no i co wy na to - o podatkach znow bedzie

03.08.09, 17:27
http://news.yahoo.com/s/ap/20090803/ap_on_go_pr_wh/us_economy

chodzi mi o ten fragmnet w ktorym mowa o tym jak zaplaca ze reforme
health care

nie moge znalezc teraz tej strony i artykulu ale wyglada na to ze
pozegnamy sie z pre-tax deductions...
    • artremi Re: no i co wy na to - o podatkach znow bedzie 04.08.09, 00:27
      Sporo naiwnych glosowalo na Obame, wierzac mu ze tylko bogaci beda
      mieli zwiekszone podatki, a reszta dostanie wiele rzeczy za darmo.
      Nawet jesli spelni tylko czesc obietnic, to z pewnoscia okaze sie ze i
      srednia klasa zalicza sie do bogatych, nie tylko osoby zarabiajace
      $250k / rok.
      • miskidomleka Re: no i co wy na to - o podatkach znow bedzie 04.08.09, 01:43
        Obamowi dementują

        news.yahoo.com/s/ap/20090803/ap_on_go_pr_wh/us_obama_taxes

        Z drugiej strony, uzdrowienie systemu opieki zdrowotnrj warte byłoby
        i pewnej podwyżki podatków. O ile nastąpi uzdrowienie...
        • iamhotep Re: korporacyjny rekin zastanawia sie 04.08.09, 09:49
          skad sie wezmie szmal na opieke zdrowotna dla ogolu ...
          "Summers said Obama's proposed health care overhaul needs funding
          from somewhere"


          No shit snoopy. Moze by tak zaprzestac wyrzucac miliardy tygodniowo
          na okupacje dwoch krajow ... moze by tak zamiast placic mase szmalu
          za nic kompaniom ubezpieczeniowym skierowac je do jednej kasy to
          moze i pracodawcy nie musieliby placic kroci tak jak teraz sa
          zmuszeni to robic ...
          • zyta2003 Re: korporacyjny rekin zastanawia sie 04.08.09, 14:09
            Te podatki trzeba podwyzszyc m. in. dlatego, ze jak jakas
            nielegalna osoba nie chce wracac do Polski, tylko bardzo drogie
            leczenie prowadzic tu w USA (pamietasza ten przypadek MagdoM ?), a
            leczenia coraz drozsze - to trzeba podwyzszyc podatki Amerykanom.
            Jesli jednak dzieki temu wszyscy zostana ubezpieczeni, to mimo, ze
            nie jestem gleboko milosierna chrzescijanka - tylko wredna ateistka -
            jestem ZA.
            Z najwyzszym zaciekawieniem obserwuje jak propaganda moze
            ksztaltowac opinie , a w konsekwencji dalszy rozwoj demokratycznego
            panstwa. Reforma opieki zdrowotnej to wg tej propagandy socjalizm
            na wzor kanadyjski i zachodnioeuropejski.
            A dla Amerykanina, ktory nie ma pojecia jak spokojnie, bezpiecznie
            zyje sie z tym "socjalizmem" zdrowotnym rowne jest to faszyzmowi, o
            ktorym tez nie ma pojecia.
            Bezzebny, zapasiony facet opowiada w tv, ze po tym socjalizmie nie
            bedzie mial wyboru lekarza i na operacje bedzie czekal pol roku.
            Teraz nie ma na zebow, a operacje kolana odwleka juz 5 lat, bo
            mimo ubezpieczenia musi zaplacic pare tysiecy, ale socjalizmu na
            wolnej amerykanskiej ziemi nie przepusci. Wystrzela, w ramach
            posiadanego zgodnie z konstytucja arsenalu broni
            • magdamajewski Re: Droga Zyto 04.08.09, 15:13
              pamietliwa jestes choc czytasz malo uwaznie. Proponuje pogrzebac w
              archiwum i uzupelnic luki w swojej wiedzy na temat moje ciotki.
              Wtedy mozemy dyskutowac.

              ja powiem tylko jedno

              change will come... tylko wielu sie bardzo rozczaruje..
            • i.p.freely Re: I pomyslec tylko ze kompanie ubezpieczeniowe 04.08.09, 15:25
              wydaja ponad milion tygodniowo by ten bezzebny opasly obywatel nie
              mial pojecia o co idzie.
            • monie_pl Zyta... zgadzam sie, ale... 06.08.09, 05:32
              ... reforma moglaby polagac przede wszyztkim na tym, zeby lekarze i
              firmy ubezpieczeniowe nie mogly zawyzac kosztow, co oznaczaloby
              stworzenie systemu okreslajacego srednie koszty krajowe, bo przeciez
              duze firmy ubezpieczeniowe sa krajowe, wiec srednia bylaby im na
              reke, ale jakos nikt tego mocno nie popiera.... bo chrzanieni
              senatorowie i reprezentaci w Parlamencie moga byc wlasciwie
              dozywotnio w Parlamencie (niezle ubezpieczenie zdrowotne, miesiac
              wakacji, wiele swiat panstwowych, glosowanie nad wlasna podwyzka
              wynagrodzenia) jesli tylko pomoga firmom ubezpieczeniowym utrzymac
              status quo...

              Noz sie w kieszeni otwiera!
              Monia
              • miskidomleka Re: Zyta... zgadzam sie, ale... 06.08.09, 05:39
                monie_pl napisała:

                > ... reforma moglaby polagac przede wszyztkim na tym, zeby lekarze
                i
                > firmy ubezpieczeniowe nie mogly zawyzac kosztow

                Co do zawyżania kosztów - gdzieś czytałem, że jednym z
                poważniejszych problemów jest, że lekarze pracują w systemie fee-for-
                service. W związku z tym wymuszają robienie zbyt wielu zbyt drogich
                badań i procedur. Artykuł, w którym to czytałem (niestety nie
                pamiętam gdzie) był o szpitalu czy ośrodku zdrowia, w którym -
                nietypowo - lekarze pracowali za stałą pensję. Koszta były niższe
                przy bardzo dobrych wynikach.
              • inletka Re: Zyta... zgadzam sie, ale... 06.08.09, 15:25
                monie_pl napisała:

                > ... reforma moglaby polagac przede wszyztkim na tym, zeby lekarze
                i
                > firmy ubezpieczeniowe nie mogly zawyzac kosztow,..................

                Chyba wlasnie w tym problem ze skoro to sa prywatne instytucje to
                nie ma komu narzucic tych zmian a wtracanie sie rzadu do tego zaraz
                nazwane byloby ingerencja w prywatne firmy czyli znowu bylaby
                propaganda ze rzad chce upanstwowywac prywatnych i wtracac sie w ich
                biznes czyli po prostu wprowadzenie socjalizmu - bo to chyba obecnie
                najpopularniejsze argument przeciwko wszystkiemu.
                A konkurencji obecnie nie ma bo wszystkie firmy ubezpieczeniowe
                dziaja podobnie bo wspolpracuja ze soba a lekarze wyciagaja z
                pacjenta ile moga bo nie sa obwarowani zadnymi przepisami hamujacymi
                ich pazernosc na pieniadze.
      • marekatlanta71 Re: no i co wy na to - o podatkach znow bedzie 04.08.09, 18:54
        artremi napisała:

        > Sporo naiwnych glosowalo na Obame

        Jedni z moich sasiadow jakis czas temu pracowicie zdrapywali naklejki
        "Obama-Biden" z samochodow.
        • i.p.freely Re: no i co wy na to - o podatkach znow bedzie 04.08.09, 23:33
          >Jedni z moich sasiadow jakis czas temu pracowicie zdrapywali
          >naklejki "Obama-Biden" z samochodow.


          Gdyby glosowali na 'no-tax-cut-to-high' dla milionerow, 'I- love-
          every-war' senatora z Arizony, ktory zawetowal 'health care bill'
          dla veteranow i tej 'my shit don't stink' osoby z Alaski to tez
          byliby naiwni czy moze juz patriotyczni amerykanie? Tak sie tylko
          pytam.
          • i.p.freely Re: no i co wy na to - o podatkach znow bedzie 04.08.09, 23:34
            'no-tax-cut-too-high' mialo byc :)
          • katlia Re: no i co wy na to - o podatkach znow bedzie 06.08.09, 17:59
            bardzo mie sie podobasz, i.p. :)
            • katlia Re: no i co wy na to - o podatkach znow bedzie 06.08.09, 18:00
              ugh - to mialo byc 'mi sie podobasz' oczywiscie...
          • marekatlanta71 Re: no i co wy na to - o podatkach znow bedzie 07.08.09, 15:27
            Jeszcze tylko 3 lata Obamy a potem przyjda republikanie i posprzataja ten
            balagan. No chyba ze nastepnego Bush'a wybiora :(

            McCain do tej pory wydaje mi sie bardzo rozsadnym czlowiekiem. O Palinowej sie
            nie wypowiadam bo jej poglady spoleczne sa mi zupelnie obce. Za to z
            ekonomicznymi sie calkowicie zgadzam. A dla mnie troche wazniejsze jest zebym
            mial co jesc niz zebym mogl sobie aborcje robic co weekend.
            • i.p.freely Re: no i co wy na to - o podatkach znow bedzie 07.08.09, 23:25
              marekatlanta71 napisał:

              Jeszcze tylko 3 lata Obamy a potem przyjda republikanie i
              posprzataja ten balagan. No chyba ze nastepnego Bush'a wybiora :(


              No tak, dobrobyt nielicznych, kultura bezprawia wsrod elit
              rzadzacych, imperialne zapedy glowy panstwa, niebosiezny deficyt,
              dwie wojny wysysajace dlasze miliardy dolarow tygodniowo,
              zalegalizowanie tortur i prewencyjnego wiezienia ludzi na czas
              nieokreslony, czasem latami, nielegalne podlsuchy wlasnych
              obywateli .... to balagan Obamy,:DDDDDD. Demokraty. Ten "balagan"
              moze nam "posprzatac" .... jedynie kolejna republikanska
              administracja:DDDD

              Podoba mi sie twoja logika.


              A dla mnie troche wazniejsze jest zebym mial co jesc niz zebym
              mogl sobie aborcje robic co weekend.


              Do jedzenia jak i do aborcji nikt cie marku nie przymusza. Nie
              chcesz aborcji wiec jej nie miej. Czy to az takie trudne do pojecia
              dla prawomyslacego?

















    • monie_pl Kilka uwag/spostrzezen... 05.08.09, 21:02
      1. Moze przestalibysmy w koncu chrzanic o demokracji, bo w REPUBLICE
      zyjemy... zainteresowanych kieruje do konstytucji tego kraju.
      2. Jesli obecny rzad nie potrafi policzyc ile pieniedzy bedzie
      potrzebnych na program "Clunkers for cash" to o sluzbie zdrowia
      prywatnej czy panstwowej mozemy sobie tylko pomarzyc i modlic sie
      zeby nie chorowac.
      3. Jesli obywatele nie zaczna domagac sie od swoich przedstawicieli
      by ograniczali mozliwosci kompanii ubezpieczeniowych, to bedziemy
      placic i to placic coraz wiecej.
      4. Jesli ci sami obywatele beda glosowac na wyglada osoby a nie na
      meritum i rozliczac z pozniejszego postepowania, to nic sie nie
      zmieni.

      A oto Ameryka wlasnie...
      Monia
      • inletka Re: Kilka uwag/spostrzezen... 05.08.09, 21:55
        monie_pl napisała:
        > 3. Jesli obywatele nie zaczna domagac sie od swoich
        przedstawicieli
        > by ograniczali mozliwosci kompanii ubezpieczeniowych, to bedziemy
        > placic i to placic coraz wiecej.

        Przypuszczam ze to nie jest mozliwe dlatego Obama chce wprowadzic
        cos "okreznego" co pozwoli ludziom zrezygnowac z uslug firm
        ubezpieczeniowych.
        Nikt z nas dokladnie nie wie jak to mialoby wygladac ale powiem
        jedno: ja bym byla za zaryzykowaniem bo zmiany sa potrzebne a
        pozostawienie tak jak bylo do tej pory jest zlym pomyslem. Ja akurat
        zgadzam sie ze wszystkim co on krytykuje odnosnie obecnego systemu:
        zwiekszaniem kosztow przez ubezpieczalnie, odmawianiem placenia za
        ludzi ze wczesniejszymi problemami zdrowotnymi, podejmowaniem
        decyzji odnosnie leczenia nie przez lekarza a ubezpieczalnie, ciagle
        podwyzszanie kosztow za wszystko (chyba przyznacie ze 700$ za
        poswiecenie paru minut pacjentowi w comie przez lekarza na obchodzie
        to za duzo, 700$ za mammogram - wyglada ze maszyna sama splaca sie
        co tydzien, czy 10 tys za dzien lezenia w szpitalu). To sa absurdy
        na ktore nikt nie ma wplywu bo ubezpieczalnie sa prywatne i nikt im
        nie bedzie narzucal regulaminu. Do tego trzeba dodac lekarzy ktorzy
        naciagaja na niepotrzebne badania i robia zabiegi czy operacje wcale
        nie potrzebne ale za to kosztowne, za ktore ubezpieczalnie placa.
        Ale zeby chociaz 100%. Nie. A przeciez co tydzien sciagane sa
        pieniazki z czeku i mowi sie ze niby ma sie ubezpieczenie.
        Dlatego trzeba stworzyc konkurencje zeby ludzie od tych zlodzieji
        odchodzili a lekarze bardziej dbali by przyciagnac pacjenta do
        siebie.
        Tak krytykuja ten socjalizm w sluzbie zdowia w Kanadzie ale jakos
        Kanadyjczycy tak bardzo sie na ten system nie skarza jak to robia
        Amerykanie. Ciemnota!
        • edytkus Re: Kilka uwag/spostrzezen... 07.08.09, 04:47
          inletka napisała:
          (...)

          No niby masz racje ale zapominasz o bardzo waznym koszcie ktore
          nasze wysokie oplaty w pierwszej kolejnosci musza pokryc. Mam na
          mysli wysokie koszty ubezpieczenia z ktorymi boryka sie kazdy lekarz
          i szpital, a ktore ma pokryc ewentualne pozwy o malpractice. Na
          pewno sama przyznasz ze sprawny prawne w USA wymknely sie spod
          kontroli, ludzie sadza wszystkich za wszystko bez wzgledu na
          idiotyzm claims i niestety wygrywaja. Sa i tacy ktorzy doslownie
          szukaja dziury w calym i zyja z odszkodowan. Ja tej zimy mam zamiar
          poslizgnac sie u sasiadki przed domem ;)))))
          • inletka Re: Kilka uwag/spostrzezen... 07.08.09, 15:30
            edytkus napisała:
            Mam na
            > mysli wysokie koszty ubezpieczenia z ktorymi boryka sie kazdy
            lekarz
            > i szpital, a ktore ma pokryc ewentualne pozwy o malpractice.

            Ale w tym momencie znowu pacjent jest karany za niechlujnosc
            doktora, za pazernosc prawnika i za korupcje sedziego.
            Wydaje mi sie ze to wszystko jest obecnie "out of control".
            Ja duzo nie chodze do lekarza ale polowe wizyt kwalifikowala by sie
            do narzekania na brak wiedzy lekarzy i naciaganie na niepotrzebne
            zabiegi i przepisywanie niepotrzebnych lekow. Wlasnie wydaje mi sie
            ze skoro sa tak chronieni duzymi oplatami do ubezpieczalni to im nie
            zalezy na niczym. Oczywiscie nie mowie o wszystkich ale o wielu.
            Mimo tych ogromnych oplat oni nie sa biedni chyba przyznasz.
            Odbijaja sobie jak moga.
            A prawnicy i sedziowie to inna para kaloszy.
            • ladybug Re: Kilka uwag/spostrzezen... 07.08.09, 18:39
              inletka napisała:

              > A prawnicy i sedziowie to inna para kaloszy.

              A sedziowie to nie prawnicy?
    • wespuczi Re: no i co wy na to - o podatkach znow bedzie 05.08.09, 21:47
      nastepna madra.

      wspolczuje
      niektorzy nie dorosli do zycia w spoleczenstwie.
      • inletka Re: no i co wy na to - o podatkach znow bedzie 05.08.09, 21:57
        wespuczi napisała:

        > nastepna madra.
        >
        > wspolczuje
        > niektorzy nie dorosli do zycia w spoleczenstwie.

        A jakby tak jakis konstuktywny argument za lub przeciw?
        • i.p.freely Re: Co pokrywaja koszty prywatnego 07.08.09, 08:59
          ubezpieczenia ....

          sickforprofit.com/ceos/
          Zwroccie uwage na ich wynagordzenie a w szczegolnosci na ta pozycje
          ... Unexercised Stock Options. Temu pierwszemu z brzegu
          wypadaloby wyplacic 3/4 miliarda gdyby zachcialu mu sie
          zrealizowac te jego opcje.
          Czy jeszcze ktos sie dziwi, ze ubezpieczenie jest cholernie drogie i
          jak co do czego to malo co pokrywa?

          • inletka Re: Co pokrywaja koszty prywatnego 07.08.09, 15:15
            i.p.freely napisał:

            > ubezpieczenia ....
            >
            > sickforprofit.com/ceos/

            Ten pierwszy zlodziej ma czesc moich pieniedzy :)

            A procz tego zauwazyliscie ze kobieta znowu dyskryminowana. Ma
            najmniejsze z nich dochody. :)
Pełna wersja