Co dobrze byloby przeczytac

05.04.09, 16:04
Wlasnie przeczytalam w internetowej GW omowienie Jana Turnau
ksiazki Jana P. Kulawczuka "Czas zatrzymany 1-8 kwietnia" wydanej
przez Centrum Mysli Jana Pawla II (Warszawa 2009).
wyborcza.pl/1,75515,6448756,Nie_wszyscy_plakali.html
Dla tych, ktorym nie chce sie kliknac w link streszcze:
Kim jest Jan Turnau? Swiatlemu, inteligentnemu polskiemu
katolikowi i znawcy piosenki literackiej nie trzeba zapewne
tlumaczyc.
Jak wynika z omowienia ksiazki to jednak nie bylo tak jak sugeruja
molosniczki JPII z tego forum. Byl po prostu straszliwy przesyt i
wielka nuda....kult jednostki wyprodukowany juz za zycia JPII. Mozna
sie zastanowic na czyja potrzebe...
I ladny cytat z ksiazki: "Mamy sklonnosc do do socjologii Jana
Zagloby: "Ja tak mysle i tuzin znajomych, zatem cala Polska".
Pod artykulem niewielka dyskusja - kulturalna i madra, a nie jak
pod naszym watkiem, czesto histeryczna i glupia. Amen
I w zwiazku z tym nasunela mi sie refleksja: Niestety, jest tak
jak widzi nas wielu publicystow z Polski, ktorzy stosuja w/w "metode
Zagloby". Jestesmy w ogolnej masie zasciankowi, klerykalni, oderwani
od polskiej i swiatowej rzeczywistosci, gdzie coraz wiecej
inteligentnych ludzi inaczej mysli niz narzucona przez KK ideologia
(nie mylic z wiara). Przykro mi, ze tak nas postrzegaja publicysci,
socjologowie, a takze ta czesc swiat, ktora cos o nas wie. Jesli
nie jestesmy otwarci na szerszy swiat, w tym i Ameryke - (ktora dala
nam schronienie, a ktora naogol pogardzamy i nie lubimy,) to
jestesmy skansenem, w stosunku do wspolczesnej Polski - tez. Nie
pomoge ja i kilkudziesieciu innych ze swoimi 12-tu znajomymi w
zmianie obrazu.
PS1 Poeta Wladyslaw Broniewski (ktory wyskoczyl tu jakims poscie
jak diabel z pudelka) oprocz wierszy rewolucyjnych i chwalacych
miniony ustroj byl wspanialym poeta lirycznym. Wiec moze dac mu
spokoj. Wislawa Szymborska tez w swoim czasie cos popelniala.
PS2 Nie wiem dlaczego nieposiadanie kablowki w Polsce ,czy tutaj
(juz sie pogubilam o jakie miejsce chodzilo) jest czyms godnym
kpiny. Do dobrego tonu - to juz od wielu lat - jest nie miec zadnej
tv.
    • inletka Re: Co dobrze byloby przeczytac 05.04.09, 16:42
      Ameryki to oni nie odkryli. Trudno sie spodziewac po zydach,
      buddystach czy ateistach zeby przejeli sie smiercia Papieza. Mnie
      tez byloby obojetne jakby ich przywodca religijny oddal ducha ale z
      szacunku do czlowieka (jesli nim mogl sie tytulowac) staralabym sie
      im wspolczuc.

      >>Do dobrego tonu - to juz od wielu lat - jest nie miec zadnej
      > tv.

      Wedlug mnie to swiadczy o ograniczeniu. Jak moze TV przeszkadzac.
      Wiem ze internet moze wypelnic te luke ale nie wiem jak wy ale od
      czasu do czasu sa jakies przerwy w internecie albo cos sie dzieje z
      komputerem i wtedy bylabym odcieta od swiata.
      Ja po prostu nie widze swojego zycia bez TV i na pewno nie jestem
      uzalezniona.
      • miskidomleka Re: Co dobrze byloby przeczytac 05.04.09, 17:03
        inletka napisała:


        > Wiem ze internet moze wypelnic te luke ale nie wiem jak wy ale od
        > czasu do czasu sa jakies przerwy w internecie albo cos sie dzieje
        z
        > komputerem i wtedy bylabym odcieta od swiata.

        Przerażające!

        > Wedlug mnie to swiadczy o ograniczeniu. Jak moze TV przeszkadzac.

        TV jest przez 95% czasu głupia jak but, i jestem w stanie zrozumieć
        ludzi, którzy zupełnie wyrzucają ją z domu. Nie jako demonstrację, z
        braku potrzeby.
        • inletka Re: Co dobrze byloby przeczytac 05.04.09, 17:25
          miskidomleka napisał:
          > Przerażające!

          Dosyc ze delikutasny to jeszcze przerazony.
          Relax, jest Niedziela Palmowa – peace to you!
          • beatamc Re: Co dobrze byloby przeczytac 05.04.09, 17:52
            jest Niedziela Palmowa – peace to you!


            Wlasnie ide do kosciola i na spacer z rodzinka...ale piekna pogoda :)
    • miskidomleka Re: Co dobrze byloby przeczytac 05.04.09, 17:01
      Ciekawe. Podoba mi się określenie "metoda Zagłoby" - szczególna
      odmiana myślenia życzeniowego, niedostrzegania rzeczywistości, pars
      (własna pars) pro toto.

      W Polsce z kultem JP2, a także z demonstracyjnym prokatolicyzmem w
      polityce i nie tylko, jest taka dziwna sprawa. Dużo osób oczywiście
      szanuje JP2, uważa, że katolicyzm powinien być religią państwową, że
      krzyże w parlamencie i publicznych szkołach, sejm modlący się o
      deszcz, itd, są w porządku.

      Są też tacy, którym to nie pasuje. Ale zwykle nic nie mówią, bo
      panuje jakieś takie dziwne przekonanie, że powiedzenie tego jest
      niestosowne. Panuje (chciałem napisać "jest narzucony" - ale nie
      wiem, przez kogo) schemat myślowy - o JP2 i katolicyzmie dobrze albo
      wcale.

      Trochę z faktów opisanych (jak wnoszę z recenzji w GW) w tej książce
      było widocznych zaraz lub niedługo po śmierci Wojtyły. Mówię nie
      tylko o mojej wizycie na Polach Mokotowskich, ale była też wypowiedź
      dziennikarza telewizyjnego (nie wiem czyja, być może nawet była
      anonimowa, co czyniłoby problem jeszcze straszniejszym), jak to sami
      dziennikarze już po prostu nie mogli wytrzymać nadętej, nakręcanej
      przez siebie żałoby, ale nikt nie odważył się, by zaproponować
      zejście z tych tonów.

      Dobrze powiedziane: "byliśmy też więźniami pewnej konwencji". W
      Polsce o biskupie nie wypada inaczej, niż z czołobitnym szacunkiem.
      Przyjmuje się dziwaczne standardy, używający agresywnego języka
      Pieronek jest (na tle reszty) uważany za dowcipnego liberała.

      O zjawisku etycznym należy rozmawiać przede wszystkim z księdzem.
      Nawet, gdy mowa jest o uregulowaniu ustawowym, które na pewno nie
      powinno za drogowskaz przyjmować stanowiska KK, szczególnie w
      sprawach, które wydawałoby się zupełnie neutralne.

      Ot, na przykład kiedyś była w Sejmie inicjatywa ustawodawcza mająca
      zezwolić na pośmiertne rozsypanie prochów. W dyskusji medialnej (nie
      pamiętam już gdzie, chyba w GW) poproszono o zdanie jednego
      zawodowego etyka, i dwóch księży. Od razu ustawienie stosunku
      głosów... Księża oczywiście byli przeciw. I co, czy niewierzący w
      Polsce może po śmierci być rozsypany pod drzewem lub w morzu? Nie,
      bo Kościół matka nasza uważa, że musi być grób, i zabrania
      czegokolwiek innego wszystkim Polakom,

      A wazektomia? Lub podwiązanie jajowodów? Poprawcie mnie, jeśli się
      nie mylę, ale te dwie świetne (zwłaszcza pierwsza) metody
      antykoncepcyjne są w PL nadal nielegalne, prawda?
      • inletka Re: Co dobrze byloby przeczytac 05.04.09, 17:27
        miskidomleka napisał:

        > A wazektomia? Lub podwiązanie jajowodów? Poprawcie mnie, jeśli się
        > nie mylę, ale te dwie świetne (zwłaszcza pierwsza) metody
        > antykoncepcyjne są w PL nadal nielegalne, prawda?

        Nie wiem czy podwiazanie jest legalne ale zawiazywanie to dla
        niektorych powinno byc obowiazkowe.
        • wespuczi Re: Co dobrze byloby przeczytac 05.04.09, 19:20
          intelka grzeszysz

          nie znasz stanowiska swojego kosciola?
          fajnie tak...
          religia to nie supermarket jak to mowia...
Pełna wersja