Dodaj do ulubionych

Marzenia, te duże i te malutkie...

21.06.07, 14:17
Moim jednym z bardziej banalnych, ale najdłużej trwających marzeń jest
pragnienie posiadania gniadosrokatej klaczy z ciemną mordką i kolorową grzywą
i ogonem. Nie wiem czy kiedykolwiek się ono spelni, ale takie sobie je mam...
Macie też takie? Jakieś nie duze, bez szczególnego rozmachu marzenia, które
bardzo pragnęlibyście zrealizować?
Obserwuj wątek
      • drimeth Re: Marzenia, te duże i te malutkie... 22.06.07, 13:57
        ww4114 to koń fryzyjski. W Polsce jest niewiele sztuk czystej rasy, Holandia
        przoduje w hodowli. Z tego co wiem, jest kilka w okolicach Warszawy, ale gdzie
        konkretnie nie potrafię powiedzieć.
        Niestety nigdy na żywo nie widziałam, ale na fotkach piękne. :)
        • ww4114 Re: Marzenia, te duże i te malutkie... 23.06.07, 15:49
          Witaj, wiem jakie to konie, jestem nimi zauroczona , cos chyba słyszałam ,ze sa
          w Warszawie, ale osobiście , chyba bałabym się trzymac takiego konia, to juz
          musi być osoba bardzo silna a zwłaszcza psychicznie i potrafiić z nimi
          postepować, wiesz jak o nich się mówi tak jak słyszałam na własne uszy,że te
          konie są do zabijania,, spytałam co??? z ustami otwratymi, odowiedzieli mi ,że
          ten koń kiedy ruszy , galopem , czy kłsem nie patrzy na nic poprostu po swojej
          drodze wszysko zdepcze, dla mnie to nie możliwe mi się wydaje,że każde konie
          bezwględu jakej rasy są trzeba umieć z nimi przebywać, oswajać, pozdrawiam.
          • dobrotka06 Re: Marzenia, te duże i te malutkie... 25.06.07, 12:25
            No to z ciekawym artystą rozmawiałaś... Nie ma rasy koni 007 - z licencją na
            zabijanie, chociaż większość z nich można odpowiednim szkoleniem nauczyć
            włażenia wszędzie i tratowania wszystkiego. Ale w tym procesie musi brać udział
            człowiek ze swoim pokręconym umysłem. A temu co ci tych bzdur naopowiadał
            pewnie się fryzy skomasowały wszystkie w jednym Bucefale Aleksandra Wielkiego z
            ostatniego filmowego przedstawienia.

            Ja bym się bała trzymać fryza tylko z jednego powodu - jest to cholerny majątek
            i trzeba go fest zabezpieczyć przed chętnymi na "Łatwy" zarobek. Bo fryzy są
            jednymi ze spokojniejszych i łatwiejszych do współpracy koni. Są jak ślązaki -
            zalety szlachetnego konia ze spokojem zimnej krwi.

            Oczywiście, żeby pracować z końmi trzeba mieć odpowiedni charakter i wiedzę,
            ale bez rozróżnienia na rasy. Właściwie chyba jedyna końska rasa, która wymaga
            bardziej szczególnego traktowania to araby. A to ze względu na ich ogronmą
            wrażliwość i inteligencję...
            • drimeth Re: Marzenia, te duże i te malutkie... 25.06.07, 15:54
              Jeżeli chodzi o "specjalne traktowanie" to słyszałam, że folbluty i konie
              achałtekińskie są końmi "jednego jeźdźca" tzn. Najlepiej się maja psychicznie,
              kiedy należą do prywatnej osoby i znają ludzi. Jeżeli chodzi o araby to tak
              naprawdę to normalne konie, spokój działa cuda na każdego konia. Natomiast
              faktem jest, że większość gorącokrwistych ras jest w gorącej wodzie kąpana.
            • ww4114 Re: Marzenia, te duże i te malutkie... 25.06.07, 22:47
              Dzięki,że bardziej mnie uświadomiłaś, moja dusza podpowiadała mi,ze tak nie
              moze byc, ten człowiek chyba faktycznie miał pokręcone w głowie, dobrze ,że
              moja córka ..koniara inaczej mysli, ona mnie też z błędu wyprowadziła
              tak masz rację do konia trzeba mieć podejście tym bardziej kochać go i to jak
              mocno, piszę tak bo widzę co moja córka wyprawia, czasami oczy przymykam(chyba
              ze strachu)ona dosłownie wszystko robi, gdy ja zawieźliśmy na obóz , pokazywała
              powtóry juz swojego wybranka(tłumaczymy jej ,że trzeba mieć duże pieniądze,
              zwłaszcza w utrzymaniu) wchodzi na niego np. jak na drąg(delikatnie oczywiście)
              wisi mu na szyji i zaraz go całuje w piękne wargi, za chwile widzę już lezy na
              nim udawając ,,martwego indianina,, znów siedzi na nim, wczoraj cały dzień
              spędziła przy nim po jeździe w plenerze.
              Wracając do uf konika to masz zapewne rację złodziejaszki tylko by czekali,zeby
              ukraśc, zwykłe ..rózne.. konie kradną , a dopiero te urocze
              • eboniet Re: Marzenia, te duże i te malutkie... 12.09.07, 16:34
                odgrzewam watek:-)
                ale
                fryzyjczyki to jedne ze spokojniejszych i najbardziej zrownowazonych
                ras koni. Maja bardzo charakterystyczny trucht i "kanciasty" galop,
                ale jezdzi sie na nich z prawdziwa przyejemnoscia.
                ALE!!!
                trzeba bardzo uwazac, od kogo i z jakiej hodowli sie je kupuje, gdyz
                ze wzgledu na niesamowita popularnosc zostaly "przerasowione", co
                wiaze sie miedzy innymi z wypaczeniem cech charakterystycznych rasy
                i wystepowaniem wielu nieprzyjemnych cech, zarowno charakteru jak i
                fizycznych.
                Rzeczywiscie sa niesamowicie efektowne:-)

                E.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka