Dodaj do ulubionych

Fragment powieści w piśmie literackim

07.11.06, 22:20
Witam wszystkich,
czytam wypowiedzi na Waszym forum z niesłabnącym zainteresowaniem.
Sama "walczę" z własną powieścią od dobrych paru lat. Czy Waszym zdaniem,
druk fragmentu prozy w jakimś kwartalniku literackim, sprawi, że jest większa
szansa na druk w wydawnictwie? Szczerze mówiąc, nawet nie wiem, jakie to
mogłoby być pismo dlatego, że najwięcej drukuje się poezji, albo tzw.
artystycznej, krótkiej prozy, której się nie da czytać.
Obserwuj wątek
    • skajstop Re: Fragment powieści w piśmie literackim 08.11.06, 10:01
      To na pewno nie przeszkadza, ale też czy "aż" pomaga? Jeżeli nawet, to niewiele
      - choć zawsze znajdą się wyjątki.
      Rzecz w tym, iż wydawcy książek kierują się nieco inną logiką. Chyba że właśnie
      mowa o maleńkich nakładach, wycelowanych w tę samą maleńką niszę, którą okupują
      pisma literackie o śladowych nakładach :-)

      Trochę więc zależy od tego, jaką gałązkę literacką pielęgnujesz. Ale w sumie
      druk w piśmie nie znaczy dziś wiele - ze względu na słlabość pism.
      • belinks Re: Fragment powieści w piśmie literackim 08.11.06, 10:11
        Dzięki Skajstop, intuicja mówiła mi to samo, ale siedzenie w kącie i skrobanie
        powieścidła, już mi trochę doskiewiera.Wcześniej pisałam poezje i drukowałam
        takież. Wiele lat mi zajęło "przestawienie się" na prozę. Już mam za sobą:10
        stronicowe opisy wschodu słońca, poetyckie może, ale rozkładające się obecnie
        na śmietniku, bo jako czytelnik prozy mam inne oczekiwania. Sądzę, także, że
        wreszcie znalazłam swój kierunek, już nie chcę być Proustem. Tylko sobą, ze
        wszystkimi brakami.
        • skajstop Re: Fragment powieści w piśmie literackim 08.11.06, 11:56
          Tak całkiem poważnie, moim zdaniem zaczynamy mieć rynek w stylu anglosaskim, czy
          może nawet amerykańskim - liczą się przede wszystkim książki, a pośród nich
          bardziej powieści.
          Pisma literackie są okrutnie niszowe - mają po kilkaset egz. nakładu, rzadko są
          to regularniki, jeżeli nawet - czytywane są przez wąskie grupy, tj. strasznie są
          hermetyczne..
          Owszem, znam parę wyjątków odbiegających od tego opisu, jednak wydaje mi się, że
          najlepiej po prostu się przestawić na pisanie powieści czy ew. zbiorów opowiadań
          - i te proponować od razu wydawcy książkowemu, a drukiem w prasie jedynie robić
          sobie promocję już napisanej i szykowanej do wydania książki.
          • belinks Re: Fragment powieści w piśmie literackim 08.11.06, 22:29
            Co do pism, to niestety prawda. Nie chce się mi tutaj powtarzać tej stałej
            śpiewki o braku tygodników literackich. Druk jednakże, nawet w takim
            hermetycznym piśmie, gdzie wszyscy się znają, daje jakiegoś kopa
            energetyzującego. Jest! Czarno na białym. Znaczenia nabieramy,przynajmniej we
            własnych oczach.
            (Wzdychałam ja, debiutantka in spe, ktorej nagrodą jedynie słodko-cierpka
            przyjemność pisania.)
          • poslonek Re: Fragment powieści w piśmie literackim 11.11.06, 20:07
            skajstop napisał:

            > Tak całkiem poważnie, moim zdaniem zaczynamy mieć rynek w stylu anglosaskim, > czy może nawet amerykańskim - liczą się przede wszystkim książki, a pośród
            > nich bardziej powieści.

            Skręcając tą myślą nieco w bok, zapytuję: czy wydawnictwa chętniej wydają świetne debiuty, czy też mniej rewelacyjne, ale na przyzwoitym poziomie, książki uznanego już autora? Innymi słowy - bardziej się liczą książki czy nazwiska?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka