Gość: wyborca
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.01.11, 12:03
Pan Moś, żeby zostac radnym musi złożyc ślubowanie no ale nie może tego zrobic bo siedzi w areszcie. Co w sytuacji, kiedy przez całą kadencję będzie siedział w areszcie lub więźeniu ?
W jaki sposób reprezentuje tych swoich prawie 500 wyborców, którzy na niego zagłosowali ?
Nie wiem może na tego pana zagłosowały osoby, które miały w przeszłości zatarg z prawem bo normalnie na aresztantów się raczej nie głosuje.
Nie wiem na co liczy pan Moś, że zwolnią go z aresztu czy więźenia na przepustkę i wtedy wpadnie niczym gwiazdor na sesję rady miasta i po entuzjastycznym powitaniu przez Skutecznych złoży ślubowanie, po czym powróci do miejsca odosobnienia ?
Cała ta sytuacja to jakaś paranoja. Dziwię się, że Skuteczni murem stoją za tym panem i go tak popierają. W całym cywilizowanym świecie władza raczej odcina się od takich osób i nie chce z nimi miec nic wspólnego.