Gość: M.S.
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
10.11.10, 09:28
Huta Zabrze i jej mieszkania – historia prawdziwa
W połowie lat dziewięćdziesiątych część zabrzańskich zakładów pracy np. Kopalnia Makoszowy, Gazobudowa, Kombinat Koksochemiczny przekazało swoje zakładowe mieszkania miastu. Kopalnia Zabrze Bielszowice ze swoich mieszkań zakładowych utworzyła Spółdzielnię Mieszkaniową Luiza, a Kopalnia Pstrowski przekazała administrowanie mieszkań spółce Terma Dom.
Kłopoty gospodarcze i finansowe jakie w tym okresie przeżywała Huta Zabrze powodowały, że jej Zarząd nie chciał przekazać mieszkań miastu. Majątkiem Huty (w tym nieruchomościami i mieszkaniami) poręczał bowiem zaciągane kredyty. Pozbycie się mieszkań pogorszyłoby zdolność kredytową. Zaś związki zawodowe Huty były przeciwne komunalizacji mieszkań bo liczyły na ich korzystną prywatyzację na rzecz pracowników.
Po rozpoczęciu komercjalizacji przedsiębiorstw państwowych Huta Zabrze weszła w skład Narodowych Funduszy Inwestycyjnych. Niestety, pomimo zawarcia układu z wierzycielami jej sytuacja finansowa się pogarszała, więc postawiono przed nią wybór: albo upadłość, albo oddłużenie i prywatyzacja. Urząd Skarbowy i ZUS deklarowali umorzenie zadłużenia pod warunkiem, że miasto zrobi to samo ze swoimi zaległościami. W 1996r. związki zawodowe pracowników Huty i grupy mieszkańców związanych z Hutą wyrażali swoje niezadowolenie po decyzji Prezydenta Miasta odmawiającej prośbie Huty o redukcję zadłużenia. Huta odwołała się od tej decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które ją uchyliło i przekazało do ponownego rozpatrzenia. Komisja Budżetu, Inwestycji i Rozwoju Miasta Rady Miejskiej pozytywnie zaopiniowała ponowny wniosek Huty o oddłużenie wobec miasta a Zarząd Miasta podjął decyzję o oddłużeniu Huty na około 3,4 miliona należności podstawowej (z odsetkami około 8 mln.). Decyzję podatkową w imieniu Zarządu Miasta, podpisał Wiceprezydent Sekuła (Prezydent Miasta był w tym czasie na urlopie). Skarb Państwa oddłużył Hutę na około 150 milionów zł. Huta została sprzedana przez NFI wraz z całym majątkiem produkcyjnym i nieprodukcyjnym, w tym z mieszkaniami. Nowy właściciel szybko pozbył się mieszkań sprzedając je prywatnemu właścicielowi, sam zatrzymał majątek produkcyjny. Prywatyzacja mieszkań lub sprzedaż po preferencyjnych cenach na rzecz pracowników Huty stała się niemożliwa, prywatny właściciel żądał cen rynkowych. Wieloletnie zabiegi Komitetu Obrony Mieszkańców Huty Zabrze doprowadziły do wykupu większości mieszkań, lecz nie przez miasto a przez spółkę miejską. Prywatyzacja na rzecz mieszkańców na takich samych zasadach jak dla innych mieszkań miejskich jest więc niemożliwa.
Podsumowując:
• Mieszkania Huty nigdy nie były miejskie, więc miasto, (a tym bardziej ówczesny Wiceprezydent Sekuła), nie mogło ich sprzedać.
• Nieprzekazanie mieszkań Huty miastu przed jej sprzedażą było decyzją Zarządu Huty i jej związków zawodowych.
• Wszystkie kontrole wraz z postępowaniem prokuratorskim nie stwierdziły w tej sprawie nieprawidłowości po stronie miasta i jej urzędników.
Powtarzanie innych nieprawdziwych wersji jest więc albo powtarzaniem pomówień albo pomówieniem.