przyszlosc rysuje sie... w burce?

01.06.09, 18:52
www.youtube.com/watch?v=6-3X5hIFXYU
www.youtube.com/watch?v=MkMU4ip6CpY&NR=1
    • majenkir Re: przyszlosc rysuje sie... w burce? 01.06.09, 20:12
      straszne.....
    • wespuczi Re: przyszlosc rysuje sie... w burce? 01.06.09, 20:43
      to co teraz mamy sie bac muzulmanow,
      nie latynosow,
      czy obu opcji?

      mala obsesyjka Edytkus?
      • edytkus Re: przyszlosc rysuje sie... w burce? 02.06.09, 15:27
        wespuczi napisała:

        > to co teraz mamy sie bac muzulmanow,
        > nie latynosow,
        > czy obu opcji?
        >
        > mala obsesyjka Edytkus?

        a tobie o co chodzi?
        • edytais Re: przyszlosc rysuje sie... w burce? 02.06.09, 22:40
          Tu trzeba sie zabrac do roboty!
          Ja juz mam 3, wiec lepiej niz to 1.3.
          Edytkus.... corci potrzebne rodzenstwo, zeby w burce potem nie chodzic ;)
          • edytkus Re: przyszlosc rysuje sie... w burce? 03.06.09, 05:01
            a gdyby tak kazdy mial szescioraczki?

            A jak w Polsce za x lat bedzie: moherowy beret czy burka? A moze
            moherowa burka? ;)))))
        • wespuczi Re: przyszlosc rysuje sie... w burce? 05.06.09, 16:41
          przeciez niedawno pisalas ze meksykanie wykoncza nas(!)
          ze kultury nie maja etc.
          przypomne tylko ze relatywnie niedawno pisano takie kawalki o polakach - wiec
          wstrzymaj konie panno,
          aha meksykanie to w wiekszosci katolicy - wiec moze jak oni beda sie mnozyc to
          burki nie bedziesz musiala nosic - k'woli przypomnienia
          jest wiele muzulmanek ktore nie nosza burki, chust, szalikow, smiem twierdzic ze
          drugie tyle z tych co je sie przykrywa.

          jak nasze dzieci dorosna to pewnie ten zamordyzm sie skonczy, mi tylko szkoda ze
          moje najlepsze lata zycia sa w takim zalosnym klimacie.
    • polishbellydancer Re: przyszlosc rysuje sie... w burce? 03.06.09, 22:53
      Osobiscie nie idze roznicy pomiedzy radykalnym islamem a radykalnym
      chrzescijanstwem. Nie ma jak ekstremalna propaganda.
      • majenkir Re: 04.06.09, 15:11
        polishbellydancer napisała:
        > Osobiscie nie idze roznicy pomiedzy radykalnym islamem a
        radykalnym chrzescijanstwem. Nie ma jak ekstremalna propaganda.

        Powiedz to tym, ktorzy zgineli chociazby w WTC....

        Radykalny chrzescijanin swojej babie co najwyzej moze natrzaskac po
        gebie w czterech scianach, a publiczne ukamieniowanie mozesz sobie
        na YouTube ubejrzec.....
        Nadal nie widzisz roznicy?
        • ladybug Re: 04.06.09, 16:56
          majenkir napisała:


          > Radykalny chrzescijanin swojej babie co najwyzej moze natrzaskac
          po
          > gebie w czterech scianach,

          ???
          • fogito Re: 04.06.09, 21:16
            Chodzi o zasięg. Radykalny katolik ogranicza swoja agresję do
            najblizszej rodziny a radykalny muzułmanin wysadza się w
            supermarkecie...
          • majenkir Re: 05.06.09, 01:41
            Hehe, wyprzedzilam z lekka tok dyskusji ;).
            Chcialam napisac o stosunku do kobiet i ich traktowaniu, ale pewnie
            zaraz, jak to zwykle bywa, ktos by napisal, ze "u nas" zupa tez moze
            byc za slona ;). Jednak spolecznego przyzwolenia na takie
            traktowanie kobiet nie ma. I tym sie roznimy....
        • polishbellydancer Re: 05.06.09, 04:43
          Od lat zajmuje sie studiowaniem kultury arabskiej, a w szczegolnosci
          miejsca kobiety w islamie wiec wiem sporo-
          • ladybug Re: 05.06.09, 16:19
            Calkowicie zgadzam sie z polishbellydancer. Ekstremizm w kazdym
            wydaniu jest niebezpieczny i szkodliwy.

            Chodzi o zasieg? Zanim ci nasi lepsi i oswieceni chrzescijanie stali
            sie cywilizowani wiele krwi zostalo przelane i ludzi stracilo zycie.


            Nie dziwie sie, ze przekaz skonstuowany w taki sposob jak w
            zalaczonych linkach moze trafic do ludzi. Nalezy sie jednak
            przyjrzec temu do czego nawoluje. Do walki? Pol biedy jesli
            rzeczywiscie chodzi o plodzenie dzieci. Troche trudno uwierzyc, ze
            tylko o to.
          • fogito Re: 06.06.09, 10:14
            Ale chrześcijanie już dawno zakończyli swoje krucjaty a muzułmanie
            wręcz przeciwnie - właśnie się rozkręcają.
            • ladybug Re: 06.06.09, 17:05
              fogito napisała:

              > Ale chrześcijanie już dawno zakończyli swoje krucjaty a muzułmanie
              > wręcz przeciwnie - właśnie się rozkręcają.

              Wg. kalendarza muzulmanskiego mamy rok 1430, wiec wyznawcy sa jak najbardziej "
              na czasie":)
      • lilazw Re: przyszlosc rysuje sie... w burce? 05.06.09, 04:25
        Polishbellydancer albo otworz oczy albo zbadaj wzrok jesli nie
        widzisz roznicy! Osobiscie guzik mnie obchodzi kto w co wierzy i
        dlaczego, tak dlugo jak nie probuje mi swojej wiary sila narzucac.
        Opanowanie swiata przez Islam byloby wielka tragedia i poczatkiem
        konca!!!!
        Przylaczam sie do postu Edytais i apeluje zeby Edytus nie zanizala
        sredniej ale zabrala sie do roboty :) Apel dotyczy rowniez
        pozostalych forumowiczek ktore swoja aspoleczna postawa swiadomie
        lub nie doprowadza do "rewolucji burcowej" :)
        • katlia Re: przyszlosc rysuje sie... w burce? 05.06.09, 18:02
          "Osobiscie guzik mnie obchodzi kto w co wierzy i
          dlaczego, tak dlugo jak nie probuje mi swojej wiary sila narzucac."


          Hmmmm... czy naprawde nie wiesz jak chrzescijanie sila narzycali
          swoja wiare? Jeszcze stosunkowo niedawno?
          • lilazw Re: przyszlosc rysuje sie... w burce? 05.06.09, 18:21
            So?!!! Przeciez ja nie bronie zadnej wiary ani nie nawoluje do
            chrzescijanstwa!!!! Nie interesuje mnie czy moj sasiad jest
            chrzescijaninem, muzlumanem, buddysta czy wierzy w kaczora donalda
            ale tego samego oczekuje od niego! Wierz sobie w co ci sie zywnie
            podoba ale nie narzucaj mi swojej wiary!
            Nie da sie ukryc, ze chrzescijanie maja krew na swoich rekach ale
            przynajmniej poszli do przodu z rozwojem cywilizacji. Muzlumanie
            niestety nie czego przykladem sa publiczne ukamieniowania czy
            przyzwolenie i wrecz aprobata maltretowania kobiet. Hmmm... czy
            naprawde tego nie widzisz?!!!!!
            • katlia Re: przyszlosc rysuje sie... w burce? 05.06.09, 21:37
              Ja widze histeryczne komentarze osoby ktora uogolnia i wydaje sie
              wierzyc ze stereotyp extremalnego muzulmana-terrorysty jest swieta
              prawda. Oczywiscie, tacy istnieja i duzo szumu robia ostatnio ;).
              Co nie zmienia faktu ze wiekszosc muzulmanow potepia i ekstremism i
              terroryzm w imie Allah.
    • wespuczi Re: przyszlosc rysuje sie... w burce? 05.06.09, 16:35
      religijnosc to nic innego jak zaburzenie obsesyjno - kompulsywne - globalna
      terapia i swiat bylby lepszy
      • zyta2003 Re: przyszlosc rysuje sie... w burce? 05.06.09, 21:22
        Te nawolywania do rozmnazania sie forumowiczek - w domysle bialych,
        wychowanych w kulturze chrzescijanskiej- celem ratowania populacji
        tej lepszej rasy i religii bardzo mi sie zle kojarzy. Rozwoj
        ludzkosci jest taki, a nie inny, a zawsze interesujacy...
        Powyzsze opracowanie krazy juz od dawna po roznych Youtubach. Tak
        jak kraza o 11 wrzesniu, szkodliwosci szczepien i na kazdy dowolny
        temat....
        Zerknelam na globalne dane statystyczne : chrzescijan jest 33 %,
        muzulmanow 21%, hinduizm 14%, ilosc wyznawcow judaizmu - niezmienna
        0,2%,
        Ucieszyla mnie ilosc non - religion, ateistow, agnostykow - az 14%.
        A naogol wydaje mi sie, ze to ja jedna odstaje od slusznej linii.
        A swoja droga, kiedy sie straszy globalnym spiskiem zydowskim, to
        jakos nikt nie wspomina o ich ilosci, bo to wstyd. Takie wspaniale
        chrzescijanskie spoleczenstwa nie sa w stanie dac rady takiej
        mikroskopijnej ilosci ludzi.
        Nie wspomina sie tez, ze muzulmanow przybywa nie tylko dzieki
        stosownemu rzomanazaniu, ale i dlatego, ze W Afryce religia ta stala
        sie o wiele atrakcyjniejsza niz chrzescijanstwo, podobnie w
        Indonezji... i stad przybywaja zastepy nowych wyznawcow. Zreszta w
        samych Stanach jest ich ok. 7 mil. Glownie czarni, jako protest
        przeciwko bialej dominacji. I czy ci czarni muzulmanie wam
        przeszkadzaja swoja religia?
        Wsadzanie do jednego worka miliard ludzi, ze stanowia zagrozenie
        dla lepszej rasy i religii jest zupelnym zafalszowaniem, ale wlasnie
        od tego jest internet. No moze nie w kazdym przypadku.
Pełna wersja