julianno
01.09.10, 20:43
Szlag przysłowiowy mnie zżera gdy dowiaduję się, że lubiana przeze mnie prezydent Mańka-Szulik ma w swoich szeregach gości (rzec można przyjaciół chyba, gdyż tylko takowi otrzymują intratne wysokie stanowiska w miejskich jednostkach), którzy nie dość że są na jej garnuszku i kreują na jej przyjaciół to najzwyczajniej w świecie kręcą lody na boku. O naiwny, naiwny…(jak śpiewał niezapomniany Kaczmarek) prezydencie Zabrza. Konkrety!? Proszę bardzo!! Ufasz ludziom którzy tylko udają zaangażowanie w Twoją kampanię, a tak naprawdę całą swoją energię zużywają na wybory prezydenta…w Jaworznie. Z Jaworzna wieść niesie, że niejaki Żelichowski, były senator i wichrzyciel (zapożyczony termin z tamtego miasta, ponoć tak nazywają go byli koledzy) zaangażował się na nieo
PiSaną * skalę w kampanię samorządową werbując ludzi na listy (podobno obiecuje i… straszy jeżeli mu się odmawia) i wystawiając kandydatów na prezydenta (liczba mnoga jest zasadnie użyta); jednym z kandydatów jest ponoć kobieta-dyrektor. Ww były na szczęście parlamentarzysta ( pożal się Boże!!) wykazuje wyjątkową, polityczną aktywność w Jaworznie co z pewnością osłabia jego zaangażowanie w pracy na stanowisku dyrektora, członka zarządu w jednostce podległej Pani Prezydent Zabrza. Chciałbym na koniec „pogratulować” Pani Prezydent trafnego doboru ludzi do swojego sztabu. Poważnie to myślę, że reelekcja się Pani należy i jest w zasięgu ręki!
*pokrewieństwo ww byłego z wytłuszczoną formacja chyba dzisiaj jest już tylko przypadkowe