Co wolno artyscie

30.04.09, 01:50
Azeby zrobic malenka przerwe w "grypie" podrzucam Kristiana
Zimmermana temacik. Czy dodatkowe wystapienie artysty na scenie w
w czasie koncertu w Los Angeles uwazacie za sluszne, czy
niesluszne, czy nie warte wzmianki w prasie.
    • jaga_nj Re: Co wolno artyscie 30.04.09, 02:32
      Ja osobiscie uwazam jego wystepek za zenujacy, jak rowniez za
      zenujace uwazam zniszczenie jego fortepianu. Uwazam, ze byl tu po to
      aby grac, polityke powinien zostawic tym ktorzy sie nia zajmuja.
      Moze jednak trzeba mu to wybaczyc, bo w koncu jest artysta;). W
      moich oczach nie bylo w tym nic bohaterskiego, po prostu walnal ni z
      gruszki ni z pietruszki;)
      • iamhotep Re: Co wolno artyscie 30.04.09, 02:43
        >Uwazam, ze byl tu po to aby grac - zgoda ale z tym
        >polityke powinien zostawic tym ktorzy sie nia zajmuja< - absolutnie
        sie nie zgadzam.
        Dlaczego?
        Dlatego, ze jesli tych co "zajmuja sie polityka" nie zmusisz do
        dzialania zgodnie z tym co przyzekli kiedy sie ich do politykowania
        wybralo to nie mozesz liczyc na to, ze beda kiedykolwiek politykowac
        majac na uwadze dobro ogulu a nie tylko oligarchow, ktorzy ich
        finansuja. Wiecej tego typu wystapien jest potrzebne. Ja tam jestem
        z panem Kristianem.
        • miskidomleka Re: Co wolno artyscie 30.04.09, 02:49
          Przede wszystkim ten protest w takiej formie i w tym momencie był
          kompletnie od czapy.

          Nie będę klepał w klawisze, wkleję to, co napisałem już w dwóch
          innych miejscach :-)


          skoro już zdecydował się wypowiedzieć na tematy aktualnie aktualne,
          mógłby wpierw przyjrzeć się rzeczywistości, którą krytykuje, i którą
          postanowił oprotestować odmawiając występów w USA.

          I na przykład spostrzec, że od trzech miesięcy w Stanach
          Zjednoczonych rządzi nowa administracja, która do władzy doszła na
          obietnicach zmian w stosunku do poczynań poprzedników, którzy to
          właśnie poprzednicy wysyłali armię USA tu i ówdzie. Nikt nie wie,
          czy nowa administracja będzie się zachowywać inaczej, ale jak na
          razie deklaruje, że i owszem. Przeto krytykowanie USA, że są krajem,
          którego armia chce kontrolować cały świat, jest w obecnej chwili
          ciut nie na czasie.

          Protestowanie przeciw istnieniu obozu internowania w Guantanamo, gdy
          trzy miesiące temu został wydany nakaz zamknięcia tegoż, też słabo
          świadczy o orientacji protestującego.

          Nie bardzo rozumiem co autor chciał powiedzieć przez „Get your hands
          off of my country”, jak rozumiem, „off of Poland”. Czy USA najechały
          ostatnio Polskę? Mam ostatnio mało czasu, ale staram się
          przynajmniej z nagłówkami wiadomości zapoznawać, więc chyba nie
          przegapiłbym… Jeśli pianiście nie podoba się projekt założenia
          amerykańskiej bazy rakietowej w Polsce, to ma do tego pełne prawo -
          ale wszak tę bazę USA proponują, a polskie rządy nie mają nic
          przeciwko - wręcz przeciwnie. Chyba wypadałoby w ramach protestu
          raczej odmówić gry w Polsce?

          I wreszcie: kiedy Zimerman podpisał kontrakt na ów koncert w Los
          Angeles, i inne koncerty, które ostatnio dawał (lub, w sąsiednim
          powiecie, odwoływał z powodu choroby) w USA? Dwa, trzy, cztery lata
          temu? Znaczy, w samym środku buszyzmu? I wtedy jakoś Guantanamo nie
          przeszkadzało?
          • iamhotep Re: Co wolno artyscie 30.04.09, 03:40
            Nikt nie wie, czy nowa administracja będzie się zachowywać
            inaczej, ale jak na razie deklaruje, że i owszem. Przeto
            krytykowanie USA, że są krajem, którego armia chce kontrolować cały
            świat, jest w obecnej chwili ciut nie na czasie.


            Nowa administracja obiecuje, deklaruje a co w miedzyczasie robi???
            Ano robi to co korporacje militarono-zbrojeniowe jej dyktuja:D
            Zacznijmy od zwiekszonego budzetu na .... zbrojenia. Pardoksalnie,
            budzetu na potrzeby weteranow powracajacych z Iraku, Afganistanu
            jakosc wysuplac sie nie daje. "Wyzwalanie" Pakistanskich wiosek przy
            pomocy dronow od wszedobylskiej al-Qaidy tez przybralo na sile, w
            Afganistanie ... "surge" ....

            Nowa administracja is talking the talk but not walking the walk.
            • miskidomleka Re: Co wolno artyscie 30.04.09, 13:17
              iamhotep napisała:

              > Nowa administracja is talking the talk but not walking the walk.

              Ja bym z takimi ocenami zaczekał dłużej niż 100 dni.
        • jaga_nj Re: Co wolno artyscie 30.04.09, 02:52
          iamhotep napisała:

          > >Uwazam, ze byl tu po to aby grac - zgoda ale z tym
          > >polityke powinien zostawic tym ktorzy sie nia zajmuja< -
          absolutnie
          > sie nie zgadzam.
          > Dlaczego?
          > Dlatego, ze jesli tych co "zajmuja sie polityka" nie zmusisz do
          > dzialania zgodnie z tym co przyzekli kiedy sie ich do
          politykowania
          > wybralo to nie mozesz liczyc na to, ze beda kiedykolwiek
          politykowac
          > majac na uwadze dobro ogulu a nie tylko oligarchow, ktorzy ich
          > finansuja. Wiecej tego typu wystapien jest potrzebne. Ja tam
          jestem
          > z panem Kristianem.

          Dlatego, ze jesli tych co "zajmuja sie polityka" nie zmusisz do
          dzialania zgodnie z tym co przyzekli kiedy sie ich do politykowania
          wybralo to nie mozesz liczyc na to, ze beda kiedykolwiek politykowac
          majac na uwadze dobro ogulu a nie tylko oligarchow, ktorzy ich
          finansuja. Wiecej tego typu wystapien jest potrzebne. Ja tam jestem
          z panem Kristianem.

          Alez to sie rownie dobrze odnosi do politykow w jego kraju
          (przyjmuje, ze jest to Polska, bo kto wie jaki kraj mial na mysli).
          A czy byl kiedykolwiek polityk, ktory zrobil to co obiecal?
          Bojkotowac mozna na wiele sposobow, ten akurat nie przypadl mi do
          gustu.
    • iamhotep Re: Co wolno artyscie 30.04.09, 02:35
      Wzmianki w prasie? No cos ty:D Prasa musialaby sie wziac do
      prawdziwej prasowej roboty, to wymaga wysilku intelektualnego.
      Drukowania tego co jej korporacyjni zaganiacze dytktuja jest mniej
      pracochlonne no i korporacjom sie nie narazasz:DDDD
    • beatamc Re: Co wolno artyscie 30.04.09, 02:41
      powiedzial to co chcial i bardzo dobrze. Brawo.
      • zyta2003 Re: Co wolno artyscie 30.04.09, 05:14
        Dla mnie - absolutny kabotyn. Jak ogromna wiekszosc ludzi
        utalentowanych. Uwazam, ze trzeba przejsc do porzadku dziennego nad
        wystapieniem wariata, a nie rozpatrywac tego w kategoriach
        polityki swiatowej, walki o wolnosc Polski i wiezniow w Guantanamo.
        Wyobrazam sobie jaka ciezka prace maja jego agenci, skoro na 4
        zakontraktowane koncerty 3 odwoluje, i jakie maja trudnosci w
        negocjowaniu wszelkich warunkow dla swojego pracodawcy. A w Polsce
        od ktorej Ameryka powinna trzymac rece z daleka zakoncertowal
        ostatnio po 10 latach przerwy. Za daleko mu bylo?
        "Powiedzial co chcial", sluszna uwaga, ale "brawo" to za co?
        • inletka Re: Co wolno artyscie 30.04.09, 15:19
          zyta2003 napisała:
          >A w Polsce
          od ktorej Ameryka powinna trzymac rece z daleka zakoncertowal
          ostatnio po 10 latach przerwy. Za daleko mu bylo?
          "Powiedzial co chcial", sluszna uwaga, ale "brawo" to za co? <


          Jak to za co? Za to ze ma odwage glosno i publicznie powiedziec co
          mysli nie liczac sie z konsekwencjami. A niewielu na to stac.
          Faktem jest ze mogl dokladnie wyjasnic o jaki kraj chodzi bo
          podejrzenia sa ze Szwajcaria gdzie ostatnio mieszka czy Izrael ale
          jednak przypuszczalnie o Polske. Chociaz i to nie jest takie wazne
          bo czas uzmyslowic wiekszosci Amerykanom ze inne kraje nie sa tak
          slepo wpatrzone w to co USA robi na swiecie jakby im sie wydawalo.
          To sa takie male “wake up calls” i ja przynajmiej zawsze cenie ludzi
          ktorzy glosno mowia co mysla a nie poslusznie przechodza do porzadku
          dziennego nad zlem tego swiata.
          Potulne owieczki nie zmieniaja swiata a wlasnie ludzie ktorzy glosno
          mowia co jest zle. Oczywiscie wedlug nich. Ma ta mozliwosc i to
          wykorzystal.
          8 lat temu Stany “wychowaly” sobie w nim wroga niszczac jego
          fortepian wiec niech sie nie dziwia. Osmieszyli sie i pokazali ze
          nie tylko maja idiotow celnikow ale ze maja zlosliwych z
          uprzedzeniami idiotow.
          Olalabym na jego miejscu USA raz na zawsze to i jemu sie polepszy
          samopoczucie bo wyraznie nadal go ten fortepian boli czemu sie
          wogole nie dziwie.
          • miskidomleka Re: Co wolno artyscie 30.04.09, 16:14
            inletka napisała:

            > Jak to za co? Za to ze ma odwage glosno i publicznie powiedziec co
            > mysli nie liczac sie z konsekwencjami.

            Tyle, że (jak napisałem wyżej), ma chyba lekkie kłopoty z
            myśleniem.
            • inletka Re: Co wolno artyscie 30.04.09, 16:22
              > Tyle, że (jak napisałem wyżej), ma chyba lekkie kłopoty z
              > myśleniem.

              Nie wiem dlaczego tak myslisz? Jesli mozesz to wytlumacz.
              To ze nie zrobil tego wczesniej albo pozniej?
              Widocznie teraz go to natchnelo.
              • beatamc Re: Co wolno artyscie 30.04.09, 16:28
                > Widocznie teraz go to natchnelo.

                Nie jego jednego. Niektorzy powinni sobie glowy przewietrzyc, jak tego nie sa
                w stanie zrozumiec. Nie sadze, zeby to artysci mieli z ttym problem.
                www.youtube.com/user/PlayingForChange
                • inletka Re: Co wolno artyscie 30.04.09, 16:37
                  Kazda forma jest dobra by wyrazic co sie czuje.
                  YouTube to rzeczywiscie najlepsze OKNO NA SWIAT.
              • edytkus Re: Co wolno artyscie 30.04.09, 16:34
                inletka napisała:

                >
                > To ze nie zrobil tego wczesniej albo pozniej?
                > Widocznie teraz go to natchnelo.

                robil robil, a do USA to juz dwa razy (deklarowal to w 2006 i 2008)
                mial nie wracac ;)
                • inletka Re: Co wolno artyscie 30.04.09, 16:42
                  Ale po tym zdarzeniu to troche niebezpieczne bo na pewno jakies
                  grupy by wczesniej przed przyjazdem oglaszaly bojkot czy inne
                  protesty w imie naruszenia waznosci swietej krowy. Na zasadzie jak
                  ci sie nie podoba ze my "rule" porzadek swiata to baj baj.
              • miskidomleka Re: Co wolno artyscie 30.04.09, 17:12
                inletka napisała:

                > > Tyle, że (jak napisałem wyżej), ma chyba lekkie kłopoty z
                > > myśleniem.
                >
                > Nie wiem dlaczego tak myslisz? Jesli mozesz to wytlumacz.

                Akapity 4, 5 i 6 mojego posta z 30.04.09, 02:49.
                • inletka Re: Co wolno artyscie 30.04.09, 17:58
                  Podsumowujac, wiesz ze buntowac sie na nasz (w Polsce) rzad nie ma
                  sensu bo i tak musza robic co im kaza “wazniejsi” ale faktem jest ze
                  taki apel o zostawienie naszego kraju w spokoju od razu skojarzyl mi
                  sie z filmem “Plac Zbawiciela” kiedy zdradzona zona z dwojka dzieci
                  bez mieszkania i srodkow do zycia idzie do kochanki swojego meza z
                  prosba by zostawila meza w spokoju i z prosba o rade do niej co ona
                  ma teraz zrobic.
                  Faktem jest ze to jego wystapienie nic nie zdziala bo chyba nikt nie
                  liczyl na to ze teraz Obama przytuli Polske do swojego ramienia i
                  spyta sie: to co ty kochanie chcesz zebysmy zrobili? Nie mialo to
                  wiekszego sensu ale takie drobne incydenty zbieraja sie po czasie w
                  cos wiekszego. Rzucenie butem w Busha tez niby nie mialo sensu ale
                  jednak zostanie wszystkim w pamieci.
                  Co do nowej (?) administracji to temat rzeka bo im dluzej na to
                  patrze to ta nowa przypomina mi coraz bardziej stara a ludzie jakimi
                  Obama sie otoczyl nie wzbudzaja zadnego zaufania i wiary u mnie.
                  Mysle ze czas pokaze a mam zle przeczucia.
                  Nie watpie w dobre checi Obamy ale coraz czesciej wydaje mi sie ze
                  jest osaczony i jego rekoma robiona jest coraz gorsza robota.
                  Nadchodzi zamordyzm i pelna kontrola ludzi.
                  A co do Guantanamo to jest obecnie cisza o tym i ja bym tak bardzo
                  nie liczyla ze cos sie zmieni. A jezeli juz to jedynie miejsce bo to
                  co bedzie sie dzialo w innych krajach gdzie ich rozesla to kto
                  bedzie mial kontrole? No kto?
                  Czyli Zimerman slusznie nie widzi roznicy.
                  • edytkus Re: Co wolno artyscie 30.04.09, 22:33
                    Swoja droga bohaterstwo w kraju gdzie panuje wolnosc slowa zbyt
                    wielkiego wrazenia na nikim nie robi, nastepnym razem Zimerman moze
                    powinien sprobowac w Iranie, Korei czy nawet Chinach.
                  • miskidomleka Re: Co wolno artyscie 01.05.09, 01:45
                    inletka napisała:

                    > Rzucenie butem w Busha tez niby nie mialo sensu ale
                    > jednak zostanie wszystkim w pamieci.

                    Ale różnica polega na tym, że w Busha rzucano po prawie 8 latach
                    bycia prezydentem. A wyskok Zimermana jest ni przypiął ni przyłatał,
                    nie wiadomo do kogo skierowany.

                    > Co do nowej (?) administracji to temat rzeka bo im dluzej na to
                    > patrze to ta nowa przypomina mi coraz bardziej stara a ludzie
                    jakimi
                    > Obama sie otoczyl nie wzbudzaja zadnego zaufania i wiary u mnie.
                    > Mysle ze czas pokaze a mam zle przeczucia.

                    No właśnie, rozsądnie mówisz "czas pokaże" zamiast po 3 miesiącach,
                    kiedy jeszcze tak naprawdę nic nie wiaodmo, bawić się w jakieś
                    dziwne protesty.
                    • piesfafik Re: Co wolno artyscie 01.05.09, 03:03
                      a moze jemu nie chodzilo o Polske tylko Szwajcarie i jej banki ?
                      Taka teoryjka :)
                      • zyta2003 Re: Co wolno artyscie 01.05.09, 16:24
                        Beato, czemu jesli ja powiem jakos publicznie na tym forum, "co
                        mysle", to nie slysze od ciebie Brawo!!!, tylko dostaje po glowie.
                        Nie jestem Zimmermanem, ale on jest Zimmermanem, tylko w zakresie
                        interpretacji muzyki, a resza.....to dziecinnada.
                        Nnieskromnie powiem, ze moj osad swiata jest znacznie blizszy
                        rzeczywistosci, niz jego, ktory nagle sobie cos przypomnial...., a
                        glownie byl w zlym humorze...., zenada. To jak przelozyc na jezyk
                        realny "rece precz od mojego kraju".
                        Psie fafiku, juz bardzo wielu zastanawia sie, czy nie chodzi
                        wlasnie o: "rece precz od mojego banku w Szwajcarii", gdzie wraz z
                        innymi trzymam pieniadze. Czasami dobrze rozumowac nie z pozycji
                        kleczacej .
                        To, ktore nagrania Zimmermana najbardziej cenicie i ile jego cd
                        posiadacie, bo jak na razie wiem, ze cenicie jego odwage polityczna
                        w Ameryce.
                        • beatamc Re: Co wolno artyscie 01.05.09, 21:31

                          > Beato, czemu jesli ja powiem jakos publicznie na tym forum, "co
                          > mysle", to nie slysze od ciebie Brawo!!!

                          Widocznie mamy rozne zdanie. Inne doswiadczenia,innych znajomych, poczucie
                          humoru, podejscie do zycia.............


                          > Nnieskromnie powiem, ze moj osad swiata jest znacznie blizszy
                          > rzeczywistosci, niz jego, ktory nagle sobie cos przypomnial...


                          To kiedy ostatnio z nim rozmawialas? Znasz go osobiscie? Zwierza Ci sie?
                          Myslisz , ze Twoja rzeczywistosc jest taka jak jego, tylko on ja w
                          nierzeczywisty (jak myslisz, chory, urojony, wypaczony...)sposob osadza? Mi sie
                          wydaje, ze bladego pojecia nie masz o jego zyciu (tym rzeczywistym, nie z googla).
                      • miskidomleka Re: Co wolno artyscie 02.05.09, 16:40
                        piesfafik napisała:

                        > a moze jemu nie chodzilo o Polske tylko Szwajcarie i jej banki ?
                        > Taka teoryjka :)

                        Teoryjka fajna :-)

                        Tyle, że chyba USA chcą się dobrać do szwajcarskich kont obywateli
                        amerykańskich unikających w ten sposób podatków - a K.
                        Zimerman (bez podwójnego m!) chyba amerykańskiego obywatelstwa nie
                        ma...
                        • piesfafik Re: Co wolno artyscie 02.05.09, 17:42
                          Oj wiem, wiem ale moze on nie wie? :)
                          • miskidomleka Re: Co wolno artyscie 02.05.09, 17:53
                            piesfafik napisała:

                            > Oj wiem, wiem ale moze on nie wie? :)

                            To jest całkiem prawdopodobne! :-)
                            • artremi Re: Co wolno artyscie 03.05.09, 03:08
                              To mial byc watek nie o grypie, ale wiem ze nasz rodak mial miec
                              koncert w Waszyngtonie z miesiac temu, ale zostal on odwolany ze
                              wzgledu na chorobe artysty. Moze on nabawil sie ten swinskiej grypy i
                              dlatego tak glupio gadal w LA ?
    • wespuczi Re: Co wolno artyscie 03.05.09, 03:59
      sluszne czy niesluszne,
      to jego osobiste zdanie i mial prawo je wyglosic,
Pełna wersja