facebook

05.08.09, 05:19
Juz kiedys poruszylam temat "komunikacji w sieci" - nie wzbudzil
takiego zainteresowania, jak np. wielkosc lazienek w Polsce i USA,
lub chociazby czy europosel to burak, a moze tylko policja
czepialska..
Wobec inwazji facebookow, twitterow i co tylko mozna sie
zastanowic na ile juz staroswieckie, a na ile kryjace tozsamosc sa
fora takie jak np. to.
A jesli ktos nie wyszedl z forum do "naszej klasy" to z jakich
powodow? Brak czasu, niechec do wystawiania swojej prywatnosci na
uzytek publiczny (chociazby w gronien tzw. przyjaciol), czy
nieumiejetnosc korzystania z takiego srodka?
Ja mam swoja stronniczke, tylko do grania w pewna gre, a nie do
pisania, ze zjadlam dzisiaj pierogi i boli mnie dusza, czy
zalaczania prywatnych zdjec.
    • edytkus Re: facebook 05.08.09, 05:26
      Skoro o facebook mowa to mam pytanie. Nie mam tam konta ale
      chcialabym tam kogos podejrzec ;), czy to dziala tak jak nasza klasa
      - musze zostac przyjeta do grona znajomych czy wystarczy ze otworze
      konto?
      • wespuczi Re: facebook 05.08.09, 05:31
        zalezy jaki poziom prywatnosci podgladana osoba wybrala
    • miskidomleka Re: facebook 05.08.09, 06:20
      Nie ma mnie na żadnym klasycznym serwisie społecznościowym: nk,
      facebook, myspace czy co tam jeszcze jest.

      NK: nie odczuwam potrzeby bratania się z moimi koleżankami i
      kolegami ze szkół, oprócz tych, z którymi i tak utrzymuję kontakt.
      Zresztą zdaje się że wszystkie "moje" klasy na nk po początkowym
      wybuchu entuzjazmu, że tak powiem, zdechły. Potwierdzając moje
      wrażenie o sztuczności tych kontaktów.

      Parę razy zajrzałem na czyjeś strony społecznościowe (chyba na
      facebook czy myspace), nie widziałem nic ciekawego, w dodatku
      wyglądały okropnie, chyba templaty dają jakieś bezsensowne.

      Sam czasem lubię skomentować rzeczywistość, czy podyskutować w sieci
      na jakiś temat, ale wybieram inne media niż serwisy społecznościowe -
      wybrane fora (nie tylko na gazeta.pl, oczywiście), czy blogi i
      dyskusje w komentarzach do blogonotek.

      Sądzę, że motywacja jest następująca: fora, które czytuję, są
      zazwyczaj na jakiś temat, najwyżej z pewną przymieszką ogólnikowych
      pogaduch (to forum jest dość ogólnikowe, nie tematyczne, ale ono
      jest należy do wyjątków pośród czytanych przeze mnie).

      Jeśli czytam blogi, to osób, które piszą ciekawie i oryginalnie
      (raczej nie o pierogach i duszy), osób, które widać, że mają coś do
      powiedzenia. Zaglądam też na 2 czy 3 blogi na których ludzie tylko
      wklejają ciekawostki wyszukane w necie - bez lub niemal bez
      komentarzy. To bywa ciekawe, jak osoba jest dobra w te klocki.

      Czyli w sumie liczy się temat: fora tematyczne, blogi z sensem - w
      odróżnieniu od fejsbuków różnej maści, gdzie - na ile się
      zorientowałem - ludzie zwykle zamieszczają chłam bez ładu i składu a
      motywacją jest nie fakt, że mają coś ciekawego do powiedzenia, tylko
      że trzeba być na fejsbuku. Może nie mam racji, jeśli ktoś z
      forumowiczek i forumowiczów uważa, że ma fascynującą stronę na
      fejsbuku, poproszę o linka, chętnie zajrzę ;-)


      Nie czytam żadnych blipów ani twitterów, kiedyś paru znajomych
      bloggerów miało blipa wbudowanego w bloga, to wtedy patrzyłem. Nie
      spodobało mi się, za krótka forma na sensowną.


      Mam wrażenie że niezbyt to wszystko jasno napisałem, ale mam
      nadzieję, że wystarczająco, nie mam teraz siły cyzelować :-)

      Co do krycia tożsamości - o co ci dokładnie chodzi?
      • wespuczi Re: facebook 05.08.09, 15:14
        miski daj linki do jakis ciekawych blogow,

        jesli chodzi o nk, nie znosze
        z ww powodow,
        myspace etc, nawet nie klikam,
        natomist przekonalam sie do facebooka,
        mam jakies przyzwoite grono znajomych co mi nie wysyla serduszek kwiatkow etc
        moge zdzierzyc,
        poza tym na facebooku nie ma podgladactwa
        thx
    • beatamc Re: facebook 05.08.09, 15:06
      Mam 3 strony tematyczne, ktore najczesciej odwiedzam i sie udzielam ponad 7 lat.
      Na nk mam konto, ale nieczesto zagladam. Tutaj zagladam z powodu obecnego
      miejsca zamieszkania.
    • inletka Re: facebook 05.08.09, 22:10
      zyta2003 napisała:
      > Ja mam swoja stronniczke, tylko do grania w pewna gre, a nie do
      > pisania, ze zjadlam dzisiaj pierogi i boli mnie dusza,

      A juz mialam napisac ze jadlam wczoraj uszka z kapusta i grzybkami
      ale skoro ciebie to nie interesuje to nie czytaj.
    • artremi Re: facebook 05.08.09, 22:24
      Uwazam ze wszystkie portale spolecznosciowe, blogi itp sa trwalym
      trendem i nie ma odwrotu. Musza sie tylko martwic gazety jak utrzymac
      czytelnikow. Ale gdy sie ma wszystkie wiadomosci niemalze na zywo 24/7,
      to po co kupowac gazete z wczorajszymi wiadomosciami?

      Tez mam konto na Naszej Klasie, ale odkad bylo spotkanie klasowe rok
      temu, to forum zamarlo i nie ma wpisow... LOL
      • inletka Re: facebook 05.08.09, 22:31
        artremi napisała:
        > Tez mam konto na Naszej Klasie, ale odkad bylo spotkanie klasowe
        rok
        > temu, to forum zamarlo i nie ma wpisow... LOL

        Nie slyszalam o zadnej klasie ktora bylaby aktywna po pierwszym
        spotkaniu.
        Kazdy zaspokoil swoja ciekawosc co u innych i wrocili do codziennego
        zycia i sprawdzonych przyjaciol.
    • parasol-ka Re: facebook 06.08.09, 03:23
      Mam konto na naszej klasie i facebook, zdjecie tylko jedno-swoje.
      Nie czuje potrzeby pokazywania meza, dzieci, domu czy fotek z
      wakacji. Jak ktos jest ciekawy, jak wygladaja moje dzieci, to
      wysylam zdjecia na e-mail.
      Lubie facebook, bo caly czas cos sie dzieje, jest kontakt ze
      znajomymi z calego swiata.
      Z kolei na forum 'naszej klasy' juz dawno zycie zamarlo. Bylo jedno
      spotkanie klasowe, takie nieformalne przy kawie i piwie, odbylo sie
      w koncu po wielu miesiacach ustalania daty i jej przekladania. Mimo,
      ze wiekszosc absolwentow mieszka dalej w naszym rodzinnym miasteczku
      i okolicach, z ok. 30 osob starej klasy na spotkanie stawilo sie
      chyba z 6 :)
      • edytais Re: facebook 18.08.09, 00:06
        Dzieki facebook ostatnio mielismy okazje odwiedzic pare osob, z ktorymi
        stracilismy kontakt. jedna z nich ciagle przejezdza przez nasze miasto nie
        wiedzac, ze tam mieszkamy!
        Inne osoby my odwiedzilismy w Kansas w drodze do Kolorado na wakacje. Bylo
        pieknie i przyjemnie! i dzieki facebookowi wybieramy sie do nich na Thanksgiving
        wraz z moja tesciowa :)
Pełna wersja