Wszechobecne promienie utlrafioletowe i ochrona

30.04.09, 19:27
Chyba wiekszosc ludzi slyszala, ze promienie UV (zwlaszcza UVA) sa
obecne nawet w pochmurny dzien, ale ile ludzi codziennie uzywa kremy
z filtrem?
Ostatnio kupilam taki, ktorego zakretka zmienia kolor na niebieski w
obecnosci UV i bylam zaszokowana gdy zrobila sie ciemno niebieska
gdy w pochmurny dzien zostawilam go w samochodzie. Jeszcze bardziej
zaszokowalo mnie to jak szybko zmienila kolor w obecnosci
zachwalanych powszechnie oszczedzajacych pieniadze zarowek. O tym,
ze te zarowki zawieraja rtec, wiec trzeba uwazac gdy sie stluka i
nie mozna ich po prostu wyrzucac do smieci i ze emituja UV, jakos
sie nie mowi. W domu mam zwyczajne zarowki, ale niestety gdy
podrozuje i mieszkam w hotelach widze tylko te ultrafioletowe.
Ultrafiolet spada na nas z chmur, z oswietlenia sklepow, biur.
Uzywajcie codziennie kremow z filter, najlepiej tych nie chemicznych.
Tu strona gdzie mozecie sprawdzic jaki jest u Was wskaznik UV
www.epa.gov/sunwise/uvindex.html
Tu sunscreen, ktory polecam. Ma az 10% zinc oxide, zawiera tez
titanium dioxide. Wydaje sie gesty, ale znika po nalozeniu na skore,
nie zostawia bialej warstwy
Na wielu stronach jest sold out. Znalazlam go tutaj, dosc duze
opakowanie. Kupilam mniejsze w Ulta (za ok. $10), ale w realu, na
ich stronie internetowej go nie ma.
www.metromedicalonline.com/blsen9oz.html
Moja strategia: codziennie nakladanie sunscreen, okulary z filtrem
na zewnatrz, kapelusz. Oczywiscie o opalaniu nie ma mowy. Opalenizna
to zniszczona skore nie mowiac o ryzyku zachorowania na czerniaka,
ktory jest okropnym rakiem, szybko atakujacym inne narzady. Jesli
ktos zachorowal lub zna osobe ktora miala to nieszczescie wie, ze
nie panikuje. Widzialam blizne po wycinaniu czerniaka, wiem, jak
gleboko trzeba go wycinac. Chroncie skore, oczy =zycie.
    • miskidomleka Re: Wszechobecne promienie utlrafioletowe i ochro 30.04.09, 20:12
      rhodeisland napisała:


      > Ostatnio kupilam taki, ktorego zakretka zmienia kolor na niebieski
      w
      > obecnosci UV i bylam zaszokowana gdy zrobila sie ciemno niebieska
      > gdy w pochmurny dzien zostawilam go w samochodzie. Jeszcze
      bardziej
      > zaszokowalo mnie to jak szybko zmienila kolor w obecnosci
      > zachwalanych powszechnie oszczedzajacych pieniadze zarowek.

      Genialne. Oczywiście firma sprzedająca krem przeciw UV uczciwie
      zadbała, by zakrętka zmieniała kolor tylko przy dawkach
      promieniowania mających jakiekolwiek znaczenie dla zdrowia.
      SPrzedawca nigdy nie kłamie.



      > Ultrafiolet spada na nas z chmur, z oswietlenia sklepow, biur.

      Z chmur? Spada?


      > Uzywajcie codziennie kremow z filter, najlepiej tych nie
      chemicznych.

      Ach, nie chemiczny krem. Interesujące. Znaczy krem, który nie
      zawiera żadnego związku chemicznego?



      > Moja strategia: codziennie nakladanie sunscreen, okulary z filtrem
      > na zewnatrz, kapelusz.

      Pamiętaj o zakładaniu kapelusza i nakładaniu grubej warstwy
      sunscreenu kiedy jesteś mniej niż milę od jakiejkolwiek żarówki
      energooszczędnej.
      • rhodeisland Re: Wszechobecne promienie utlrafioletowe i ochro 30.04.09, 20:29
        Chodzi o FILTRY fizyczne (zinc oxide, titanium dioxide), nie
        chemiczne. Te pierwsze stanowia bariere na skorze.
        Jesli zakretka robi sie niebieska przy tych energo oszczednych
        zarowkach i w obecnosci swiatla dziennego, to w nia wierze. Pomysl
        rzeczywiscie genialny, tu sie z Toba zgadzam.
        Spojrz na strone, ktora pokazuje jaki jest w poszczegolnych
        czesciach kraju wzkaznik UV.
        Nie obchodzi Cie to, to Twoja sprawa. Mysle, ze innych moze ta
        informacja zainteresowac.
        Znam duzo ludzi, ktorzy dziwili sie, ze opalili sie w pochmurny
        dzien. O filtrach oczywiscie nie pomysleli, bo przeciez slonca nie
        bylo...
        Dla mnie nie jest juz zagadka dlaczego osoby pracujace cale dnie w
        pomieszczeniach (gdzie jest oczywiscie energooszczedne
        fluorescencyjne oswietlenie) maja czerwone twarze.
        Pomijajac szkodliwosc zarowek na skore, to nie wzbudza we mnie
        entuzjazmu produkt zawierajacy rtec.
        • miskidomleka Re: Wszechobecne promienie utlrafioletowe i ochro 30.04.09, 20:47
          rhodeisland napisała:

          > Chodzi o FILTRY fizyczne (zinc oxide, titanium dioxide), nie
          > chemiczne

          Nie moja wina, że jesteś na bakier z gramatyką.

          A co jest złego w filtrach, które nazywasz chemicznymi?

          > Jesli zakretka robi sie niebieska przy tych energo oszczednych
          > zarowkach i w obecnosci swiatla dziennego, to w nia wierze. Pomysl
          > rzeczywiscie genialny, tu sie z Toba zgadzam.

          Jeśli nie zauważyłaś, słowo "genialny" było uzyte ironicznie.

          > Dla mnie nie jest juz zagadka dlaczego osoby pracujace cale dnie w
          > pomieszczeniach (gdzie jest oczywiscie energooszczedne
          > fluorescencyjne oswietlenie) maja czerwone twarze.

          Aha. A dlaczego uważasz, że mają? Ja nie mam.

          I rozumiem, że uważasz, że to od ultrafioletu - dlaczego więc ludzie
          pracujący w słońcu i pod straszliwymi chmurami z których spada
          ultrafiolet - nie mają (wg ciebie) czerwonych twarzy?
          • rhodeisland Re: Wszechobecne promienie utlrafioletowe i ochro 30.04.09, 20:57
            Misko, nie ty jeden uzywasz ironii.
            Jesli nie znasz odpowiedzi na zadane przez siebie pytania, poszukaj
            ich na Internecie. Pozostawiam zabawe w gry slowne innym, mnie sie
            nie chce.
    • rhodeisland Re: Wszechobecne promienie utlrafioletowe i ochro 30.04.09, 20:55
      O tych wspanialych energooszczednych, dobrych dla srodowiskach
      zarowkach. Oprocz rachunku za prad, zadnych korzysci nie widze. Czy
      nie lepiej uzywac slabsze, zwyczajne zarowki i kupic dimmer switch?
      www.dailymail.co.uk/health/article-506082/Environmentally-friendly-light-bulbs-skin-cancer.html
      Dla dodatkowej oschrony warto nalozyl na skore (pod sunscreen) krem
      lub serum z antyoksydantami.
    • rhodeisland Z miska koncze rozmowe, ale o filtrach 30.04.09, 21:09
      www.content4reprint.com/beauty/physical-vs-chemical-sunscreens-whats-the-difference.htm
      Link, ktory swietnie wyjasnia roznice.
      Dodam, ze wlasciwie na kremy z filtrami fizycznymi powinno sie
      mowic "sunblocks", nie "sunscreens".
      Wiele kremow zawiera jednak kombinacje fizycznych i chcemicznych
      filtrow.
      Ja uzywam tylko takie, ktore maja wylacznie fizyczne filtry, bo nie
      dezaktywuja sie w przeciwienstwie do chemicznych, a poza tym uwazam,
      ze sa bezpieczne. Istnieja opinie na temat szkodliwosci chemicznych
      filtrow, do tego stopnia, ze podobno paradoksalnie uszkadzaja DNA
      skory. Znowu: kto nie wierzy, jego sprawa, ja wole byc ostrozna.
      Wiem, ze filtry chemiczne podrazniaja mi skore.
    • beatamc Re: Wszechobecne promienie utlrafioletowe i ochro 30.04.09, 21:19
      ojej ,jak domokrazca
    • rhodeisland Free Skin Cancer Screenings. Skorzystajcie! 01.05.09, 02:23
      www.aad.org/public/exams/screenings/
      • szymina Re: Free Skin Cancer Screenings. Skorzystajcie! 05.05.09, 05:21
        Dziwnym trafem dzis w rozmowie z kolezanka (w tym momencie mama
        malucha na etacie w domu-czyli bez ubezpieczenia) uslyszalam, ze boi
        sie, bo rosnie jej jakies podejrzane znamie na skorze, ktore
        chcialaby zbadac. Podalam jej wiec Twoja linke. Jest Ci ogromnie
        wdzieczna!!
        • rhodeisland Na co uwazac 06.05.09, 00:44
          Mam nadzieje, ze bedzie dobrze. Kolezanka madrze robi, ze idzie sie
          zbadac. Na pewno lekarz nie obejrzy tylko to jedno znamie
          Dla swietego spokoju powinno sie co roku isc do dermatologa zeby
          obejrzal cala skore. Samemu ciezko jest zauwazyc, ze cos rosnie np.
          na skorze glowy.
          Jesli ktos chce sie sam (lub z pomoca bliskiej osoby) zbadac, to
          znalazlam te pelne informacji strony
          skincheck.org/Page4.htm
          Oprocz badania skory, uwazajcie na slonce, nie polegajcie w 100 % na
          kremach z filtrami, slonca po prostu najlepiej unikac, zwlaszcza
          miedzy 10-4. Opalenizna to nie oznaka zdrowej skory, a witaminy D
          okazuje sie, ze potrzebujemy w tak duzych dawkach, ze ze slonca i
          tak nie da sie jej uzyskac, nie ma wiec po co ryzykowac.
          A ludzie nadal sie opalaja, nawet nastolatki chodza do solarium...
    • rhodeisland "More" , Skin Cancer Foundation 06.05.09, 19:32
      www.more.com/style/beauty/skin-over-40/skin-cancer/
      www.more.com/style/beauty/anti-aging/saving-your-skin-from-sun-damage/
      Polecam to czasopismo, chocby tylko w wersji internetowj. Szkoda, ze
      nie moge znalezc artykulu o kobietach-dermatologach, ktore same
      mialy skin cancer. Byl w ostatnim numerze More (z Brooke Shields na
      okladce)
      Skin Cancer Foundation
      www.skincancer.org/road-to-healthy-skin-tour-2009-press-release.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja