Dodaj do ulubionych

MJ nie mozna bylo zmusic do leczenia uzaleznien?

26.08.09, 04:56
Nie wiem jakie jest prawo w tej kwestii w USA, w Polsce lekarz
podejrzewajac, ze pacjent jest zagrozeniem dla siebie, moze
spowodowac, ze pacjent bedzie leczony przymusowo. Charlie Sheen
swojemu ojcu, ktory na niego doniosl, zawdziecza to, ze nadal zyje,
tylko, ze Charlie bral substancje nielegalne, MJ leki na recepte.
Czy chciwosc (ktorego najlepszym przykladem jest doktor Conrad M)
powstrzymala lekarzy, ktorych MJ mial wielu? Moze nie mogli tego
zrobic, bo nie ma podstaw prawnych? Czy ktos zna sie na prawie i
moze to wyjasnic, bo nie moge nic znalezc na Internecie.
W glowie mi sie nie miesci, ze nie nie mozna mu bylo pomoc. Nie
chcial, wiadomo, wiec trzeba go bylo przymusowo leczyc.
Smierc, ktorej mozna bylo zapobiec.
Muzyka zyje nadal, ale dzieci stracily ojca.
Obserwuj wątek
    • marcysiaw1 Re: MJ nie mozna bylo zmusic do leczenia uzalezn 26.08.09, 05:57
      nie chce wywolywac draki ale jakie to teraz ma znaczenie? Nie ma
      sensu "gdybac", trzeba dac juz mu wreszcie swiety spokoj! By
      doroslym czlowiekiem i swiadomie badz nie robil to co robil ze swoim
      zyciem. Nam moze niemiescic sie w glowie to co dla innych jest
      rzecza naturalna tak wiec chyba niepotrzebnie sie nadmuchuje jakis
      balonik.
      • i.p.freely Re: MJ nie mozna bylo zmusic do leczenia uzalezn 26.08.09, 17:12
        Nie ma sensu "gdybac", trzeba dac juz mu wreszcie swiety spokoj!
        Byl doroslym czlowiekiem i swiadomie badz nie robil to co robil ze
        swoim zyciem.


        Na wieki wiekow amen!

        No ale jak widzisz zawsze znajda sie ludziska dla ktorych koncept
        czyjejs prywatnosci i niezawislosci poczynan nie istnieje. Podnosza
        larum tylko kiedy w ich tylek sie zaglada. Innym mozna i trzeba
        zagladac tylko nie im, zatroskanym o to co inni robia.
        Ta sama dynamike obserwujemy teraz gdzie indziej - torturowanie
        ludzi. Innych mozemy i nalezy torturowac. Tylko nas nie mozna
        torturowac bo jest to akt nielegalny i niemoralny.
        • rhodeisland Re: MJ nie mozna bylo zmusic do leczenia uzalezn 27.08.09, 03:30
          Nie rozumiem sensu Twojej wypowiedzi.
          MJ byl dorosly tylko wedlug metryki, nie emocjonalnie, a leki, ktore
          bral dodatkowo uposledzaly umiejetnosc podejmowania przez niego
          decyzji.
          Charlie Sheen zyje dzieki ojcu, ktory interweniowal, bo
          najwidoczniej nie uwazal, ze powinien doroslemu synowi pozwolic sie
          zabic.
          Nie pojmuje dlaczego nie bylo nikogo, kto w taki sam sposob pomogl
          by MJ.
          Zmarl utalentowany, inteligentny, zagubiony czlowiek. Dzieci stacily
          ojca.
          To, co sie z nim stalo nie ma duzo wspolnego z jego decyzjami o
          swoim zyciu (bo nie sadze zeby byly podejmowane ze swiadomoscia
          konsekwencji), ale z chciwoscia ludzi, ktorzy go otaczali. Bali sie
          interweniowac i stracic zrodlo dochodu.
          Straszne to wszystko jest.
      • rhodeisland marcysia i nie tylko 27.08.09, 04:08
        To moje gdybanie zycia mu nie przywroci, ale mysle, ze to co sie z
        nim stalo dalo do myslenia wielu ludziom.
        Moze powstrzyma niektorych lekarzy od dawania pewnych lekow osobie
        uzaleznionej (np. w Kalifornii jest to przestepstwem, a to, ze MJ
        byl uzalezniony nie ulegalo watpliwosci)
        Znalazlam tez informacje, ze mozna poprzez court order zmusic do
        leczenia osobe stanowiaca zagrozenie dla siebie lub innych
        Dlaczego tego nie zrobiono? Nie mozna bylo zebrac opinie kilku
        lekarzy, ze MJ jest dla siebie zagrozeniem?

        www.drug-rehab-center-hotline.com/faq.html
        Co bys zrobila gdyby bliska Ci osoba nie chciala sie leczyc, bo ja
        wiem ze postaralabym sie o court order i w nosie bym miala, czy ta
        osoba zerwie przez to ze mna kontakty, bo uratowanie jej zycia
        byloby dla mnie najwazniejsze.
        Wyglada na to, ze MJ nie byl dla nikogo wystarczajaco wazny zeby o
        taki court order sie postarac. Dla mnie to jest szokujace i bardzo
        smutne.
      • i.p.freely Re: RI, tak jak nie mozna 27.08.09, 22:28
        dajmy na to, ciebie, powstrzymac od tlenienia sobie wlosow, czy
        lykania garsci " naturalnych vitamin" bo jakis telewizyjny znachor
        powiedzial, ze m-o-z-e, pozytywnie wplyna na twoje zdrowie a z cala
        pewnoscia POZYTYWNIE na stan jego konta bankowego, tak nie mozna
        zmusic innych by robili to co tobie wydaje sie "normalne".

        • i.p.freely Re: Jesli chodzi o ubezwlasnowalnianie 27.08.09, 22:34
          to nie taka znow prosta sprawa jakby sie wydawalo. W tej sprawie
          trzeba udac sie do sadu, sad naznaczy date i wyslucha stron.

          By kogos ubezwalsnowolnic nalezy sadowi pokazac przekonywujace
          dowody na to ze ten ktos jest albo zagrozeniem dla siebie albo
          zagrozeniem dla innych. Branie nadmiernej ilosci medykamentow z
          przepisu lekarza niestety tego wymogu nie spelnia.
            • i.p.freely Re: @ RI 28.08.09, 01:20
              a branie garsciami 'uzdrawiajacych pastylek' bo jakis tam
              telewizyjny guru je zaleca to "zachowanie osoby myslacej
              racjonalnie
              ", czy juz nie?
              W jakim momencie ludzi powinni wszczac kroki celem
              ubezwlasnowolnienia takiej osoby by powstrzymac ja od
              naduzywania 'uzdrawiajacych pastylek'?




              • rhodeisland freely 28.08.09, 03:05
                Czy Ty na serio porownujesz branie suplementow, ziol i witamin do
                lekow, ktorych naduzywal MJ?
                Rzeczy poprawiajace stan zdrowia, zapobiegajace chorobom sa dla
                Ciebie tym samym co te, co wyniszczaja organizm i moga prowadzic do
                smierci?
                Pracujesz dla przemyslu farmaceutycznego, zartujesz sobie, czy Twoja
                wiedza na temat jest bardzo ograniczona?
                • miskidomleka Re: freely 28.08.09, 14:19
                  rhodeisland napisała:

                  > Czy Ty na serio porownujesz branie suplementow, ziol i witamin do
                  > lekow, ktorych naduzywal MJ?
                  > Rzeczy poprawiajace stan zdrowia, zapobiegajace chorobom sa dla
                  > Ciebie tym samym co te, co wyniszczaja organizm i moga prowadzic
                  do
                  > smierci?

                  MJ pewnie też wierzył, że leki, które bierze są dla niego dobre.


                  > Pracujesz dla przemyslu farmaceutycznego, zartujesz sobie, czy
                  Twoja
                  > wiedza na temat jest bardzo ograniczona?

                  Ta, bo witaminy nie mają nic wspólnego z przemysłem
                  farmaceutycznym :-DDD


                  i.p.freely - bardzo celne to było. Mimo, że propofolem łatwiej
                  zrobić krzywdę niż astragalusem, psychologia uzależnionego/ej może
                  nie być bardzo różna :-)
                  • i.p.freely Re: @ miskidomleka 29.08.09, 00:10
                    i.p.freely - bardzo celne to było. Mimo, że propofolem łatwiej
                    zrobić krzywdę niż astragalusem, psychologia uzależnionego/ej może
                    nie być bardzo różna :-)


                    No wlasnie.

                    Krzywde mozna sobie zrobic obsesyjnie golac krocze i doprowadzic do
                    sepsy, czy z nawyku, jedzac pospiesznie schabowego, piajc piwo i
                    siadajac za kierownice czy zatrzymujac odech na zbyt dlugo no ale
                    czy z tego powodu mamy miec oficjalne gestapo reglamentujace zyletki
                    a tych co je sprzedaja w nadmiarze - karac, wprowadzic banicje na
                    kotlety schabowe, czy prohibicje na piwo dla wszystkich (juz to
                    przerabialismy i koniec tej histrii wszyscy znamy), czy tez
                    prewencyjnie podlaczac ludzi do respiratora??? Nie.

                    No ale jak widze, sa ludzie ktorzy majac dobrobycie uzaleznionych
                    jednostek na wzgledzie nie widza niz zlego we wprowadzaniu
                    ograniczen i nadzoru dla wszyskich:D Czemu nie totalna kontrola nad
                    wszystkim co zyje????
                    • miskidomleka Re: miska 29.08.09, 05:07
                      rhodeisland napisała:

                      > Witamin, suplementow, ziol nie mozna opatentowac jak lekow.

                      I co z tego, i tak się na nich zarabia. W dodatku na ludzkiej
                      głupocie, bo leki leczą, a większość witamin i suplementów jest
                      niepotrzebna. Normalna dieta dostarcza ich w ilości wystarczającej.
                      • rhodeisland Re: miska 30.08.09, 00:30
                        Nie zarabia sie jednak tak duzo jak na lekach.
                        Wierzysz, ze dieta Ci wystarczy, to Twoja sprawa.
                        Swiatli lekarze nie podzielaja Twojego zdania.
                        • miskidomleka Re: miska 30.08.09, 01:44
                          rhodeisland napisała:

                          > Swiatli lekarze nie podzielaja Twojego zdania.

                          A masz jakieś linki nad temat? Nie od twojego szarlatana, który
                          zarabia na sprzedawaniu ci witamin i astragalusów, tylko od kogoś
                          lub czegoś uznanego.
                            • rhodeisland o Weil jeszcze raz 31.08.09, 05:28
                              Jest zrodlem rzetelnych informacji, czasem wedlug mnie jest zbyt
                              ostrozny, nie zaleca pewnych rzeczy, (ale tez nie odradza).
                              Czlowiek musi byc czesciowo swoim lekarzem i oczywiscie idealnie
                              jest jesli znajdzie MD, ktory jest jednoczesnie ND (sa tacy)
                              • rhodeisland Medycyne Integracyjna uznaje m.in. Harvard 01.09.09, 06:31
                                Jesli wierzysz w to, co propaguje strona przez Ciebie zalinkowana,
                                to nie m o czym z Toba rozmawiac. Masz bardzo waskie spojrzenie na
                                medycyne.
                                Przeczytaj akapit "Arizona Center for Integrative Medicine".
                                Dzieki Weilowi 42 centrow medycznych uznaje obecnie Medycyne
                                Integracyjna. Najwyzszy czas!
                                Co masz przeciwko temu?
                                en.wikipedia.org/wiki/Andrew_Weil
                                • miskidomleka Re: Medycyne Integracyjna uznaje m.in. Harvard 01.09.09, 16:26
                                  rhodeisland napisała:

                                  > Jesli wierzysz w to, co propaguje strona przez Ciebie zalinkowana,

                                  A przeczytałaś tam cokolwiek? Bo tam akurat jest sporo stwierdzeń, z
                                  którymi wydajesz sie zgadzać

                                  "There is no doubt that modern medicine as it is now practiced needs
                                  to improve its relations with patients, and that some of the
                                  criticisms leveled against it by people such as Weil
                                    • rhodeisland czego misko nie rozumiesz 02.09.09, 04:50
                                      ze nie wszystko mozna zbadac naukowo i przede wszystkim badania sa
                                      drogie i nie bedzie sie ich prowadzic jesli nie oczekuje sie zysku z
                                      wprowadzenia leku na rynek, a ziola, suplementy i witaminy nie
                                      przyniosa jednej firmie zysku, bo nie mozna ich opatentowac.
                                      Co mnie razi, to nieetycznosc drug trials, w ktorych uczestnicza
                                      chorzy np. na guzy mozgu, ktore prawie zawsze oznaczaja
                                      smiertlelnosc w przeciagu ok. roku. Dlaczego jakiegos nowego
                                      cudownego leku nie podaje sie wszystkim uczestikom trial, ale
                                      czesci?
                                      Twoje zycie jest w Twoich rekach. Co do mnie, to wiem, ze nie bede
                                      dzwonic na telefony typu 1800BADDRUG, bo nie biore zadnych lekow na
                                      recepte.
                                      • miskidomleka Re: czego misko nie rozumiesz 02.09.09, 05:21
                                        rhodeisland napisała:

                                        > ze nie wszystko mozna zbadac naukowo

                                        Bo?

                                        > i przede wszystkim badania sa
                                        > drogie i nie bedzie sie ich prowadzic jesli nie oczekuje sie zysku
                                        z
                                        > wprowadzenia leku na rynek,

                                        Owszem, i jest to poważny problem. Społeczno-polityczny, nie
                                        medyczno-naukowy. Na szczęście ma tu swoją rolę państwo oraz
                                        fundacje.

                                        > a ziola, suplementy i witaminy nie
                                        > przyniosa jednej firmie zysku, bo nie mozna ich opatentowac.

                                        Ale tych co lubią je jeść jest wystarczająco dużo, by zapewnić zysk
                                        bez patentu. Chyba nie uważasz, że te półki w aptekach i
                                        supermarketach pełne witamin, zestawów witamin dla kobiet, mężczyzn,
                                        seniorów, osób w menopauzie, po menopauzie, przed menopauzą, w
                                        ciąży, ćwiczacych, itd, itp, pełne wapnia takiego siakiego i
                                        owakiego, są zapełnianie przez instytucje charytatywne?? Ktoś na tym
                                        zarabia.

                                        > Co mnie razi, to nieetycznosc drug trials, w ktorych uczestnicza
                                        > chorzy np. na guzy mozgu, ktore prawie zawsze oznaczaja
                                        > smiertlelnosc w przeciagu ok. roku. Dlaczego jakiegos nowego
                                        > cudownego leku nie podaje sie wszystkim uczestikom trial, ale
                                        > czesci?

                                        Bo nie wiadomo by było, czy jest rzeczywiście cudowny.
                                        Co nie znaczy, że drugą częśc pozostawia się bez pomocy.
                                        Przeczytaj punkt 32 tutaj:
                                        www.wma.net/e/policy/b3.htm

                                        > bo nie biore zadnych lekow na
                                        > recepte.

                                        To się ciesz, że możesz. Ja jakbym kilku kuracji lekami na receptę
                                        w życiu nie przeszedł, możliwe, że już wąchałbym kwiatki od spodu.
                                        • rhodeisland Re: czego misko nie rozumiesz 02.09.09, 05:40
                                          Kiedy trzeba, bierze sie leki na recepte, ale dobrze wiesz, ze sa
                                          naduzywane, zwykle dlatego, ze ludziom nie chce sie zmienic
                                          lifestyle (czyli grubas pozostanie grubasem bioracym pare lekow,
                                          zamiast schudnac i znalezc sie w sytuacji gdy moze zadnego z nich
                                          nie potrzebowac)
                                          Miska, oszczedze Ci czasu i przyznam, ze nie czytam w calosci Twoich
                                          postow i dziwi mnie, ze chce Ci sie pisac tak dlugie. Czy Twoim
                                          hobby stalo sie odpowiadanie na wszystkie moje? No wiec daj sobie
                                          spokoj, chyba, ze to Cie bawi, w takim razie nie bede Cie pozbawiac
                                          rozrywki.
                                          • rhodeisland Dodam, nie tylko pod adresem miski 02.09.09, 05:49
                                            Leczenie niekonwencjonalne mozna stosowac lub nie, to nasz
                                            indywidualny wybor. Poniewaz ja w nie wierze, ciesze sie, ze
                                            mieszkam w kraju gdzie jest ono tak dostepne, w przeciwienstwie np.
                                            do PL.
                                            Kazdemu polecam znalezienie MD bedacego jednoczesnie ND, wtedy
                                            dostaniemy najlepsza z mozliwych opieke medyczna, a nie jedynie leki
                                            na recepte od czlowieka, ktory nie potrafi (lub nie moze)leczyc
                                            calosciowo. W niektorych stanach MD wolno jest takze uprawiac
                                            akupunkture, leczyc ziolami i suplementami, ale lepiej znalezc
                                            takiego, ktory ma rzetelna wiedze w tej dziedzinie, czyli
                                            uprawnienia.
                                          • miskidomleka Re: czego misko nie rozumiesz 02.09.09, 05:57
                                            rhodeisland napisała:

                                            > Miska, oszczedze Ci czasu i przyznam, ze nie czytam w calosci
                                            Twoich
                                            > postow i dziwi mnie, ze chce Ci sie pisac tak dlugie. Czy Twoim
                                            > hobby stalo sie odpowiadanie na wszystkie moje? No wiec daj sobie
                                            > spokoj, chyba, ze to Cie bawi, w takim razie nie bede Cie
                                            pozbawiac
                                            > rozrywki.

                                            Bawi mnie, poza tym mam nadzieję, że może ktoś też je przeczyta, coś
                                            zrozumie, i nie podda się twojej bezmyślnej propagandzie.

                                            Że ty nie czytasz (a już zwłaszcza ze zrozumieniem), zauważyłem
                                            dawno. Przepisujesz bezkrytycznie slogany swoich guru.
                                    • miskidomleka Re: leczenie nie moze oznaczac wylacznie przepisy 02.09.09, 05:05
                                      rhodeisland napisała:

                                      > Nie wierzysz w sile ziol, suplementow, witamin to Twoja
                                      > strata.

                                      "Siła" w tym kontekście to bełkot.

                                      Zioła - niektóre mają działanie terapeutyczne czy ogólnie wpływające
                                      na organizm. Działanie to zawdzięczają zawartości pewnych związków
                                      chemicznych.

                                      Dlatego jeśli działanie jakiegoś zioła zostaje potwierdzone
                                      badaniami, wtedy najczęściej izoluje się i określa związek
                                      odpowiedzialny za badanie, i stosuje się sam związek. Dzięki temu
                                      można podawać go w określonej dawce (zawartość w ziołach może się
                                      znacznie wahać) i bez dodatku innych substancji pochodzących z
                                      zioła, które mogą być szkodliwe.

                                      Co więcej, określenie związku pozwala na przejście od pozyskiwania z
                                      roślin (czy innego źródła) do syntezy - co bywa tańsze,
                                      bezpieczniejsze i ekologiczniejsze.

                                      Tak było z taksolem - początkowo pozyskiwano z kory pewnego gatunku
                                      cisa, co groziło wyniszczeniem populacji tego gatunku. Następnie
                                      opracowano inne metody - jak modyfikację chemiczną związków
                                      podobnych to taksolu z innych gatunków cisa. Obecnie wytwarza się
                                      taksol z hodowli linii komórkowych cisa.

                                      Inny przykład - nie z roślin. Kiedyś hormon wzrostu do celów
                                      leczniczych pozyskiwano ze zwłok ludzkich, przez co go brakowało i
                                      istniała możliwość przeniesienia choroby Creutzfelda-Jacoba ze zwłok
                                      na pacjenta. Obecnie produkują go bakterie z wbudowanym genem
                                      ludzkiego hormonu wzrostu, dzięki czemu lek stał się bezpieczniejszy
                                      i znacznie łatwiej dostępny.

                                      Podobnie insulinę kiedyś pobierano i oczyszczano ze zwierząt,
                                      obecnie taniej i łatwiej do oczyszczenia robią ją modyfikowane
                                      genetycznie bakterie.


                                      Izolacja i określenie związku otwiera drogę do poszukiwania jego
                                      pochodnych, które mogą być bezpieczniejsze czy skuteczniejsze
                                      od "ziołowego" oryginału. Stąd aspiryna, czyli kwas
                                      acetylosalicylowy, bezpieczniejszy od pochodzącego z kory wierzb
                                      kwasu salicylowego. I dzięki możliwości syntezy chemicznej tańszy i
                                      łatwiejszy do uzyskania.


                                      Większość witamin czy "suplementów" (to mętne pojęcie) nie jest w
                                      ogóle potrzebna, człowiek dostaje wystarczające ilości w normalnej
                                      diecie i niedobory mu nie grożą. Są wyjątki - i wtedy odpowiednie
                                      związki są często dodawane to powszechnie używanych produktów.
                                      Dlatego możesz kupić sól jodowaną - bo niedobory jodu zdarzają się
                                      bez tego dość często i skutkują chorobami tarczycy. Dlatego w USA do
                                      mąki dodaje się m.in. kwas foliowy (witaminę B9) - bo wykazano, że
                                      zwiększenie jego zawartości w diecie zmniejsza częstość występowania
                                      wad cewy nerwowej, będących często bardzo poważnymi wadami
                                      wrodzonymi.


                                      Dlatego nie jest prawdą, że nie wierzę w "siłę ziół, suplementów,
                                      witamin". Wiem, że niektóre zioła zawierają substacje lecznicze
                                      (które, jeśli są potrzebne, lepiej wyizolować i podać w tabletkach
                                      lub tp). Wiem, że człowiek potrzebuje witamin, mikroelementów itp -
                                      ale wiem też, że zazwyczaj dostaje je w normalnej diecie.
                                      Dokupywanie sobie i jedzenie "suplementów" i witamin to tylko
                                      nabijanie kabzy producentom i reklamującym ich szarlatanom.
      • rhodeisland godiva 28.08.09, 03:09
        W osrodku odwykowym, do ktorego zostanie zmuszony pojsc nakazem
        sadu, nie znajdzie.
        MJ w 1993 byl w takim miejscu, niestety za krotko. Zbieglo to sie z
        pierwszym oskarzeniem o molestowanie, pomogla mu wyjsc z nalogu Lisa
        Marie, choc niektorzy uwazaja tez, ze za wczesnie wszedl w zwiazek z
        nia. Podobno przez jakis czas byli szczesliwi i wbrew temu, co
        mowily cyniczne media bylo to malzenstwo nie na pokaz.
    • rhodeisland Re: MJ nie mozna bylo zmusic do leczenia uzalezn 29.08.09, 04:24
      Mowi sie teraz o tym, kto spowodowal smierc MJ poprzez dostarczanie
      pewnych rzeczy, podawanie ich w zbyt duzej ilosci, nie mowiac juz o
      zupelnym braku etyki zawodowej gdy pacjent nie oddycha, a lekarz
      panikuje i wydzwania do roznych ludzi pewnie z pytaniami jak z tego
      ma wyjsc. Minela ponad godzina zanim wezwano pogotowie.
      No tak, ale co z latami, ktore poprzedzily tragedie, biernym
      obserwowaniem przez wielu ludzi wyniszczajace sie czlowieka?
      On byl naprawde samotny. Liczylo sie tylko to, ile pieniedzy mozna
      od niego wyciagnac.
      IP freely i miska z rowna obojetnoscia obserwowalibyscie podobna
      sytuacje u bliskiej Wam osoby?
      • miskidomleka Re: MJ nie mozna bylo zmusic do leczenia uzalezn 29.08.09, 05:10
        rhodeisland napisała:

        > Mowi sie teraz o tym, kto spowodowal smierc MJ poprzez
        dostarczanie
        > pewnych rzeczy, podawanie ich w zbyt duzej ilosci

        Czy chcesz coś przez to powiedzieć, stoi za tym jakiś wniosek,
        jakieś przesłanie, jakaś myśl, czy tylko tak sobie snujesz?


        > IP freely i miska z rowna obojetnoscia obserwowalibyscie podobna
        > sytuacje u bliskiej Wam osoby?

        Na tym polega różnica między bliską osobą a jakimś piosenkarzyną,
        nie? Więc może nie sugeruj rzeczy, które mnie obrażają, co?
        • zyta2003 Re: MJ nie mozna bylo zmusic do leczenia uzalezn 29.08.09, 05:57
          A coz zes tak sie zaparla RI na tego MJ, to juz nudne. Czy znasz z
          zycia sytuacje matki narkomana, ktoremu w zaden sposob nie moze
          pomoc? Ja znalam (znam) i wlasciwie bardziej szkoda mi bylo matki,
          niz ofiary uzaleznienia. Taka smierc byla wpisana nie tylko w
          zyciorys MJ, ale i nieskonczonej rzeszy innych artystow, a takze -
          warto pamietac- nieartystow. Niezaleznie od tego jak glupi byl jego
          lekarz.
          Jest nieskonczenie wiecej bardziej wstrzasajacych, tragicznych,
          niesprawiedliwych historii kazdego dnia. Przynajmniej dla mnie.
        • rhodeisland obrazona miska 30.08.09, 00:32
          Agresywni najlatwiej sie obrazaja. Typowe.
          To raczej Ty obrazasz MJ.
          Bronisz prawa do podejmowania decyzji przez osobe do tego niezdolna,
          ip freely rowniez, wiec logiczne jest wnioskowanie, ze tak samo
          potraktowalbys osobe bliska.
              • miskidomleka Re: micha 31.08.09, 17:55
                rhodeisland napisała:

                > W dosc zabawny sposob, swiadczacy o tym, ze chyba gluchy jestes,
                > nazywajac go "piosenkarzyna".

                Nie odróżniasz opinii o czyims warsztacie artystycznym, od
                obraźliwego oskarżenia o zaniedbanie własnych bliskich? No, ale ty w
                ogóle niewiele odróżniasz, więc nie powinienem się dziwić...



                A co do głuchoty - cóż, ja mam standardy wykonawcze i kompozycyjne
                do których MJ nie dorasta.

                Dla mnie Michael Jackson poza socjologicznym efektem wprowadzenia
                czarnych do głównego nurtu muzyki popularnej końca XXw, wprowadził
                następujące nowości:

                - rozbudowane teledyski - czym przyczynił się do upadku muzyki
                popularnej, w której obecnie strona wizualna przesłania muzyczną

                - rozbudowanie choreografii - co nie jest dla mnie specjalnie
                interesujące, i jest też efektem pozamuzycznym

                - oryginalnę manierę wykonawcza polegająca na wplataniu jękliwych
                czknięć w utwór

                Jeśli więc chodzi o muzykę, to dla mnie osiągnięcia bardziej na
                miarę piosenkarzyny a nie kogoś, kogo nazywają królem.
                • rhodeisland Re: micha 01.09.09, 06:22
                  Co do zaniedbania bliskich, to mozna powiedziec, ze to on byl
                  zaniedbany przez swoja rodzine, ktora traktowala go jako zrodlo
                  dochodu.
                  Masz dowody na to, ze zaniedbywal rodzine, ktora sam stworzyl, czyli
                  swoje dzieci?
                  Posluchaj ktoregos z jego utworow dostepnych na youtube w wersji
                  acapella, nie patrz na obraz, po prostu sluchaj i jesli nadal nic
                  nie slyszysz, to jestes gluchy myzycznie i szkoda mi Ciebie.
                  Krolem popu nazwala go pierwszy raz Liz Taylor i jest to
                  rzeczywiscie okreslenie nieadekwatne do jego talentu, za waskie.
                  • miskidomleka Re: micha 01.09.09, 16:17
                    rhodeisland napisała:

                    > Co do zaniedbania bliskich, to mozna powiedziec, ze to on byl
                    > zaniedbany przez swoja rodzine, ktora traktowala go jako zrodlo
                    > dochodu.
                    > Masz dowody na to, ze zaniedbywal rodzine, ktora sam stworzyl,
                    czyli
                    > swoje dzieci?

                    Czy ty masz elementarną zdolność rozumienia słowa pisanego? Nic nie
                    pisałem o zaniedbywaniu rodziny przez MJ, to ty sugerowałaś że ja (i
                    i.p.freely) bylibyśmy obojętni na problemy bliskich nam osób, i w
                    ten sposób nas obrażałaś.


                    > Posluchaj ktoregos z jego utworow dostepnych na youtube w wersji
                    > acapella

                    Co ty się upierasz na to a capella (tak się pisze). Do oceny
                    śpiewaka nie jest wcale potrzebne a capella.

                    Słyszałem MJ wiele razy, i nie słyszałem szczególnie ciekawej barwy,
                    na pewno nie słyszałem ruchliwości, nie brzmiał też mocno (na
                    podstawie barwy, w popie bezpośrednia ocena siły głosu jest trudno
                    ze względu na stosowanie kompresji dynamiki i techniki
                    mikrofonowania - prawdziwych śpiewaków mikrofonuje się z 1-2 metrów,
                    nie z kilku cm).
              • inletka Re: micha 01.09.09, 17:00
                Po pierwsze nie nazywaj Miski Micha bo to tak jak bysmy nazywali cie
                Rodicha a to brzmi niegrzecznie i kojarzy sie z kims niskim i grubym
                kiedy wiemy ze Miska jest szczuply i wyzszy.

                Co do glosu Michaela to tez uwazam ze nie byl najwyzszej klasy ale
                za to uwazam ze mial ciekawy i przede wszystkim mial wspaniale
                utwory ktore zostana na zawsze w pamieci i repertuarze wielkich
                muzykow.
                Jako przyklad daje ci ostatnio odkryty w USA bo w Europie dawno
                znany ogromny talent, nazywany najszybszym skrzypkiem dla ktorego
                Michael jest wielka inspiracja w jego tworczosci.
                www.youtube.com/watch?v=qXkEMwrNjyk&feature=related
    • wespuczi Re: MJ nie mozna bylo zmusic do leczenia uzalezn 30.08.09, 03:41
      twoja egzaltacja powala mnie na kolana,
      powiem tak,
      ludzie codziennie umieraja,
      niestety, c'est la vie,
      w jego przypadku to bylo do przewidzenia.

      w mj moge znalesc dwie zaslugi,
      po pierwsze - wprowadzil afroamerykanow na pierwsze strony gazet, do tv, mediow
      itp, wszyscy go kochali - nikt nie widzial jego koloru skory,
      no i muzyka,
      moim zdaniem byl doskonale wytresowany, nie wyuczony, wytresowany, musial byc
      doskonaly pod tym wzgledem bo tego od niego wymagano,
      ale niestety, zamiast jako dorosly czlowiek wziasc sie za siebie, uciekl w
      dziecinstwo, kupil sobie dzieci - kochal je nie watpie, one jego kochaly, ale
      rodzicem nie mogl byc dobrym - chocby dlatego ze byl uzalezniony...
      czynny narkoman, alkoholik, nigdy przenigdy nie powinien wychowywac dzieci.

      jeszcze sie powtorze,
      uwazam ze nie byl on jakims fenomenalnym talentem, byl prodyktem tresury jakiej
      niestety doswiadczyl,
      nie byl geniuszem, geniuszem byl einstein...
      takiego jak on juz nie bedzie, a drugiego mj daloby sie wyprodukowac.
      • rhodeisland Znow o wyjatkowym glosie MJ 30.08.09, 05:02
        Egzaltacja moja powala Cie na kolana moze dlatego, ze nie masz
        takiego sluchu jak ja i po prostu nie rozumiesz, ze MJ byl geniuszem
        muzycznym. Wymien mi innego piosenkarza/piosenkarke o takiej skali
        glosu.
        Posluchaj wersji acapella np. "Butterflies" "Earth Song" "Who Is It"
        i powiedz, czy nie jest niesamowite, ze spiewa je ta sama osoba.
        www.spiritus-temporis.com/michael-jackson/voice.html
        Takich gluchych muzycznie jest i bylo duzo i dlatego MJ byl glownie
        znany z tego, jak tanczyl.
        Mimo jego nalogow sadze, ze ojciem byl dobrym, mial w koncu ludzi,
        ktorzy mu pomagali wychowywac dzieci i czy nie jest prawda, ze liczy
        sie nie ilosc, ale jakosc czasu spedzana z dziecmi?
    • rhodeisland Malo znane piosenki MJ na zakonczenie dyskusji 31.08.09, 03:55
      To jest demo, wiec nie jest dopracowane do konca, ale ten glos...
      Muzyka jest zbedna. Chcialabym zeby wszystkie jego utwory zostaly
      kiedys wydane w wersji acapella.
      www.youtube.com/watch?v=I_e8t5B2H1c
      A tu cos w innym stylu
      www.youtube.com/watch?v=zOQPzR8u2Y0&feature=fvw
      Ide odkrywac nieznane utwory nagrane przez MJ, nie chce mi sie
      rozmawiac z ignorantami typu michadomleka.
      Polecam szperanie po youtube w poszukiwaniu bogactwa muzycznego
      jakie pozostawil MJ.
    • inletka Re: MJ nie mozna bylo zmusic do leczenia uzalezn 01.09.09, 16:53
      Nie
      > chcial, wiadomo, wiec trzeba go bylo przymusowo leczyc.
      > Smierc, ktorej mozna bylo zapobiec.
      > Muzyka zyje nadal, ale dzieci stracily ojca.

      Jak wspominano, jak byl pod wplywem drugs to zeby nawet matka do
      niego przyszla to musiala czekac pare godzin dopoki doszedl do
      siebie bo nie chcial by go ktokolwiek widzial w takim stanie.
      Zwlaszcza rodzina. Zatem trudno obwiniac kogokolwiek bo
      przypuszczalnie malo osob zdawalo sobie w pelni sprawe jak bardzo
      jest zle a ci co wiedzieli pracowali dla niego a wiec placisz -
      wymagasz.
      • rhodeisland Re: MJ nie mozna bylo zmusic do leczenia uzalezn 02.09.09, 03:46

        Czy rodzina wspolpracujac z lekarzami nie mogla zmusic MJ do
        leczenia?. Na pewno zaluja, ze tego nie zrobili. Lekarz, ktory podal
        mu lek uzywany do ogolnego znieczulenia to.... no slow brakuje zeby
        opisac jego postepowanie.
        Po prawie dwoch miesiacach od smierci MJ umiescil na Internecie
        video, w ktorym ani razu nie wspomina o swoim pacjencie, a przeciez
        nie musial do niczego sie przyznawac, ale przynajmniej powiedziec,
        ze jest mu przykro, ze zmarl, ale nie, mowil jakies brednie, ze
        dziekuje za wsparcie, ze radzi sobie, ze powiedzial prawde (jaka?)
        Pielegniarka, ktora mowila, ze MJ prosil ja o Propofol powiedziala,
        ze 4 dni przed smiercia MJ mowil jej przez telefon, ze czuje sie
        bardzo zle, ze czesc jego ciala jest zimna, czesc goraca, nie bylo
        przy nim lekarza, ona mowila mu, ze powinien pojsc do szpitala
        natychmiast, ale dlaczego sama nie zadzwonila po pogotowie?
        • rhodeisland Re: MJ nie mozna bylo zmusic do leczenia uzalezn 02.09.09, 07:29
          Wielka szkoda, ze MJ tak bardzo polegal na farmaceutykach,
          najwidoczniej nie wierzyl w inne rzeczy, moze jak wielu ludzi chcial
          szybkich efektow, a mial do dyspozycji ogromna wiedze autorytetu
          takiego jak Deepak Chopra, ktory byl przerazony tym, co MJ bierze.
          Zaraz miska przyczepi sie do Deepaka.
          • miskidomleka Re: MJ nie mozna bylo zmusic do leczenia uzalezn 03.09.09, 18:29
            rhodeisland napisała:

            > Zaraz miska przyczepi sie do Deepaka.

            Nie muszę, zrobili to za mnie inni.

            quackwatch.org/04ConsumerEducation/chopra.html


            Smakowitsze fragmenty (wytłuszczenia moje)

            Chopra claims that herbs prescribed in ayurvedic
            treatment "take the intelligence of the universe and match it
            with the intelligence of our own body."

            Chopra: If you have happy thoughts, then you make happy molecules
            .

            Chopra's book Return of the Reishi promotes the idea that meditators
            can levitate.


            Flint's husband David, who was suffering from leukemia, had
            consulted Triguna [guru Chopry] in April 1993. According to the
            complaint, Triguna was represented as a licensed health
            professional (which he is not)
            and concluded that David's liver
            function was down and that he had "heat" in his spleen and bone
            marrow, "wind" in his stomach,
            and pressure on his nerves.
            Triguna recommended dietary changes, "purification" treatment, and
            various herbal products. David then underwent treatment at the
            Lancaster clinic and purchased and used Maharishi Amrit Kalash and
            several other products. He also consulted Chopra, who performed
            pulse diagnosis and provided a mantra for "quantum sound treatment."
            (This is a technique—also called "primordial sound treatment"—
            described in one of Chopra's books as "similar to meditation,
            but . . . prescribed for specific illnesses, including those we
            consider incurable in the West, such as cancer.") In December
            1993, Triguna retested David's pulse and declared that his leukemia
            was gone.
            It was not, however, and David died four months
            later
            .

            In December 2004, I conducted a Medline search to see whether
            Chopra had published any data in scientific journals. I found none.


            a survey of Ayurvedic herbal products manufactured in South Asia
            and sold in Boston-area stores
            found that 14 of 70 products
            (20%) contained concentrations of lead, mercury, and/or
            arsenic that—if the products were taken according to directions—would
            exceed published regulatory standards.
    • rhodeisland Jak znalezc lekarza medycyny integracyjnej 02.09.09, 08:12
      Nie wiem jakie moga byc argumenty, ze tylko "zwykli" lekarze
      wyszkoleni glownie w przepisywniu lekow sa najlepsi.
      Kliknijcie "Find a Fellowship Graduate" i znajdziecie lekarza w
      Waszym kraju i stanie.
      Ja takiego znalazlam i jestem bardzo zadowolona.
      integrativemedicine.arizona.edu/alumni.html
          • inletka Re: Dopiero dzisiaj jest pogrzeb 03.09.09, 23:45
            Mialam to samo podejrzenie dwa miesiace temu. Pewnie zrobil operacje
            twarzy, oczy ala Chinczyk i nikt ngo nie rozpozna.
            Czy dla takiej gwiazdy nie byloby marzeniem gdyby mogl przejsc
            spokojnie ulicami NY i nikt by nie zwracal na niego uwagi. Przeciez
            oni znaja realia normalnego zycia tylko z TV.
            • rhodeisland Ogladam na CNN relacje z pogrzebu 04.09.09, 03:48
              Narazie pokazuja z lotu ptaka zaproszone osoby zbierajace sie w
              Forrest Lawn Cemetery.
              Larry King rozmawia w studiu z ludzmi, ktorzy znali MJ.
              Chcialabym zeby wiecej bylo takich programow gdy mowi sie o nim
              pozytywnie, jako o utalentowanym i dobrym czlowieku.
              Od kiedy pamietam media traktowaly go okropnie.
              Jego talent szybko przestal byl najwazniejszy, koncentrowano sie na
              operacjach plastycznych i ekcentrycznosci. Czy naprawde byl taki
              dziwny jesli wezmie sie pod uwage to, ze od dziecka nie mial
              normalnego zycia?
              Po Larry King Live bedzie program Andersona Coopera
              Ogladacie?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka