magdamajewski
08.06.09, 02:51
tak sie zdazylo ze ma naszej ulicy jest tylko jedna afro-amerykanska rodzina i mieszkaja w domu obok mojego. Wszystko fajnie, w sumie wiekszych z nimi problemow nie ma z malym wyjatkiem. Przewija sie przez ich dom ogromna ilosc mlodziezy, czesc to pewnie jakies kuzynostwo, czesc koledzy. Ich dzieci, to chyba (bo tak na prawde to sama nie wiem ktore to ich dzieci a ktore "przyjezdne") 2 chlopcow w wieku tak mniej wiecej 12-17 lat. NO i to jest pies pogrzebany. Oni miedzy soba nie mowia inaczej jak "niger". Tak jakby zaden nie mial prawdziwego imienia i tylko "niger i niger" slysze. Nasza 15 miesieczna coreczka zaczyna lapac wszsytko i powtarzac. Boimy sie ze w koncu i to podlapie i na ich widok po prostu pokaze placem i powie "niger". No i bedzie problem ze rasitami jestesmy itd. Jak im delikatnie zwrocic uwaga i czy wogle wrocic. Na bank nasza mala to wszystko podlapie....
zeby nie bylo niejasnosci mnie to rybka jak sie do siebi zwracaja boje sie o nasza mala.