Obyczaje sieci Matras

12.10.05, 10:56
Wydałem książkę. Matras jest jednym z dystrybutorów. Dzisiaj otrzymałem
informację od wydawcy, że w ciągu dwóch miesięcy dystrybucji, w całej swojej
sieci Matras potwierdził i rozliczył sprzedaż 6 egzemplarzy. Krew mnie zalała.
Pod bokiem mam księgarnię sieci Matras właśnie, gdzie wpadłem dwa tygodnie
temu. Miła pani pozwoliła zerknąć na ekran komputera: dostarczono im
dwadzieścia sztuk, sprzedali szesnaście, zostało cztery. Ta jedna księgarnia
sprzedała sztuk szesnaście !
    • moony7 to przerażające 12.10.05, 11:05
      że jako autorzy mamy zerowy wgląd w sprzedaż naszych ksiażek! Wydawnictwo może
      pyknąć na boku jakiś lewy nakładzik, sprzedać na podkładkę i wypiąć się na
      autora, który i tak dostaje marne grosze. I co z tym zrobisz?
    • millefiori Re: Obyczaje sieci Matras 12.10.05, 11:09
      Nie wiem, czy cie to pocieszy, ale brzmi to bardzo znajomo: stara metoda
      ksiegarz nie placil hurtownikowi, hurtownik wydawnictwu, a wydawnictwo autorowi,
      ktory wisial na koncu tego lancucha zaleznosci:(
      • millefiori Re: Obyczaje sieci Matras 12.10.05, 11:11
        Czesto tez nie wiadomo, ile egzemplarzy dodrukowano po sprzedazy nakladu
        podstawowego.
        • senseeko Re: Obyczaje sieci Matras 12.10.05, 12:16
          Czy można coś z tym zrobić?
          Czemu takie przekręty nie podlegają ściganiu?
          A może podlegają, tylko udowodnić trudno?
          Czy my (konkretnie my) możemy jakoś temu zaradzić?
          • diffie Re: Obyczaje sieci Matras 12.10.05, 13:47
            Wystarczy zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Panowie z firmy Matras
            naruszają kilka paragrafów kk. Skarbówka też pewnie się zainteresuje. Poczekam,
            trzeba się zastanowić.
            • dysgrafia Re: Obyczaje sieci Matras 12.10.05, 14:47
              diffie napisał:

              > Wystarczy zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Panowie z firmy Matras
              > naruszają kilka paragrafów kk. Skarbówka też pewnie się zainteresuje.
              Poczekam,
              > trzeba się zastanowić.

              Jak już się zastanowisz i wykonasz jakiś ruch to daj znać(o ile bedzie to
              mozliwe bez "płoszenia" ptaszków)
              A jak już się sprawa jakoś wyklaruje to też daj znać, żebyśmy trzymali w
              przyszłości wspólny front.
              W pojedynkę nie zdziałamy wiele, ale razem... kto wie...
    • chemo inne obyczaje dystrybutorów 13.10.05, 08:21
      W umowie z jednym z nich jest kaluzula, że jeżeli wydawnictwo zażąda zwrotu książek, a dystrybutor nie odda ich w określonym terminie, to bedą one traktowane jako sprzedane. Z jednej strony niby zabezpieczenie dla wydawcy, ze bedzie miał zapłacone za zapodziane ksiązki. Z drugiej strony w takim układzie właściwie co szkodzi dystrybutorowi w ogóle nie płacić za sprzedane egzemplarze, dopóki wydawca nie zażąda zwrotu...?
    • donatta Re: Obyczaje sieci Matras 13.10.05, 08:24
      Absolutnie nie zamierzam tutaj wybielać sieci Matras, zależy mi na ich
      rzetelności, bo moje książki też sprzedają, ale może to jakieś nieporozumienie
      wynikające z różnych okresów rozliczeniowych za sprzedaż? Może oni dostarczają
      z opóźnieniem, Twój wydawca także robi kalkulacje z poślizgiem, i w efekcie
      dostajesz swoje rozliczenie w momencie, w którym sprzedano już dwa razy tyle?
      • diffie Re: Obyczaje sieci Matras 13.10.05, 11:36
        Wszystkie placówki sieci Matras obsługuje system komputerowy. Nie ma mowy o
        "kalkulacjach z poślizgiem". Informacja jest uzyskiwana w czasie rzeczywistym.
        Pozdrawiam.
    • lunatix Jest zawsze wyjscie. 13.10.05, 12:30
      Chcesz ich udupic? Musisz wejsc na barykade.

      Niech ci wydawnictwo da na pismie ile juz sprzedalo. Przejdz sie jeszcze raz do
      milej pani z ksiegarni, i postaraj sie aby ci wydrukowala swoje dane. Moze sie
      nie udac, bo to dotyczy ich rozliczen.
      Nazbieraj jak najwiecej podkladek i daj cynk w finasowym. Tutaj "ktos" zaniza
      dochody, czyli oszustwo podatkowe. Na kontrole z finansowego i domiar jeszcze
      sie nikt nie ucieszyl.

      Masz tez inna mozliwosc, masz pewne dowody w lapie? Postrasz prokuratorem za
      zanizanie dochodow. W jednym i drugim przypadku finasowy po swojej stronie
      gwarantuje wieksze szanse...i szybszy rozwoj wydarzen.
      • lunatix Re: Jest zawsze wyjscie. 13.10.05, 12:38
        Oczywiscie na drodze cywilnej mozesz z takimi dowodami sam startowac do sadu,
        lecz ja wiadomo, w Polsce to troche uciazliwa i dluga droga. Nie oznacza to, ze
        niemozliwa.
        • diffie Re: Jest zawsze wyjscie. 13.10.05, 13:12
          Zdaję sobie sprawę z tych wszystkich możliwości. Bardzo natomiast interesuje
          mnie, czy inni autorzy książek sprzedawanych za pośrednictwem Matrasa również
          zetknęli się z opisanym zjawiskiem. P :)
          • senseeko I co wy na to? 07.11.05, 17:13
            www.ksiazka.net.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=5555
            • diffie Re: I co wy na to? 09.11.05, 14:02
              Jest tego więcej ...
              www.ksiazka.net.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1821
Inne wątki na temat:
Pełna wersja