Wydatki miasta Chicago

30.07.09, 00:56
Hej
Czy ktokolwiek zna prywatna strone www na ktorej sa przeswietlone
absurdalnie wysokie wydatki naszego miasta?? Ja gdzies ja mialem
ale oczywiscie juz jej nie mam.
Sa tam dosc niesamowite pozycje , jak maszyny kupione za kilka tys
$, ktore to mozna kupic po kilka setek w Home Depot, papier
toaletowy po 80tys $ itp itd....
Ktokolwiek widzial , ktokolwiek wie...
m

    • emigrant_ka Re: Wydatki miasta Chicago 30.07.09, 01:05
      Marxx:)
      lato, lato, lato wszedzie, dookola:)) Piekne bez wilgotnosci, z umiarkowanymi
      temperaturami, zamiast zapytac sie gdzie najlepiej ryby biora, czy gdzie sa
      najpiekniejsze zachody slonca, to Ty o jakies bzdury pytasz:)) A tak z
      ciekawosci...po co Ci te informacje?:))))

      Zauroczona_Latem_emigrant_ka;)))
      • marxx Re: Wydatki miasta Chicago 30.07.09, 01:20
        Hej!
        A tu masz absolutna racje.....Wojna chyba idzie bo lato jakies takie
        nadspodziewanie ladne, spokojne, bez wilgotnosci zalewajacej
        czlowieka w sekundzie. Temperatury tez znosne, niebo pieknie
        niebieskie.
        W sierpniu '39 tez tak bylo.......i czym sie to wszystko skonczylo
        wszyscy wiemy.

        Gdzie ryby najlepiej biora? Pewnie najlepiej biora w sklepie na
        dziale rybnym. Jest taki jeden ktory absolutnie polecam. Oakton und
        Waukegan, jest tam rewelacyjny azjatycki sklep spozywczy. Ryby dosc
        dobre bo i swieze :) Naprawde spore krewetki po 5$ funt, no i na
        miejscu mozna zjesc w malych i tanich restauracyjkach.
        Co do samodzielnego lapania , to niby mam caly sprzet, ale jeszcze w
        tym roku nie udalo mi sie nigdzie kija zamoczyc. Moze na wrzesniowym
        wypadzie na lono to sie zmieni. Ale jak ostatnim razem widzialem
        osobnika ktory filetowal zywe jeszcze ryby nawet bez ich ogluszenia,
        to odechciewa mi sie nawet symbolicznego polowania na nie.

        Zaskakujaco piekne zachody (i wschody) sa nad naszym jeziorem, i to
        na wysokosci ulicy Belmont...polecam :)))

        Masz racje, troche mi odbija miastem. Mam tylko nadzieje ze nie do
        konca. hahaha

        A te info ze z gory, to tylko dla informacji, nie bede nekal naszego
        burmistrza:))))
        m
        • emigrant_ka Re: Wydatki miasta Chicago 30.07.09, 01:33
          Mamy inne gusta i smaki Marxxiu:)
          Akurat w w/w sklepie bylam raz i nigdy wiecej, "zapach" odstrasza na wejsciu ,
          nie wspomne o balaganiei mieszaniu w rybach "lapskami" bez
          rekawiczek...brrrrrrrrrrr...Poza tym krewetek nie lubie, a mojego ulubionego
          halibuta tam nie mieli:))) Poza tym sushi tez maja paskudne:(((

          Co do filetowania zywych ryb....zlap i wypuszczaj, a barbarzyncom sie nie
          przygladaj:)))

          A co do zachodow slonca....ech....tych miejsc Ci publicznie nie zdradze, ale
          zapewniam Cie, ze sa piekniejsze od tego na Belmont:)))
          Chociaz podobno o gustach sie nie dyskutuje:)))

          Ale, ze Ty "umuzyczniony" jestes, to z przyjemnoscia Ci polece te koncerty:
          www.chicagobotanic.org/calendar/hot_summer_nights.php
          do wyboru i koloru, z tancem brzucha wlacznie;)))

          Pozdrawiam:))))

          emigrant_ka
          • marxx Re: Wydatki miasta Chicago 30.07.09, 02:04
            hahaha :) To swieze ryby maja taki zapaszek. Smierdzialoby dopiero
            gdyby ryby byly juz ciut nadpsute... :)
            Sushi maja kiepskie bo i tanie...Ale za to robia na miejscu sushimi,
            tacka pokrojonego tunczyka z lososiem 11$ :)))

            Taniec brzucha piszesz...Chyba sie wybiore!
            pozdrowionka z miasta :)
            m
Pełna wersja