rhodeisland
04.05.09, 03:45
Wiem, napisalam post o makijazu, a tu taki powazny, ale zycie jest
mieszanka powaznych i infantylnych rzeczy.
Zastanawialam sie ostatnio dlaczego ludzie mowiac o uczuciach do
osob ktore zmarly (takze do swoich zwierzakow) uzywaja zwykle czasu
przeszlego?
Rozumiem, ze opowiadamy o pewnych rzeczach zwiazanych ze zmarla
osoba w czasie przeszlych, ale co jest dziwnego w powiedzeniu, ze
sie kogos kocha, czy lubi nawet jesli ten osoby juz nie ma? Dlaczego
ludzie dziwnie sie patrza, czasem nawet nas poprawiaja?
Czy uczucia umieraja tez?