niedobry obyczaj

22.03.07, 11:49
Co sądzicie o tym, że wydawnictwa poszukujący ilustratorów do swoich książek
wymagają od nich próbnych ilustracji? Moim zdaniem to bardzo niedobry obyczaj.
Niepotrzebnie angażuje się rzesze osób, podczas gdy po obejrzeniu nadesłanych
portfolio wystarczyłoby wybrać np. 3 i poprosić autorów o zrobienie
ilustracji. I to odpłatnie. Gdybym miała swoje wydawnictwo tak bym robiła:)
Wybór spośród 3 ilustracji jest przecież łatwiejszy niż spośród 33.
Mogą teraz podnieść się głosy, że po co biorę udział w czymś co mi nie
odpowiada, ale przecież szczęściu trzeba dawać szansę,a poza tym ja czasem
takie konkursy wygrywam:)
    • hophopi Re: niedobry obyczaj 22.03.07, 13:42
      > Niepotrzebnie angażuje się rzesze osób, podczas gdy po obejrzeniu nadesłanych
      > portfolio wystarczyłoby wybrać np. 3 i poprosić autorów o zrobienie
      > ilustracji.

      na obejrzenie kilkudziesięciu portfolio trzeba mieć czas, a tego w
      wydawnictwach, jak i wszędzie, brak.
      łatwiej, szybciej i efektywniej porównać 50 rysunków na ten sam temat niż 50
      różnorodnych portfolio.
      to zresztą działa i w innych dziedzinach - są próbne tłumaczenia, próbne
      korekty, przetargi dla biur architektonicznych, przy których trzeba opracować
      czasochłonne koncepcje itd.
      upierdliwe dla autorów, ale korzystne dla wydawnictwa. płacą, więc wymagają.
      taki lajf. a bawić się w to nie trzeba...
      • czupakabra27 Re: niedobry obyczaj 22.03.07, 14:06
        hophopi napisała:
        > upierdliwe dla autorów, ale korzystne dla wydawnictwa. płacą, więc wymagają.

        Tak, płaca ale tylko wybrańcowi.
        Masz rację, to ogólny trend.
        • jacek1f to ja odpoiwem tak: proszi wydawca o rysunek 22.03.07, 14:23
          probny, gdyz w portfolio czesto nie ma takiego to a takiego typu...jest duzo
          pieknych innych, ale z nich nie dowiesz sie, czy bedzie też świetny potrzebny
          typ...
          Chodzi o konkret.

          i tyle.
        • hophopi Re: niedobry obyczaj 22.03.07, 14:30
          > Tak, płaca ale tylko wybrańcowi.

          no cóż, a jeśli mieszkasz w Pcimiu Małym, lecz chcesz pracować w Warszawce i
          jeździsz nieustannie na rozmowy kwalifikacyjne, to też Ci nikt nie zwraca kasy
          za bilet PKP. to się nazywa inwestycja. :P
          a tak z ciekawości, Czupakabro, często startujesz w takich konkursach? bo ja
          raczej regularnie śledzę ogłoszenia dot. ilustratorów i jakoś nieczęsto się z
          taką praktyką spotykam. na stronach wydawnictw również z rzadka życzą sobie
          podsyłania konkretnych rys., raczej wołają portfolio...
          a wystartować raz czy dwa razy w roku w konkursie to chyba nie jest takie
          wielkie halo. mówię oczywiście o wysyłaniu prac do konkretnych wydawnictw, a
          nie takich kiełkujących krzaczków, o których ostatnio sporo na Wioo się mówiło.
          • czupakabra27 Re: niedobry obyczaj 23.03.07, 15:51
            Zdarza się, że do narysowania na próbę może być np. 3 rys z 3 różnych wydawnictw
            (nie kiełków)w ciągu 2 tygodni.
            • hophopi Re: niedobry obyczaj 23.03.07, 21:55
              serio? a takie "2 tygodnie" często Ci się zdarzają w roku? :)
              i na jakiej zasadzie - wydawnictwa informują o takich "konkursach" mailowo
              swoją bazę ilustratorów czy odpowiadasz na ogłoszenia z netu?
              ciekawa jestem bardzo, bo ja się z taką praktyką nie spotkałam.
              tzn. z takim jej natężeniem:)
              • czupakabra27 Re: niedobry obyczaj 28.03.07, 10:19
                czasem baza, czasem sieć, czasem prasa. różnie. nie jest to aż tak często, ale w
                ost tyg. był prawdziwy wysyp.
                jestem dobrym poszukiwaczem:)
                • hophopi Re: niedobry obyczaj 28.03.07, 13:26
                  no to powodzenia w dalszych poszukiwaniach i w sicie selekcji:))
Pełna wersja