Operacja i rachunki za nia?

09.06.09, 02:41
2 miesiace temu mialam zabieg w szpitalu.Mam ubezpiecznie PPO BCBSIL.
Wszystko bylo fajnie, lekarz twierdzil,ze nie zaplace z walsnej
kiszeni wiecej niz 700$ itd.Po miesiacu czasu dostalam pierwszy
rachunek 7545$!!!(histeroskopia).Ubezpiecznie pokrylo czesc, zostalo
mi do zaplacenia 2246$!Nie minelo dwa tygodnie moze dostaje rachunek
od anestezjologa na 640$,do zaplacenia 384$, dzisiaj natomiast
przyszedl mi trzeci rachunek od lekarza na 1560$, do zaplacenia 490$
Qrde no zglupialam,albo ja czegos nie rozumiem albo ktos sobie w
kulki leci.Na rachunku ze szpitala mam napisane kwoty za anastezo i
za zabieg, wiec qrde czemu oni mi wysylaja jeszcze dodatkowe
rachunki??Tak tutaj sie robi czy jak?Kwoty podane przez anest i
lekarza nie pokrywaja sie z kwotami z rachunku ze szpiatala?!
Boje sie nromalnie otworzyc poczte za tydzien, bo pani sprzataczka
mi wysle rachunek za sprzatanie po zabiegu:P
Qrde naprawde dziewczyny uwazacie ,ze to normalne?
To w pizdiec duzo kasy,za glupi zabieg...
    • vdal Re: Operacja i rachunki za nia? 09.06.09, 02:43

      Sorki za bledy,ale cisnienie mi sie podnioslo...mocno...
      • lilazw Re: Operacja i rachunki za nia? 09.06.09, 04:22
        Doskonale znam to uczucie :( Mi tez nie raz cisnienie skoczylo! Nie
        chce Cie martwic ale to dopiero poczatek. Jesli mialas pobierany
        wycinek to licz sie jeszcze z rachunkiem od patologa. Popros szpital
        o "itemized bill" - to taki rachunek na ktorym zapisane jest
        wszystko np. ile tabletek Ci podali, ile kazda z nich kosztowala
        itd.Szpital wystawia swoj rachunek za uzycie ich sprzetu, sali itd.
        Natomiast lekarz wystawia rachunek za wykonanie zabiegu, uspienie,
        zbadanie wycinka itp. Chory jest ten system zdrowoty i nie wiem czy
        uda sie go komus uleczyc :( Mozesz probowac negocjowac zarowno ze
        szpitalem jak i z lekarzami. Jesli masz maly rodzinny dochod to
        szpital moze Ci czesc rachunku umozyc. Oczywiscie bedziesz musiala
        najpierw udowodnic swoja sytuacje meterialna.Porozmawiaj rowniez z
        lekarzem ktory Cie zapewnial, ze wiecej niz $700 nie zaplacisz. Nie
        rozumiem dlaczego BCBSIL cieszy sie w miare dobra opinia. Ja
        niestety tez ich mam i juz kilkakrotnie sie przejechalam.
        Najchetniej bym ich zmienila ale boje sie, ze inni wcale nie beda
        lepsi i jakos ciezko znalezc rozsadna polise :( Sprawdz jeszcze czy
        ubezpieczenie pokrylo wszystko zgodnie z polisa jaka masz.
        Powodzenia!!! i nie denerwuj sie :) Pomysl sobie ile z Ciebie zedra
        jak dostaniesz zawalu...chyba, ze o to w tym wszystkim chodzi ;)
        • edytkus Re: Operacja i rachunki za nia? 09.06.09, 04:44
          Na Twoim miejscu skonsultowalabym sie z ubezpieczeniem, czy nie jest
          przypadkiem tak ze niektorzy licza na podwojna zaplate za uslugi: od
          ubezpieczenia i od Ciebie.

          Ja mam podobna sytuacje ostatnio u dentysty. Juz dostalam cztery
          rachunki na coraz wyzsza kwote za jedna wizyte. Nigdy mi sie to
          wczesniej nie zdarzylo a dentystka zwala wszystko na ubezpieczenie.

          BCBS ma sporo problemow. Nasz lokalny szpital nie chce akceptowac
          tego ubezpieczenia i tylko dla ludzi z tym ubezpieczeniem pobyt za
          dobe w szpitalu wynosi az $26 000. Zeby to jeszcze byl jakis
          renomowany szpital, ale ja osobiscie mam o nim bardzo zla opinie.
          Teraz sadza sie nawzajem, tz. szpital i BCBS. Wiec moze byc tak ze
          tez trafily Ci sie "preferencyjne" ceny.


          Inna sprawa to jak tylko wyjasnisz czy sumy na rachunkach sa
          wlasciwie zabierz sie za negocjacje. Powiedz ze Cie nie stac i tyle.
          Kilkoro moich znajomych mialo prawie calkowicie umorzony dlug za
          zabiegi w szpitalu pod warunkiem natychmiastowej zaplaty gotowka
          zmniejszonej (o tysiace!) sumy.
          • vdal Re: Operacja i rachunki za nia? 09.06.09, 13:16
            Wlasnie to zakichane ubezpieczenie moze cie przyprawic o bol glowy.
            Niby pokrywaja 100% in network itd,a tu ja i tak mam placic ze
            swojej kieszeni.I tak jak Edyktus napisala, zastanawia mnie czy nie
            licza sobie dwa razy.
            A co do doby w szpitalu, ja za niecala godzine pobytu w sali
            pooperacyjnej mam rachunek na 561$:D
            Nastepnym razem to ja widze,ze trzeba bedzie kupowac bilet do Polski
            i w Polsce zrobic operacje jakakolwiek.Tam jak cos to wykoncza mnie
            lekarze,a tu qrka to rachunki:P
        • kolbet Re: Operacja i rachunki za nia? 23.06.09, 22:18
          Zawsze dostaniesz EOB ze szczegolami. Nie ma szans, ze nie, chyba, ze sasiad
          albo listonosz ukradnie Ci list.
          Nie ma ZADNEGO znaczenia jaka jest ubezpieczalnia.
          Wazne jaka masz polise czyli pracodawce albo ile sama placisz.


          KOlbet
    • bozena73 Re: Operacja i rachunki za nia? 09.06.09, 14:50
      O jak ja dobrze znam ten bol...wlasnie w sobote (jakos zazwyczaj
      jest to dzien ze zawsze jakies rachunki dostaje) przyszlo od mojego
      dentysty ze mam doplacic do leczenia kanalowego (jeden zab) prawie
      $500, a moje ubezpieczenie Guardian pokrywa 100% wiec juz wyslalo
      czek $950 do dentysty ..a tu jeszcze $500? dzwonilam do
      ubezpieczenia, okazuje sie ze on policzyl usuniecie starej koronki -
      a ze ta koronka nie byla robiona gdy mialam te ubezpieczenie, wiec
      ta kwota jest nie pokrywana...tyle ze ja nie wiedzialam ze
      kilkuminutowe usuniecie koronki kosztuje $500! plus musze robic
      koronke na ten zab..a ze juz nie mam ani centa na tym ubezpieczeniu
      do konca roku wiec zdecydowalam ze koronke robie w Polsce, trzy razy
      taniej, juz sprawdzalam...
      tylko teraz sie modle aby mi zeby nie zaczely bolec bo ubezpieczenia
      juz nie mam :-(
      • magdamajewski Re: Operacja i rachunki za nia? 09.06.09, 15:39
        a sprawdzilas moze czy nie masz deductable na tym ubezpieczeniu?
        Moj maz kiedys mial ubezpieczenie ktore mialo deductable. Niby one
        placialo wszystko ale zawsze cos do placania dla nas zostawalo. Tak
        sie trafilo ze wtedy mial operacje kolana i ktora slono kosztowala
        (pobyt w szpitalu 5-6 hr moze)i my z wlasniej kieszeni w sumie
        zaplacilismy cos ok 4tys. Teraz mamy u mnie ubezpiecznie i tez jest
        deductable w sumie wysokie ale fima placi za nie wiec mnie nic nie
        kosztuje. Teraz odnawiali je i zeby utrzymac te same premium to
        zmienilo sie deductable. Jesli moje koszty leczenia przedaj 7
        tysiecy w roku to z wlasniej kieszeni pojdzie 1 tys. i tyle.
        Rada moja taka ze dzowon do ubezpieczenia i pytaj sie ile oni by
        zaplacili lekarzowi za to co dostalas od niego. Wtedy dzwon do
        lekarza i targuj sie. Od ubezpieczenia by dostal (powiedzmy) 500 a
        od ciebie chce 700. czesto i gesto (z wlasnego doswiadczenia wiem)
        ze wkoncu godza sie na kwote ktora dostaliby od ubezpieczenia. Zanim
        jednak zaplacisz cokolwiek zadzwoni do ubezpieczalni i wypytaj sie o
        wyszystko dokladnie.
        • piesfafik Re: Operacja i rachunki za nia? 09.06.09, 16:24
          Musisz wszystko sprawdzic i nawet jak sie zgadza to sie sprobuj
          wyklocic. Mnie sie czasem udaje.
          A ten twoj szpital i lekarze w nim maja kontrakt z twoim PPO? Takie
          kontrakty sa odnawiane co jakis czas a moze sie zdarzyc ze w zeszlym
          roku mial a teraz nie.
          Jezli szpital i lekarze sa twoimi "referred providers" to to ile
          placisz pwoinno byc dosc dokladnie okreslone warunkami ubezpieczenia.
          Ja mialam kiedys BCBS i placilam 10% tego co oni. Czyli jak szpital
          sobie liczyl 10 K, ubezpieczenie mowilo ze zaplaci 6K to ja placilam
          600. Ale jezeli poszla bym do szpitala co nie jest preffered
          provider to zaplacila bym 600+4K ktorych nie chcialo placic
          ubezpieczenie. Dlatego trzeba sprawdzac czy kazdy szppital i kazdy
          lekarz w w nim ktory cie bedzie leczyl ma kontrakt z twoim
          ubezpieczeniem
          Procenty, deductible itp sa opisane w twojej polisie
          Nawet jak sie okaze ze rachunki sie zgadzaja to probuj negocjowac
          (listownie).

    • monie_pl Re: Operacja i rachunki za nia? 09.06.09, 18:55
      Po pierwsze sie nie denerwowac, bo tu trzeba na spokojnie, a poza
      tym najpierw sie wykurowac.
      Po drugie:
      - zebrac wszystkie rachunki i popatrzec na nie spokojnie;
      - zapisac wszystko co jest niezrozumiale, zeby nic ci nie umknelo
      - wyciagnac EOB (explanation of Benefits) z firmy ubezpieczeniowej
      - zazyczyc sobie itemized bill ze szpitala i od lekarzy jesli
      dostalas oddzielne rachunki
      - wtedy dopiero bedziesz mogla wszystko porownac

      Niestety lekarz lubia wysylac rachunki do firmy ubezpieczeniowej i
      pacjenta i ludzie czasami placa zamiast sprawdzic czy juz zaplacone
      z ubezpieczenia. Lekarze i szpitale wystawiaja indywidualnym
      pacjentom znacznie wyzsze rachunki w porownaniu z tymi jakie
      wysylaja firmom ubezpieczeniowym. Szpitale wola dostac % rachunku do
      zpalacenia niz sie bujac z negocjacjami, wiec nie daj sie i po
      prostu "zabaw" sie w ksiegowa.

      Zdrowie tutaj strasznie kosztuje niestety.
      Powodzenia
      Monika

      P.S. Sa firmy pomagajace w negocjacjach, ale nie wiem czy masz
      ochote sie w to bawic.
    • ladybug Re: Operacja i rachunki za nia? 09.06.09, 22:17
      Sprobuj zalogowac sie na stronie BCBS jako ubezpieczona. Bedziesz
      mogla na bierzaco kontrolowac wszystkie claims, daty kiedy
      ubezpieczenie otrzymalo rachunki oraz jakie kwoty zaplacilo, a ktore
      oczekuja jeszcze na realizacje. Na stronie masz rowniez dostep do
      wszystkich Explanation of Benefits (EoB).
    • vdal Re: Operacja i rachunki za nia? 10.06.09, 13:25
      Szpital byl napewno w network. Lekarz tez:P
      Co do deductible to mam tez.Jest to 5 tys.Pierwsze 3 tys placi firma
      mojego malzonka,a 2 tys my placimy, pozniej podobno ubezpieczneie
      pokrywa w 100%.Qrka fajnie by bylo znalesc jakas instytucje zy cos
      gdzie wytlumaczyliby jak chlop krowie na rowie, co i jak, bo wedlug
      mnie to rozumiem,ze jak ja smigam do lekarza, lekarz wystawia
      rachunek powiedzmy 500$ to to idzie na to deductible do momentu
      kiedy nie zostanie ono wykorzystane.Po tym jak zostanie wykorzystane
      to wtedy PPO placi 100%.Natomiast tu wyglada tak,ze powiedzmy z 500$
      PPo placi 300$,a 200$ jest dane na deductible,wiec juz kompletnie mi
      to miesza w glowie.
      Jestem zalogowana na stronie BCBS i niby dwa rachunki od
      anestezjologa i od lekarza sa ze statusem procesed.Rachunek za
      szpital jest napisany paid.Czy teraz mam rozumiec ,ze ja juz nie
      musze placic za szpital?Z pracy malzonka dali nam czek na tylko 1100
      $ za szpital, bo juz wyczerpalismy 3000$ i reszte my musimy
      doplacic,ale jak jest napisane paid, to nie wiem czy to juz koniec,
      czy koniec bedzie jak my zaplacimy swoja czesc,czyli ten czek plus
      nasz 1000$.Zadzwonilam wczoraj do szpitala o itemized bill.Chcialam
      zadzownic do ubezpieczenia,ale niestety biznes hours sa od 8-5, wiec
      musze dzwonic z pracy.
      Nienawidze tego amerykanskiego ubezpieczenia:D
      • marthas Re: Operacja i rachunki za nia? 10.06.09, 19:32
        Z tego co ja sie zorientowalam w ubezpieczeniach to nie ma jakiejsc zlotej
        zasady, ktora sie kieruja, rozne sa firmy, ale w samej firmie sa rozne plany,
        wiec ciezko cos konkretnego doradzic. Ja bym Ci radzila wyjsnic wszystko u
        ubezpieczyciela, spotkalam sie z tym, ze oni pomagaja i wyjasniaja jak zalatwic
        sprawy z lekarzami, czy szpitalem, zwlaszcza jak sami juz im zaplacili, albo
        potrafia powiedziec ile trzeba doplacic.
        Ja mam podobno kiepska firme (Aetna), bo potrzebuje skierowan do prawie
        wszystkiego i na powazniejsze zabiegi ale nie zagrazajace zyciu potrzebuje
        aprobaty ubezpieczyciela, ale z drugiej strony pokrywaja wszytko a jak mam tylko
        malutki copay. Ostatnio gdy zdarzylo mi sie wyladowac na emergency w szpitalu i
        lekarz okazal sie nie byc w moim network, Aetna przyslala mi list wyjasniajacy
        sytacje, napisali mi, ze oni mu zaplacili, ale to nie jest kwota, ktora on sobie
        zazyczyl i gdyby przyslal mi rachunek, to mam go nie placic, tylko odeslac do
        Aetny.
        Natomiast ja jestem nadal pod wrazeniem jak maly procent tego co siebie zycza
        lekarze jest im placone, sprawdzam w miare regularnie EOB online i czesto to
        jest sporo ponizej 50%. Dlatego pewnie wykorzystuja osoby, ktore nie miaja
        pelnego ubezpiecznienia i chca wyciagnac reszte.
      • edytais Re: Operacja i rachunki za nia? 10.06.09, 20:25
        Wpolczuje, bo problemy z rachunkami, szpitalami i ubezp. mi kilka siwych wlosow
        dodalo. Tez mialam raz tak, ze lekarz podwojnie wyslal rachunki i dostal kase
        zarowno ode mnie jaki i ubezpieczenia.
        Innym razem nasze ubezpieczenie, ktore teoretycznie mialo pokryc 100% tego nie
        robilo. Placili tylko czesc, bo placa 100% reasonable amounts (czyli to co im
        wydaje sie rozsadna cena a nie taka jaka jest wymagana w szpitalu, bylo w
        network). o kazdy zaplacony rachunek musialam walczyc pazurami z pomoca
        prawnikow!!!!!
        Cale szczescie mialam ich pomoc do dyspozycji za darmo, bo by mnie inne rachunki
        wykonczyly. Rzeczywiscie przychodzily tez na raty od kazdej osoby oddzielnie.
        Jeszcze przyjdzie nam placic rachunki wyslane oddzielnie od kazdej pielegniarki
        i salowej....

        Trzymam kciuki. Rozgryzaj te kwoty i sie nie poddawaj, bo walka moze ci
        oszczedzic tysiace dolcow.
        • artremi Re: Operacja i rachunki za nia? 11.06.09, 23:41
          Ja raz mialam operacje w szpitalu i koszt byl ok. $40,000. Ja
          musialam pokryc deductible, a potem placic rachunki az do pewnej
          rocznej sumy. O ile pamietam bylo to ok $3,500 i potem wszystko
          pokrywalo ubezpieczenie. Moze u Ciebie jest podobnie?

          Z drugiej strony mowia, ze wiekszosc osob ktore bankrutuja robia to
          przez koszty medyczne. Wiekszosc z tych osob ma takze ubezpieczenia.
          Moze jeszcze moja rada, zeby ostro negocjowac ceny wszystkich uslug.
          Absolutnie nie trzeba sie wstydzic i trzeba wyraznie powiedziec, ze
          nie mozesz tyle zaplacic.

          Mnie tez juz sie odechcialo chorowania w Ameryce i mam nadzieje ze
          predko nie bede tu musiala isc do lekarza. A leczenie detystyczne
          polecam w Polsce. Wlasnie bylam w PL w maju i facet byl bardzo mily i
          profesjonalny i ceny rozsadne.


          • edytkus Re: Operacja i rachunki za nia? 12.06.09, 16:30
            artremi napisała:

            > Wlasnie bylam w PL w maju i facet byl bardzo mily i
            > profesjonalny i ceny rozsadne.
            >
            >

            ja tez niezle wspominam spotkanie z dentysta w PL, ale jakby cos
            sknocil to szukaj wiatru w polu a tutaj mozna dochodzic swoich praw i
            za to w duzym stopniu placi sie wysokie stawki. Taki np. ob/gyn placi
            200tys. ubezpieczenia na rok, musi skads to uzbierac, a przeciez ma
            wiele innych wydatkow i wielu niewyplacalnych pacjentow.
            • bozena73 Re: Operacja i rachunki za nia? 12.06.09, 16:37
              raczej dentyste trudno sadzic, zebym mogla tobym mojego bylego
              dentyste z Manhattanu zasadzila o wszystko co ma i co bedzie mial
              :-(
              wstawil mi zlego implanta, zrobil mnostwo koronek na calkowicie
              zdrowych zebach, a to wszystko dlatego aby wykorzystac do maxa dwa
              b. dobre ubezpieczenia ktore tego czasu mialam...
              i jeszcze to robil bez rekawiczek..brr...
              nie pytajcie sie prosze dlaczego sie na te tortury godzilam...
              sama sie sobie dziwie...po prostu myslalam ze dentysta wie co robi..
              zmienil mi tez koronke ktora mialam zrobiona w POlsce (b. dobra) na
              taka co po kilku miesiacach wypadla..
              teraz mam przez to jego liczenie milion problemow z zebami :-(((((
              • edytkus Re: Operacja i rachunki za nia? 13.06.09, 05:38
                bozena73 napisała:

                > raczej dentyste trudno sadzic,

                lata temu moja obecna dentystka, gdy poszlam do niej z zebem
                zmarnowanym przez poprzedniego dentyste, poinformowala mnie co bylo
                zle zrobione i ze mam wszelkie podstawy zeby wystapic o
                odszkodowanie. Teraz troche zaluje ze sie nie zdecydowalam.
                • vdal Re: Operacja i rachunki za nia? 13.06.09, 14:10
                  Ja juz sobie obiecalam,ze za rok jak pojade do Polski to robie sobie
                  tam zeby.Zaplace moze 200$ i bedzie zrobione wszystko na cacy.Mam
                  znajomego dentyste.Przed wyjazdem tutaj zawsze sie u nich leczylam,
                  wiec wroce do nich znowu.Zwlaszcza,ze przez blad lekarza tutaj
                  rozpadla mi sie plomba lacznie z kawalkiem zeba itd, wiec czeka mnie
                  teraz wyrwanie i zrobienie implantu.Wycena okolo 3500$ na start.W
                  Polsce mniej:D
                  • iamhotep Re: Operacja i rachunki za nia? 17.06.09, 09:32
                    vdal, jesli lekarz i szpital maja kontrakt z tym ubezpieczeniem, z
                    tego co mowisz to maja bo sa na liscie, to ani lekarz ani szpital
                    nie moga od ciebie wyciagac ani grosza wiecej za dana usluge/zabieg
                    niz przewiduje ich kontrakt z ta firma. Na kopii rachunku jaka ci
                    przyslalo ubezpieczenie bedzie wymieniona suma jaka sobie szpital
                    czy lekarz zazyczyl a w nastepnej kolumnie suma jaka ubezpieczenie
                    placi szpitalowi/lekarzowi za to usluge wynegocjowane w ich
                    kontrakcie. Ty nie jestes zobowiazana placic roznicy miedzy tym
                    co sobie szpital/lekarz zyczy a to co im twoja firma ubezpieczeniowa
                    placi.
                    Ty jests zobowiazan zaplacic co-pay no i deductible
                    jesli takie obowiazuje. Poczekaj, kiedy ubezpieczenie ureguluje
                    rachunek, lekarz, szpital, anestezjolog wystawia ci nowe rachunki.
                    Mam nadzieje, ze nie bedziesz musiala bulic setek dolarow.
                    • kolbet Re: Operacja i rachunki za nia? 23.06.09, 22:04
                      Hola, hola.
                      Nawet jak lekarz ma podpisany kontrakt, i jest "in network" to tylko pol
                      sukcesu. Najpierw dowiedz, czy lekarz "accept assigment" z "insurance". Bo jak
                      nie, to nmimo, ze bierze kase z ubezpieczenia wlasnie ma prawo zadac wiecej
                      kasy, jesli ubezpieczalnia zaplaci jego zdaniem malo.
                      Wtedy trzeba sie dogadywac z lekarzem.

                      Kolbet
              • gram.w.zielone Re: Operacja i rachunki za nia? 18.06.09, 20:53
                Ja pierwszy raz wybralam sie do dentysty na Manhattanie, na Central
                Park West w zeszlym roku. Przyslugiwalo mi czyszczenie i przeglad z
                ubezpieczenia, wiec chcialam wykorzystac. Dentysta porobil zdjecia
                i oswiadczyl, ze mam OSIEM ubytkow do zrobienia, a z moim
                ubezpieczeniem musze zaplacic z wlasnej kieszeni $4000. Jeszcze
                mnie namowil tego dnia na jakies "super lekarstwo" ktore podaje sie
                do kieszonki zeba i skasowal za to $200.

                Przerazilam sie, bo przeciez bylam u dentysty (w PL) pare miesiecy
                wczesniej i nic takiego nie stwierdzono. W PL mam dentystow w
                rodzinie, wiec przy kolejnym pobycie zweryfikowalam diagnoze
                amerykanskiego dentysty. Dwie panie dentystki w PL dopatrzyly sie
                JEDNEGO, malutkiego ubytku!!!

                Druga sytuacja - moj maz ma "dosztukowana" jedynke, ktora sobie lata
                temu ubil. Po pewnym czasie na laczeniu sztukowania z zebem zebral
                sie osad i wygladalo to brzydko, taka brazowa kreska w poprzek
                zeba. Trzy razy, kiedy maz byl na przegladzie w USA pytal, czy tego
                nie mozna jakos wyczyscic. Trzech roznych lekarzy stwierdzilo, ze
                tylko korona poprawi estetyke tego zeba (oczywiscie korona to
                minimum $1000). Zabralam meza do mojej dentystki w PL, ona w 3
                minuty wyczyscila i przyszlifowala "sztukowanie", zreszta za free
                (przy okazji mojej wizyty) i zab jak nowy. Zadnej korony nie trzeba
                robic.



                • vdal Re: Operacja i rachunki za nia? 19.06.09, 02:36
                  buhaha.ja mialam podobna sytuacje. moj malzonek poszedl na przeglad.
                  lekarz nie znalazl nic poza tym,ze dziasla ma moj maz za nisko o 3
                  mm i ze trzeba bedzie je troszke przyciac:P moja maz ich wysmial i
                  wiecej do nich nie poszedl.:D
                  ja na zabieg musialam isc niestety. od 3 lat staramy sie o bejbika i
                  nic,wiec ten zabieg byl konieczny,zeby usunac
                  wszelkie "przeciwnosci".
                  Szpital policzyl sobie 7700 bodjaze,ale ubezpieczenie mialo
                  tradycyjnie jakis discount i zostalo cos 2176 do zaplacenia.
                  o tym,ze lekarz moze sobie rzadac,a to co ma dostac to tez wiem. w
                  tym problem,ze to juz qrka po wszystkiemu. 3 tys do zaplacenia:D
                  W zasadzie zostalo mi 50$ do konca deductible(5000) i bedzie
                  ubezpieczeni placic 100%:D tylko ja juz to widze jak beda chcieli
                  zaplacic za cos 100%, znajda,ze albo bylo nie potrzebne,albo nie tak
                  wpisane albo inne ale...
                  • beatamc Re: Operacja i rachunki za nia? 19.06.09, 05:16
                    moja znajoma tez lekarze ciagali na rozniste zabiegi, bo nie mogla zajsc.
                    Mezowi zrobili operacje (lekarze uznali , ze on ma problem). Po pieciu latach i
                    parudziesiecu tysiacach wydanych pojechali do Polski (2 parodniowe wizyty).
                    Okazalo sie , ze to ona ma male szanse, nie on, ale udalo sie (za duuuuzo mniej
                    pieniedzy). Teraz maja sliczne bejbi.
                • gram.w.zielone Re: Operacja i rachunki za nia? 19.06.09, 09:40
                  Jeszcze dodam, ze owo "super lekarstwo" za $200 kosztuje w PL 20
                  zlotych, czyli jakies 30 razy mniej:-/
                • edytkus Re: Operacja i rachunki za nia? 19.06.09, 16:28
                  gram.w.zielone napisała:

                  > Dentysta porobil zdjecia
                  > i oswiadczyl, ze mam OSIEM ubytkow do zrobienia, a z moim
                  > ubezpieczeniem musze zaplacic z wlasnej kieszeni $4000.
                  Dwie panie dentystki w PL dopatrzyly sie
                  > JEDNEGO, malutkiego ubytku!!!

                  a moja dentystka mi mowi ze cos znalazla ale jeszcze nie pora na
                  leczenie


                  >
                  > Druga sytuacja - moj maz ma "dosztukowana" jedynke, ktora sobie
                  lata
                  > temu ubil. Po pewnym czasie na laczeniu sztukowania z zebem
                  zebral
                  > sie osad i wygladalo to brzydko, taka brazowa kreska w poprzek
                  > zeba. Trzy razy, kiedy maz byl na przegladzie w USA pytal, czy
                  tego
                  > nie mozna jakos wyczyscic. Trzech roznych lekarzy stwierdzilo, ze
                  > tylko korona poprawi estetyke tego zeba (oczywiscie korona
                  to
                  > minimum $1000). Zabralam meza do mojej dentystki w PL, ona w 3
                  > minuty wyczyscila i przyszlifowala "sztukowanie", zreszta za free
                  > (przy okazji mojej wizyty) i zab jak nowy. Zadnej korony nie
                  trzeba
                  > robic.

                  mnie tez niedawno przebarwila sie plomba, dentystka powiedziala ze
                  na przodzie to common problem i wyczyscila, zaznaczajac ze dopoki
                  nie sprobuje nie bedzie wiedziala czy sie uda.


                  Tak wiec przypadki sa rozne, lekarze tez. Moj pierwszy amerykanski
                  denstysta byl do d... ale z obecnej jestem zadowolona. Gdy leczylam
                  zeby w PL tamtejszy dentysta skrytykowal moje wczesniej poleczone
                  zeby oczerniajac dentystow amerykanskich, nie mowilam juz ze te zeby
                  akruat byly leczone w PL. Mozna sobie narzekac ale nie zaprzeczycie
                  ze przecietny amerykanin ma o wiele zdrowsze i ladniejsze uzebienie
                  niz przecietny Polak.
                  • gram.w.zielone Re: Operacja i rachunki za nia? 19.06.09, 18:37
                    Oczywiscie edytkus masz racje, tylko wlasnie trzeba na tego dobrego
                    dentyste trafic i mu zaufac. W PL oczywiscie tez jest pelno
                    partaczy, tez mialam rozne przygody.

                    Tutaj korzystalismy z mezem z naszego dentystycznego ubezpieczenia,
                    w ktorym ilosc lekarzy jest niestety ograniczona i nie udalo nam sie
                    znalezc nikogo dobrego:-/

    • inletka Re: Operacja i rachunki za nia? 20.06.09, 17:42
      Wszyscy mamy ostatnio podobne doswiadczenia z ubezpieczelniami i
      lekarzami. Ogolna sytuacja finansowa w USA spowodowalo ze szpitale i
      lekarze maja coraz mniejsze dochody. Ludzie bankrutuja, traca prace
      przez co nie moga placic rachunkow medycznych. W tej sytuacji kazdy
      stara sie wyszarpnac ile sie da i od kogo sie da. Dochodzi do
      wielkiego balaganu w ktorym trudno sie przecietnemu czlowiekowi
      rozeznac i do absurdow.
      Mialam podobne doswiadczenie jak ty a wnioski jakie z tego
      wyciagnelam byly takie ze przed kazda wizyta, kazdym pobraniem krwi
      i kazdym zabiegiem trzeba sie skontaktowac z ubezpieczalnia i
      potwierdzic ze pokryje to i ile. Wziac imie i numer identryfikacyjny
      (jak da) osoby ktora udziela ci informacji a i to nie daje gwarancji
      ze jak powolas sie na to to nie stwierdza po prostu ze osoba sie
      pomylila a placic musimy. To co powie lekarz nie ma zupelnie
      znaczenia bo po pierwsze on sie nie zna na sprawach finansowych a
      jak poda ci informacje ze pokryje to jest to swiadome wprowadzenie
      cie w blad po to by naciagnac cie na zabiegi a potem wyciagnac
      pieniadze jak nie od ubezpieczalni to od ciebie. Koszty wszelkich
      zabiegow sa absurdalne i oni to wiedza dlatego pozniej mozna
      negocjowac jak nie z ubezpieczalnia to z lekarzem o ich obnizenie.
      Praktycznie wszyscy obecnie maja odgornie powiedziane ze powinni
      obnizyc kwote jaka kogos obciazaja. Jak ktos wczesniej powiedzial
      mozna zmniejszyc o prawie 1/3 tego co chcieli albo rozlozyc na raty
      po nawet 20$ miesiecznie. I o to nalezy prosic podajac
      grzecznosciowo jakis powod ciezkiej sytuacji finansowej. Nie wazne
      czy prawdziwy czy nie. Wszyscy tutaj klamia i to nie ma znaczenia.
      Szpitale takze moga umorzyc rachunek ale trzeba spelniac takie
      warunki jakie spelniaja ludzie ubiegajacy sie o Medicaid. Czyli bez
      laski. Zadnych oszczednosci, samochod rozpadajacy sie i mnostwo
      dzieci na utrzymaniu.
      Jeszcze musze dodac ze ubezpieczalnie bezprawnie robia z ludzmi
      dokladnie co chca byle tylko zarobic. Ja takze mialam miec po
      zaplaceniu jakiegos co-pay za rozne rzeczy pozniej placone 100% ale
      stwierdzono ze “I reached my limit” wiec wszystko co jest over ja
      musze zaplacic. Na pytanie jaki jest ten limit? Powtornie zacytowano
      mi ze “I reached my limit” . I tak mozna w kolko. Przypuszczalnie o
      wszystko mozna sie wyklocic ale trzebaby nie pracowac i miec na to
      czas albo zatrudnic prawnika.
      To jest ten wymarzony system do ktorego wszyscy ciagna z calego
      swiata!
      Na szczescie my mamy mozliwosc pojechac do Polski na jakies badania
      i zabiegi ale i tam ceny wszystkiego rosna. Ale co maja zrobic
      przecietni Amerykanie? Niektorzy jezdza do Meksyku co prawda.
      • kolbet Re: Operacja i rachunki za nia? 23.06.09, 22:15
        Inletka - ma duzo racji tylko troche straszny punkt widzenia. Przyznaje racje,
        ze trudno sie w tym polapac, ale jak juz sie polapiesz to rzadzisz ty. Nie masz
        specjalnie wyjscia, jesli chcesz sie leczyc. Jak sie nie polapiesz, to placisz.
        Wszystko jest do negocjacji, co niestety trzeba lubic robic.

        "Alleluja i do przodu" jak moi Ojciec Rydzyk.


        Kolbet
    • kolbet Re: Operacja i rachunki za nia? 23.06.09, 22:30
      Cze,
      1. dostalas rachunki do placenia "bills" czy "Explanations of benefits"? Zgaduje
      ze EOB i straszenie, ze claims nie zostaly zaplacone jeszcze wiec przyslali Ci
      info, ze Cie beda chcieli obciazyc.
      2. jak to bylo "outpatient" to popros lekarza, zeby poprosil szpital, patologa,
      anestezjologa ect. zeby wzieli kase tylko z ubezpieczenia i dali Ci spokoj.
      Zawsze dziala.
      3. Czytaj dokladnie i na spokojnie kazde pismo, ktore dostajesz. (to wlasciwie
      punkt 1)
      4. Na EOB masz kwote, ktora lekarz sobie zyczy (ja sobie zycze miec wlosy) i
      kwote jaka ubezpieczalnia mu za to zaplaci. czasem, jak lekarz zrobi cos extra
      bez autoryzacji lub uzgodnienia to mu nie placa. Od tego jest jego ksiegowy.

      Moje doswiadczenie mowi: nie wkladac glowy w piasek, bo Cie ktos od tylu...okradnie.

      Najwieksi zlodzieje to dentysci i ich ksiegowi. Oczywiscie to generalizacja, ale
      z odrobina prawdy.
      Nie sprawia mi wiekszej przyjemnosci, niz zgloszenie "fraud", kiedy facet,
      ktorego nie widzialem trzy lata wciaz wysyla claims. Zeby bylo fajnie, dzwonie
      do nich rowniez i mowie im, ze ich zglaszam.


      Daj znac jak Ci idzie.

      Kolbet

      PS. Jak masz coinsurance i deductible ponad 1000 to szczere sorry.
      • miskidomleka Re: Operacja i rachunki za nia? 24.06.09, 21:48
        www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2009/06/24/AR2009062401636.html?hpid=topnews
        • inletka UnitedHealth 24.06.09, 22:33
          Ja wlasnie mialam te problemy z tymi zlodziejami.
          Rece opadaja.
          Ciekawe czy ktos wiecej sie orientuje jakie to wlasnie zmiany chce
          Obama wprowadzic. Mowil o tym wczoraj ale nie za bardzo go sluchalam.
          • kolbet Re: UnitedHealth 24.06.09, 23:08
            Jakiekolwiek zmiany spowoduja, ze zarowno ubezpieczalnie jak i lekarze beda
            szukac kasy w ubezpieczonych.
            Swoja droga uwazam, ze medikejdowe polisy powinni dawac tylko dzieciom i kalekom.
            Amerykanski system pozwala ciezko pracujacym, zaradnym ludziom dostac wiecej,
            takze w kwestii medycznej. Tzw. konkurencja.
            Kazdy teraz oszczedza, wiec i na ubezpieczeniach dla pracownikow.

            Mial ktos z Was piec lat temu jakies deductible czy coinsurance?
            Albo 20 lat temu mial ktos inne niz BCBS?

            Kolbet
    • monie_pl ludzie to jakies takie nie 24.06.09, 23:22
      kumate sa...i jak do mnie przychodza z problemem (bo jako Benefits
      admin. mam im rozwiazac problemy wszelkie) i ja sie zapytam, a
      dzwonilas, a pytalas o szczegoly, to zazwyczaj mowia "nie" i robia
      wielkie oczy.

      Przychodzi koles, ze corce potrzeba leczenia na korekte zeza i ejst
      jakas taka nieinwazyjna nowa metoda, ktora jest tansza, ale
      powiedzieli mu przez telefon, ze ubezpieczenie nie pokrywa. Jak mu
      powiedzialam, ze to jest standardowa odpowiedz, bo wiekszosc ludzi
      nie bedzie sie dobijac o swoje to sie zdziwil. Zamiast kazac
      lekarzowi wypelni preauthorization i powiedziec, ze chetnie
      przyjdzie na leczenie z corka, ale jak otrzyma kopie potwierdzenia
      autoryzacji od lekarza, to on do mnie. Zrobil co trzeba i dostal i
      zgode i czesciowo pokrycie kosztow, ale powiedzial, ze wiele pracy
      to bylo - kuzwa to jest biznes, wiec oni nie beda pomocni jesli
      bedzie to ich cokolwiek kosztowac. Jak spytalam co kazali mu zrobic,
      to powiedzial, ze czekal na lini kilkanascie minut do repa z Premera
      i ten przeslal ten formularz lekarzowi i odpowiedz przyszla w
      kilkanascie dni, a rachunek dostal od lekarza po kolejnych 30
      dniach - to chyba nie jest za duzo, zeby dziecko bylo zdrowe?

      Drugi koles przyszedl, zeby dopisac zone do ubezpieczenia
      dentystycznego. Pytam czy stracila ubezpieczenie? Nie. To dlaczego
      chce teraz? Bo ja zab boli. To nie jest powod wedlug opinii
      ubezpieczyciela. Tak? z lekka zdziwiony. Jak mu powiedzialam, ze
      dentysci stracili sporo dochodow i mozna zawsze porozmawiac z
      lekarzem co bedzie robione i ile bedzie kosztowac, a pozniej
      powiedziec, ze albo da upust albo pojde gdzie indziej, bo nie mam
      ubezpieczenia i mnie na to nie stac, a jeszcze lepiej zaoferowac
      zaplacenie czesci natychmiast i to gotowka, to... bardzo sie
      zdziwil,ze tak mozna.

      Rece i majtki opadaja...
      Na szczescie nie wszyscy sa tacy... :-) i duzo satysfakcji daje jak
      ludzie dostana co powinni i dzownia powiedziec, ze sie udalo. :-)

      Powodzenia i jak powiedziala Ivana Trump: "Don't get mad, get
      everything" :-)
      • inletka Re: ludzie to jakies takie nie 25.06.09, 16:35
        monie_pl napisała:

        > kumate sa...i jak do mnie przychodza z problemem (bo jako Benefits
        > admin. mam im rozwiazac problemy wszelkie) i ja sie zapytam, a
        > dzwonilas, a pytalas o szczegoly, to zazwyczaj mowia "nie" i robia
        > wielkie oczy.

        Latwo ci powiedziec bo w tym siedzisz i to rozumiesz. Jak poprzednik
        wspomnial pare lat temu bylo innaczek a nascie lat temu nikomu nie
        potracano z czeku na ubezpieczenie. Zatem ten balagan jest w miare
        swiezy i nie kazdy mial mozliwosc poznac triki jakie tym kieruja.
        Najczesciej jak cos se dzieje to dzieje sie nagle i nikt nie ma
        czasu na roztrasanie swojej sytuacji z ubezpieczeniem bo przeciez
        kiedys bylo innaczej. Obecnie wyglada na to ze kazdy powinien
        przejsc szkolenie czego moze oczekiwac od ubezpieczalni, co lekarz
        moze a co nie i na jakie przekrety nalezy uwazac. A procz tego
        pracujemy, pedem wracamy do domu by zrobic jedzenie dla dziatwy i
        jeszcze dobrze byloby sie wyspac.
        Wiem, pozniej musimy za to placic ale tak nie powinno byc ze wszyscy
        w kolo chca z nas sciagac a my tylko walczymy z ciagle nowo
        pojawiajacym sie cwaniakiem a jak sie damy to nasza wina.

        Nie sluchalam do konca wczorajszego wywiadu z Obama w sprawie zmian
        w systemie zdrowotnym ale licze ze cos sie zmieni wlasnie z tym
        istniejacym cwaniactwem w sluzbie zdrowia.
        • miskidomleka Re: ludzie to jakies takie nie 25.06.09, 18:01
          inletka napisała:

          > monie_pl napisała:
          >
          > > kumate sa...i jak do mnie przychodza z problemem (bo jako
          Benefits
          > > admin. mam im rozwiazac problemy wszelkie) i ja sie zapytam, a
          > > dzwonilas, a pytalas o szczegoly, to zazwyczaj mowia "nie" i
          robia
          > > wielkie oczy.
          >
          > Latwo ci powiedziec bo w tym siedzisz i to rozumiesz.


          No. W cywilizowanym systemie nie wymaga się od obywatela
          zaawansowanej wiedzy ubezpieczeniowej, prawniczej itd. Skomplikowany
          system ubezpieczeniowy, skomplikowany system podatkowy - to formy
          opresji obywatela i generowanie dochodów prawnikom, doradcom itp.

          A jak się patrzy na to wypieranie sie ubezpieczycieli (w artykule,
          który zlinkowałem: "Cuomo found that insurers under-reimbursed New
          York consumers by up to 28 percent, the report said." - ponad 1/4
          systemu!), to HMO nie wydaje się takim głupim rozwiązaniem... Lekarz
          i płacący są tą samą firmą, więc nie można się wyprzeć. Chyba ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja