Dodaj do ulubionych

Już wiem, kto to jest skajstop

30.10.06, 12:59
To Jerzy Pilch. Doszedłem do tego na podstawie analizy charakterologicznej.
Obserwuj wątek
    • moony7 Re: Już wiem, kto to jest skajstop 30.10.06, 18:17
      Już dawno to chciałam napisać:
      skajstop to ktoś z klasą, rzadką lub nawet niespotykaną w dzisiejszych czasach;
      ktoś życzliwy ogółowi i skromny, kogo chciałoby się dać na wzór przesadzającym w
      autoreklamie debiutantom.
      Wiek + dorobek + cierpliwość dla poszukujących. To budujące i zgoda już nawet na
      Pilcha... ;P
      • skajstop Re: Już wiem, kto to jest skajstop 31.10.06, 15:01
        Za dyskusję z Pawłem w takiej formie jest mi wciąż głupio, choć merytorycznie
        racja była po mojej stronie. Udało mu się wyprowadzić z równowagi - cóż, nie
        jestem aniołem.

        Natomiast co by wam miało dać bycie przeze mnie Pilchem, tego nie rozumiem :)
        • moony7 o. przepraszam bardzo! 31.10.06, 17:36
          Mnie to od początku nie leżało. I charakterologicznie też nie bardzo. Zgodziłam
          się jedynie na pilchowate dobrodziejstwo inwentarza. I tylko dlatego ten pean
          zamieściłam, że debiutanci mnie trochę zdumieli ostatnio. Ale tego wątku nikt
          nie podjął, ciagle tu czytam jedynie jakieś umizgi i robienie słodkich oczu,
          jakby skaj był co najmniej Pawłem Szwedem albo innym decydentem
          wydawniczym ;)))
          • skajstop Re: o. przepraszam bardzo! 31.10.06, 18:04
            moony7 napisała:

            > I tylko dlatego ten pean zamieściłam, że debiutanci mnie trochę zdumieli
            > ostatnio. Ale tego wątku nikt nie podjął,

            Dajmy im się nacieszyć debiutem, za chwilę zmierzą się z raczej surową
            rzeczywistością wydawniczą :) choć owszem, czasem się cieszę, że nie było mnie
            na żadnych forach, kiedy debiutowałem ;-D

            > ciagle tu czytam jedynie jakieś umizgi i robienie słodkich oczu, jakby skaj
            > był co najmniej Pawłem Szwedem albo innym decydentem wydawniczym ;)))

            O! a skąd wiesz, że nie jestem? Bycie pisarzem wcale nie wyklucza bycia wydawcą
            czy redaktorem w jakimś wydawnictwie ;P
            • permella rzeczywistość 31.10.06, 18:12
              skajstop napisał:
              >
              > Dajmy im się nacieszyć debiutem, za chwilę zmierzą się z raczej surową
              > rzeczywistością wydawniczą :) choć owszem, czasem się cieszę, że nie było mnie
              > na żadnych forach, kiedy debiutowałem ;-D


              Mógłbyś bardziej rozszerzyć tą rzeczywistość wydawniczą?
              • skajstop Re: rzeczywistość 31.10.06, 18:27
                permella napisała:

                > Mógłbyś bardziej rozszerzyć tą rzeczywistość wydawniczą?

                Wydaje mi się, że dziś nie jest wcale tak trudno doprowadzić do wydania swej
                książki - dowodem na to także obecni tutaj debiutanci :)

                Natomiast później pojawiają się znacznie większe problemy. Dla wielu wydawców
                problemem jest wprowadzenie książki do księgarni. Jeżeli im się to nie uda, kto
                ją kupi? Jeżeli nawet się uda - czy pojawią się recenzje, a w ślad za nimi
                czytelnicy? A jeżeli pojawi się jedno i drugie, czy hurtownik zapłaci wydawcy, a
                ten autorowi?

                Generalizując, powiem, że znacznie łatwiej wydać ksiażkę, niż sprzedać ją w
                sensownym nakładzie i dostać za nią pieniądze. No i zyskać przy tym zaufanie
                wydawcy, aby wziął od nas kolejną książkę, bo dziś sytuacja wygląda tak, że
                jeżeli się milczy zbyt długo, czytelnik zapomni o danym autorze czy autorce...
                • permella Re: rzeczywistość 31.10.06, 18:56
                  Milczy to znaczy? Masz na myśli iż przed dłuższy czas autor nic nie wydaje i
                  czytelnik o nim zapomina?

                  Może i racje, ale niektóre ksiązki są nie rozreklamowane. Ja będąc w księgarni,
                  a przyznam się czytam dość sporo. Oglądając i przemierzając póki zauważyłam
                  wiele pojedynczych egzemplarzy książek o których nigdy nie słyszałam. Jest to
                  wina wydawcy? Jacy wydawcy znają się dobrze na daniu ksiązki w obieg i
                  zainteresowaniu się nią czytelnika? A jacy kompletnie się na tym nie zaznają?
                • annamaria0 Re: rzeczywistość 31.10.06, 19:55
                  kajstop napisał:

                  > permella napisała:
                  >
                  > > Mógłbyś bardziej rozszerzyć tą rzeczywistość wydawniczą?
                  >
                  > Wydaje mi się, że dziś nie jest wcale tak trudno doprowadzić do wydania swej
                  > książki - dowodem na to także obecni tutaj debiutanci :)
                  >
                  > Natomiast później pojawiają się znacznie większe problemy. Dla wielu wydawców
                  > problemem jest wprowadzenie książki do księgarni. Jeżeli im się to nie uda, kto
                  > ją kupi? Jeżeli nawet się uda - czy pojawią się recenzje, a w ślad za nimi
                  > czytelnicy? A jeżeli pojawi się jedno i drugie, czy hurtownik zapłaci wydawcy,
                  > a
                  > ten autorowi?
                  >
                  Patrzac na polski rynek z perspektywy UK, zawsze dziwi mnie, jak malo rozreklamowane sa niektore
                  ksiazki, ktore w UK swietnie sie sprzedawaly i byly bestsellerami. Pierwszy z brzegu przyklad to
                  powiesc Poza Czasem (The Time-Traveller's Wife), o ktorej bylo glosno, recenzowano ja wszedzie, w
                  tym w prime-time TV, zas w Pl raczej malo kto o niej slyszal. Nawet biorac pod uwage specyfike rynku,
                  rozne gusta i inne czynniki, mysle, ze to dowodzi tego, ze marketing i PR nietorych wydawcow nie jest
                  zbyt efektywny.
                  W UK poza tym wielka pomoca dla wydawcow sa kluby ksiazki (nie ksiegarnie wysylkowe, lecz sasiedzi i
                  przyjaciele spotykajacy sie raz w tygodniu na przedyskutowanie ksiazki, od paru lat bardzo popularne).
                  Zarowno ksiegarnie, jak i biblioteki ulatwiaja dzialanie i zachecaja do zakladania takich klubow
          • skajstop Re: Już wiem, kto to jest skajstop 31.10.06, 22:51
            palomaa1 napisała:

            > Moze odswiez sobie ten watek. Dalekooooo ci do Pawla.

            O tak, wiem, że mi daleko. Paweł jest przecież wybitnym tłumaczem, a teraz
            został wybitnym pisarzem. No i znał się na wszystkich sprawach wydawniczych, nie
            to co ja. I zawsze umiał zachować się z klasą, z nikim nie wchodził w konflikty,
            nie utrącał konkurencji... też nie to co ja ;P

            PS. Czy twój stosunek do reszty użytkowników tego forum ma swe źródło w klasie i
            wzorach czerpanych z Pawła czy to samodzielny wynalazek?
            • millefiori Tu wtrace sie ja, matka-zalozycielka: 31.10.06, 23:38
              No tak, temperatura na zewnatrz spadla, trzeba sie rozgrzac, a moze poboksowac? ;)))

              Kontynuujac wspomnienia i wypominki dotyczace podnoszacych temperature debat
              zimowych, pozwole sobie uchylic nieco kulisow WiiO. Wtedy wlasnie, w trakcie
              rozwoju wypadkow, nie wiedzac, KIM jest Skajstop, pomyslalam sobie, ze to on
              powinien zostac wspoladminem, a nastepnie adminem tego forum.
              Co sie stalo, po dlugich, trwajacych kilka miesiecy, przekonywaniach z mojej strony.

              Aha, wszystkim szukajacym sensacji uprzejmie przypominam, ze wiele postow z
              inkryminowanych watkow wycielam wlasna reka.

              Wasza M-Z
            • elkana Re: I jeszcze jedno 31.10.06, 23:42
              skajstop napisał:

              > Gratuluję pierwszego wpisu na gazetowym forum, od razu z tak piekną krytyką i
              > przypomnieniem Pawła.

              Nie irytuj się skajstopie, tylko dlatego, że cię rozszyfrowali lub
              rozszyfrowali, że źle rozszyfrowali. Już raz się pan Pilch obraził na Rynek w
              Krakowie, a teraz się pastwi nad biednymi forumowiczami, którzy w lekkim szoku
              od wczoraj spać nie mogą?

              A jescze nie tak dawno każdego maluczkiego dobrą radą raczyłeś i kawałkiem
              ciasta ("wuzetka i kawa obowiązkowe").

              Co do Pilcha, to mam dla ciebie dwie zagadki: co ma wspólnego Pilch z Księgą
              Nehemiasza? jakie święto obchodzi dziś spora część mieszkańców Wisły?
              ...
              • skajstop Re: I jeszcze jedno 01.11.06, 09:23
                elkana napisał:

                > Nie irytuj się skajstopie, tylko dlatego, że cię rozszyfrowali lub
                > rozszyfrowali, że źle rozszyfrowali.

                Nie w tym rzecz, Elkano. Próby rozszyfrowania mnie trwają i któregoś dnia
                zakończą się powodzeniem, a mnie wydaje się to sympatyczne i zabawne. W
                przeciwieństwie do założenia konta i wpisu na forum tylko po to, aby mnie
                dogryźć, a was obrażać.

                > A jescze nie tak dawno każdego maluczkiego dobrą radą raczyłeś i kawałkiem
                > ciasta ("wuzetka i kawa obowiązkowe").

                Dobrą radą dalej służę w razie potrzeby i na miarę swej skromnej wiedzy. Ciastem
                i kawą również, jak ktoś trafi we właściwe miejsce :)
    • skarbek-mm Skajstop jest kobietą!! 06.11.06, 15:46
      Właśnie wczoraj przeczytałam "Dom na klifie" Moniki Szwaji (tak to się
      odmienia?) i tam był opis erotyczny dokładnie według przepisu Skajstopa, tzn.
      wcale go nie było.
      Wniosek jest jeden :)

      Pozdrawiam

      Skarbek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka