Freedom po amerykansku

11.07.09, 19:36
w odroznieniu od sowieckiego, bo wiadomo kiedy sowieci katowali i
mordowali ludzi to byla zbrodnia. Katowanie i mordowanie ludzi
zbrodnia nie jest kiedy robi to Freedom milujacy "zachod" bo robia
to z humanitarnych pobudek:D

www.thenation.com/doc/20090622/bauer
The Iraq Special Operations Forces (ISOF) is probably the largest
special forces outfit ever built by the United States, and it is
free of many of the controls that most governments employ to rein in
such lethal forces. The project started in the deserts of Jordan
just after the Americans took Baghdad in April 2003. There, the US
Army's Special Forces, or Green Berets, trained mostly 18-year-old
Iraqis with no prior military experience. The resulting brigade was
a Green Beret's dream come true: a deadly, elite, covert unit, fully
fitted with American equipment, that would operate for years under
US command and be unaccountable to Iraqi ministries and the normal
political process

"All these guys want to do is go out and kill bad guys all day," he
says, laughing. "These guys are shit hot. They are just as good as
we are. We trained 'em. They are just like us. They use the same
weapons. They walk like Americans."
    • edytkus Re: Freedom po amerykansku 11.07.09, 21:21
      a jak juz uczen przescignie mistrza...
      • iamhotep Re: Freedom po amerykansku 11.07.09, 22:05
        edytkus napisała:

        a jak juz uczen przescignie mistrza...

        Uczniowie ... ktorych nikt nie kontroluje. Prawdziwa mordercza
        legia.
        • iamhotep Re: Freedom po amerykansku 11.07.09, 22:16
          secure.wikileaks.org/wiki/Unconventional_Warfare_in_the_21st_
          century_:_US_surrogates%2C_terrorists_and_narcotrafficers

      • inletka Re: Freedom po amerykansku 14.07.09, 23:44
        edytkus napisała:

        > a jak juz uczen przescignie mistrza...

        Tu nawet nie o to chodzi. Chodzie o przeniesie odpowiedzialnosci za
        czyny na kogo innego bo kogo innego rekoma bedzie sie to czynilo. Bo
        predzej czy pozniej ciemiezony narod bedzie probowal pociagnac do
        odpowiedzialnosci swoich oprawcow. A wtedy Ameykanie umyja raczki.
    • edytais Oh America! 12.07.09, 21:29
      Tyczy sie dwoch watkow....
      Mozna polaczyc z watkiem dlaczego ja tez mysle coraz czesciej o wyjezdzie z USA.
      Pytanie tylko gdzie jest inaczej?
      Z checia bym mieszkala na bezludnej wyspie. No moze nie zupelnie na bezludniej.
      Moze cos w stylu filmu the Village, ale bez religii.

      www.youtube.com/watch?v=eAaQNACwaLw
      • katlia Re: Oh America! 13.07.09, 22:44
        Przeciez to nic nowego: amerykanie od wielu, wielu lat prowadza
        takie szkolenia w Azji, w Afghanistanie, w Ameryce Polnocnej

        I jestescie naiwne, jezeli myslicie, ze to tylko oni to robia

        • zyta2003 Re: off topic 15.07.09, 05:06
          Autorze watku, ktore narody, kraje, grupy spoleczne, organizacje,
          media itp, jesli nie szanujesz, to tolerujesz, lub sa ci
          obojetne?
          Nigdy nie podales swoich recept na uczciwosc polityczna, spoleczna
          itd... najlatwiej miec, jak ta stara ciotka z kanapy, miec wszystkim
          i wszystko za zle.
          • iamhotep Re: off topic 15.07.09, 11:56
            zyta2003 napisała:

            Autorze watku, ktore narody, kraje, grupy spoleczne, organizacje,
            media itp, jesli nie szanujesz, to tolerujesz, lub sa ci
            obojetne?
            Nigdy nie podales swoich recept na uczciwosc polityczna, spoleczna
            itd... najlatwiej miec, jak ta stara ciotka z kanapy, miec wszystkim
            i wszystko za zle.


            Zyto, wytlumacze prosto bo widze, ze komplikujesz tak proste sprawy.
            Jesli robisz ludziom na wycieraczki i nie rzniesz swietoszka i nie
            zmuszasz nikogo sankcjami ekonomicznymi, prawnymi, militarna agresja
            by cie za takiego brano to jedna sprawa.

            Zupelnie inna sprawa kiedy robisz ludziom na wycieraczki udajac
            swietoszka.

            To nie Uganda i Haiti (przykladowo) podaja sie za wzorce demokracji,
            za wzorce panstw prawa godne dla wszyskich innych do nasladowania i
            kiedy robia na wycieraczki innym wiadomym jest wszem, ze nic innego
            po nich nie mozna sie spodziewac. Uganda i Haiti nie sa moralna
            opoka dla innych.

            Kiedy ostoja demokracji, panstwo prawa, opoka moralna dla innych ...
            postepuje nie inaczej niz Uganda czy Haiti jak mozna scigac Ugande
            czy Haiti????







            • inletka Re: off topic 15.07.09, 16:01
              iamhotep napisała:
              > Zupelnie inna sprawa kiedy robisz ludziom na wycieraczki udajac
              > swietoszka.

              I jeszcze trzeba te wycieraczki samemu sfinansowac!
        • iamhotep Re: Oh America! 15.07.09, 12:29
          katlia napisała:

          Przeciez to nic nowego: amerykanie od wielu, wielu lat prowadza
          takie szkolenia w Azji, w Afghanistanie, w Ameryce Polnocnej
          I jestescie naiwne, jezeli myslicie, ze to tylko oni to robia


          No ale inni nie niosa demokracji, prawa uciesnionym ludom:D
          Pomyslalby kto, ze Ameryka to jakas republika bananowa a nie
          sygnatariusz Kodeksu Praw Czlowieka, gdzie bezkarnie torturuja,
          gdzie wiezia ludzi latami bez mozliwosci procesu sadowego ....



          • katlia Re: Oh America! 15.07.09, 20:47
            W innych krajach nie ma hipokryzji? To jest wylacznie amerykanskim
            zjawiskiem?
            • iamhotep Re: Oh America! 16.07.09, 04:47
              katlia napisała:

              W innych krajach nie ma hipokryzji? To jest wylacznie
              amerykanskim zjawiskiem?


              To nie o to chodzi katlia. Inne kraje nie stawiaja sie na pedestale
              wzoru do nasladowania dla wolnosci szukajacych ludow.... Jakos
              dziwnie falszywie brzmi nawolywanie amerykanskiej administracji do
              scigania i przykladnego karania zbrodni wojennych kiedy sama sie
              tych zbrodni dopuszcza.
              Jak ten "wzor do nasladowania" moze scigac innych za tortury kiedy
              sam torturuje bedac sygnatariuszem Karty Praw Czlowieka? No
              jak??? Hipokryzja, katlia? Nie tylko,to jest perfidne lamanie prawa
              przez 'wzor do nasladowania', o ktorego ustanowienie sam zachodzil i
              naciskal tych bardziej opornych!!!.

              • katlia Re: Oh America! 16.07.09, 08:14
                Przeciez to nic nowego. Cala paczka bialych bogatych mezczyzn
                kiedys napisala 'all men are created equal' a potem z satysfakcja
                poszla sobie do domu i wlasnych niewolnikow i wyzyskanych indentured
                servants.

                Wiec jezeli ktos nagle sie obudza, i twierdzi ze mysli o wyjezdzie z
                USA bo zlosci go fakt ze amerykanie mowia jedno, a robia odwrotnie,
                to ten ktos byl przedtem raczej niedoinformowany :)

                Ale faktem tez jest, ze to jest kraj ktory sie ciagle zmienia - i
                jednak dazy do spelnienia sporo idealow. Najlepszym dowodem tego jest
                dzisiejsza rodzina w Bialym Domu, gdzie jedna osoba to syn biednego
                Afrykanczyka z rodziny analfabetow, ktory zostal wyksztalcony za
                pieniadze podatnikow amerykanskich, a potem dostal 100% stypendium na
                Harvard. A zona prezydenta to kobieta ktorej przodkowie sami byli
                niewolnicy. Jak dla mnie, niezly wzor do nasladowania. Dla calego
                swiata.

                • zyta2003 Re: Oh America! 16.07.09, 12:09
                  Obcym nie mowie: "nie podoba sie - to won". Natomiast powiedzialam
                  to sobie sama przed laty w Polsce. Nie wzgledy ekonomiczne, czy
                  rodzinne, ale ogromne rozczarowanie, ze uzyskana przez polskie
                  spoleczenstwo wolnosc zamienia sie w nowe zniewolenie
                  spowodowaly, ze podjelam decyzje o wyjezdzie. Wlasnie, azeby sie nie
                  denerwowac, nie unikac czytania prasy, sluchania kolejnych glupcow i
                  hipokrytow, patrzec jak ludzie zmieniaja swoje zapatrywania o
                  180stopni, pozostajac ciagle tak sam niemoralni - wyjechalam. Nie
                  powiem... byla tez w tym chec przygody.
                  Nigdy nie zalowalam tej decyzji. Jest wielu takich ktorzy zaluja,
                  czuja sie tu nieszczesliwi - po prostu inne oczekiwania,
                  zainteresowania, duzo wiecej sentymentu do Polski.. kazdy jest inny.
                  Dla mnie, mimo wszelkich brakow i niedoskonalosci, jest to kraj
                  ciagle witalny, wielkiej szansy dla wielu, wielce interesujacy pod
                  wzgledem spoleczno-politycznym, jak tez... geograficznym.
                  Bardziej od wymiarow lazienek w USA interesuje mnie, np. rola Sadu
                  Najwyzszego w USA, chociaz jestem laikiem w tej sprawie, a
                  przestrzen i pustkowie tego kraju sa niezmiennie fascynujace.
                  Jak uksztaltuje sie ten kraj za kilka lat? Nie wiem, nie wiedza
                  tego najwieksze umysly.
                  PS najbardziej w USA nie podoba mi sie brak oslony socjalnej -
                  chociaz w czesci takiej jak w Zachodniej Europy -, a najbardziej
                  podoba sie to, ze w najlepszych szkolach kazdego stopnia ucza sie
                  najlepsi - niezaleznie od rasy, miejsca urodzenia, religii.
                • policjawkrainieczarow Re: Oh America! 19.08.09, 02:35
                  > Ale faktem tez jest, ze to jest kraj ktory sie ciagle zmienia - i
                  > jednak dazy do spelnienia sporo idealow. Najlepszym dowodem tego jest
                  > dzisiejsza rodzina w Bialym Domu, gdzie jedna osoba to syn biednego
                  > Afrykanczyka z rodziny analfabetow, ktory zostal wyksztalcony za
                  > pieniadze podatnikow amerykanskich, a potem dostal 100% stypendium na
                  > Harvard. A zona prezydenta to kobieta ktorej przodkowie sami byli
                  > niewolnicy. Jak dla mnie, niezly wzor do nasladowania. Dla calego
                  > swiata.

                  A w Polsce prezydentem byl byly prosty elektryk ze stoczni, ktorego zona byla
                  kwiaciarka, zanim w USA wynioslo potomkow nizin spolecznych na piedestaly.
                  Znaczy sie, nie az taki ewenement i awangarda.
                  • katlia Re: Oh America! 19.08.09, 23:13
                    Oczywiscie ze jest ewenement i awangarda. Czy w Europie sa
                    jacykolwiek leaderzy polityczni ktorzy NIE sa biali? A swoja droga,
                    Lincoln byl biedniejszy od polskiego prezydenta elektryka. I co z
                    tego?
                    • policjawkrainieczarow Re: Oh America! 20.08.09, 00:13
                      Hmmm ale wiele europejskich krajow nie ma za bardzo szansy na to, zeby sposrod
                      swoich obywateli na prezydenta wybrac czarnoskorego kandydata czy potomka
                      niewolnikow, z braku takowych, wiec taki Walesa byl raczej, powiedzialabym,
                      awangarda w stosunku do Obamy, a nie na odwrot :) (nie wiem, czy rzeczywistosc
                      sprzed 150 lat mozna porownywac do dzisiejszej jesli chodzi o szanse kandydatow)
                      • katlia Re: Oh America! 20.08.09, 00:47
                        Moze nie niewolnikow, ale w Europie nie brakuje ludzi ktorzy kiedys
                        byli mieszkancami kolonii europejskich. Jakos nie widzi sie tych
                        ludzi na wysokich szczeblach w polityce. Nie widzi sie ich nawet na
                        najbardziej elitarnych uniwersytetach. A niby ci ludzie mieli
                        latwiej niz do niedawna (albo do dzisiaj) czarnoskorzy amerykanie.
                        Jakos jeszcze nie widzi sie zmian pod tym wzgledem w Europie.

                        Przytoczylam Lincolna, bo w USA precedent wyboru prezydenta ktory
                        urodzil sie, i wychowal sie, w ubostwie, jest dosyc stary (chociaz
                        nie czesty.)

                        Ale faktem jest, ze wielu ludzi na swiecie uwaza wybor Obamy
                        swiatowym wydarzeniem i awangarda. Popatrz na glowne strony gazet
                        z dnia wyborow i inaguracji. Swiatowe media traktowaly to jak
                        najbardziej jak cos wyjatkowego. Moj ulubiony naglowek byl z gazety
                        wloskiej. Na pierwszej stronie bylo tylko ogromne zdjecie Obamy, i
                        trzy slowa: El Mundo Cambio.

                        Awangarda indeed.
                        • iamhotep Re: A teraz 21.08.09, 00:05
                          z perspektywy paru miesiecy, czy "wybor" czarnoskorego obywatela na
                          prezydenta zmienil cos w polityce tego kraju?
                          • zyta2003 Re: A teraz 21.08.09, 04:29
                            Tak, wybor czarnoskorego prezydenta niewiele zmienil w kraju, ale
                            nie jest to wina czarnoskorego prezydenta, tylko duzej czesci
                            spoleczenstwa, ktore jest tak samo przerazajaco glupie w Ameryce,
                            jak na calym swiecie ( poczawszy od Polski do krajow muzulmanskich
                            chociazby). Bledem Obamy jest, ze ocenial swoja, w miare szlachetna
                            miara ludzi, ktorzy teraz przychodza z dluga bronia na publiczne
                            spotkania w sprawie ubezpieczen, a ich adwokaci mowia, ze przeciez
                            maja prawo przyjsc, zreszta podobnie jak wejsc z ta dluga bronia do
                            metra i do kina i na plac zabaw i na plaze. I w tym momecie sie
                            przerazilam, bo oni rzeczywiscie maja prawo, a caloksztalt ich
                            swiadomosci spolecznej jest przerazajacy.
                            Mily Iamhotepu, Marku Atlanto, nie wspominajac o innych -
                            problem powinien sie wkrotce rozwiazac. Zgodnie z tradycja
                            demokratycznego kraju amerykanskiego Obama zostanie zamordowany. To
                            tylko kwestia czasu. I wtedy bedzie juz o.k. No more czarnych
                            prezydentow. Na kogo stawiacie , przeciez BJ nie zostanie na druga
                            ture.
                            I jeszcze o szansach zostania prezydentem wogolnosci. Walesa,
                            ktory ma niezaprzeczalne zaslugi, wlasnie wskutek braku
                            wyksztalcenia po kilkudziesieciu latach jest .... po prostu
                            blaznem... przykro mi to pisac, bo pamietam jego poczatki i dalej
                            doceniam jego zaslugi.
                            Cud Ameryki polega na tym, ze nie tylko Obama, ale dziesiatki
                            tysiecy innych jest tu w stanie skonczyc najbardziej prestizowe
                            uczelnie. Ile takich potomkow emigrantow, samotnych barmanek (matka
                            Clintona) konczy prestizowe uczelnie we Francji, Niemczech, UK?
                            Akurat tak sie sklada, ze jestem na biezaco w tych sprawach, i wiem
                            lepiej od innych z tego forum. Jesli jestes tutaj zdolny i
                            ambitny - masz szanse..
                            PS1 Go, go Sonia Sotomayor!
                            PS2 I co jeszcze jest pieknego w tym kraju pelnym przyglupow z
                            bronia u pasa ? Jesli nie jestes wybitny, ale zwyczajny, to zawsze
                            mozesz znalezc prace w Walmarcie, czy UPS, ktora zapewni twojej
                            rodzinie, jesli pracujecie we dwojke godne, skromne, ale mile zycie.
                            • iamhotep Re: Alez zyto 21.08.09, 17:51
                              Tak, wybor czarnoskorego prezydenta niewiele zmienil w kraju, ale
                              nie jest to wina czarnoskorego prezydenta, tylko duzej czesci
                              spoleczenstwa,


                              Pare obiecanek ze sciezki wyborczej;
                              1.wycofanie naszych sil z Iraku,

                              2.przejrzystosc poczynan rzadu, tj. zaniechanie zakulisowych
                              negocjacji z lobbystami jak to robila Cheney-Bush administracja

                              3.przestrzeganie przez adminstracje praw kotre ustanawia .... lista
                              jest dluga.

                              Z Iraku sie nie wycofalismy i pewnie dlugo nie wycofamy bo kto
                              bedzie chronil interesow korporacji naftowych czy GE, czy
                              Blackwate, Halliburton, Bechtel... Irakijczycy?

                              Obiecywana przejrzystosc i jawnosc negocjacji? Zaraz po tym jak
                              zakulisowo zawarlo sie ugode z "big pharma" ze negocjacji na temat
                              kosztow medykamentow nie bedzie:)

                              Wiezienie ludzi latami bez postawienia im jakioch kolwiek zarzutow i
                              mozliwosci obrony wbrew prawu, wbrew konstytucji, wbrew umowom
                              miedzynarodowym, wbrew konwencjom miedzynarodowym ktorych jest sie
                              sygnatariuszem...

                              Czy to wina Obamy? Czy wina "duzej czesci oglupialego
                              spoleczenstwa"?

                              Latwym ale blednym jest winienie oglupialego spoleczenstwa. Nie po
                              to korporacje wydaja miliony tygodniowo by sploeczenstwo bylo
                              poinformowane.

                              Wezmy takie np. GE, jeden z wiekszych producentow broni i sprzetu
                              militarnego i jednosczesnie jeden z ogromnych wlascicieli ...
                              medialnych(!!!), bedzie rzetelnie informowal spoleczenstwo o swoich
                              intratnych wojennych kontraktach, kolosalnych zyskach?

                              Czy "Izrael first", prawicowy mogul medialny Rupert Murdoch (FOX
                              NEWS), bedzie rzetelnie informowal widzow i czytelnikow na swiecie
                              co jego pobratymcy wyprawiaja w Gazie czy West Banky?

                              Ja mysle zyto, ze jaka informacja takie spoleczenstwo.


                              Bledem Obamy jest, ze ocenial swoja, w miare szlachetna
                              miara ludzi, ktorzy teraz przychodza z dluga bronia na publiczne
                              spotkania w sprawie ubezpieczen, a ich adwokaci mowia, ze przeciez
                              maja prawo przyjsc, zreszta podobnie jak wejsc z ta dluga bronia do
                              metra i do kina i na plac zabaw i na plaze.


                              Po napisaniu powyzszego mam nadzieje, ze usiadlas i pomyslals jaki
                              jest cel naglasniania tych pojedynczych ekscesow z bronia.

                              Zdecydowna wiekszosc ludzi przeciez nie chodzi z bronia choc prawo
                              ma. No ale jak sie zacznie oglupiac ludzi to prawo posiadania broni
                              sami sobie odbiora .... tak jak niedawno sami wyzbyli sie prawa do
                              prywatnosci korespondencji, rozmow telefonicznych, internetowych.


                              • katlia Re: Alez zyto 21.08.09, 19:42
                                Ta dyskusja przeszla na zupelnie inny tor niz z poczatku, a rozmowa
                                o Obamie zaczela sie od kwestionowania policji czy wybor
                                czarnoskorego prezydenta w USA byl "az tak" ewenementem i
                                awangarda. Ja twierdze, ze tak. Wyliczenia co ten prezydent
                                dokonal, czy nie, w pierwszych 6 miesiacach niezwylke (wedlug
                                znawcow) zaangazowanej prezydentury, to juz zupelnie inna bajka.
                                • policjawkrainieczarow Re: Alez zyto 22.08.09, 23:03
                                  nie bede tu sie upierac i gdybac, ale wydaje mi sie, ze gdyby nie kryzys, w
                                  ktory swiat wpedzilo kilku zamoznych bialych kolesi totalnie kompromitujac
                                  dotychczasowe elity polityczne, to czarny nie mialby takich szans. Ludzie
                                  chcieli "change" i nastepny bialy kolo z prezydencka fryzura im by tak tej
                                  "change" nie wizualizowal, a czarny - no jaki piekny symbol tego, ze idzie nowe.
                                  Jakby to ujac... jeszcze na studiach wbijano nam: jesli inzynierowie
                                  zaprojektuja super nowoczesny silnik, ktory parametrami wybiega o cale lata od
                                  wspolczesnie funkcjonujacych, to mozna se te parametry na masztach wieszac, i
                                  tak nikt nie bedzie wiedzial o co chodzi. Ale jak sie do samochodu z tym
                                  silnikiem zaprojektuje futurystyczna, odjazdowa karoserie, to kazdy powie "no
                                  tak, ten samochod ma rzeczywiscie bardzo nowoczesny silnik".
                                  Nie, zebym obamie zle zyczyla - sama na niego glosowalam, chocoaz wolalabym,
                                  zeby to byla clinton. Ale daleka jestem od myslenia, ze ot, jaki piekny postep w
                                  spoleczenstwie sie dokonal. Jeden obama wiosny nie czyni. Kiedy zobacze tak na
                                  codzien, ze np. widzac atrakcyjna dlugowlosa szczupla wysoka blondynke oraz
                                  latynoske lub murzynke, ktora jest np. karlica albo niewidoma na jedno oko i
                                  ludzie beda mieli watpliwosci, ktora z nich jest czlonkiem zarzadu w duzej
                                  firmie, a ktora w tej samej firmie roznosi poczte albo stoi przy kasie w
                                  kafeterii, zaczne wierzyc w ta zmiane.
                                  • katlia Re: Alez zyto 23.08.09, 02:36
                                    oczywiscie ze jeden obama wiosny nie czyni. ale gdzies trzeba zaczac.
                                    moze to nie wiosna ale napewno przedwiosnie.
                                    • iamhotep Re: Eeeee tam przedwiosnie .... 25.08.09, 00:33
                                      raczej przemyslany manewr w drodze do celu. Elita rzadzaca wreczyla
                                      oglupailaym wyborcom wybor - bladolicy "wojenney bohater" (na
                                      utrzymaniu elity) w towarzystwie polglowka z Alaski obiecujacy 4
                                      lata tej samej polityki versus charyzmatyczny czarnoskory
                                      intelektualista obiecujacy "change" na utrzymaniu tej samej elity.

                                      Wyborcy, jak na myslacych niewolnikow przystalo, wybrali "change",
                                      nie zdajac sobie sprawy, ze "change" to manipulacja.
                                      • edytais Re: Eeeee tam przedwiosnie .... 25.08.09, 03:46
                                        Taki email wczoraj dostalam:

                                        Dear All,
                                        As you read this, just remember this was written in George Bush's day, and there
                                        are many more depending on the government today than there was then AND if
                                        ObamaCare gets approved there will be multiplied millions more added to the
                                        government dependency list!
                                        ******************************************************************************************************************************************************
                                        Democracy...Interesting and Frightening:
                                        At about the time our original 13 states adopted their new constitution, in
                                        the year 1787, Alexander Tyler (a Scottish history professor at The University
                                        of Edinborough) had this to say about "The Fall of The Athenian Republic" some
                                        2,000 years prior.
                                        "A democracy is always temporary in nature; it simply cannot exist as a
                                        permanent form of government. A democracy will continue to exist up until the
                                        time that voters discover that they can vote themselves generous gifts from the
                                        public treasury. From that moment on, the majority always votes for the
                                        candidates who promise the most benefits form the public treasury, (sound
                                        familiar?) with the result that every democracy will finally collapse due to
                                        loose fiscal policy, (which is) always followed by a dictatorship."
                                        "The average age of the worlds greatest civilizations from the beginning of
                                        history, has been about 200 years. During those 200 years, these nations always
                                        progressed through the following sequence:"
                                        From Bondage to spiritual faith; From spiritual faith to great courage; From
                                        courage to liberty; From liberty to abundance; From abundance to complacency;
                                        From complacency to apathy; From apathy to dependence; From dependence back into
                                        bondage."
                                        Professor Joseph Olson of Hamline University School of Law believes the U.S.
                                        is now somewhere between the "complacency" and the "apathy" phase of Professor
                                        Tyler's definition of democracy; with some 40% of the nation's population
                                        already having reached the "government dependency" phase. (I wonder what
                                        percentage it is today?
                                        -------
                                        A od siebie: media podsyca strach i panike np cala ta swinska grypa i tymi
                                        podobnymi, ze ludzie niedlugo to beda chodzic z podwinietym ogone 24/7. Beda
                                        bac sie oddychac, nie mowiac juz o jakims burzeniu sie na niesprawiedliwosc czy
                                        nawet juz jakakolwiek akcje przeciwko rzadzacym.
                                      • katlia Re: Eeeee tam przedwiosnie .... 25.08.09, 07:31
                                        whatever...
                                        na wszysko mozna patrzec cynicznie, glass is half empty itp.
                                        osobiscie ja widze juz pozytywne zmiany dzieki obamie (chocby to, ze
                                        corka dostala prace w laboratorium naukowym w Bostonie dzieki
                                        funduszom ktore bush wstrzymal a ktore obama wznowil.)jestem bardzo
                                        zadowolona ze era busha, debila antyinelektualnego, sie skonczyla.
                                        nie wierze w cudy, nie jestem naiwna, i nigdy nie sadzilam ze powazne
                                        zmiany mozna dokonac w przeciagu kilku miesiecy czy nawet kilku lat.
                                        obama napewno mnie wkorzy i napewno beda momenty kiedy mnie
                                        zawiedzie. ale nadal uwazam, ze obama rozumie co wymaga zmiany w tym
                                        spoleczenstwie, i wlozy ogromny wysilek zeby wprowadzic te zmiany. a
                                        to juz cos. juz change. wylaczam sie z tej dyskusji bo i tak kreci
                                        sie w kolko i tylko mnie denerwuje.
                                        • iamhotep Re: Eeeee tam przedwiosnie .... 25.08.09, 19:39
                                          Katlia, jak ty jestem zadowolony ze "debil intelekutalny" nie jest
                                          juz naszym "wodzem" ale przeraza mnie nie to, ze jego era sie nie
                                          skonczyla. Wrecz odwrotnie, sposcizna "debila intelekutalnego" jest
                                          kontynuowana w najlepsze!

                                          1. Jak milsociwie nam panujacy bezprawnie wyrzucali miliardy
                                          pozyczonych od miedzynarodowych banksterow pieniedzy w piaski Iraku
                                          i Afganistanu tak wyrzucaja! Rzad, tj. niby my, przeciez tych
                                          pieniedzy nie mamy i nigdy miec nie bedziemy.
                                          Oprocz banksterow, ktorzy wczesniej czy pozniej domagaja sie od nas
                                          splaty dlugu z procentem (!!!), fortune, dzieki bezprzetargowym
                                          kontraktom, robi tez garstka "swoich ludzi"; Blakwater, Halliburton,
                                          GE, KRB .... come to mind.

                                          Nie zapominajmy tez o najwazniejszych graczach - firmach naftowych.
                                          Taki Exxon czy Fina maja teraz dostep do swoich wymarzonych pol
                                          naftowych, na zasadzie 70% zysku dla firm, 30 % dla Iraku, zasobami
                                          ktorych wredny dyktator Sadam mial czelnosc sie nie dzielic.

                                          2. Obama obiecywal na szlaku wyborczym, ze w przeciwienstwie do
                                          intelektualnego debila i jego kryminalnej ekipy powroci do
                                          praworzadnosci z ktora USA tak sie obnosi. I co Obama robi
                                          po "koronacji"? Legalizyje wstecznie (!!!) kryminalne zachowanie
                                          telekomunikacyjnych kompanii choc zapieral sie, ze tego nie zrobi!!!!
                                          Obama obiecywal tez ze pociagnie do odpowiedzialnosci kryminalistow
                                          odpowiedzialnych za tortury jak i zaniecha tortur. I co? Jak
                                          torturowalismy tak torturujemy. Guantanamo, Bagram, Abu Graib jak
                                          byly tak sa plama na naszym "dobrym imieniu". Bo nic tak nie buduje
                                          szacunku wsrod okupowanej przez nas ludnosci jak ... torturowanie
                                          ludzi pod nasza opieka, nie?
                                          Kiedy mu to przypomniano powiedzial - "patrzmy w przyszlosc a nie
                                          przeszlosc"... Aaaa, wiec co bylo ... bedzie. Gwalciciele, rabusie,
                                          mordercy szlak zostal wam przetarty - nowe prawo mowi "nie patrzmy w
                                          przeszlosc"!!!

                                          Cieszy mnie, ze corka dostala prace w laboratorium. Moje gratulacje.



                                          • i.p.freely Re: Freedom po ... amerykansku 25.08.09, 23:54
                                            GOP Congressman Peter King regarding Eric Holder's decision to
                                            investigate whether laws were broken by the Bush administration's
                                            torture:
                                            "It’s bullshit. It’s disgraceful. You wonder which side they’re
                                            on. [It's' a] declaration of war against the CIA, and against common
                                            sense. . . . When Holder was talking about being 'shocked' [before
                                            the report's release], I thought they were going to have cutting
                                            guys' fingers off or something
Pełna wersja