vdal
09.06.09, 02:41
2 miesiace temu mialam zabieg w szpitalu.Mam ubezpiecznie PPO BCBSIL.
Wszystko bylo fajnie, lekarz twierdzil,ze nie zaplace z walsnej
kiszeni wiecej niz 700$ itd.Po miesiacu czasu dostalam pierwszy
rachunek 7545$!!!(histeroskopia).Ubezpiecznie pokrylo czesc, zostalo
mi do zaplacenia 2246$!Nie minelo dwa tygodnie moze dostaje rachunek
od anestezjologa na 640$,do zaplacenia 384$, dzisiaj natomiast
przyszedl mi trzeci rachunek od lekarza na 1560$, do zaplacenia 490$
Qrde no zglupialam,albo ja czegos nie rozumiem albo ktos sobie w
kulki leci.Na rachunku ze szpitala mam napisane kwoty za anastezo i
za zabieg, wiec qrde czemu oni mi wysylaja jeszcze dodatkowe
rachunki??Tak tutaj sie robi czy jak?Kwoty podane przez anest i
lekarza nie pokrywaja sie z kwotami z rachunku ze szpiatala?!
Boje sie nromalnie otworzyc poczte za tydzien, bo pani sprzataczka
mi wysle rachunek za sprzatanie po zabiegu:P
Qrde naprawde dziewczyny uwazacie ,ze to normalne?
To w pizdiec duzo kasy,za glupi zabieg...