Dodaj do ulubionych

poszukuję...

13.01.06, 17:41
Witam serdecznie drogie dziewczyny i panie.

Poszukuję dziewczyny z obfitym naturalnym owłosieniem ciała.
Teraz uprzedzając sypiące się na moją głowę gromy oznajmiam, że nie jestem
typem człowieka, który znajdowałby przyjemność w docinaniu komukolwiek w
jakikolwiek sposób, tym przez internet. Grupę tę traktuję w sposób czysto
przedmiotowy, umieszczam swój post tutaj, ponieważ jest tu wiele kobiet jakich
właśnie szukam, tutaj też, mam największą szansę na odzew, niestety wiem, że w
przewadze będzie ten o zabarwieniu negatywnym.

Zapoznałem się, niestety dosyć pobieżnie z tematyką tego forum, moje uwagi są
następujące:
Wykreowany dziś przez środki masowego przekazu ideał kobiety stawia sprawę
jasno; zero owłosienia (poza czaszką), szczupłość, w moim przekonaniu wręcz
chudość - stawia zarówno Was jak i mnie, jako miłośnika naturalnego
owłosienia, w pozycji miejszości. Ludzie nie rozumieją Waszych rozterek, a
sami są ich przyczyną, oni - ogół który uległ wykreowanym obrazom idealności.
Należy zaznaczyć, że duża część z Was również temu obrazowi uległa, stąd posty
z których bije depresja, zrezygnowanie, rozpacz i jakie tam jeszcze słówko
sobie wymyślimy. Jak dla mnie za wiele o tym jak walczyć, a za mało jak
zaakceptować siebie.
Daleki jestem od wyznawania spiskowej teori dziejów, ale wydaje mi się, że
sporo firm czerpie duże korzyści materialne ze sprzedaży środków do usuwania
owłosienia: urządzenia dla mężczyzn do golenia twarzy, potem nieco nowsze
wynalazki: kremy depilujące dla pań, woski, depilatory, i specjalne golarki
dla pań właśnie... nie wiem, nie jestem ekspertem w tej sprawie. Ponadto rynek
urządzeń kosmetycznych, lasery, elektrolizery...
Jednak przedsiębiorstwom takim jest wciąż mało, wciąż poszukują nowych rynków
zbytu, dlatego dziś panie za normę uważają golenie nóg i pach, oraz łona.
Posunę się dalej w swoich przypuszczeniach, wydaje mi sie ze za jakiś czas,
mężczyźni teź będą golić wszelakie owłosienie na ciele, poszerzając istniejące
rynki zbytu oraz tworząc rynki dla nowych produktów np specjalne maszynki do
golenia nóg dla panów...
Dlatego z góry zaznaczam, nie szukam osoby nieakceptującej siebie, swojego
owłosienia. Za to poszukuję takiej, która jest świadoma swojej naturalności
oraz akceptuje ją, świadomie, traktując swoją naturalność jako coś normalnego.
Świadomą, że jest atrakcyjna dla mężczyzn.
Oczywiście dodam od razu że nie dla wszystkich jesteście atrakcyjne, zresztą
zdajecie sobie z tego dobrze sprawę, ba na codzień chyba zdaża wam się
doświadczać tego nieprzyjemnego aspektu czlowieczeństwa jakim jest złośliwość.
Niemniej jednak, tacy miłoścnicy owłosienia jak ja istnieją, ba są dla Was
gotowi zrobić naprawdę wiele.
Gromy zatem niech sypią się na tych ignorantów, lalki dające się mamić
telewizji, czasopismom, pornosom z wygolonymi aktorkami, a ja liczę na
normalny kulturalny odzew. Chętnie podejmę dyskusję, zdaję sobie sprawę że
poruszam temat kontrowersyjny. Ale liczę na odzew rzeczowy i konkretny,
niepejoratywny i bezprzymiotnikowy:)
Acha dodam ze mam 24 lata i jestem z górnego Sląska...
Mile widziane wiadomości na priv
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • on661 Re: poszukuję... 14.01.06, 13:50
      Witam...wiec podobnie rozumujemy ..ale czy Kobiety potrafia widzec ze sa
      tacy jak my faceci?Wolą sie zadreczac a nie wyjsc na przeciwko...poprostu byc
      soba..

      pozdrawiam J.
      • hairylover Re: poszukuję... 14.01.06, 18:00
        > Witam...wiec podobnie rozumujemy ..ale czy Kobiety potrafia widzec ze sa
        > tacy jak my faceci?

        Jasno dałem im do zrozumienia, że przynajmniej jeden taki facet na świecie
        istnieje, z tego co wiem to nie jest osamotniony. Nie wiem czy nie chcą, czy
        moze nie potrafią tego przyjąć do wiadomości, czy moze też mój post traktują
        jako ponury żart. Wiem ze na pewno nie jest im dobrze, ton wypowiedzi na tym
        forum dobitnie o tym świadczy.

        Co do bycia sobą to hirsutyzm jest chorobą, nikt też z grypą np nie stara sie
        być sobą, tylko ją zwalczyć. Tak więc rozumiem, jeśli jest rozchwianie poziomu
        hormonów czy inne przyczyny, to należy z nimi walczyć. Jesli jednak wszystkie
        wyniki są idealne, niekoniecznie trzeba szukać dziury w całym, zadręczać się,
        może właśnie warto być po prostu sobą? Dla takich jak ja i szanowny przedmówca?
        • nacht_vogel Re: poszukuję... 14.01.06, 21:10
          Jesli jednak wszystkie
          > wyniki są idealne, niekoniecznie trzeba szukać dziury w całym, zadręczać się,
          > może właśnie warto być po prostu sobą? Dla takich jak ja i szanowny
          przedmówca?
          >

          Tja.... I chodzić z czarnym wąsem po ulicy albo wyjść na plaże z gęstym
          futerkiem na całym ciele.. Przecież nie powinnyśmy sie tym przejmować:( ..
          • hairylover Re: poszukuję... 15.01.06, 13:52
            > Tja.... I chodzić z czarnym wąsem po ulicy albo wyjść na plaże z gęstym
            > futerkiem na całym ciele.. Przecież nie powinnyśmy sie tym przejmować:( ..

            No cóż, natura kobiety jest taka, że kobieta chce się czuć atrakcyjna i pożądana
            przez mężczyzn. Wzorzec atrakcyjności jaki dziś mamy - każdy widzi. Istnieje
            pewna garstka mężczyzn, którzy temu wzorcowi nie ulegają.
            Tak więc rozumiem, że walka z owłosieniem pozwoli Wam być atrakcyjniejsza dla
            statystycznie dużo większej grupy osobowej... Prosta matematyka.
            • zinga1 Re: poszukuję... 15.01.06, 14:13
              Hairylover, a czy Ty sie golisz? I jesli to robisz, to tylko dlatego, zeby sie
              podobac? Nie sadze. To nie jest prosta matematyka. Uważasz, że walczymy z
              owłosieniem, zeby sie podobac innym, ale ci "inni", predzej czy pozniej,
              dowiedza sie o naszej chorobie, bo niej jest to łatwo ukryc. To wszystko jest
              bardziej skomplikowane, niz wykreowany przez massmedia wzorzec atrakcyjnosci.
              • hairylover Re: poszukuję... 15.01.06, 18:30
                Golę policzki, mam wąsy i bródkę którą pielęgnuję, czuję się z takim układem
                owłosienia na twarzy najbardziej komfortowo.
                Ponadto nie wmówisz mi, że na Twój dyskomfort nie ma duzego wpływu massmediowy
                wzorzec atrakcyjności. Idąc ulicą nie chcesz wzbudzać negatywnego stusunku u
                mijających Cię facetów. Co najwyżej obojętność, zaś mile połechta Cię
                zainteresowanie i oceniające przetaksowanie wzrokiem... A może się mylę?

                Druga sprawa: Wogóle nie wyobrażam sobie, jak Ty wyobrażasz sobie ukrywanie
                hirsutyzmu przed partnerem? Czytałem tu wypowiedzi typu forumowiczek typu nie
                dawałam mu się dotknąć, bo te włosy, bo wstyd... Co ja o tym myślę? Ano facet
                który Cie nie zaakceptuje nie jest po prostu wart Ciebie, albo widzi w Tobie
                tylko obiekt seksualny. Krótka piłka. Ale trzeba zaryzykować. Dla wielu kobiet
                chyba sam strach przed takim ujawnieniem swojej choroby przed potencjalnym
                partnerem jest gorzy niż później taka już rozmowa...
    • eeech Re: poszukuję... 15.01.06, 14:52
      Ja mam pozytywny stosunek do Ciebie i takich mężczyzn jak Ty. Wynika to stąd, że
      po pierwsze miałam kiedyś okazję poznać mężczyznę z takim podejściem - który to
      okazał się naprawdę wspaniały, i po drugie wasze argumenty do mnie przemawiają i
      w pełni się z nimi zgadzam. Niestety jednak na nic więcej niż na koleżeńską
      rozmowę nie możecie z mojej strony liczyć, gdyż mam już swojego mężczyznę. On
      wprawdzie aż tak daleko nie idzie w swoich rozważaniach na ten temat, ale ma
      wiele innych cudownych cech...

      Nie mam zamiaru poddawać się wykreowanemu ideałowi piękna. Nie mam zamiaru
      nakręcać rynku firm kosmetycznych itp.
      Mam tracić czas, pieniądze, nery po to, żeby statystyczna większość powiedziała,
      że jestem atrakcyjna...?

      Leczę się - owszem, bo to choroba. Ale no właśnie... nie leczę się "z włosków",
      tylko z choroby. Usuwam włoski - owszem. Ale robię to tylko dlatego, żebym nie
      musiała słuchać nieprzyjemnych uwag i tylko wtedy, kiedy naprawdę muszę. Może
      gdybym była z takim mężczyzną jak Ty, nie bałabym się tego, miałabym świadomość,
      że Tobie to nie przeszkadza, ba jest dla Ciebie seksowne, nie oczekujesz ode
      mnie "kobiecej gładkości" (która tak właściwie jest mitem) i mnie obronisz przed
      tym wszytkim, czego się boimy (my dziewczyny z h.). Nie musiałabym o tym myśleć,
      byłabym w pełni sobą, w pełni naturalna, a nie "dostosowana"...

      Jak na razie jednak czuję się szczęśliwa. Uważam, że jestm ładna, niezależnie od
      hirsutyzmu. Mam nadzieję, że to się nigdy nie zmieni...

      Pozdrawiam!
      • turystka86 Re: poszukuję... 15.01.06, 16:22
        Ja też pozytywnie odebrałam Twój post...
        mniej pozytywnie Twój nick ... :| ...mało zachęcający!
        a i tekst że włoski są seksi mnie wręcz zaskakuje i wzbudza podejrzliwość, bo
        nasz hirsutyzm mężczyźni mogą (powinni) akceptować, ale nie zachwycać się
        nim!!! u licha.
        • hairylover Re: poszukuję... 15.01.06, 18:13
          > Ja też pozytywnie odebrałam Twój post...
          Cieszę się, że mój zamiar się powiódł.

          > mniej pozytywnie Twój nick ... :| ...mało zachęcający!
          Ech nie dajmy się zwariować, przecież nie mój nick mnie określa, ale to co piszę:)
          Mało zachęcający do rozwinięcia znajomości?

          > a i tekst że włoski są seksi mnie wręcz zaskakuje i wzbudza podejrzliwość,
          Chodzi o ten mój krótki pościk w komentarzu na Twój post w innym miejscu. Tak
          napisałem na szybko, gdyż tylko na chwilkę zerknąłem na forum. Tak więc rozwijam
          tę myśl. Wg mnie te włosy nie są obrzydliwe, akceptuję je, malo tego podobają mi
          się podnosząc atrakcyjność.
          Czy Twoją podejrzliwość wzbudza fakt, że mój ideał nie jest zgodny ze wzorcem?

          > nasz hirsutyzm mężczyźni mogą (powinni) akceptować, ale nie zachwycać się
          > nim!!! u licha.
          Mężczyzna na poziomie, dla którego nie składasz się tylko z ciała, ale również
          tego co jest wewnątrz, zaakceptuje Ciebie i Twój hirsutyzm. Nie licz jednak, że
          każdy mężczyzna jest na poziomie.
          Dlaczego sprzeciw wzbudza w Tobie możliwość zachwytu włosami? Akceptacja+Zachwyt
          gorsza niż sama Akceptacja?

          • turystka86 Re: poszukuję... 15.01.06, 18:36
            Twój nick mnie zaskoczył bo wskazuje na Twoje zainteresowanie tym, i wcale nie
            jest powiedziane że Ciebie nie określa, bo przecież w sieci tak funkcjonujesz,
            jako "hairylover". Ja identyfikuje Cie z Twoim nickiem.
            Wzbudzło moją podejrzliwość bo jakby sam się zidentyfikowałeś z osobą lubiącą
            owłosienie (po co?) przecież to nie powinno być Twoim meritum. Nick ten jest po
            prostu dziwny. Może przesadzam.
          • turystka86 Re: poszukuję... 15.01.06, 18:44
            Wg mnie te włosy nie są obrzydliwe, akceptuję je, malo tego podobają m
            > i
            > się podnosząc atrakcyjność.
            > Czy Twoją podejrzliwość wzbudza fakt, że mój ideał nie jest zgodny ze wzorcem?

            No właśnie, bardzo dobrze że je akceptujesz, ale nie moge zrozumieć jak mogą
            się podobać, a moją podejrzliwość wzbudziło to że Twój ideał nie jest zgodny z
            czymś naturalnym, bo przecież kobiety od zarania dziejów usuwają owłosienie.
            Poza tym... dlaczego szukasz takiej dziewczyny? W ten sposób. Dlaczego źródłem
            tych poszukiwań jest uwielbienie owłosienia? Chyba że źle zrozumiałam ten
            apel...
            • hairylover Re: poszukuję... 15.01.06, 19:04
              turystko86 widzę, że moje pojawienie się tutaj całkiem mocno Cię poruszyło... To
              dobrze.:)
              Ale ad meritum, tak się zastanawiałem do którego posta dać odpowiedź,
              postanowiłem do tego najpóźniejszego, ale będę w tej odpowiedzi nawiązywał też
              do tych wcześniejszych.

              Po pierwsze:
              >Twój nick mnie zaskoczył bo wskazuje na Twoje zainteresowanie tym, i wcale nie
              >jest powiedziane że Ciebie nie określa, bo przecież w sieci tak funkcjonujesz,
              >jako "hairylover". Ja identyfikuje Cie z Twoim nickiem.
              >Wzbudzło moją podejrzliwość bo jakby sam się zidentyfikowałeś z osobą lubiącą
              >owłosienie (po co?) przecież to nie powinno być Twoim meritum. Nick ten jest po
              >prostu dziwny. Może przesadzam.
              Nick mój jest taki a nie inny, gdyż znam angielski;) a poza tym jestem osobą
              lubiącą owłosione ciało kobiety, tego nie ukrywam, dlatego tu jestem. Rozumiem
              Twoją podejrzliwość, wynika ona w prosty sposób z tego, cierpisz na hirsutyzm.
              Takie nietypowe podejscie jak moje, wzbudza podejrzliwość, chyba zresztą jak
              każda nietypowość. Ludzie istoty miłujące stateczność...

              >zachywt nad tym jest po prostu dziwny, nienaturalny
              Usuwamy z ciała kobiety wszelkie włosy, poza tymi na głowie. Zachwyt jest
              naturalny? Dziwny? Zgodny z normą.
              Golimy głowę? Czy zachwyt jest nadal naturalny?

              >No właśnie, bardzo dobrze że je akceptujesz, ale nie moge zrozumieć jak mogą
              >się podobać, a moją podejrzliwość wzbudziło to że Twój ideał nie jest zgodny z
              >czymś naturalnym, bo przecież kobiety od zarania dziejów usuwają owłosienie.
              W niektórych zaraniodziejowych kulturach, w niektórych specyficznych rytuałach,
              usuwane było owłosienie ciała. Poza tym ogromna większość kobiety było
              owłosionych jak? Tak jak właśnie chciała natura.

              >Poza tym... dlaczego szukasz takiej dziewczyny? W ten sposób. Dlaczego źródłem
              >tych poszukiwań jest uwielbienie owłosienia? Chyba że źle zrozumiałam ten
              >apel...
              W ten sposób? Wyobraź sobie że podchodzę do Ciebie na ulicy, albo gdzieś w
              publicznym miejscu i zaczynamy rozmowę na ten temat, odpowiedź masz. Poza tym
              zostałem już uznany za podejrzanego osbonika "Uwielbiającego" owłosienie. A jak
              Ty rozumiesz mój apel?

              • turystka86 Re: poszukuję... 15.01.06, 19:12
                > >Poza tym... dlaczego szukasz takiej dziewczyny? W ten sposób. Dlaczego źró
                > dłem
                > >tych poszukiwań jest uwielbienie owłosienia? Chyba że źle zrozumiałam ten
                > >apel...
                > W ten sposób? Wyobraź sobie że podchodzę do Ciebie na ulicy, albo gdzieś w
                > publicznym miejscu i zaczynamy rozmowę na ten temat, odpowiedź masz. Poza tym
                > zostałem już uznany za podejrzanego osbonika "Uwielbiającego" owłosienie. A
                jak
                > Ty rozumiesz mój apel?

                Nie wiem jak go mam rozumieć... Bo 'chcesz' poznać dziewczynę ze względu na
                owłosienie. Dla mnie jest to po prostu dziwne. Nie wiem czy chciałabym byc z
                kimś ze względu na to.

                Mimo wszystko miło że są mężczyźni którzy to akceptują.
                • eeech Re: poszukuję... 15.01.06, 19:17
                  Mężczyzna, o którym wspominałam tłumaczył mi to m.in. w ten sposób, że kobiety
                  dotknięte h. są wyjątkowe, ale nie dzięki włoskom, tylko z powodów wynikających
                  z tej "przypadłości". Np. ich szczególna psychika, wyjątkowa wrażliwość,
                  podejście do wielu spraw. Nie do końca chodzi więc o włoski...
                  • turystka86 Re: poszukuję... 15.01.06, 19:27
                    eeech napisała:

                    > Mężczyzna, o którym wspominałam tłumaczył mi to m.in. w ten sposób, że kobiety
                    > dotknięte h. są wyjątkowe, ale nie dzięki włoskom, tylko z powodów
                    wynikających
                    > z tej "przypadłości". Np. ich szczególna psychika, wyjątkowa wrażliwość,
                    > podejście do wielu spraw. Nie do końca chodzi więc o włoski...


                    eeech właśnie takiej odpowiedzi oczekiwałam, ale od niego... (autora całego
                    postu), pisał tylko, że włoski są seksi, że zwiększają atrakcyjność kobiety, a
                    nic o tym że kobiety z tą chorobą są wyjątkowe, wrażliwe, mające szczególną
                    psychikę, i 'głębsze' myśli...
                    Nie wspomniał nic o tym, że atrakcyjna jest dla niego nasza dusza...!!
                    jeszcze bardziej wyjątkowa niż te włoski :)
                    • eeech Re: poszukuję... 15.01.06, 19:44
                      No tak... Ciekawa jestem jego/Twojej odpowiedzi.

                      Może więc rozwinę swoją myśl. Jestem pozytywnie nastawiona do mężczyzn z takim
                      podejściem, jeśli pociąga ich (m.in.!) całokształt cech związanych z h. (przede
                      wszystkim "wyjątkowość psychiczna") oraz jeśli włoski traktują jak coś
                      normalnego (ale niekoniecznie jako seksualnego wabik - w tym przypadku już boję
                      się wypowiadać), jak np. to że mam cztery kończyny ;)
              • eeech Re: poszukuję... 15.01.06, 23:01
                Ja słyszałam, że podobno dla Eskimosów najbardziej pociągające są owłosione
                kobiety. I w ogóle istnieją dziś ludy, w których spore owłosienie u kobiet jest
                wysoce pożądane. No i jeszcze fakty historyczne, które mówią o tym że mężczyznom
                i kobietom nigdy jakoś specjalnie nie zależało na gładkiej skórze.

                Podsumowując: a my biedne nakręcamy rynek, który żeruje na jednym z objawów
                naszej choroby, wmawiając nam, pozostałym kobietom i mężczyznom, że taka ludzka
                fizjlogia (pożądanie gładkości)...
              • turystka86 Re: poszukuję... 15.01.06, 23:05
                Kaczryko wśród niektórych społeczeństw dalekiej historii kobiety usuwały zbędne
                owłosienie, a w innych nie, masz rację, ale to jest najmniej ważne...

                wazniejsze w mojej wypowiedzi bylo sedno całej sprawy... chciałam uświadomić
                autorowi postu że nienaturalne jest jego zainteresowanie i zachwyt nad kobietą
                owłosioną, zdziwiło mnie że poszukuje takowej kobiety, zrozumiałam że chce
                kobiety ze wzgledu na owlosienie (jak powiedzial ono dodaje nam atrakcyjnosci)
                Ale już nic nie wspomniał o wnętrzu takiej kobiety. (patrz 2 linijki wyżej)
                • kaczryka Re: poszukuję... 16.01.06, 08:27
                  a to miało być jako nadmienienie,a nie powód do kolejnych dysput które ku
                  niczemu nie prowadzą.są gusta i guściki,jakiej kobiety on szuka jego sprawa,ja
                  nie będę wnikać.
    • wertepka Re: poszukuję... 15.01.06, 21:34
      "Za to poszukuję takiej, która jest świadoma swojej naturalności
      oraz akceptuje ją, świadomie, traktując swoją naturalność jako coś normalnego.
      Świadomą, że jest atrakcyjna dla mężczyzn."

      widzę, że faktycznie dość powierzchownie zapoznałeś się z tematyką tego forum.
      nie krytykuję, ani się nie zachwycam Twoim postem, chcę Ci tylko uświadomić, że
      hirsutyzm niestety praktycznie ZAWSZE wiąże się z problemami hormonalnymi, a
      nie jest to "naturalność", którą można traktować normalnie i nic z nią nie
      robić. To nie jest tak, że wszystkie mamy obsesję i nakręcamy biznes
      kosmetyczny. Po prostu mamy problemy zdrowotne, i właśnie bardzo ważne jest ich
      leczenie, a nie zwykle zaakceptowanie stanu rzeczy. jeśli naprawdę interesuje
      Cię ta tematyka, to poczytaj także o chorobach takich jak przerost nadnerczy,
      zespól Cushinga, hiperprolaktynemia, PCO(s) i inne, bo nadmierne owłosienie ma
      z tym związek, jest ubocznym skutkiem zaburzeń hormonalnych.
      • eeech Re: poszukuję... 15.01.06, 21:49
        Wertepko, ale z drugiej strony on napisał:

        "Co do bycia sobą to hirsutyzm jest chorobą, nikt też z grypą np nie stara sie
        być sobą, tylko ją zwalczyć. Tak więc rozumiem, jeśli jest rozchwianie poziomu
        hormonów czy inne przyczyny, to należy z nimi walczyć. Jesli jednak wszystkie
        wyniki są idealne, niekoniecznie trzeba szukać dziury w całym, zadręczać się,
        może właśnie warto być po prostu sobą?"

        Poza tym, czasem mam wrażenie po lekturze postów dziewczyn z forum, że
        ważniejsze (stanowi to dla nich większy problem) są dla nich włoski na ciele,
        niż ew. choroby będące podłożem h. Dlaczego? Bo włoski widać, a zmian na
        jajnikach nie. Przpraszam, że to pisze, ale tak mi się wydaje...
        • turystka86 Re: poszukuję... 15.01.06, 22:04
          masz rację eeech! owłosienie jest tylko objawem i skutkiem (zewnętrznym!) tej
          choroby... na które są sposoby, a martwić się powinnyśmy o inne aspekty
          hirsutyzmu (wewnętrzne!)

          dlatego nie szukajmy tylko odpowiedzi jak usuwać owłosienie, ale i jak się
          leczyć!!
          Leczmy się dziewczyny jeśli nie chcemy mieć w przyszłości problemów kobiecych
          jak np. niemożność zajścia w ciążę.
          Dla niektórych dziewczyn z forum może wydawać się to bardzo odległe i na razie
          nie myślą o zdrowiu, tylko o atrakcyjności.. i nie ukrywam że też o tym myślę,
          chcę się podobać, ale bez przesady... przede wszystkim myślę o zdrowiu i swojej
          przyszłości, bo mam aktualny obrazek dużo starszej siostry (z tą samą
          przypadłością) która nie może zajść w ciążę od dłuższego czasu :(
          • turystka86 Re: poszukuję... 15.01.06, 22:56
            Nadmierne nie moze byc naturalne- mam tu na mysli ze jest nie
            oczywiste. 'nadmierne' (juz slowo samo w sobie mowi ze cos jest nienaturalne)
            Mamy nadmierne owłosienie dlatego je usuwamy, ew. akcepujemy
            • kaczryka Re: poszukuję... 16.01.06, 08:28
              może być,to się określa mianem "nadmierne" bo w porównaniu do innych kobiet
              jest mocniejsze,w porównaniu z kobietami chorymi jak mniemam jest niczym.Jak
              mawia większość lekarzy "taka uroda",tylko że tym razem taka prawda jest.
        • wertepka Re: poszukuję... 16.01.06, 10:25
          I tu jest pies pogrzebany. Hirsutyzm nie jest chorobą taką jak grypa. To jest
          uboczny skutek przewlekłych chorób, które wymagają kompleksowego leczenia.
          Zresztą, same doskonale o tym wiemy.
          Raczej chcę uświadomić hairloverowi, że stwierdzenie "poszukuję dziewczyny z
          h." można porównać z "poszukuję dziewczyny z bielactwem/ trądzikiem itd." a
          nawet też nie, bo dziewczyna z h. to po prostu dziewczyna majaca problemy
          hormonalne. A co sie z tym wiąże - czasem także problemy psychiczne! Tak, duże
          stężenie niektórych hormonów "włoskoodpowiedzialnych" wiąże się z depresją.
          Oczywiście, część z nas po prostu się zadręcza i nie ma to nic wspólnego z
          hormonami. Chcę tylko powiedzieć jedno: panowie, którzy piszą takie posty -
          bądźcie świadomi, że bierzecie kobietę z całym dobrodziejstwem inwentarza -
          czyli nie tylko z włoskami, które Wam się podobają, ale także z niezliczonymi
          wizytami u endokrynologa, problemami z insulinoopornością - otyłością (PCO),
          problemami z zajściem w ciążę itd. Mam nadzieję, że jesteście tego świadomi, bo
          inaczej możecie kogoś, kto Wam zaufa, naprawdę skrzywdzić.
          • hirsutka Re: poszukuję... 16.01.06, 15:05
            Dziewczyny odniosłam to samo wrażenie co i wy. Zresztą nawet dostałam maila od
            jednego „ulubieńca włosów”, który po drugim mailu prosi mnie żebym opisała
            dokładnie swoje owłosienie i gdzie je mam. To jakaś psychoza. Oni chyba nie
            rozumieją, że my nie szukamy facetów co będą uwielbiać nasze włosy bardziej niż
            nas ale je zaakceptują razem z nami. To jest takie samo zboczenie jakie mają
            faceci szukający kobiet i dający ogłoszenia w rodzaju „szukam dziewczyny z
            hotenockim fartuszkiem” :)
            Ludzie, trzymajcie mnie...
            • malina1414 Re: poszukuję... 16.01.06, 17:27
              yyy facet ci naspisał maila zebyś opisała mu gdzie jesteś owłosiona hirsutko?!?
              1 boshhe... co za brak wyczucia... moje zdanie jest takie (zaraz gromy na mnie
              poleca) ja nie ufam takim panom którzy sie tym tak bardzo fascynują (co innego
              ci którzy to poprostu akceptuja bo kochaja swoja dziewczyne itp..)ponieważ
              niestety sa przypadki "zboczków" (nie chce nikogo obrazić hairylover!) niestety
              w internecie jest pełno stronek porno z owłosionymi kobietami (pare mi sie
              włączyło gdy szukałam info o h.) skoro sa, to jakimś deviatom jest to potrzebne
              do zaspokajania swych potrzeb.Cieszę sie ze do nas napisał mężczyzna ze słowami
              otuchy ale "poszukuje dziewczyny owłosionej" żle mi sie kojarzy.pozdrawiam!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka