Rachunek dla wydawnictwa - do k.mmilki

28.11.03, 10:37
Na forum tlumaczenia znalazlam post:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10100&w=9336470&a=9359588
Nie wiem, czy przepisy ogolne sie zmienily, czy moze sa to przepisy
wewnetrzne wydawcy. Jako pierwsza z odpowiedzia pospieszyla Jottka, z ktorej
opinia zgadzam sie co do slowa.

- jesli nie prowadzisz dzialalnosci gospodarczej i tlumaczylas dla
wydawnictwa na podstawie umowy o dzielo czy umowy-zlecenia, sprawy finansowe
i cale rozliczenie naleza do wydawnictwa. Ty nie musisz wystawiac zadnych
rachunkow.

- Jesli gotowke otrzymujesz do reki w kasie wydawnictwa, to podpisujesz ich
kwit w miejscu: Otrzymalam.

- Jesli honorarium zostaje przelane na Twoje konto bankowe, i Ty, i Wydawca
macie potwierdzenie oficjalnie: Ty -zarobionych, instytucja - wydanych
pieniedzy (wplata z tytułu wykonanej pracy, wiadomo skad i od kogo).
Zleceniodawca odciaga stosowny podatek (koszty uzyskania powinnas miec w
wys. 50%), a nastepnie w styczniu lub lutym przyszlego roku przysyla
stosowny PIT i Tobie, i właściwemu urzedowi skarbowemu (w ktorym Ty sie co
roku rozliczasz).

Rachunki za tlumaczenia wystawialam (jako "cywil") wylacznie instytucjom i
firmom, ktore nie zajmowaly sie dzialalnoscia wydawnicza. Nigdy nie przydaly
sie one mnie osobiscie, gdyz dostawalam od zleceniodawcow PIT-y, na
podstawie ktorych rozliczalam sie z fiskusem. Natomiast zleceniodawcom - tak.

Jesli jednak wydawca obstaje przy przeslaniu rachunku (czy nastapily jakies
zmiany w umowie, dotyczace kwot, terminow? gdyz wtedy wydawca powinien byl
podpisac z Toba aneks do umowy; czy dostalas na pismie potwierdzenie
przyjecia przekladu?), to mozesz wklepac w komputer i wydrukowac tekst
rachunku wg. nastepujacego schematu (sprawdzonego, nie bylo nigdy
zastrzezen):

<<(Zleceniobiorca)
Imie, nazwisko, adres, tel., NIP, ---------
    • k.mmilka Re: Rachunek dla wydawnictwa - do k.mmilki 28.11.03, 11:33
      Dziękuję, dziękuję ,dziękuję!

      Chyba rzeczywiście chodzi o ich wewnętrzne przepisy (to jest "instytut
      badawczy"). Żadnych zmian w umowie nie było, co więcej - otrzymałam zaliczkę i
      potwierdzenie przyjęcia, więc chyba nie ma się czego bać.
      Pozdrawiam :-)
      --
      • millefiori Re: Rachunek dla wydawnictwa - do k.mmilki 28.11.03, 12:01
        k.mmilka napisała:

        > Dziękuję, dziękuję ,dziękuję!
        >
        > Chyba rzeczywiście chodzi o ich wewnętrzne przepisy (to jest "instytut
        > badawczy"). Żadnych zmian w umowie nie było, co więcej - otrzymałam zaliczkę
        i
        > potwierdzenie przyjęcia, więc chyba nie ma się czego bać.
        > Pozdrawiam :-)

        A, to trzeba bylo od razu napisac! Dla instytutu badawczego, dla ktorego
        dzialalnosc wydawnicza jest sprawa istotna, ale nie glowna, zapewne nie
        dochodowa, finansowana ze zrodel grantowych, fundacyjnych itp.
        • jottka to w ogóle 28.11.03, 17:44
          jest trochę bez sensu i księgowość tego instytutu nie ma pojęcia, co robi :(

          sami sobie mogą przemnożyć strony bądź znaki przez stawkę i będą mieć żądany
          wynik. my oczywiście sprawdzamy, czy ktoś się nie rąbnął na naszą niekorzyść i
          tyle. normalna firma wręcza ci w stosownej porze mniej więcej taką kartkę, jaką
          opisała millefiori (może być dowolna w kształcie, byle była kwota do
          zapłacenia, kto i za co :) i każe się podpisać.

          zależnie od stopnia znajomości podpisujesz, a pieniądze wpływają np. za miesiąc
          albo wyciągasz łapę, dają ci pieniądze i wtedy podpisujesz.

          jak już bardzo chcemy być korekt, to w niektórych miastach/ urzędach skarbowych
          funkcjonują specjalne druki do umowy o dzieło - formularz ma wyszczególnione
          wszystkie kratki potrzebne do rozliczeń z nami i z fiskusem, księgowość
          szczęśliwa, my też.


          aha, i weź się upewnij, że księgowi wiedzą, że ty jako tłumacz masz 50% kosztów
          przychodu (a nie zwyczajowe 20%), z racji praw autorskich.
          • isanda Re: chwala ci 28.11.03, 19:07
            Chwala ci millefiori
            mnie akurat te informacje nie sa potrzebne, jakkolwiek cztam to wszystko z
            zainteresowanie
            rozumiem dlaczego az trzy razy powiedziano ci dzieki!
            wiesz wszystko i tak chetnie dzielisz sie to wiedza z innymi
            twoje wyjasnienia wskazuja na to, ze naprawde znasz sie na rzeczy i wykladasz
            to wszystko w sposob prosty, jasny i rzetelny
            to forum jest wspaniale
Pełna wersja