Az se nowy kurde wontek zaloze (dwa pytania)

23.04.09, 13:52
i ciekawe, czy zostanie uznany za prowokacje, czy ktos sprobuje rzeczowo
odpowiedziec?

1. Czy gdyby znajoma Wam powiedziala, ze zle jest jej w malzenstwie, ktore
byla zawarla, bo albo ona/jej malz sie zmienili, albo ich oczekiwania wzgledem
siebie i przyszlosci, albo po prostu juz sie nie kochaja alboco, i w zwiazku z
tym zaczyna coraz powazniej myslec o rozwodzie, bo malzenstwo, w ktorym tkwi,
nie uszczesliwia nikogo, a unieszczesliwia przynajmniej jedna lub dwie osoby,
to tez zaczelibyscie jej opowiadac smetne kawalki o szklance do polowy pustej,
o klamce zapadnietej, o szczesciu ktore nosi sie wylacznie w sobie (bo WAM w
malzenstwie w kotrym jestescie jest lepiej niz w poprzednim albo za czasow
panienskich), o tym, ze pewnie jest infantylna i ze teskni za sama nie wie
czym, czy rzeczowo poradzilibyscie jej, gdzie ma szukac adwokata?

Drugie, nieustannie mnie zdumiewajace: po cholere wyjezdzaliscie z Polski,
skoro zasadniczo miejsce pobytu wedle Waszych teorii nie ma wplywu na
samopoczucie, zakladajac, ze osoba jest racjonalnie myslaca i zdrowa umysle (a
za takie sie uwazacie, chyba), a nie infantylnym rozbabrancem? Co to, szklanki
w Polsce sie Wam potlukly?

Pytanie trzecie, dodatkowe: czy ktos zauwazyl, ze co prawda szklanka w polowie
pusta moze byc widziana jako pelna, ALE bywaja szklanki puste w 90% i co
prawda mozna wtedy caly czas widziec, ze w 10% jest pelna (rotfl), ale mozna
chciec szukac pelniejszej?
    • beatamc Re: Az se nowy kurde wontek zaloze (dwa pytania) 23.04.09, 15:17
      1. o tym, ze pewnie jest infantylna i ze teskni za sama nie wie
      > czym,..

      no jak to nie wiadomo?...za komuna, dziecinstwem, beztoska...co tam jeszcze bylo
      ;)))

      2. > Drugie, nieustannie mnie zdumiewajace: po cholere wyjezdzaliscie z Polski,

      Ja, z reka na sercu, po aparat, bo tani tu byl ;))) Kupilam aparat, osprzet, w
      bonusie maz, dziecko, dom...i mam czelnosc za Polska zatesknic.

      >Co to, szklanki
      > w Polsce sie Wam potlukly?

      To Ty w Polse mialas szklanki??? a nie kubki metalowe? ;)

      zakladajac, ze osoba jest racjonalnie myslaca i zdrowa umysle (a
      > za takie sie uwazacie, chyba), a nie infantylnym rozbabrancem?

      Mi co innego udowodniono ostatnio :)

      3.> prawda mozna wtedy caly czas widziec, ze w 10% jest pelna (rotfl), ale mozna
      > chciec szukac pelniejszej?

      Oczywiscie, ze pelna! W lyzce wody juz mozna sie utopic ;)))

      Wybacz, ze nie rzeczowo.
      • policjawkrainieczarow Re: Az se nowy kurde wontek zaloze (dwa pytania) 23.04.09, 15:30
        beatamc napisała:


        > To Ty w Polse mialas szklanki??? a nie kubki metalowe? ;)

        Ja, moja droga, w Polsce była elitą i proócz kubków metalowych miałam i szklanki
        z prawdziwego szkła. Dzięki temu mogłam szklankę włożyć w metalowy kubek i
        miałam już prawie koszyczek na szklankę jak ruska arystokracja. Ujemna strona
        tego zagadnienia była taka, że dopóki poziom wdy w szklance nie był większy niż
        wysokość kubka, za cholerę nie było widać, czy ona do połowy pełna, czy pusta.
    • klaudona Re: Az se nowy kurde wontek zaloze (dwa pytania) 23.04.09, 15:27
      > Drugie, nieustannie mnie zdumiewajace: po cholere wyjezdzaliscie z
      Polski,
      > skoro zasadniczo miejsce pobytu wedle Waszych teorii nie ma wplywu
      na
      > samopoczucie, zakladajac, ze osoba jest racjonalnie myslaca i
      zdrowa umysle (a
      > za takie sie uwazacie, chyba), a nie infantylnym rozbabrancem? Co
      to, szklanki
      > w Polsce sie Wam potlukly?

      Zakladajac, ze skoro jest sie teraz szczesliwym na emigracji a
      szczescie nie zalezy od miejsca zamieszkania ale wlasnego
      samopoczucia, nie oznacza wcale, ze takie wspaniale samopoczucie
      mialo sie w dni wyjazdu z kraju. Zakladasz, ze natura ludzka jest
      stala i otoczenie nie zmienia sie, ale rzeczywistosc jest inna.

      Gdy wyjezdzalam z PL 15 lat temu, Polska byla inna i ja bylam inna a
      moja szkalnka zdecydowania byla pusta. Ale lata minely, duzo rzeczy
      w PL zmienilo sie na lepsze albo gorsze albo niestety nie zmienilo
      wcale choc powinno. Przede wszystki ja sie zmienilam i jestem
      szczesliwa tu, gdzie jestem i nie widze potrzeby zmian czyli
      szkalnka wypelnila sie. Jest mozliwe, ze wypelnilaby sie z czasem w
      PL, gdybym nie wyjechala, ale jest jak jest i nie widze potrzeby
      zmian.

      Odpowiedzialam na pytanie nr 2?
      • policjawkrainieczarow Re: Az se nowy kurde wontek zaloze (dwa pytania) 23.04.09, 15:35
        > mialo sie w dni wyjazdu z kraju. Zakladasz, ze natura ludzka jest
        > stala i otoczenie nie zmienia sie, ale rzeczywistosc jest inna.

        no właśnei NIE zakladam :) i dlatego tak, jak wydaje mi się zrozumiałe, że komuś
        się może odwidziec mieszkanie we własnym kraju, rozumiem rownież, że komś
        się może odwidzieć mieszkanie w kraju przybranym. Albo i w ogole od początku nie
        pasować, bo w praniu mogą wyjść aspekty, o których się wcześniej nie miało
        pojęcia i nie było jak ich wziąć pod uwagę przy podejmowaniu decyzji.

        > Gdy wyjezdzalam z PL 15 lat temu, Polska byla inna

        zrozumiał! USA też 15 lat temu były innym krajem IMO niż teraz ;)
        ludzie się zmieniają i kraje się zmieniają, i wydaje mi się oczywiste, że jedni
        w tym procesie się docierają, a innym się drogi rozchodzą i bynajmniej nie musi
        to świadczyć o problemach ze samym sobą.
    • aniutek Re: Az se nowy kurde wontek zaloze (dwa pytania) 23.04.09, 18:08
      ten facet z aktorego wychodzila za maz pewnikem fajny byl kiedys?


      ano z ta szklanka nie wiem, u mnie zawsze w 50% pelna i tu i tam.
      przyjechalam tak strasznie dawno temu...z biednej Polski gdzie nie
      bylo zadnych perspektyw, ale i tak czesto sobie zadaje pytanie po
      kiego ch#$%^&* ja tu przyjechalam??? chociaz w sumie mi tu dobrze.

      tak jak i z tym nieudanym malzenstwem, jest wiele suplow wiazacych,
      nie tylko milosc i takie tam bzdety. jasne wydaje sie , ze
      najprostszym wyjsciem sie rozwiesc (czy wyjechac w pi@#$%^&) ale co
      z dziecmi? zyciem jakie tu mamy? z sila na zmiany radykalne?
      mozliwosciami dokonania tych zmian?
      do tego trzeba nie malych jaj i kupe forsy.
      • jaga_nj Re: Az se nowy kurde wontek zaloze (dwa pytania) 23.04.09, 20:34
        To w sumie po co zadawac pytania? Wiadomo, ze ile ludzi tyle bedzie
        roznych opini. Najfajniej by bylo przytulic, poglaskac po
        glowce,przyznac racje, razem ponarzekac na Ameryke czy tam inna
        Kanade.Mysle, ze wtedy by sie bylo ok i mozna by sie bylo zapisac do
        kolka wzajemnej adoracji. Zauwazylam, ze kazdy komu w Stanach jest w
        miare dobrze jest uznawany za wariata. Ja WIEM, ze w Polsce jest raj
        na ziemi, ale pomimo tego wole mieszkac tu. Nie potrzebuje do tego
        zadnej szklanki ani zadnych odcieni szarosci. Nie przeszkadza mi
        wszechobecny brud, bo wsrod brudu nie musze przebywac i swoj brud
        staram sie sprzatac, nie przeszkadzaja mi grubasy, bo ja dbam o
        swoja linie i nic mi do tego co kto robi, nie przeszkada mi ze
        sasiadka chodzi w pizamie po kartofle a nie w stroju wieczorowym, bo
        to jej sprawa. Wlasnie ten totalny luz mi odpowiada, ze wszystko co
        robie, robie dla siebie. A kolezance w nieudanym malzenstwie
        powiedzialabym, ze jestem, ze wyslucham, ale absolutnie zadnej
        decyzji za nia nie podejme, bo to jest jej zycie. Amen.
        • policjawkrainieczarow Chyba nie zrozumialyscie z tym malzenstwem.... 23.04.09, 20:48
          nie mam zadnej kolezanki, ktora ma takowe problemy. Uzylam tej sytuacji jako
          analogii do kogos, kto mowi, ze mu w Stanach nei pasuje i chcialby wracac do Polski.

          . A kolezance w nieudanym malzenstwie
          > powiedzialabym, ze jestem, ze wyslucham, ale absolutnie zadnej
          > decyzji za nia nie podejme, bo to jest jej zycie. Amen.

          I bardzo dobrze. Ale dlaczego w takim razie osoba, ktora mowi, ze jej w USA nie
          pasuje, wysluchuje na tym forum jaka to jest niedojrzala, jak to trawa gzdies
          tam, a szklanka jakas tam i tak dalej w ten desen?
          • fogito Re: Chyba nie zrozumialyscie z tym malzenstwem... 23.04.09, 20:50
            Bo w Stanach zawsze jest dobrze a jak nie jest, to znaczy, ze ktos
            ma cos z glowa... tak jak ja np :)
          • jaga_nj Re: Chyba nie zrozumialyscie z tym malzenstwem... 23.04.09, 21:00
            Ale dlaczego w takim razie osoba, ktora mowi, ze jej w USA nie
            pasuje, wysluchuje na tym forum jaka to jest niedojrzala, jak to
            trawa gzdies
            tam, a szklanka jakas tam i tak dalej w ten desen?

            Niestety my Polacy mamy taka wade, ze dzielimy sie na dwa obozy,
            jeden za, drugi przeciw. Oczywiscie wszyscy mamy racje i musimy to
            udowodnic czasami robiac to do upadlego.Jakis czas temu postanowilam
            sobie, ze bede mniej mowic(co dla mnie jest bardzo ciezkim
            wyzwaniem). Bardzo wielu rzeczy mozna sie dowiedziec po prostu
            sluchajac, nie osadzajac, nawet gdy ta druga osoba wedlug nas nie ma
            racji. Smieszy mnie czasem, ze nawet na forum ludzie pisza
            niespokojnie, w realu pewnie by sie pozagryzali.
            • zyta2003 Re: Chyba nie zrozumialyscie z tym malzenstwem... 24.04.09, 01:09
              Porownanie z nieudanym malzenstwem na okolicznosc narzekan beaty
              tak srednio trafne. Bo ona jedynie teskni, a nie mowi o zmianie.
              Lilazw wie konkretnie czego chce i juz zaczyna to realizowac.
              Jesli jakas mezatka pytala by mnie o to czy sie rozwiesc, bo
              zycie nie jest takie jak sie spodziewala, to nie mowilabym jej o
              pustej, czy pelnej szklance, ani o szczesciu, ktore nalezy znalezc w
              sobie. (To nie sa farmazony alicjo, ale prawdy oczywiste, ze
              oklepane? zawsze jednak aktualne).
              Bo pieklo jest wybrukowane dobrymi radami (przepraszam za ten
              kolejny farmazon - chol..., ale tez prawdziwy), a decyzje w
              powaznych sprawach, nie tylko malzenskich, czy emigracyjnych nalezy
              podjac samemu. Zaden terapeuta ( i znow farmazon wypisuje - tym
              razem o jakis terapeutach) nic nie radzi, tylko pomaga zrozumiec
              sytuacje.
              Moze dlatego, ze na codzien spotykam sie z tym jak zycie, tez dla
              mlodych ludzi jest nieuczciwe, niesprawiedliwe, jakie
              przytlaczajace i nierowiazywalne sa tragedie ludzkie - zzymam sie,
              jesli ktos nie umie docenic tego co los mu podarowal, albo co mu
              oszczedzil.
              No chyba, ze to depresja, wtedy i zlamany paznokiec moze byc
              powodem do rozpaczy,
          • aniutek Re: Chyba nie zrozumialyscie z tym malzenstwem... 24.04.09, 02:27
            chyba zrozumialam, Ty chyba nie przeczytalas :(
            • policjawkrainieczarow Re: Chyba nie zrozumialyscie z tym malzenstwem... 24.04.09, 04:01
              przeczytalam, ale nie chce na szybciora odpowiadac, a na spokojnie nie mam teraz
              czasu :)
    • edytkus Re: Az se nowy kurde wontek zaloze (dwa pytania) 24.04.09, 05:40
      policjawkrainieczarow napisała:

      > czy ktos sprobuje rzeczowo
      > odpowiedziec?


      www.youtube.com/watch?v=rXU66CzEpZA


      > 1. Czy gdyby znajoma Wam powiedziala, ze zle jest jej w
      malzenstwie, ktore
      > byla zawarla, bo albo ona/jej malz sie zmienili, albo ich
      oczekiwania wzgledem
      > siebie i przyszlosci, albo po prostu juz sie nie kochaja alboco, i
      w zwiazku z
      > tym zaczyna coraz powazniej myslec o rozwodzie, bo malzenstwo, w
      ktorym tkwi,
      > nie uszczesliwia nikogo, a unieszczesliwia przynajmniej jedna lub
      dwie osoby,

      ja sie rozwodze przynajmniej raz dziennie, od dziesieciu lat :O Da
      sie z tym zyc ;)
    • inletka Re: Az se nowy kurde wontek zaloze (dwa pytania) 25.04.09, 00:12
      policjawkrainieczarow napisała:
      >czy rzeczowo poradzilibyscie jej, gdzie ma szukac adwokata?

      Nie wtracac sie! Czy nie ma komputera albo ksiazki telefonicznej?
      Moge poradzic gdzie kupic komputer.

      >po cholere wyjezdzaliscie z Polski

      Za cholere nie pamietam.

      >ALE bywaja szklanki puste w 90%

      Bywaja tez w 99% ale wtedy to sie nazywa umyta szklanka ale nie
      wytarta.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja