Dodaj do ulubionych

moja kobiecość ...

04.02.10, 13:45
Mam 30lat, od kilku lat jestem szczęśliwą mężatką - tzn moje małżeństwo jest
naprawdę udane zarówno sfera uczuciowa jak i erotyczna ... ale.Cały czas boję
się , że mój super przystojny mężuś znajdzie sobie inną - bardziej kobiecą
partnerkę ... Mam białe włoski na dole pleców i na brzuchu - linia środkowa aż
do biustu i kilka włosków wokół brodawek sutkowych - które wyrywam pensetką a
delikatny meszek zostawiam. Nogi depiluję depilatorem - regularnie raz na
półtora tyg - więc są gładkie i w taki sam sposób rozprawiam się z włoskami na
podbrzuszu - linia do pępka. Oczywiście muszę też pozbywać się "wąsika" i
kilku włosków rosnących na brodzie - tu też w ruch idzie pensetka. Ale
problem jest w tym , że ja się tego bardzo wstydzę, chciałabym być normalna i
gładka. Może tylko ja mam takie podejście do tego schorzenia, może
niepotrzebnie histeryzuję ... Nie czuję się kobietą, mój mąż bardzo nalega na
dziecko, a ja wiem że podczas ciąży hormony "szaleją" i boję się że białe
włoski zrobią się czarne i że wtedy to już na pewno będzie ze mną koniec...
Czy tylko ja tak to przeżywam, czy można nadal czuć się atrakcyjną i beztrosko
zakładać głębokie dekolty i kuse bluzeczki?
Obserwuj wątek
    • radomiak52 Cześć młodzież 19.03.11, 20:28
      Mogę Cię pocieszyć. Bądź pewna, że mąż zanim się zdecydował na trwały związek z Tobą - dokładnie przeanalizował czy mu się podobasz. I najprawdopodobniej to co budzi Twoje obawy, stało się magnesem aby być razem. Niektórych facetów mocno przyciągają objawy temperamentu u kobiety, szukają aż znajdą. Ja niestety jeszcze nie znalazłem mocno owłosionej ale jestem dobrej myśli. Szukam dalej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka