New Jersey - gdy lokator sie wyprowadza - pytanie

30.08.09, 22:47
szukam w internecie i znajduje sprzeczne informacje. Czy
wyprowadzajacy sie lokator musi poszpachlowac dziury w scianach po
gwozdziach czy nie? Jesli wprowadzal sie do kompletnie nowego
mieszkania czy musi zostawic umyte okna czy nie? A co jesli na
wykladzinie, ktora byla nowa, zrobil plamy nie dajace sie usunac?
    • artremi Re: New Jersey - gdy lokator sie wyprowadza - pyt 30.08.09, 22:51
      Moim zdaniem to wszystko robi landlord na swoj koszt. Moze z wyjatkiem
      gdy jest wyjatkowo duze zniszczenie jak z tymi plamami na wykladzinie,
      wtedy chyba mozesz odliczyc od depozytu.
    • wespuczi Re: New Jersey - gdy lokator sie wyprowadza - pyt 30.08.09, 23:18
      nie mieszkam w nj,
      u nas takimi rzeczami zajmuje sie landlord,
      mozna natomiast dolaczyc do umowy wynajmu papierek o wymaganiach przy
      wyprowadzce i potencjalnego wynajmijacego zobowiazac
    • brutt Re: New Jersey - gdy lokator sie wyprowadza - pyt 30.08.09, 23:23
      jeśli jest to normalny wear & tear to koszty pokrywa landlord z zarobku, wszakże
      płacili ci za użytkowanie lokalu. Jeśli są to zniszczenia ponad miarę to
      wychodzi to z kaucji (deposit).
    • edytkus Re: New Jersey - gdy lokator sie wyprowadza - pyt 31.08.09, 05:08
      moi hinduscy lokatorzy oficjalnie wyprowadzaja sie jutro chociaz w
      mieszkaniu juz nic nie ma. Ja rozumiem normal wear and tear ale
      mieszkanie dostali nowiusienkie i lsniaco-czyste a to co zostawiaja
      jest po prostu filthy, nie nadaje sie do pokazania potencjalnym
      wynajmujacym a juz na pewno nikt nie zaplaci mi takiego czynszu jak
      wyprowadzajacy sie. Sciany sa tak brudne jakby ktos co najmniej po
      nich chodzil, na suficie sa tluste plamy, mikrofalowka wewnatrz
      oblepiona zaschnieta zywnoscia, lustra w lazience i pokrywa na
      sedesie so obdrapane, grout w lazienkach - robi sie niedobrze na
      sama mysl, okna brudne. Oni sie kloca ze to normal wear and tear ale
      ja mam te same materials i appliances u siebie w mieszkaniu i nawet
      w jednej-szostej nie mam takich zniszczen. Mowia tez ze kurz i
      niesprzatniecie to nie damage tylko normal wear and tear - ja im
      powiedzialam ze jak nie sprzatna to wynajme firme sprzatajaca na ich
      koszt (tzn. z depozytu). Po zrobieniu walk through nie chcieli
      podpisac listy ze zniszczeniami, stwierdzili ze maja jeszcze jeden
      dzien wiec sprzatna. Zawolali mnie pod wieczor i owszem, plamy z
      wykladziny wygladaja na usuniete ale wykladzina nie jest cala umyta
      ani nawet odkurzona. Sciany troche wyczyscili ale flat paint nie da
      sie umyc wiec i tak musza byc pomalowane. Chcieli kupic farbe i
      zrobic touch ups ale nie wiedzieli jaki brand kupic (powiedzialam im
      jaki kolor) ale to nie ma sensu, po touch ups zostana ciapki, a
      sciany sa CALE brudne wiec musza byc pomalowane. Powiedzialam im ze
      latwiej bedzie jesli przeleca walkiem po scianach, jedna warstwa
      wystarczy ale mysla ze chce ich naciagnac na koszty. Ja te sciany
      chcialam i tak malowac ale nie sadzilam ze sufit i wszelkie trims
      beda tak brudne (trims na drzwiach sa wrecz obdarte z farby) ze az
      niemozliwe do umycia. Poza tym szafy wewnatrz sa niesamowicie brudne
      a sciany w sypialni sa pomazane gruba warstwa jakiegos kleju wiec
      trzeba je najpierw doprowadzic do gladkosci. Slowem mieszkanie w tej
      chwili nie nadaje sie do pokazania nikomu a juz na pewno nie jest w
      kondycji move in, a czytalam w internecie ze tak ma byc zostawione,
      tymbardziej ze bylo kompletnie nowe. Czy ja moge odliczyc w takiej
      sytuacji z security deposit koszt malowania i sprzatniecia? Oni sie
      upieraja ze kurz na meblach, brudne okna, resztki jedzenia w
      szafkach i appliances to normal wear and tear, czy maja racje? W
      koncu ich obowiazywal odpowiedni maintenance a do tego zaliczaja sie
      porzadki, ktorych oni przez rok nie zrobili chyba ani razu. Gdy
      wprowadzali sie meisiac temu mieszkanie bylo: oh so nice!, a teraz
      oh so disquisting!. Inna sprawa to ze nie chcieli podpisac formy ze
      zrobilismy przeglad, ze sa odpowiedzialni za wyniesienie smieci itp.
      A smiecie wystawili przed dom wczoraj (eliptical, biurko) chociaz
      dobrze wiedza ze nie zostana zabrane az do piatku. Na moja uwage ze
      za to jest mandat (dla wlasciciela domu) odparli ze OK, we will be
      back soon and take care of it. Dzisiaj po poludniu w koncu moj maz w
      koncu sam to usunal.
      To jest wprost nie do wiary ze dwie dorosle wyksztalcone osoby z
      bardzo wysokimi pensjami i pozycjami na Wall Street mogly
      doprowadzic w ciagu roku nowe mieszkanie do takiego stanu. Ja w
      garazu mam o NIEBO czysciej.

      PS. Mikrofalowke tez umyli.
      • edytkus Re: New Jersey - gdy lokator sie wyprowadza - pyt 31.08.09, 05:17
        Jeszcze jedno, z tego co wiem mam miesiac zeby oddac im security
        deposit + interest - zniszcznia. Oni nie chca poweidziec dokad sie
        przeprowadzaja, naciskaja zeby oddac im depozyt jutro. No i jak juz
        wspomnialam nie chcieli nic zupelnie podpisac. To ostatnie to tylko
        formalnosc bo prawo w NJ mowi ze mam 30 dni na oddanie depozytu a
        mieszkanie ma zostac broom-clean, takie jak bylo w dniu wproadzania
        minus normal wear and tear. I dokladnie to bylo w dokumentach. Jak
        dla mnie to podejrzane, nie chca nawet podac dokad sie
        przeprowadzaja chociaz przeciez musze gdzies im ten depozyt odeslac
        - nie chce dac do reki skoro mieszkanie jest w zlym stanie, nie
        wiadomo co jeszcze wyjdzie gdy wezmiemy sie za sprzatanie i
        malowanie. Na uwage ze przeciez musimy oddac im poczte odparli ze
        juz zalatwili forwarding address. Acha, jeszcze jedno, mieszkanie
        jest cable ready, tzn. sa juz odpowiednie outlets w scianach a mimo
        to gdy oni zakladali kablowke poprowadzono przewody przy podlodze
        robiac dziury w miejscach mocowan kabla do sciany.
        • inletka Re: New Jersey - gdy lokator sie wyprowadza - pyt 31.08.09, 05:36
          Porob zdjecia tych miejsc do ktorych masz zastrzezenia i ktore beda
          wymagaly twojej interwencji (malowania, sprzatania ....).
          Wylicz sobie ile bedzie cie kosztowalo sprzatniecie, pomalowanie i
          odejmij od depozytu.
          Jak bedziesz im oddawac depozyt (pewnie beda przyjezdzac po to) nie
          zapomnij o potwierdzeniu.
          To wszystko na wypadek jakby byli tak bezczelni i wzieli cie do sadu
          ze nie oddalas im wszystkiego.
          Niestety ale Hindusi sa z tego brudu znani.
          • artremi Re: New Jersey - gdy lokator sie wyprowadza - pyt 31.08.09, 05:56
            Tez tak mysle o Hindusach.
            Ale jesli chodzi o malowanie, to jest to raczej standard ze landlord
            maluje cale mieszkanie po danym lokatorze. Takze jest normalne ze
            ludzie wieszaja obrazy i po nich zostaja dziury w scianach. Ja chyba
            nie mialabym cierpliwosci wynajmowac ludziom mieszkan...
            • policjawkrainieczarow Re: New Jersey - gdy lokator sie wyprowadza - pyt 31.08.09, 16:12
              > Ale jesli chodzi o malowanie, to jest to raczej standard ze landlord
              > maluje cale mieszkanie po danym lokatorze.

              tez mi sie wydaje, ze malowanie przez landlorda to standard (a wrecz nie wiem,
              czy nie prawo, przynajmniej na FL) - oni to zawsze robia, do tego stopnia, ze
              nawet, jak raz mowilam, zeby zostawili kolor, ktory mi sie podobal, nie
              przeszkadzalo mi, ze nie malowai swiezo na moje przyjecie to i tak zamalowali to
              jakas sraczka.

              Co do reszty, to zazwyczaj to wszystko sie opiertalo na zdroworozsadkowej umowie
              miedzy nami a landlordami, czyli jesli landlord odpicowuje po nas chate, to
              zatrzymuje depozyt, a jesli my, to go odbieramy. Na Twoim miejscu bym zrobila
              liste rzeczy do naprawy i powiedziala, ze dostana depozyt, jak beda zrobione.
              malowanie do nich nie nalezy IMO, ale juz mycie tlustych plam ze scia i sufitow
              - no to nawet nie powinno byc na liscie, bo sama przyzwoitosc chyab nakazuje...

              W kazdym razie, jako osoba, ktora byla po obu stronach "barykady", dam Ci rade
              na przyszlosc (od pewnego landlorda): skladac kandydatom do mieszkania wizyte w
              miejscu, z ktorego sie wyprowadzaja, zeby miec pojecie, jakie maja standardy.
              Umowa umowa, ale kazdy moze miec inne wyobrazenie w temacie "brudno" ;)
              • klaudona Re: New Jersey - gdy lokator sie wyprowadza - pyt 31.08.09, 16:33
                Jesli nie ma mozliwosci zajzenia do mieszkania to przynajmniej
                zajzec do samochodu kandydata na lokatora.
              • beatamc Re: New Jersey - gdy lokator sie wyprowadza - pyt 31.08.09, 20:14
                > Co do reszty, to zazwyczaj to wszystko sie opiertalo na zdroworozsadkowej umowi
                > e
                > miedzy nami a landlordami,

                Zgadzam sie w 100%, problem w tym , ze kazdry zdrowy rozsadek sie rozni od
                siebie czesto diametralnie.
                Dobrze, ze z nami zaden landlord nie musi sie meczyc. Jak ostatnio
                wynajmowalismy, to zostawilismy dziury w scianach po 5 obrazkach, nieumyte okna
                (okna byly bardzo nieszczelne, wiec nawet do glowy mi nie przyszlo zeby je myc).
                Chyba zostawilismy tasmy klejace na tych oknach, teraz nie pamietam. Sciana przy
                kuchence byla pochlapana (moze nie az tak, jak na zdjeciu, bo ja malo gotuje i
                nietlusto) Farba byla dobrej jakosci i zmywalna. Podlogi umylam, ale nie
                szczoteczka do zebow.
                Wlasciciele byli badzo ok, oddali nam depozyt w calosci, mimo, ze umowe
                rozwiazalismy tydzien przed wyprowadzka, a nie tak jak w umowie: miesiac przed.
                NIe mieli do nas zadnych 'ale'. Nawet pozniej spotkalismy sie z nimi pare razy
                na plotki. Chyba mielismy ten zdrowy rozsadek na tym samym poziomie. Dlatego
                nikt nerwicy sie nie nabawil.
                Moim zdaniem, kazdy wlasciciel powinien sobie tak koszty (czynsz) wyliczyc,
                zeby pokryly one przynajmniej malowanie (niezaleznie, czy sciany sa mocno
                wybrudzone), sprzatanie, szpachlowanie drobnych dziur, wypelnianie drobnych
                ubytkow np w drzwiach itp.
                Wszystko zalezy od podejscia, albo traktujemy lokatorow jak intruzow i wtedy
                nie wazne, jak zostawia mieszkanie, albo , jak kogos kto nam pomagal splacac dom
                (ja mialam tych ostatnich, za co im jestem bardzo wdzeczna).
                • policjawkrainieczarow Re: New Jersey - gdy lokator sie wyprowadza - pyt 01.09.09, 01:52
                  > Zgadzam sie w 100%, problem w tym , ze kazdry zdrowy rozsadek sie rozni od
                  > siebie czesto diametralnie.

                  no stad to wizytowanie poprzedniego mieszkania - zeby ustalic, czy aby obie
                  strony rozumieja to samo pod pojeciem "zdrowy rozsadek" czy "przyzwitosc" ;)
        • tamsin Re: New Jersey - gdy lokator sie wyprowadza - pyt 31.08.09, 05:48
          nie ma to jak hinduskie jedzenie, tluste plamy nawet na suficie
          beda ;-) Warto miec zdjecia mieszkania przed.. szczegolnie jezeli
          lokator krotko mieszka i syf po sobie zostawia. Nie mysl, ze jezeli
          oni mowia ze chca security deposit jutro to musisz im go jutro
          oddac. Powiedz, ze wyslesz im na obecny adres i poczta im dostarczy
          skoro juz na poczte zglosili nowy.
          Po za tym po co dyskusja z lokatorami? czekasz az sie wyprowadzaja i
          wyslysz cleaning lady po i juz. Dolacz rachunek do reszty security
          deposit i tyle.
          • edytkus Re: New Jersey - gdy lokator sie wyprowadza - pyt 31.08.09, 06:50
            ja mam zdjecia przed i po, z tych ostatnich byli bardzo niezadowoleni, nie chcieli tez podpisac dokumentu w ktorym zaznaczam ze robie zdjecia w ich obecnosci. Zawolali nawet mojego sasiada, z ktorym sie zaprzyjaznili, zeby ich ratowal ;) ale nawet on mowil ze musza doprowadzic sciany i wykladzine do porzadku. Chcialam dodac zdjecia na fotoforum ale tylko jedno sie zaladowalo. Jest na nim zjdecie sciany w kuchni, reszta scian wyglada podobnie. Wiec sami powiedzcie czy Waszym zdaniem to jest normal wear and tear w ciagu roku pamietajac ze lokatorzy dostali nowe mieszkanie.
            https://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1951375,2,1,DSCF2156
            • edytkus Re: New Jersey - gdy lokator sie wyprowadza - pyt 31.08.09, 06:55
              przykro mi, nie wiem dlaczego zdjecie sie nie wyswietla, tu jest link
              • brutt Re: New Jersey - gdy lokator sie wyprowadza - pyt 31.08.09, 13:28
                No jeśli ściany tak rzeczywiście wyglądają to już to nie jest wear and tear a
                zwyczajnie zniszczenie. Szczególnie że piszesz że oni mieszkali tylko rok.
                Na Twoim miejscu bym sfotografował wszystko dokładnie by mieć dowód. Na przykład
                Twoj sąsiad może być świadkiem jakie zniszczenia pozostawili.
                Na przyszłość ja bym nakręcił video mieszkania przed wprowadzeniem nowego
                lokatora i zrobił dwie kopie- po jednej dla nas obojga. Gdy będzie się
                wyprowadzał można zweryfikować co i jak sie zniszczyło bo pamięć lubi być
                zawodna. Dodatkowo będzie dowód. Ale to tak na przyszłość. W Twojej obecnej
                sytuacji wziąbym " written estimate" od jakiegoś malarza / złotej rączki ile by
                kosztowało doprowadzenie do porządku mieszkania. Tę kwotę bym odliczył z kaucji.
                Pamiętaj - nidgy nic na gębę, zawsze wszystko na papierze.
                • brutt Re: New Jersey - gdy lokator sie wyprowadza - pyt 31.08.09, 13:29
                  miało byc "po jednej kopii- dla mnie i dla nowego lokatora"
              • wiedzma30 Re: New Jersey - gdy lokator sie wyprowadza - pyt 31.08.09, 15:26
                Wow! To wyglada na tluste "ochlapy"... Czyli sciana az prosi sie o primer i
                mozliwe ze 2 warstwy farby...
                Wspolczuje takich lokatorow.
                Mam nadzieje, ze uda ci sie wszystko dobrze zalatwic.
              • wespuczi Re: New Jersey - gdy lokator sie wyprowadza - pyt 31.08.09, 20:48
                o kurrrrrrrr
                :)
                zaplacili kaucje?
    • eve77 Re: New Jersey - gdy lokator sie wyprowadza - pyt 31.08.09, 18:11
      www.rentlaw.com/normalweartear.htm
    • monie_pl Straszne.. 31.08.09, 19:55
      .. to co na tym zdjeciu pokazalas.

      My mieszkalismy przez 1,5 roku w ostatnim mieszkaniu i do
      najczystszych nie nalezymy i ciagle ze sciera nie altamy, ale nie
      wiem co musialabym robic, zeby sciana tak wygladala!

      Rob zdjecia, najlepiej z jakas data albo pierwsza strona gazety
      (gdzies to uslyszalam ale gdzie nie wiem). Zrob estimate nie tylko
      sprzatania, ale i remontowania. Jesli ta suma przekroczy depozyt to
      masz prawo dochodzic w "small court" (tak sie to chyba nazywa) tych
      doatkowych kosztow do sumy $5000. Jesli sasiad zgodzi sie
      potwierdzic, ze mieszkanie bylo w strasznym stanie to masz zwrot jak
      w banku.

      Z tym filmowaniem, to jest niezla rada i musze to podac moim
      rodzicom, bo w tych nowych aparacikach czy nawet telefonach to jest
      taka opcja i wtedy jest czarno na bialym.

      Monia
      • monhann2 Re: Straszne.. 31.08.09, 20:52
        Boze, co oni w tej kuchni robili???? Rzucali tlustym jedzeniem po
        scianach? Przy normalnym uzytkowaniu kuchni, nawet zakladajac, ze
        ktos nie przetarl sciany ani razu w ciagu roku, zadna sciana tak by
        nie wygladala!!!! "Walcz" z brudasami do upadlego, bo z kazdego
        wynajmowanego mieszkania chlew beda robic. To nie jest "wear and
        tear"!!!!!!!
    • monie_pl Cos z Waszyngtonu - ale moze sie przydac 01.09.09, 00:34
      Edykus,

      Ja jestem po drugiej stronie barykady w tej chwili, bo chce wydostac
      depozyt jak najszybciej. Oczywisice nie zostawilismy za soba zadnych
      problemow i dom byl czystszy niz gdy sie wprowadzalismy, ale teraz
      nie chce oddac depozytu przez 2 miesiace zanim rachunki wszystkie
      nie rpzyjda jako zaplacone... ah dlugo by tu opowiadac...

      To co dla ciebie wazne to ponizszy link, ktory mowi o tym co mzoe
      Tenant, ale w ostatni paragrafie ejst mowa o Landlord... moze to ci
      pomoze znalezc cos podobnego dla New Jersey...

      apps.leg.wa.gov/RCW/default.aspx?Cite=59.18.280
      Pozdrawiam i powodzenia!
      Monia
    • edytkus Re: New Jersey - gdy lokator sie wyprowadza - pyt 03.09.09, 08:02
      Dziekuje Wam za wszystkie odpowiedzi. Lokatorzy wzieli dzien wolny z
      pracy i mieszkanie sprzatneli, pomalowali, nawet grout w lazience
      odnowili. Nie zrobili tego najlepiej i wszystko nadawalo sie tylko
      do poprawki ale przynajmniej mieszkanie wygladalo jak normal wear
      and tear i moglo byc bez problemu pokazane ogladajacym. Co sie na
      czyscilam tylko ja wiem ;) (13 godzin szorowania w samej tylko
      kuchni) i jutro konczymy malowanie, ale warto bylo bo nowy lokator
      wprowadza sie od nastepnego miesiaca, byl zachwycony i ja tez - ma
      obsesje czystosci, troche mniej usmiecha mi sie fakt ze z racji
      zawodu posiada bron ale staram sie o tym nie myslec. Dzieki raz
      jeszcze!
      • aniutek Re: New Jersey - gdy lokator sie wyprowadza - pyt 03.09.09, 13:38
        no to sie do Ciebie usmiechne :)
        tak to niestety jest z lokatorami, ciezko o spelniajacych nasze
        wymagania czy po prostu przyzwoitych ludzi, standardy ( szczegolnie
        czystosci) sa bardzo rozne
        • edytkus Re: New Jersey - gdy lokator sie wyprowadza - pyt 05.09.09, 05:07
          aniutek napisała:

          > no to sie do Ciebie usmiechne :)


          dziekuje Aniutek, nawzajem :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja