywilizowanym świecie dba się o wszystkich, a o mniejszości nawet
            szczególnie (zwróć uwagę - szczególnie, a nie bardziej) - bo mają do
            tyłu z samej racji bycia mniejszościami. W Polsce i w umysłach
            niektórych większość ma jak widać święte prawo narzucania swojego
            trybu życia mniejszości.

            > szacunek nalezy okazac kazdej osobie ktora umarla. Stad te syreny.
            > To jest nasz zwyczaj, jakbys nie wiedzial.

            Ach, proste. Czyli jak mi umrze ktoś bliski, mogę późnym wieczorem
            przynieść puzon pod twoje okna i wyrażać swój ból rycząc na nim? I
            nie uznasz tego za aroganckie i niestosowne?
    • artremi Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 03.04.09, 05:55
      Ja tez nie moge uwierzyc ze to juz 4 lata minely, a wydaje sie nie
      tak dawno. Ja w sumie nie czulam pustki, ale smutek tak i przez te
      kilka tygodni po smierci Papieza wyplakalam pewnie ze 2 wiadra lez
      ogladajac rozne programy TV o Papiezu.

      Wiele osob przezylo ta smierc. Mam chrzesniaka Filipinczyka i on
      urodzil sie akurat 2 kwietnia i wtedy byly jego 2-gie urodziny (dzis
      ma 6 lat). Na urodziny pojechali cala rodzina na Hawaje. Mama tego
      chlopca mowila ze miala troche wyrzuty sumienia, ze nie byly to
      urodziny jakie byly zaplanowane, bo wiekszosc czasu spedzili w hotelu
      ogladajac transmisje TV i oplakujac smierc Papieza.
      • majenkir Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 03.04.09, 13:52
        artremi napisała:
        > wiekszosc czasu spedzili w hotelu
        > ogladajac transmisje TV i oplakujac smierc Papieza

        ???
        Wspolczuje takich rodzicow...
        • zyta2003 Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 03.04.09, 17:11
          Co znacza w pierwszym poscie slowa: rocznica smierci "naszego"
          papieza. Czyj to byl "nasz" papiez? Polakow, forumowiczek,
          katolikow... Taka freudowska pomylka.
          Tez pamietam chwile umierania papieza - pod okiem kamer i
          reporterow, ktorzy na zewnatrz oczekiwali na komunikat, w
          miedzyczasie stosownie dobrane przebitki tv, komentarze. Wiem, ze
          inaczej we wspolczesnym swiecie sie nie da. Jednak caly czas
          myslalam i tak rozmawialam ze swoimi bliskimi: dajcie juz umrzec w
          spokoju temu staremu czlowiekowi, ktorego organizm po prostu sie
          wyczerpal.
          Tez wiedzialam, ze odchodzi jeden z waznych tego swiata, niestety
          wtedy juz mialam inny stosunek do niego niz na poczatku
          pontyfikatu, kiedy swoja pierwsza pielgrzymka, swoim autorytetem w
          swiecie jako papiez otworzyl okno na wolnosc w Polsce. Nawiazal
          tez dialog z innym religiami, mial w tym czasie
          wielce "socjalizujace" poglady.
          Ale jego poglady na sprawy moralne w pozniejszym okresie zmienily
          moje nastawienie do niego. Chociazby potepienie prezerwatyw nawet
          dla chorych na AIDS (powtarza to obecny papiez), a wczesniej apele
          do zgwalconych kobiet w krajach balkanskich, zeby rodzily te dzieci -
          zrazily mnie do niego. Teraz apelowalby do kobiet afrykanskich?
          gdzie gwalt stal sie regularna bronia przeciwko wrogowi.
          • artremi Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 03.04.09, 20:31
            Pamietam ze pierwszy email po smierci Papieza dostalam od swojego
            zydowskiego kolegi, urodzonego w Izraelu. Tekst byl krotki: Wlasnie
            umarl nasz Wspanialy Czlowiek".

            zyta2003 napisała:
            > Co znacza w pierwszym poscie slowa: rocznica smierci "naszego"
            > papieza. Czyj to byl "nasz" papiez? Polakow, forumowiczek,
            > katolikow... Taka freudowska pomylka.

          • bozena73 Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 03.04.09, 21:26
            zyta2003 napisała:

            > Co znacza w pierwszym poscie slowa: rocznica smierci "naszego"
            > papieza. Czyj to byl "nasz" papiez? Polakow, forumowiczek,
            > katolikow... Taka freudowska pomylka.

            To jest forum dla Polonii, dla nas, Papiez byl Polakiem wiec jest
            naszym Papiezem, wiec stwierdzenie nasz Papiez jest jak najbardziej
            wlasciwe, szkoda ze zawsze znajdziesz cos aby sie przyczepic, prosze
            Cie, chociaz oszczedz ten temat i ta Osobe ktora dla wiekszosci nas
            byla i bedzie kims niezwyklym...
            dzieki,
            Bozena
            >
          • inletka Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 03.04.09, 21:40
            zyta2003 napisała:
            > Ale jego poglady na sprawy moralne w pozniejszym okresie zmienily
            > moje nastawienie do niego. Chociazby potepienie prezerwatyw nawet
            > dla chorych na AIDS (powtarza to obecny papiez), a wczesniej apele
            > do zgwalconych kobiet w krajach balkanskich, zeby rodzily te
            dzieci -
            > zrazily mnie do niego. Teraz apelowalby do kobiet afrykanskich?
            > gdzie gwalt stal sie regularna bronia przeciwko wrogowi.


            Czemu sie przejmowac apelami. Kosciol nie ma wyjscia i musi apelowac
            bo ta sa pryncypia ktorymi sie kieruje Kosciol Katolicki. Nikt
            przeciez sila ich nie zmusza by nie nieuzywali prezerwatyw (przeciez
            i tak stwierdzono ze nie chronia przed AIDS). Zgwalcone kobiety to
            ogromna tragedia ale usuniecie dziecka ktore przeciez jest tez tych
            kobiet to nastepny gwalt dokonany na nich. Ile dzieci nawet w
            malzenstwach jest z gwaltow? I co? I nic. To jest bardzo trudny i
            skomplikowany temat. Nie tylko w Afryce kobiety cierpia. Zycie
            kobiet nie jest latwe kiedy na swiecie jest tyle "zwierzat".
            • sondra Człowiek uczy się całe życie 03.04.09, 22:19
              inletka napisała:

              > Nikt
              > przeciez sila ich nie zmusza by nie nieuzywali prezerwatyw (przeciez
              > i tak stwierdzono ze nie chronia przed AIDS).

              To bardzo ciekawe. Możesz przytoczyć źródło tej rewelacji?

              > Ile dzieci nawet w
              > malzenstwach jest z gwaltow? I co? I nic.

              Rzeczywiście, nic.
            • miskidomleka Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 03.04.09, 22:57
              inletka napisała:

              > Czemu sie przejmowac apelami. Kosciol nie ma wyjscia i musi
              apelowac
              > bo ta sa pryncypia ktorymi sie kieruje Kosciol Katolicki.

              Jak ktos jest rozsądny, to zauważywszy, że ma głupie pryncypia,
              zmiania pryncypia. Wiele z tzw. "pryncypiów" KK nie ma żadnego
              związku z jego tradycją, Biblią itd, to są zasady przyjęte bo tak
              się komuś podobało. Ot, chociażby sprzeciw woebc pigułki.

              sondra napisała:

              > inletka napisała:
              >
              > > Nikt
              > > przeciez sila ich nie zmusza by nie nieuzywali prezerwatyw
              (przeciez
              > > i tak stwierdzono ze nie chronia przed AIDS).
              >
              > To bardzo ciekawe. Możesz przytoczyć źródło tej rewelacji?

              Ja mogę. Znany specjalista od epidemiologii chorób zakaźnych, Josef
              Ratzinger, przez niektórych zwany Benkiem.

              > Zgwalcone kobiety to
              > ogromna tragedia ale usuniecie dziecka ktore przeciez jest tez
              tych
              > kobiet to nastepny gwalt dokonany na nich.

              Piękne. Empatia pełną gębą. Może nie będziesz za te kobiety
              decydować czy następnym gwałtem jest dla nich aborcja, czy urodzenie
              takeigo dziecka???


              > Ile dzieci nawet w
              > malzenstwach jest z gwaltow? I co? I nic.

              Jak to co? Również gwałt małżeński jest przestępstwem, i nawet w
              Polsce prawo pozwala na usunięcie ciąży pochodzącej z przestępstwa.
              Szkoda, że praktyka bywa inna niż prawo.

              > To jest bardzo trudny i
              > skomplikowany temat.

              I dlatego papież, zamiast zastanowić się nad tym skomplikowaniem,
              znajduje prostą odpowiedź: nie bo nie?
              • inletka Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 03.04.09, 23:07
                > Zgwalcone kobiety to
                > > ogromna tragedia ale usuniecie dziecka ktore przeciez jest tez
                > tych
                > > kobiet to nastepny gwalt dokonany na nich.
                >
                > Piękne. Empatia pełną gębą. Może nie będziesz za te kobiety
                > decydować czy następnym gwałtem jest dla nich aborcja, czy
                urodzenie
                > takeigo dziecka???

                Ja wcale nie decyduje bo i z jakiej racji. Poddaje eventualny
                argument i powod dla ktorego wiele takich kobiet wcale nie chce sie
                zdecydowac na usuniecie.

                > Jak to co? Również gwałt małżeński jest przestępstwem, i nawet w
                > Polsce prawo pozwala na usunięcie ciąży pochodzącej z
                przestępstwa.
                > Szkoda, że praktyka bywa inna niż prawo.

                Ja wiem ale mi chodzi o to ze te dzieci tez zostaly urodzone mimo iz
                byly owocem gwaltu. A mogly byc usuniete.
                • miskidomleka Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 03.04.09, 23:13
                  inletka napisała:

                  > Ja wcale nie decyduje bo i z jakiej racji. Poddaje eventualny
                  > argument i powod dla ktorego wiele takich kobiet wcale nie chce
                  sie
                  > zdecydowac na usuniecie.
                  >

                  [...]


                  > Ja wiem ale mi chodzi o to ze te dzieci tez zostaly urodzone mimo
                  iz
                  > byly owocem gwaltu. A mogly byc usuniete.


                  Ano właśnie. Istotą jest wolnośc wyboru tych kobiet. Której
                  papiestwo się sprzeciwia.
      • edytkus Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 03.04.09, 17:05
        artremi napisała:
        >wiekszosc czasu spedzili w hotelu
        > ogladajac transmisje TV i oplakujac

        to brzmi tak samo ekscytujaco jak wybranie sie na spacer w
        samochodzie. Widzialam kiedys w parku taka rodzine, przyjechalismy w
        tym smaym czasie na parking, gdy po godzinie zbieralismy sie do domu
        oni wciaz siedzieli w swoim aucie z otwartymi oknami mowiac komus
        przez telefon ze przyjechali do parku pooddychac swiezym powietrzem.
        • artremi Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 03.04.09, 20:19
          To prawda, i dlatego kolezanka miala wyrzuty sumienia ze synek nie
          mial super urodzin.
          Mnie najbardziej fascynuje granie w tenisa i uprawianie wszelkich
          sportow na Wii. Czy nie lepiej zrobic to w rzeczywistosci na swiezym
          powietrzu?

          • majenkir ? 03.04.09, 21:01
            artremi napisała:
            > Mnie najbardziej fascynuje granie w tenisa i uprawianie wszelkich
            > sportow na Wii. Czy nie lepiej zrobic to w rzeczywistosci na
            swiezym powietrzu?

            To tak a propos?? ;)
    • rhodeisland Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 04.04.09, 00:13
      Nie jestem Katoliczka, nie zgadzam sie z niektorymi pogladami
      Papieza, ale Jan Pawel II byl czyms wiecej niz glowa Kosciola
      Katolickiego, m.in. bardzo wazna czescia wyzwolenia Polski od
      komunizmu. Nawet jesli nie chce sie tego uznac, to w watku,
      zalozonym przez Bozene dla uczczenia Jego pamieci nie powinno sie
      pewnych rzeczy pisac, miskodomleka.
      Co miska sfrustroway wszechobecnym rzekomo Katolicyzmem, mieszkajacy
      w Polsce (kto go zmusza tam mieszkac?) robi na tym forum? Dlaczego
      uznal to forum za dobre miejsce do wylewania swoich zali?
      • miskidomleka Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 04.04.09, 01:30
        rhodeisland napisała:

        > w watku,
        > zalozonym przez Bozene dla uczczenia Jego pamieci nie powinno sie
        > pewnych rzeczy pisac, miskodomleka.

        Na przykład jakich? I dlaczego?

        > Co miska sfrustroway wszechobecnym rzekomo Katolicyzmem,
        mieszkajacy
        > w Polsce (kto go zmusza tam mieszkac?) robi na tym forum? Dlaczego
        > uznal to forum za dobre miejsce do wylewania swoich zali?

        Już ci pisałem, że twoja "analiza" mojej osoby trafiła jak kulą w
        płot. Mieszkam w USA, ale oczywiście możesz sobie wierzyć, że
        mieszkam w Zgierzu albo Nowosybirsku. Twoja wola.

        A forum dostarcza mi prostej uciechy :-)
      • zyta2003 Re: RI, wyhamuj - 04.04.09, 01:34
        Odkad RI przeszlas wiecej na tematy pielegnacji ciala i zdrowia
        mniej jest atakow na ciebie. Twoja osoba jest klasycznym prykladem
        jak to sie zmienia natura ludzka w zaleznosci od sytuacji. Jeszcze
        niedawno kiedykolwiek, cokolwiek napisalas odzywal sie chor
        drwiacych z ciebie, wyrzucajacych cie z forum itd. Bronilam cie
        wielokrotnie. Przetrzymalas ataki (brawo - ja nie jestem taka
        odporna i nieraz jest mi przykro), okrzeplas, nalezysz juz do
        kolka. I juz nie po raz pierwszy walczysz bronia, jaka ciebie
        atakowano.
        Aminem tego forum jest Bozena i oczywiscie ona moze zadecydowac,
        kto moze pisac. Ale ogolnie przyjmuje sie, ze na forach moze pisac
        kazdy, niezaleznie od koloru skory, wieku, miejsca zamieszkania,
        narodowosci....:-)). A ty juz nie pierwsza osobe w ostatnim
        okresie wyrzucasz z tego forum - jak drzewiej ciebie wyrzucano.
        Przytocz, czym miskadomleka obrazil uczucia katolikow, czy twoje?
        I nie powtarzaj za mna, ze papiez ma zaslugi polityczne.
        Co do pogladow Inletki na dzieci z gwaltow, to przytocze niedawno
        wysluchana audycje w NPR. Czasem dobrze jadac autem posluchac cos
        innego niz najnowszych przeboi. Wiec byl wywiad z panem, ktory
        napisal ksiazke o gwaltach w Afryce w czasie wojen plemiennych i
        wszelkich innych. Jak wspomnialam wczesniej gwalt na kobietach z
        innego plemienia jest w tej chwili jedna z podstawowych broni.
        Gwalty te sa zawsze zbiorowe, bardzo czesto na oczach dzieci,
        starszyzny wioskowej, a takze jencow wojennych. Szacuje sie np., ze
        w czasie wieloletnich walk plemion Tutsi i Hutu zostalo zgwalconych
        ok. pol miliona kobiet, z tego urodzilo sie ok. 25 tys. dzieci.
        Gwalt to dopiero poczatek gehenny. Tradycja uwaza te kobiety za
        wystepne i wyrzucone poza nawias spoleczenstwa, czasem zostaja
        zabite, czasem wyrzucone z wioski (co naogol konczy sie smiercia z
        wyczerpania, lub ponownym gwaltem), czasem "tylko" sa odizolowane
        kiedy ciaza okazuje sie widoczna. Wbrew temu co nam sie wydaje
        dziecko urodzone z mieszanki plemiennej jest rozpoznawalne, ze jest
        nie nasze i jest rownie napietnowane jak matka. Napietnowanie, to po
        prostu powolne umieranie z glodu, pragnienia, chorob w samotnosci i
        odrzuceniu.
        Zwolenniczki rodzenia tych dzieci z gwaltu, prosze, jedzcie do
        Afryki i wezcie na wychowanie po kilka tych dzieci, ktore urodzily
        sie z blogoslawienstwem bozym.
        PS Macie racje, czas szybko leci. Ile to lat temu RI zadebiutowala
        na tym forum,pod innym nickiem zakladajac "forumonowele"
        p.t. "Sprzedawczyni powiedziala terti :-))" ?. Dla zapominalskich:
        chodzilo o zla wymowe trzydziesci, ktorej RI (jak sie wtedy
        nazywala?) nijak nie mogla zdzierzyc.
        • rhodeisland zyta 04.04.09, 02:00
          Wmawiasz mi inny nick, chec wyrzucenia stad kogokolwiek, a mnie po
          prostu dziwi dlaczego miska tu pisze, ale juz to powyzej wyjasnij:
          bawi go to.
          Bozena napisala, co mysli o pewnych napisanych w tym watku rzeczach,
          zalozyla refleksyjny watek by uczcic pamiec Papieza i chyba przykro
          jej czytac pewne rzeczy.
          Trzeba pisac wszystko, co sie mysli?
          Nie czulam sie tu atakowana, ani wyrzucana.
          Razi mnie poziom postow miski.
          • sondra Re: zyta 04.04.09, 02:28
            rhodeisland napisała:

            > Razi mnie poziom postow miski.

            Widzisz, Ciebie rażą posty Miski, a mnie one akurat się podobają, a z kolei rażą
            mnie inne posty... tak to już jest, że każdy lubi co innego.

            Natomiast zastanawiam się, w jakim kontekście wolno krytykować Jana Pawła II?
            Każda wypowiedź jego wielbicieli jest utrzymana w tonie świętości, której nie
            wolno szargać, więc teoretycznie w żadnym gronie, do którego należą katolicy,
            nie można o nim powiedzieć nic negatywnego. To zresztą dotyczy też religii w
            ogóle, bo ona uzurpuje sobie specjalne prawa - nie wolno jej wyszydzać, czy
            nawet krytykować, bo urazi się czyjeś uczucia. I w ten sposób wierzący idą przez
            życie święcie przekonani, że wszyscy rozsądni (a przynajmniej wszyscy dobrze
            wychowani) ludzie szanują papieża i uważają religię chrześcijańską za pozytywne
            zjawisko.

            Gdyby ktoś założył wątek na cześć Lenina, a inni zaczęliby pisać brzydko o
            Leninie, to chyba nie byłoby głosów oburzenia, że szarga się świętości.
        • inletka <<< 04.04.09, 02:32
          zyta2003 napisała:

          >>Co do pogladow Inletki na dzieci z gwaltow, to przytocze niedawno
          wysluchana audycje w NPR. Czasem dobrze jadac autem posluchac cos
          innego niz najnowszych przeboi.<<
          Szacuje sie np., ze
          >>w czasie wieloletnich walk plemion Tutsi i Hutu zostalo
          zgwalconych
          ok. pol miliona kobiet, z tego urodzilo sie ok. 25 tys. dzieci.
          Gwalt to dopiero poczatek gehenny.<<

          Skromnie donosze ze ja tez slucham, ogladam i czytam i te sprawy sa
          mi dobrze znane.
          Tylko gdzie tu jest miejsce na aborcje? Czy o to chodzi ze
          ewentualna katolicka pomoc humanitarna ciezko dociera tam z
          zywnoscia i lekami a ty uwazasz ze pewnie narazajac swoje zycie
          powinni wpierw organizowac kliniki aborcyjne. Czy w tak prymitywnych
          srodowiskach ktore napietnuja zgwalcone przez inne plemiona matki
          beda wspomagac i pochwalac aborcje? Powtarzasz antykatolickie
          propagandy rozszerzane przez antykatolikow i zwolennikow aborcji.
          Niech sami zorganizuja ale najlepiej obwiniac innych.
          Uwazam ze problem aborcji jest jednym z najtrudniejszych problemow
          moralnych obecnych czasow. Widze argumenty ZA ale zawsze zostaje w
          mojej glowie pytanie kim jest osoba ktora to robi? Przeciez plod to
          nie wyrostek robaczkowy, to jest zyjaca istosta jeszcze nie
          uksztaltowana. Jak sie czuje taka osoba ktora zaliczy dziennie pare
          takich istot? Wedlug mnie to jest tak wielkie obciazenie ze zostaje
          pytanie dlaczego to robi? Co ta osoba kieruje? Pomoc innym? Dla
          innych sam sie tak obciaza?

          Poniewaz lubisz czytac to zalaczam link odnosnie niedawnego wypadku
          samolotowego o ktorym jakos ostatnio ucichlo.
          Jak sie czuje ojciec i dziadek tych zabitych?
          mommylife.net/archives/2009/03/plane_crash_kil.html
          • miskidomleka Re: <<< 04.04.09, 05:23
            inletka napisała:

            > Co ta osoba kieruje? Pomoc innym?

            Czy motywacja "pomoc innym" wydaje ci się dziwna?

            > Dla innych sam sie tak obciaza?

            Może tylko tobie wydaje się, że się obciąża? Albo obciąża się nie
            bardziej niż facet pracujący przy uboju kurczaków?

            > Poniewaz lubisz czytac to zalaczam link odnosnie niedawnego
            wypadku
            > samolotowego o ktorym jakos ostatnio ucichlo.
            > Jak sie czuje ojciec i dziadek tych zabitych?
            > mommylife.net/archives/2009/03/plane_crash_kil.html

            Chyba nie sugerujesz, że bozia własnoręcznie zabiła 14 osób
            za "winy" ojca/dziadka niektórych z nich?
            • beatamc Re: <<< 04.04.09, 05:30
              > Chyba nie sugerujesz, że bozia własnoręcznie zabiła 14 osób
              > za "winy" ojca/dziadka niektórych z nich?

              no tak.... innego pytania sie nie spodziewalam, ale ze od ciebie tom
              zaskoczona. Obnizyles poziom
              • miskidomleka Re: <<< 04.04.09, 05:57
                beatamc napisała:

                > no tak.... innego pytania sie nie spodziewalam, ale ze od ciebie
                tom
                > zaskoczona. Obnizyles poziom

                Przykro mi, że cię zawiodłem. Ale niestety nie jestem w stanie
                wykombinować, cóż innego mogło skłonić inletkę do wstawienia
                katastrofy lotniczej do rozmowy o papieżach i aborcji, i do
                zlinkowania właśnie tego artykułu. Mam nadzieję, że inletka mnie
                oświeci później.
            • inletka Re: <<< 04.04.09, 15:37
              > Chyba nie sugerujesz, że bozia własnoręcznie zabiła 14 osób
              > za "winy" ojca/dziadka niektórych z nich?

              Ja tego nie wiem bo mam utrudniony kontakt z Bozia i nie moge sie
              spytac na pewno ale tak wlasnie mi przyszlo na mysl jak to
              przeczytalam. Sprawa do tej pory nie jest wyjasniona mimo
              odnalezienia black box.
              Jestem pewna ze dziadek spojrzy na zycie juz innaczej.
              • miskidomleka Re: <<< 04.04.09, 16:39
                inletka napisała:

                > > Chyba nie sugerujesz, że bozia własnoręcznie zabiła 14 osób
                > > za "winy" ojca/dziadka niektórych z nich?
                >
                > Ja tego nie wiem bo mam utrudniony kontakt z Bozia i nie moge sie
                > spytac na pewno ale tak wlasnie mi przyszlo na mysl jak to
                > przeczytalam.

                No i widzisz BeataMC? Miałem dobrego nosa.

                > Sprawa do tej pory nie jest wyjasniona mimo
                > odnalezienia black box.

                Kłamiesz Inletka. Ten samolot nie miał tzw. "black box" (flight data
                recorder ani cockpit voice recorder).
                www.ntsb.gov/ntsb/brief2.asp?ev_id=20050331X00387&ntsbno=IAD05FA047&akey=1
                cytat " There was no cockpit voice recorder or flight data recorder
                installed on the airplane, nor were there any requirements that they
                be installed"

                Poza tym jest normalne, że dochodzenie NTSB po wypadku lotniczym
                trwa kilka miesięcy, a nawet czasem lat.

                Interesujący jest fakt, że w samolocie podchodzącym do lądowania
                było wysunięte podwozie, ale schowane klapy skrzydłowe, co może
                sugerowac błąd pilota prowadzący do przeciągnięcia i utraty kontroli
                nad samolotem. Ale może poczekajmy na ostateczny raport NTSB.
                • miskidomleka Re: <<< 04.04.09, 16:59
                  Przepraszam, pomyliłem dwa wypadki tego samego modelu samolotu.

                  Tym niemniej pozostaje w mocy moje twierdzenie, że w tych samolotach
                  nie montuje się CVR i FDR - czyli i tak kłamiesz, Inletka.

                  Patrz też:
                  www.latimes.com/news/nationworld/nation/la-na-plane-crash25-2009mar25,0,4520983.story
                  Unlike commercial jetliners, the PC-12 was not equipped with a
                  cockpit voice recorder and flight data recorder, which normally
                  guide investigators in unraveling the causes of airplane crashes.
    • beatamc Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 04.04.09, 05:24
      bardzi mi Go brakuje. Mam wielki szacunek dla Niego.
      Swiec Panie nad Jego Dusza.
      Miska sory, ze przez nas nie mogles sobie tv poogladac. Jakbym wiedziala, to
      bym Ci jakis ciekawy film podrzucila, zebys sie nie nudzil.
      Tak z ciekawosci, to buntowales sie tak tamtego dnia, czy tylko tak teraz?
      • miskidomleka Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 04.04.09, 05:55
        beatamc napisała:

        > Miska sory, ze przez nas nie mogles sobie tv poogladac.

        Proszę, a ja myślałem że wszyscy (z wyjątkiem pewnie inletki)
        zrozumieją, że nie chodzi mi o moje oglądanie, tylko o fakt, że
        instytucja nazywająca się publiczną zachowuje się, jakby taką nie
        była.

        > Tak z ciekawosci, to buntowales sie tak tamtego dnia, czy tylko
        tak teraz?

        Ciekawość zaspokoję. W dniu pogrzeby byłem zniesmaczony tym, o czym
        napisałem wyżej - transmisją na wszystkich kanałach. W dniu śmierci
        byłem wściekły, bo te idiotyczne syreny bardzo mi przeszkodziły w
        czymś ważnym.
        • beatamc Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 04.04.09, 06:26
          tylko o fakt, że
          > instytucja nazywająca się publiczną zachowuje się, jakby taką nie
          > była

          mi sie wydaje, ze wprost przeciwnie. Czy to kanal 1, czy 2 walcza o publike
          nawet miedzy soba. Wiekszosc widzow chciala ogladac wlasnie info o Wojtyle i
          tyle, dlatego miniejszosc byla w tyle.

          > Proszę, a ja myślałem że wszyscy (z wyjątkiem pewnie inletki)
          > zrozumieją,

          alez ja Cie doskonale rozumiem. Przelaczam na mtv, a tu hana montana zamotana i
          tak juz od paru lat.
          • miskidomleka Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 04.04.09, 16:17
            beatamc napisała:

            > Czy to kanal 1, czy 2 walcza o publike
            > nawet miedzy soba. Wiekszosc widzow chciala ogladac wlasnie info o
            Wojtyle i
            > tyle, dlatego miniejszosc byla w tyle.

            To jeszcze raz napiszę. Po pierwsze, telewizja publiczna, z racji
            bycia publiczną, nie powinna jako kryterium używać oglądalności. Ona
            ma tzw. misję, nie? Ktoś nawet kiedyś zaproponował, na poły żartem
            (ale tylko na poły), że jeśli program publicznej zaczyna mieć
            naprawdę wysoką oglądalność, to coś jest nie tak. Prawa rynku
            pokazują, że tv prywatne, szukające maksymalizacji rynku
            reklamowego, zaspokoją potrzeby mainstreamowe. Publiczna powinna
            dbać o potrzeby tych, których prywatne pomijają.

            Po drugie - znów się powtórzę - jeżeli już szukać publiki, to
            puszczenie dokładnie identycznej transmisji pogrzebu na wszystkich
            kanałach TVP zgromadzi przed telewizorami wyłącznie entuzjastów
            pogrzebu. Gdyby jednak w tym czasie TVP2 nadawał co innego, wtedy
            sumaryczna publika byłaby większa - entuzjaści pogrzebu na TVP1 i
            Polonia, PLUS dodatkowi widzowie na TVP2.

            Walki jedynki z dwójką o widza nawet nie chcę komentować, bo opadają
            mi ręce. Jest to kompletnie sprzeczne nie tylko z misją TVP
            Publicznej, ale i ze zdrowym, biznesowym rozsądkiem - dwa oddziały
            tego samego przedsiębiorstwa konkurujące ze sobą na rynku???
            • beatamc Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 04.04.09, 16:31
              ok, to posluze sie cytatem w tlumaczeniu tego, co mam na mysli.

              "Mimo tego serial cały czas daje Jedynce pozycję lidera między 17.20 a 18.05 w
              niedziele.
              Drugie miejsce w tym paśmie zajmuje stacja TVN, nadająca wtedy m.in. powtórki
              "Szymon Majewski Show", filmy fabularne i teleturniej "Milionerzy" - pozycje te
              ogląda 1,73 mln osób.
              Dalej plasują się: TVP 2 ("Orzeł czy reszta?", programy lokalne; 1,47 mln) i
              Polsat (filmy, "Rodzina zastępcza plus"; 1,4 mln)."




              Ty wrzucasz 1 i 2 do jednego worka, a ja staram sie zauwazyc, ze tak w
              rzeczywistosci nie jest, mimo, ze ten sam wlasciciel.
              • miskidomleka Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 04.04.09, 16:51
                beatamc napisała:

                > Ty wrzucasz 1 i 2 do jednego worka, a ja staram sie zauwazyc, ze
                tak w
                > rzeczywistosci nie jest, mimo, ze ten sam wlasciciel.

                Rozumiem, że tak jest - ale cały czas piszę, że tak nie powinno być.
                Ci ludzie wydają pieniądze podatników na walkę między sobą??
        • fogito Re: Miski... 04.04.09, 08:57
          To ty nie masz w Polsce TV kablowej? Tam jest ponad 60 kanalow i nie
          bylo o smierci papieza na kazdym.
          Ja telewizji publicznej nie ogladam, bo powala mnie niski poziom
          wiadomosci i programow typu "gwiazdy tancza na tym czy na tamtym".
          Ciekawa jestem w czym przeszkodzily ci wyjace syreny? W W-wie bez
          przerwy cos wyje - karetki, straz pozarna, policja. Biorac pod uwage
          ciagly halas w miescie jakos trudno mi wyobrazic sobie, ze syreny
          moglyby ci przeszkodzic w czymkolwiek :O.
          Chyba troszeczke przesadzasz ;)
          • miskidomleka Re: Miski... 04.04.09, 16:21
            fogito napisała:

            > To ty nie masz w Polsce TV kablowej? Tam jest ponad 60 kanalow i
            nie
            > bylo o smierci papieza na kazdym.

            Miałem, miałem, chodzi - jak staram się już tłumaczyć mój skrót
            myślowy - o zasadę TV publicznej, która powinna służyć wszystkim, a
            nie bezsensownie (bo po co identyczne transmisje na wszystkich
            kanałach) demonstrować wierność Kościołowi Katolickiemu.




            > Ciekawa jestem w czym przeszkodzily ci wyjace syreny? W W-wie bez
            > przerwy cos wyje - karetki, straz pozarna, policja. Biorac pod
            uwage
            > ciagly halas w miescie jakos trudno mi wyobrazic sobie, ze syreny
            > moglyby ci przeszkodzic w czymkolwiek :O.

            W czymś, co wymagało ciszy, skupienia i utrzymania subtelnego
            nastroju. Mieszkałem w cichym punkcie miasta, z dala od dużych
            przelotowych ulic, nic tam nie wyło, a już na pewno nie tak głośno.
            By syrenę miałem nieszczęście mieć niedaleko od domu.
            • miskidomleka Re: Miski... 04.04.09, 16:43
              PS. Ci, co nie mają kablówki, to mniejszość niewarta uwagi ze strony
              TV publicznej?
              • fogito Re: Miski... 04.04.09, 19:13
                nie wiem, ale podejdz do tematu jako do wydarzenia na skale swiatowa
                i wtedy nie bedziesz sie tak wsciekal ;)
            • fogito Re: Miski... 04.04.09, 19:12
              To brzmi jakby ci te syreny w randce przeszkodzily :O No bo chyba
              nie piszesz o usypianiu dziecka ;)
              Poza tym chyba nie wyly długo... ja nawet nie pamietam.

              Co do telewizji publicznej, to generalnie jest na kiepskim poziomie,
              wiec nie oglądam. Ale nie dziwie sie, że transmitowano 'smierc'
              papieza, bo w koncu umieral wielki czlowiek. Zreszta stacje
              zagraniczne w tym CNN tez ciagle na ten temat nadawaly, wiec to nie
              tylko ci 'zasciankowi' Polacy ale caly swiat byl poruszony.
              • miskidomleka Re: Miski... 04.04.09, 19:35
                fogito napisała:

                > To brzmi jakby ci te syreny w randce przeszkodzily :O No bo chyba
                > nie piszesz o usypianiu dziecka ;)

                No, niezupełnie - ale gdyby to było któreś z powyższych, to syreny
                są usprawiedliwione? Mógłby się nerwicy nabawić gdyby zaryczały w
                ważnym momencie randki ;-)


                > Co do telewizji publicznej, to generalnie jest na kiepskim
                poziomie,
                > wiec nie oglądam. Ale nie dziwie sie, że transmitowano 'smierc'
                > papieza, bo w koncu umieral wielki czlowiek

                Ja nie oglądam praktycznie żadnej (a do polskiej publicznej, wbrew
                obsesji RI, nawet nie mam dostępu).

                Ale mnie chodzi o co innego. Nie o to, że była transmisja śmierci
                (ale to brzmi, nie?). Nie o to, że była transmisja pogrzebu.
                Przecież jest oczywiste, że wielki czy nie wielki, było to ważne
                wydarzenie dla wielu ludzi.

                Tylko o to, że TVP, firma dysponująca bodajże 4 kanałami, i mająca
                obowiązki:
                "Publiczna radiofonia i telewizja realizuje misję publiczną,
                oferując, na zasadach określonych w ustawie, całemu społeczeństwu i
                poszczególnym jego częściom, zróżnicowane programy [...] cechujące
                się pluralizmem"
                na wszystkich kanałach nadaje ten sam program reprezentujący jedną
                wizję świata.
                • fogito Re: Miski... 04.04.09, 19:46
                  Ale skoro nie mieszkasz w Polsce, to dlaczego tak cie denerwuje
                  jednostronnosc publicznej telewizji? Mnie bardziej denerwuje jej
                  poziom.
                  Rozumiem, ze chodzi ci o wyrazna przewage katolicyzmu w polskich
                  mediach, ale tego nie zmienisz przy 95% ochrzczonych katolikow.
                  Podobnie jak nie zdejmiesz krzyza wiszacego w polskim sejmie.
                  • miskidomleka Re: Miski... 04.04.09, 20:01
                    fogito napisała:

                    > Ale skoro nie mieszkasz w Polsce, to dlaczego tak cie denerwuje
                    > jednostronnosc publicznej telewizji? Mnie bardziej denerwuje jej
                    > poziom.

                    Może kiedyś będę chciał wrócić :-). Poza tym wątek zaczął się od
                    wspomnień o śmierci JP2, a wtedy byłem w Polsce.

                    Poziom - tak samo jak jednostronność - jest sprzeczny z tym, jak
                    sobie publiczną telewizję bym wyobrażał.

                    > Podobnie jak nie zdejmiesz krzyza wiszacego w polskim sejmie.

                    Ooo, podsuwasz następny temat. Krzyż w polskim sejmie - tak jak w
                    polskich urzędach, jest absolutnie skandalem.
                    Sejm, instytucje publiczne, są dla wszystkich obywateli, i nie
                    powinny deklarować preferecji dla jednej opcji. Nawet, jeśli bardzo
                    licznej.

                    Nawiasem mówiąc, liczenie ochrzczonych jako katolików to ściema, w
                    Polsce chrzci się prawie wszystkich, a jakie oni potem mają poglądy,
                    to inna sprawa.
                    • fogito Re: Miski... 04.04.09, 20:08
                      To moze lepiej nie wracaj, bo Polska jeszcze dlugo pozostanie krajem
                      ultrakatolickim z krzyzem w sejmie. Po co masz sie denerwowac
                      codziennie ogladajac telewizje, chodzac do urzedu czy tez sluchajac
                      dzwonow.
                      Proponuje wyjazd np. do Holandii albo po prostu pozostanie w
                      Stanach :)
                      • miskidomleka Re: Miski... 04.04.09, 20:10
                        fogito napisała:


                        > Proponuje wyjazd np. do Holandii albo po prostu pozostanie w
                        > Stanach :)

                        Hiszpania też by mogła być niezła, tam ultrakatolików usadzili :-)
                        • fogito Re: Miski... 04.04.09, 20:17
                          No nie do konca ich usadzili wiec nie ryzykuj...
        • inletka Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 04.04.09, 15:52
          > Ciekawość zaspokoję. W dniu pogrzeby byłem zniesmaczony tym, o
          czym
          > napisałem wyżej - transmisją na wszystkich kanałach. W dniu
          śmierci
          > byłem wściekły, bo te idiotyczne syreny bardzo mi przeszkodziły w
          > czymś ważnym.

          Nie przesadzaj. Jak mawiaja: "zlej baletnicy przeszkadza rabek u
          spodnicy". Skoro miales cos waznego to dlaczego ogladales TV?
          Przeciez to rozprasza. A o zatyczkach do uszu nie slyszales?
          Oj czepiasz sie misko.
          Licze ze ujawnisz nam co to "waznego" bylo. Bo wyobraznia podsuwa mi
          rozne rzeczy.
          • miskidomleka Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 04.04.09, 16:42
            inletka napisała:

            > Nie przesadzaj. Jak mawiaja: "zlej baletnicy przeszkadza rabek u
            > spodnicy". Skoro miales cos waznego to dlaczego ogladales TV?

            Mylisz fakty. Mówię o syrenach w momencie śmierci, i o TV w momencie
            pogrzebu. Poza tym TV nie oglądałem, sprawdziłem, że TV
            zwana "publiczną" nadaje uroczystość religijną na wszystkich
            kanałach.

            > Licze ze ujawnisz nam co to "waznego" bylo. Bo wyobraznia podsuwa
            mi
            > rozne rzeczy.

            Ha, ha, podziel się produktami swojej wyobraźni :-D
            • fogito Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 04.04.09, 19:18
              Miski, to ja proponuje - ty przyjedz do Polski i zajmij sie reforma
              TV publicznej. Moze ci sie uda dociagnac do poziomu BBC. Moze wtedy
              zaczne ogladac :)
    • artremi Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 04.04.09, 06:36
      Zawsze mozna liczyc na *naszych* rodakow, ze pokaza swoja klase (a
      wlasciwie jej brak) i na kazdym watku potrafia wtracic swoje glupie 2
      grosze i rozpetac awanture. Mysle ze nawet prosci Amerykanie maja
      wiecej klasy i taktu niz kilka osob na tym forum.

      W przeciwienstwie do Amerykanow ktorzy nawet w zlej sytuacji widza
      dobre strony, na tych Polakow mozna zawsze liczyc, ze we wszystkim
      znajda zla strone i przyczyne do klotni.
      • nanuk24 Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 04.04.09, 09:30
        Och jej, zaraz sie rozplacze;-)

        raczej brak klasy pokazaly tu osoby rabiace wyrzuty innym, ze niedostatecznie
        przezyli i uczcili jego smierc. No bo przeciez wszyscy, jak jeden maz powinni
        sie rzucic na kolanach i szlochac i nie wazne ze to Centrum handlowe czy
        przejscie na pasach:-P

        A niby czemu mam przezywac? Ani nie utozsamiam sie z religia katolicka(ani zadna
        inna;nie uwazam, ze byl jakims Wielkim Medrcem, moim "Ojcem" nie jest, wodki tez
        z nim nie pilam:-P
        A ze byl Polakiem? Nie on jedyny...Zostalo jeszcze prawie 40 mln:-)
        • beatamc Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 04.04.09, 13:12
          mil, ktorzy jak trutnie siedza i zawistnie patrza, co ini cos robia. Tylko w
          takich momentach potrafia kij w mrowisko wsadzic. A i tak czekaja zazwyczaj na
          jakiegos lidera, bo im odwagi brak.
          • nanuk24 Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 04.04.09, 18:55
            A i tak czekaja zazwyczaj na
            > jakiegos lidera, bo im odwagi brak.

            Ja uciekam od takich liderow. Nie moja bajka.
        • majenkir Nanuk, 04.04.09, 14:32
          szkoda czasu, glowa betonu nie przebijesz ;).
          Wiele osob "nie plakalo po papiezu" ;) - tylko przyznanie sie do
          tego rowna sie z publiczna chlosta, niestety. Dziwi mnie tylko, ze
          niektore glowy nie przewietrzyly sie troche na emigracji....
          • inletka Re: Nanuk, 04.04.09, 15:31
            Jakby wszyscy mieli takie same poglady to by bylo nudno i zadna
            dyskusja by sie nigdy nie rozwinela. Kazdy ma prawo do wyrazenia
            tego co czuje. To co dla jednych jest glupie inny dal by sie za to
            pokroic. Najgorzej jak bierzemy sie za ocenianie osoby i
            podsumowujemy ja brzydkimi slowami. To juz jest brak tolerancji.
            Przeciez mozna przyjac do wiadomosci czyjs poglad i wyrazic swoj
            odmienny i na tym skonczyc. Faktem jest ze niektorych osob
            wrazliwosc jest inna niz wiekszosci. I tak dla jednych plod to
            czlowiek a dla innych nic wiecej jak kurczak ktorego mozna zabic.
            Ale to tez jest Miski sprawa i jego problem a nie moj i go nie
            potepiam a jedynie moge miec nadzieje ze kiedys zmieni zdanie.
            A najgorzej ze obecnie jak bede jadla kurczaka to spojrze na niego
            troche innaczej bo bedzie mi sie to przypominalo.
    • beatamc az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 13:57
      wystarczylo, zeby Polacy sie rozpierzchli. Wyglad i tego watku jest doskonalym
      przykldam, jak bardzo nam brakuje takiego lidera, jakim byl Papiez. :(
      Nie jestem na forum 4 lata, wiec zajrzalam do arch. Duuuzo sie zmienilo.
      Cofam sie pamiecia i nie moge sobie przypomniec nawet jednej osoby, ktora by
      cos negatywnego powiedziala o tym co sie wtedy dzialo. A bylam przeciez tu,
      gdzie tyle religii i braku wiary... W Polsce pewnie wiekszos moich znajomych to
      niewierzacy, albo nipraktykujacy. Z ich strony byl tylko szacunek, smutek,
      nostalgia...
      Miska nie sadzisz, ze cos wiecej umarlo w ten dzien, niz czlowiek. Ja sie
      nie dziwie, ze Polska miala ochote zawyc tego dnia.
      • bozena73 Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 15:53
        beatamc napisała:

        >
        > Cofam sie pamiecia i nie moge sobie przypomniec nawet jednej
        osoby, ktora by
        > cos negatywnego powiedziala o tym co sie wtedy dzialo. A bylam
        przeciez tu,
        > gdzie tyle religii i braku wiary... W Polsce pewnie wiekszos moich
        znajomych to
        > niewierzacy, albo nipraktykujacy. Z ich strony byl tylko szacunek,
        smutek,
        > nostalgia...
        > Miska nie sadzisz, ze cos wiecej umarlo w ten dzien, niz
        czlowiek. Ja sie
        > nie dziwie, ze Polska miala ochote zawyc tego dnia.

        i tak wlasnie powinien sie skonczyc ten watek...dzieki Beatko...
        • beatamc Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 16:37
          > i tak wlasnie powinien sie skonczyc ten watek...dzieki Beatko...

          ja koncze, nic nie mam wiecej do powiedzenia.
      • miskidomleka Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 16:29
        beatamc napisała:

        > wystarczylo, zeby Polacy sie rozpierzchli. Wyglad i tego watku
        jest doskonalym
        > przykldam, jak bardzo nam brakuje takiego lidera, jakim byl
        Papiez. :(
        > Nie jestem na forum 4 lata, wiec zajrzalam do arch. Duuuzo sie
        zmienilo.
        > Cofam sie pamiecia i nie moge sobie przypomniec nawet jednej
        osoby, ktora by
        > cos negatywnego powiedziala o tym co sie wtedy dzialo.

        Ja to widzę zupełnie inaczej. Wiele osób, które znam (w tym
        katolików!) patrzyło z niesmakiem na ten kult jednostki, na szopę
        robioną wokół śmierci, pogrzebu itd. Wielu nie zgadzało się z
        papieżem w ogóle, a ci, któzy się zgadzali, wcale nie nazywali go
        liderem. Bo dla większości on nie był liderem, był ikoną, był kimś z
        naszego zaścianka, który zaszedł wysoko na świecie, i uczucia do
        niego były podobne do małyszomanii.

        Hasło "nie płakałem po papieżu" pojawiło się bardzo szybko.

        > Miska nie sadzisz, ze cos wiecej umarlo w ten dzien, niz czlowiek.
        Ja sie
        > nie dziwie, ze Polska miala ochote zawyc tego dnia.

        Po pierwsze zaprotestuję przeciwko wykluczającemu
        stwierdzeniu "Polska miała ochotę". Czy ci co nie mieli takiej
        ochoty, ci co sobie pomyśleli "no, to może wreszcie będzie papież
        bez obsesji na punkcie chorej etyki seksualnej" (a potem się srodze
        zawiedli), ci, których to kompletnie nie obeszło - to już nie Polacy?

        Po drugie - czy fakt, że masz ochotę na coś, uprawnia cię do
        robienia tego? Wracam do pytania, któe zadałem wcześniej w tym
        wątku. Jeśli umrze osoba dla mnie ważna, czy usprawiedliwiony będę
        trąbiąc z żalu na puzonie pod oknami innych ludzi?
        • beatamc Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 16:33
          Jeśli umrze osoba dla mnie ważna, czy usprawiedliwiony będę
          > trąbiąc z żalu na puzonie pod oknami innych ludzi?
          >

          trab ile wlezie. Bedziesz chcial, to przyjde Ci pomoc.
          • miskidomleka Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 16:53
            beatamc napisała:

            > trab ile wlezie. Bedziesz chcial, to przyjde Ci pomoc.

            No widzisz, ja uważałbym takie postępowanie za niestosowne. Widać
            katolicy (na szczęście, tylko niektórzy) mają inaczej.
            • artremi Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 17:51
              Miska, myslalam ze jestes madrzejszy. Tak ciekawie kiedys pisales o
              sarnach i jeleniach... LOL
              • miskidomleka Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 18:09
                artremi napisała:

                > Miska, myslalam ze jestes madrzejszy. Tak ciekawie kiedys pisales
                o
                > sarnach i jeleniach... LOL

                Hm. Wytłumacz mi, proszę, co jest głupiego w poglądzie, że trąbienie
                komuś nad uchem i usprawiedliwianie tego własną załobą jest
                zachowaniem aroganckim i niewłaściwym.
        • inletka Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 17:24
          miskidomleka napisał:
          Jeśli umrze osoba dla mnie ważna, czy usprawiedliwiony będę
          trąbiąc z żalu na puzonie pod oknami innych ludzi?

          Nie zycze ci bys to musial przezywac ale zobaczysz ze to pomoze w
          bolu.

          >>Bo dla większości on nie był liderem, był ikoną, był kimś z
          > naszego zaścianka, który zaszedł wysoko na świecie, i uczucia do
          > niego były podobne do małyszomanii.
          <<

          No to ja tez juz koncze udzial w tym watku bo przypomnialo mi sie
          jak w poprzednim watku broniles Walesy jako lidera jednoczesnie
          podwazajac w tym watku zaslugi Naszego Papieza i mi po prostu rece i
          inne rzeczy opadly....az do ziemi.
          • miskidomleka Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 18:08
            inletka napisała:

            > >>Bo dla większości on nie był liderem, był ikoną, był kimś z
            > > naszego zaścianka, który zaszedł wysoko na świecie, i uczucia do
            > > niego były podobne do małyszomanii.
            > <<
            >
            > No to ja tez juz koncze udzial w tym watku bo przypomnialo mi sie
            > jak w poprzednim watku broniles Walesy jako lidera jednoczesnie
            > podwazajac w tym watku zaslugi Naszego Papieza i mi po prostu rece
            i
            > inne rzeczy opadly....az do ziemi.

            Wiesz inletka, gdybyś posiadała elementarną zdolność rozumienia
            słowa pisanego, dyskusje z tobą byłyby znacznie owocniejsze. Ale
            mniej śmieszne.
            • pan_berbelek Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 18:56
              Dziwie sie miski, ze jeszcze nie walnales jakiegos linku do broniewskiego, ale
              jakiesgos innego pajaca, ktorym to linkiem moglbys podeprzec swoje wyzwolone
              poglady. Kurcze, jaki ty jestes wyemancypowany, jak bardzo jestes ponadto, a
              jaka wielka potrzebe pokazania tej wyzszosci odczuwasz! Wiesz co, jakby
              wiekszosc uwazala, ze papiez byl be, to ty mowilbys, ze wrecz przeciwnie, byl
              super, byle tylko pokazac swiatu jak bardzo odrozniasz sie od reszty bydla.
              To co, nie odczuwasz nawet cienia dumy, ze ow papiez byl twoim rodakiem, a poza
              tym ze byl glowa panstwa, byl niezwyklym czlowiekiem intelektualnie i duchowo?
              Denerwuja cie dzwony w godzine Jego smierci? Tak jest, po co sie wogole
              przejmowac takim szczegolem, czemu nie polozyc lachy na obchodach rocznicy
              Odzyskania Niepodleglosci, albo zmianie warty przy Grobie Nieznanego Zolnierza.
              To taki glupi zabobon maluczkich, nie dla was wyzwoleni sceptycy.
              • miskidomleka Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 19:05
                pan_berbelek napisał:

                > Wiesz co, jakby
                > wiekszosc uwazala, ze papiez byl be, to ty mowilbys, ze wrecz
                przeciwnie, byl
                > super, byle tylko pokazac swiatu jak bardzo odrozniasz sie od
                reszty bydla.

                Interesujące, że lepiej ode mnie wiesz, co bym wtedy powiedział.

                > To co, nie odczuwasz nawet cienia dumy, ze ow papiez byl twoim
                rodakiem, a poza
                > tym ze byl glowa panstwa, byl niezwyklym czlowiekiem
                intelektualnie i duchowo?

                Nie widzę powodu do szczególnej dumy tylko dlatego, że ktoś, kto
                gdzieś daleko zaszedł, urodził się w tym kraju co ja. Dumny mogę być
                ze swoich osiągnięć, nie z cudzych.

                A nawet gdybym taką dumę odczuwał, to "zasługi" Wojtyły są na tyle
                rozmaitej jakości, że trudno jednoznacznie odczuwać dumę. Z powodu
                pewnych rzeczy można by raczej odczuwać wstyd.

                > Denerwuja cie dzwony w godzine Jego smierci?

                Syreny, nie dzwony.

                > Tak jest, po co sie wogole
                > przejmowac takim szczegolem, czemu nie polozyc lachy na obchodach
                rocznicy
                > Odzyskania Niepodleglosci, albo zmianie warty przy Grobie
                Nieznanego Zolnierza.

                Jest różnica między zaplanowanymi obchodami święta odbywającymi się
                w środku dnia w jednym, z góry zaplanowanym miejscu w Warszawie, a
                ryczeniem znienacka późnym wieczorem po spokojnych osiedlach
                mieszkaniowych.
                • pan_berbelek Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 19:56
                  No i co? To wszystko? Nie powiesz wiecej nic ciekawego? Mam widac racje,
                  jestes egocentrykiem i snobem, a jesli potrafisz byc dumnym tylko ze swoich
                  osiagniec, a nie ze swojego narodu, ze swojej krwi, to zal mi ciebie, bo jestes
                  jako ten lisc na wietrze, bez korzeni i pamieci. Nie ma dla ciebie rzeczy
                  waznych, jest tylko twoje ego, ktore musisz karmic i pompowac, przekonujac
                  samego siebie o swojej wyzszosci.
                  • miskidomleka Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 20:10
                    pan_berbelek napisał:

                    > a jesli potrafisz byc dumnym tylko ze swoich
                    > osiagniec, a nie ze swojego narodu,

                    Dumny mogę być z tego, do czego się przyłożyłem. Duma z czegoś, w co
                    się nie włożyło ani grama własnej pracy czy zdolności, jest
                    pozbawiona podstaw.

                    >ze swojej krwi

                    Krwi???? :-O

                    > jako ten lisc na wietrze, bez korzeni i pamieci

                    Co? Pamięć jedno, duma drugie. Jest oczywiste, że mam więzi z
                    Polską, że w tej lulturze czy tym języku są moje korzenie. Ale
                    dlaczgo z tego powodu mam być dumny z tego, że Robert Kubica wygrał
                    wyścig, a nie być dumny z tego, że wyścig wygrał Timo Glock.

                    > Nie ma dla ciebie rzeczy
                    > waznych, jest tylko twoje ego, ktore musisz karmic i pompowac,
                    przekonujac
                    > samego siebie o swojej wyzszosci.

                    Twoja "przenikliwość" w swojej nietrafności
                    dorównuje "przenikliwości" RI.
                    • fogito Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 20:12
                      a ja jestem dumna z sukcesow Polakow na swiecie, bo to moja krew :)
                      • miskidomleka Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 20:17
                        fogito napisała:

                        > a ja jestem dumna z sukcesow Polakow na swiecie, bo to moja krew :)

                        A jak Olisadebe gole strzelał, byłaś dumna? Też się liczy za twoją
                        krew? ;-)
                        • fogito Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 20:24
                          To nie jest rodowity Polak... ale gdybym wiedziala, ze jakies tam
                          gole strzelil to cieszylabym sie z sukcesow polskiej druzyny.
                          • miskidomleka Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 20:29
                            fogito napisała:

                            > To nie jest rodowity Polak...

                            A jak Klose strzelał gole, to byłaś dumna czy nie?
                            • fogito Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 20:50
                              Nie wiem, kto to taki i wybacz, ale pilka sie nie interesuje. Dumna
                              jestem zawsze z sukcesow polskich druzyn niezaleznie od zestawu
                              zawodnikow. Jesli ten ktos gra w polskiej druzynie, to ciesze sie
                              jakby z zalozenia, ale jesli nie, to i tak dobrze, ze jest dobrym
                              zawodnikiem - o ile jest bo nie kojarze kompletnie.
                              • miskidomleka Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 21:09
                                fogito napisała:

                                > Nie wiem, kto to taki i wybacz, ale pilka sie nie interesuje.

                                Ja też nie.

                                Ale wiem, że Klose to piłkarz pochodzenia polskiego (twoja i
                                berbelka krew!), który ma niemieckie obywatelstwo i gra (grał?) w
                                reprezentacji Niemiec. Jesteś z takiej krwi dumna?

                                Nawiasem mówiąc, gdy Niemcy wygrali z Polską, to jacyć polscy
                                politycy chcieli pozbawić go obywatelstwa :-D.

                                Dumna
                                > jestem zawsze z sukcesow polskich druzyn niezaleznie od zestawu
                                > zawodnikow. Jesli ten ktos gra w polskiej druzynie, to ciesze sie
                                > jakby z zalozenia, ale jesli nie, to i tak dobrze, ze jest dobrym
                                > zawodnikiem - o ile jest bo nie kojarze kompletnie.
                                • fogito Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 21:15
                                  Skoro gra w niemieckiej druzynie to znaczy, ze jest dobrym pilkarzem
                                  i jest to jedynie powod do radosci :) Jestem dumna z kazdego Polaka,
                                  ktory odnosi sukcesy na swiecie, bo to najlepsza reklama dla Polski.

                      • sondra Duma 04.04.09, 20:48
                        fogito napisała:

                        > a ja jestem dumna z sukcesow Polakow na swiecie, bo to moja krew :)

                        Ja jestem dumna z sukcesów rudych, bo sama jestem ruda.
                        • fogito Re: Duma 04.04.09, 20:50
                          no i super - masz prawo.
                  • sondra Bezwzględność ideowa Pana Berbelka 04.04.09, 20:45
                    pan_berbelek napisał:

                    [bardzo dużo na temat, że ludzie, którzy się z nim nie zgadzają, są: pajacami na miarę Broniewskiego, wyzwolonymi sceptykami, egocentrykami, snobami i liśćmi na wietrze - i najwyraźniej żadne z tych poetycznych określeń nie było zamierzone jako komplement]

                    Czy Tobie nie przychodzi do głowy, że są ludzie, którzy nie żywią szacunku dla Jana Pawla II nie dlatego, że są "wyzwolonymi sceptykami" (cokolwiek to znaczy) bez wartości moralnych, tylko po prostu dlatego, że oceniają go jako figurę publiczną, właśnie od strony moralnej i ta ocena wypada negatywnie? Że nie zgadzają się z jego poglądami, jego polityką i uważają jego działalność (a przynajmniej dużą część jego działalności) za szkodliwą? Dlaczego te osoby nie miałyby prawa do wypowiadania swoich opinii?
                    • nanuk24 Re: Bezwzględność ideowa Pana Berbelka 04.04.09, 21:31
                      A bo to jest niemoralne i nieetyczne:-P I powinnismy sie wstydzic, ze w ogole
                      myslimy w ten sposob o "Wielkim Naszym Polaku - Rodaku":-P

                      A tak w ogole to sam lucyfer przez nas przemawia:-D
              • rhodeisland berbelek 04.04.09, 19:10
                Jesli rzekomo mieszka poza Polska, to gdzie on te wszechobecne
                dzwony slyszal?
                Berbelek, miska napisal, ze bawi go to forum.
                Mysle, ze ignorowanie tego, co pisze jest najlepsza metoda na
                zniechecenie go do zabawy, no chyba, ze wymiana zdan z miska kogos
                tez bawi...
                Polecam misce pisanie na albo zalozenie forum "Sfrustrowani w
                Polsce".
                Zaraz zyta zacznie zarzucac mi, ze miske stad wyrzucam.
                • miskidomleka Re: berbelek 04.04.09, 19:25
                  rhodeisland napisała:

                  > Jesli rzekomo mieszka poza Polska, to gdzie on te wszechobecne
                  > dzwony slyszal?

                  Niektórzy potrafią czytać... A trakcie syren (pierwszych, kiedy
                  Wojtyła umarł - czy to prawda, że teraz trąbicie co roku?) byłem
                  akurat w Polsce.
        • fogito Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 19:40
          jesli bedziesz trabil z zalu to wielu ci wybaczy. Tylko skad beda
          wiedzieli dlaczego trabisz...

          Ja wiele razy nie zgadzalam sie z decyzjami papieza i ignorowaniem
          prawdziwych problemow KK. Nie chodzilam na pielgrzymki i nie stalam
          w tlumie sluchajac kazan.
          Jednakze, gdy umieral plakalam. Dlaczego? Bo odszedl Wielki
          Czlowiek.
          • miskidomleka Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 19:49
            fogito napisała:

            > jesli bedziesz trabil z zalu to wielu ci wybaczy.

            Myślisz? Ja tego nie jestem w stanie zrozumieć. Włażenia ze swoimi
            sprawami na głowę innym.
            • fogito Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 19:59
              Ale dlaczego nie? Śmierc i pogrzeb papieza to bylo wydarzenie
              miedzynarodowe relacjonowane przez wszystkie szanujace sie stacje
              telewizyjne swiata w mniejszym lub wiekszym stopniu.

              Poza tym, gdzie tu widzisz wlazenie na glowe innym? Mnie cyganie
              grajacy dla pieniedzy pod oknami nie przeszkadzaja. Nie
              przeszkadzalby mi tez ktos trabiacy z zalu. Telewizor ma te zalete,
              ze zawsze mozna go wylaczyc lub po prostu poogladac film na DVD.

              • miskidomleka Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 20:04
                fogito napisała:

                > Ale dlaczego nie? Śmierc i pogrzeb papieza to bylo wydarzenie
                > miedzynarodowe relacjonowane przez wszystkie szanujace sie stacje
                > telewizyjne swiata w mniejszym lub wiekszym stopniu.

                Kolejny raz piszę - nic w tym złego, że TVP transmitowała. Nie
                rozumiem, dlaczego trasmitowała na wszystkich kanałach.

                >
                > Poza tym, gdzie tu widzisz wlazenie na glowe innym?

                Dla mnie trąbienie za oknem jest włażeniem na głowę. Dość brutalnym.
                • fogito Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 20:17
                  transmitowala na wszystkich kanalach z lenistwa, bo nie musieli
                  wtedy wysilac sie i robic nic innego.

                  Brutalny dla mnie to jest napad lub kradziez na ulicy. Krotkotrwale
                  trabienie na ulicy z zalu lub radosci to jest tzw. NIC.
                  Na policje dzwonie dopiero jak ktos wyje przynajmniej pol godziny po
                  22:00.
                  A swoja droga co ty taki delikatniusi facet jestes?
                  • miskidomleka Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 20:20
                    fogito napisała:

                    > transmitowala na wszystkich kanalach z lenistwa, bo nie musieli
                    > wtedy wysilac sie i robic nic innego.

                    Może trochę. Albo się bali nagonki, że ośmielili się puścić coś
                    inengo kiedy święte zwłoki chowano, a Duch św włąsnoręcznie kartki
                    księgi przewracał.

                    > A swoja droga co ty taki delikatniusi facet jestes?

                    Tak się składa, że w temacie hałasu jestem delikatniusi i wrażliwy.
                    • fogito Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 20:25
                      lo matko, to moze zatyczki do uszu kup
                      • miskidomleka Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 20:28
                        fogito napisała:

                        > lo matko, to moze zatyczki do uszu kup

                        Ach, cóż za uprzejme podejście. My będziemy robić, co się nam
                        podoba, włazić ci na głowę, a jak ci się nie podoba, to wyłącznie
                        twój problem.

                        A zatyczki do uszu odcięłyby mnie od dźwięków pożądanych.
                        • fogito Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 20:45
                          Wycie syren z powodu smierci papieza Polaka to nie jest 'wszystko co
                          nam sie podoba'. Zreszta te syreny wyly chyba minute, a na pewno nie
                          dluzej niz 3. Zaczynasz popadac w przesade i chyba tak naprawde nie
                          o te syreny ci chodzi.
                          • miskidomleka Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 21:06
                            fogito napisała:

                            > Zreszta te syreny wyly chyba minute, a na pewno nie
                            > dluzej niz 3. Zaczynasz popadac w przesade i chyba tak naprawde
                            nie
                            > o te syreny ci chodzi.

                            Syreny są oczywiście tylko jednym z symptomów. Ale nie ukrywam, że w
                            tym konkretnym momencie bardzo mi przeszkodziły.
                            • fogito Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 21:18
                              Pewnie rozmawiales przez telefon w sprawie pracy i nie slyszales czy
                              ja dostales czy tez nie :O
                              Bez przesadyzmu.
                              • miskidomleka Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 21:25
                                fogito napisała:

                                > Pewnie rozmawiales przez telefon w sprawie pracy

                                o 21:ileśtam???

                                > Bez przesadyzmu.

                                Otóż to, znów kto inny chce decydować za mnie, co jest przesadyzmem,
                                a co nie. A polski kodeks wykroczeń mówi wyraźnie:

                                "Art. 51.
                                § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca
                                spokój, [...] podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo
                                grzywny"
                                • fogito Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 21:30
                                  Ale na pewno jest tam gdzies wpis o sytuacjach wyjatkowych jak np.
                                  wlaczenie syreny w razie pozaru albo oddanie salwy honorowej. Poza
                                  tym nie byla to jeszcze 22:00 wiec ciszy nocnej ci nie zaklocili.
                                  Anyway, koncze gadac o doopie maryni...

                                  ps. zawsze mozesz zlozyc skarge do Trybunalu w Strasburgu, tylko
                                  uwazaj, zeby cie smiechem nie zabili.
                                  • miskidomleka Re: az 4 lata, tylko 4 lata 04.04.09, 21:32
                                    fogito napisała:

                                    > Poza
                                    > tym nie byla to jeszcze 22:00 wiec ciszy nocnej ci nie zaklocili.

                                    Wbrew powszechnemu mniemaniu, w kodeksie nie ma mowy o ciszy nocnej
                                    lub 22:00, jest o zakłóceniu spokoju.

                                    > Anyway, koncze gadac o doopie maryni...

                                    Już? Dopiero 108 postów w tym wątku? :-D
    • rhodeisland Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 04.04.09, 18:45
      Mnie zaskoczylo, ze nie bedac Katoliczka plakalam nad cierpieniem
      Papieza i jego smiercia.
      Kiedys slyszalam, ze o zmarlych powinno sie mowic dobrze albo wcale.
    • ladybug Re: To juz cztery lata jak odszedl nasz Papiez... 05.04.09, 01:07
      Sobota, piekna pogoda. Godzina 6 po poludniu. Slonce swieci, ptaki spiewaja.
      Dzien dzisiejszy moge z czystym sumieniem nazwac udanym.
      Z ciekawosci zagladam na forum. I co widze? Nasza kochana miska od 7 rano jad
      saczy. I coz. Moge jej tylko wspolczuc(tej misce).
      • iamhotep Re: Ja tez wspolczuje misce 05.04.09, 06:49
        ze mimo jasnie wyrazonych mysli niestety nie jest w stanie przebic
        glowa muru bezwolnej masy skutecznie oduczonej samodzielnego
        myslenia.

        Miska jad saczy? Czy istnieje mozliwosc wypowiedzi, ktora nie jest
        po mysli oglupialej masy, bez bycia pomowionym od saczenie jadu?


        • ladybug Re: 05.04.09, 15:16
          iamhotep napisała:

          > ze mimo jasnie wyrazonych mysli niestety nie jest w stanie przebic
          > glowa muru bezwolnej masy skutecznie oduczonej samodzielnego
          > myslenia.
          >
          > Miska jad saczy? Czy istnieje mozliwosc wypowiedzi, ktora nie jest
          > po mysli oglupialej masy, bez bycia pomowionym od saczenie jadu?
          >
          Cale szczescie, ze mamy ciebie ajemhat. Oswieconego i uczonego medrca, ktory za
          swoja misje uznaje nawracanie tepych, zacofanch mas. Oduczeni samodzielnego
          myslenia?
          I kto to mowi? Krotkowzroczny paranoik, ktorego krag percepcji nie wykracza poza
          ukochana, wlasna piersia troskliwie wykarmiona, teorie spiskowa. Tez mi autorytet.
        • inletka Re: Ja tez wspolczuje misce 05.04.09, 15:57
          iamhotep napisała:

          > ze mimo jasnie wyrazonych mysli niestety nie jest w stanie przebic
          > glowa muru bezwolnej masy skutecznie oduczonej samodzielnego
          > myslenia.
          >
          > Miska jad saczy? Czy istnieje mozliwosc wypowiedzi, ktora nie jest
          > po mysli oglupialej masy, bez bycia pomowionym od saczenie jadu?
          >
          >

          Nie wiem o jakiej oglupialej masie mowisz bo jeszcze do niedawna
          miske tez zaliczales do tej masy. Wiem ze laczy was wspolna milosc
          do Kosciola i dlatego proponuje dajcie se pyska i do swoich narzekan
          koniecznie dolacz syreny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja