Dodaj do ulubionych

Sędzia Bartosz Dobrzański!

06.02.11, 03:35
Proszę o informacje i opnie na jego temat.
Obserwuj wątek
      • Gość: BB Re: Prokurator Urszula Grzenia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.11, 17:17
        Wszedłem na podaną przez Pana stronę.
        Będę do bólu szczery - żenada...
        Jeśli ktoś nie potrafi zrobić strony, jak ma doradzać w zakresie biznesu?!
        I jeszcze do tego jedynym Pana doświadczeniem jest to, że nie wyszedł Panu biznes!
        To jakaś kpina!

        Wywnętrza się Pan na forum, szkaluje sędziów i wymiar sprawiedliwości,
        a tak naprawdę ma Pan problem ze sobą. Smutne, żałosne, ale daj Pan sobie spokój!

        Zajmij się Pan uczciwą pracą. Nie naciągaj Pan innych na usługi doradcze u osoby,
        która niczego nie osiągnęła, prócz skazujących wyroków!

        Mam nadzieję, że założy sobie Pan prywatne forum albo bloga,
        w którym będzie się Pan zwierzał, a nie zaśmiecał forum.

        Żegnam!
        • andrzejdziaba Re: Prokurator Urszula Grzenia! 10.02.11, 17:48
          Gość portalu: BB napisał(a):

          > Wszedłem na podaną przez Pana stronę.
          > Będę do bólu szczery - żenada...
          > Jeśli ktoś nie potrafi zrobić strony, jak ma doradzać w zakresie biznesu?!
          > I jeszcze do tego jedynym Pana doświadczeniem jest to, że nie wyszedł Panu bizn
          > es!
          > To jakaś kpina!

          "De gustibus et coloribus non est disputandum". Moja strona nie musi się Panu/i/ podobać. Mam za sobą wiele drobnych i średnich sukcesów, zalatwionych spraw, kredytow dla firm itd. I to wszystko bez układów i znajomości. Za to z takimi kłodami jak chociazby w Zabrzu.

          > Wywnętrza się Pan na forum, szkaluje sędziów i wymiar sprawiedliwości,
          > a tak naprawdę ma Pan problem ze sobą. Smutne, żałosne, ale daj Pan sobie spokó
          > j!

          Piszę szczerze o swoich przeżyciach. Nie szkaluję sędziów i wymiaru sprawiedliwości. Piszę tylko o patologiach, które są ich jego udziałem, a społeczeństwu splendoru nie przynoszą. To my jako społeczeństwo mamy problem z wymiarem sprawiedliwości, który się wyobcował i wydaje mu się, że jest sam dla siebie. Ta debata tutaj wyraźnie wkazuje, że ludzie nie akceptują takiego stanu, wymagają jwaności oraz sprawiedliwości.
          >
          > Zajmij się Pan uczciwą pracą. Nie naciągaj Pan innych na usługi doradcze u osob
          > y,
          > która niczego nie osiągnęła, prócz skazujących wyroków!

          W praworządnym kraju byłbym szanowanym obwatelem, ale w III RP usiłowano ze mnie zrobić przestępcę. Moi zacni przodkowie przewracaja się pewnie w grobie. Nie o taką Polskę walczyli i za taką umierali.
          >
          > Mam nadzieję, że założy sobie Pan prywatne forum albo bloga,
          > w którym będzie się Pan zwierzał, a nie zaśmiecał forum.

          Założę pewnie nie tylko własnego bloga, ale też i organizację społeczną, która zmieni fatalny stan Polski.
          >
          > Żegnam!

          Miło mi było podyskutować.
              • andrzejdziaba Re: Prokurator Urszula Grzenia! 10.02.11, 19:29
                tiki-tak-bum-cyk napisał:

                > Są fora na których nikt nie odezwał się.

                To zależy od społecznej wrazliwości oraz aktywności. Myslę, że w Zabrzu są wrażliwi i aktywni ludzie. Może zaproponuję moim przyjaciołom z OROB, aby zorganizować tam spotkanie i porozmawiać już na żywo o lokalnych problemach?
                • andrzejdziaba Re: Prokurator Urszula Grzenia! 10.02.11, 20:43
                  Gość portalu: Amadeo napisał(a):

                  > Potrzeba jawności jest wielka to fakt. Tyle że władza nie lubi jak się jej pat
                  > rzy na ręce.

                  A my nie lubimy być przez nią oszukiwani. Istnieje w tej mierze sprzeczność interesów.
              • Gość: do rzeczy Re: Prokurator Urszula Grzenia! IP: *.stk.vectranet.pl 10.02.11, 22:00
                Panie Andrzeju, jeżeli dobrze rozumiem, to wnosił Pan o odroczenie wykonania kary pozbawienia wolności orzeczonej prawomocnym wyrokiem, wskazując na przyczyny zdrowotne. Pomimo że cierpi Pan na problemy gastryczne, laryngologiczne i pewnie jakąś straszną alergię skórną, to ten ohydny i skorumpowany Sąd w Zabrzu w osobie sędziego Dobrzańskiego, który nosi gustowne obuwie, jest synem Andrzeja, został mianowany przez Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jak widać z braku stosownych informacji nikt nie ma o nim żadnych pikantnych informacji (co w sumie smutne, bo to jeszcze młody człowiek ;-) ) nie uwzględnił Pana wniosku. Zapewne posiłkował się przy tym opinią sądowo-lekarską sporządzoną przez innego zdeprawowanego sługusa systemu, który po przypadkowym skończeniu studiów medycznych, specjalizacji i uzyskaniu statusu biegłego sądowego sporządził stosowną opinię, biorąc za to niebotyczne 150 do 200 zł. Naprawdę, wszyscy się na Pana uwzięli. Jednak, jak wynika z treści Pana wpisów, nie jest Pan osobą obłożnie chorą, prowadzi Pan działalność gospodarczą, jest Pan aktywnym doradcą udzielającym się społecznie i zawodowo, czym się Pan zresztą szczyci. Nie wiem czy był Pan już kiedyś faktycznie pozbawiony wolności, ale to na prawdę nie wymaga wielkiej aktywności i tęgiego zdrowia (nie stara się Pan o lot w kosmos ;-)). Przez 22h na dobę leży się na pryczy lub siedzi na taborecie. Jedzenie dostaje się do celi, a do kibelka jest metr do dwóch. Te pozostałe 2 h to 1h spacerniaka i 1h pingponga - nie jest obowiązkowy, może Pan zostać w celi. Dieta więzienna jest lekkostrawna, a w przypadku wskazań lekarskich może zostać dopasowana do Pana problemów gastrycznych. Wszyscy osadzeni objęci są opieką medyczną, specjaliści przychodzą do zakładu lub osadzeni są dowożeni do odpowiedniej poradni. Co więcej, medykamenty Panu kupią a kolejek nie ma bo to inny budżet (płaci ministerstwo sprawiedliwości). Art. 150 kodeksu karnego wykonawczego daje możliwość odroczenia wykonania kary pozbawienia wolności, jeżeli jej natychmiastowe wykonanie w danym momencie stanowiłoby zagrożenie dla zdrowia i życia skazanego (Pan jest skazanym, taki jest obecnie Pana status prawno-karny) np. zaplanowana skomplikowana operacja, kończąca się specjalistyczna rehabilitacja, stan bezpośrednio po przeszczepie, końcowe stadium nowotworu (tu górę biorą względy humanitarne) lub poważne zaburzenia psychiczne, nie pozwalające na osadzenie. Co do zasady, te przepisy mają takie same zastosowanie do złodzieja złomu, niealimenciaża, oszusta (to chyba Pana kwalifikacja), czy rozbójnika napadającego na staruszki. Chyba wyrażę pogląd większości mieszkańców naszego miasta, że to chyba dobrze, że z powodów gastrycznych i laryngologicznych nie odracza się wykonania kary pozbawienia wolności przestępcom. Jeżeli nie zgadza się Pan z tym orzeczeniem, to niech się Pan zażali, bo jeszcze Panu termin ucieknie, a nie szuka haków na sędziego. Zresztą jakich haków? merytorycznych? Pyta się Pan o "pikantne szczegóły" i jak sędzia ten czy tamten został sędzią, nie wierząc w wersje "oficjalne" to jest studia, aplikację, egzamin sędziowski (trauma chyba większa niż LEP) lata praktyki i bardzo dobre oceny na wszystkich tych etapach. Szuka Pan pikantnych szczegółów aby je podnieść w zażaleniu? Czy stara się Pan tylko skrzywdzić człowieka, z oceną pracy (pracy!) którego się Pan nie zgadza. Człowieka i jego bliskich. Nie chce być dla Pana zbyt brutalny bo szanuję to, że występuje Pan pod swoim nazwiskiem, na co ja sobie pozwolić nie mogę. Jeżeli jednak tak się Pan odwołuje do PRL i prześladowań w tamtym okresie to niech się Pan zastanowi jacy ludzie i z jakich służb tak postępowali jak Pan. Chociaż moralnie Pan jest gorszy, bo oni to robili z obowiązku zawodowego, służbowego a niektórzy pewnie myśląc, że dla dobra kraju i jego mieszkańców. Pana działaniem natomiast kieruje histeria, prywata i skrajny egoizm. Pewnie też lęk, bo zdaje sobie sprawę że widmo pozbawienia wolności dla człowieka w Pana wieku, do tej pory funkcjonującego w społeczeństwie, jest pewnie przerażająca. Ale oprócz wolności, jakkolwiek brzmi to patetycznie, są rzeczy ważniejsze. Dla mnie taką rzeczą jest honor. A dla Pana?
                Życzę powodzenia w instancji odwoławczej. Szczerze.
                ps. na wszelkie komentarze dot. ortografii czy interpunkcji nie reaguję.
                    • andrzejdziaba "Złodziejskie państwo" 11.02.11, 08:17
                      tiki-tak-bum-cyk napisał:

                      > Do rzeczy, rzeczowa ocena.

                      Proszę przeczytac artykuł nie mojego autorstwa pod w/w tytułem. Łatwo go znaleźć w internecie. Parafrazując można by tez napisać "przestępcze państwo".
                  • andrzejdziaba Kryzys państwa! 11.02.11, 08:15
                    Gość portalu: Amadeo napisał(a):

                    > Wszystko szczerze do rzeczy.
                    > Tylko jest jedno ale. Jak zrozumiec sprawy z linków wcześniej tu podawanych, a
                    > tyczących się Sądów czy Prokuratur ?

                    "Źle się dzieje w państwie duńskim".
                  • andrzejdziaba Jawność życia publicznego! 11.02.11, 09:21
                    Gość portalu: Amadeo napisał(a):

                    > Wszystko szczerze do rzeczy.
                    > Tylko jest jedno ale. Jak zrozumiec sprawy z linków wcześniej tu podawanych, a
                    > tyczących się Sądów czy Prokuratur ?

                    Na forum "GW" w Piotrkowie Trybunalskim zamieściłem wątek p.t. "Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim", ale bez uzasadnionego powodu został wykasowany. W drodze repliki zamieścilem wątek p.t. "Wolność słowa" i chyba jeszcze tam jest? Na forum "GW" w Kielcach zamieściłem watek p.t."Złodziejskie państwo" orazz "Co dalej z Tobą Polsko"?. Obydwa funkcjnują , a w jednym trwa wciąż dyskusja. Na forum "GW" w Jędrzejowie zamieściłem kilka wątków, ale tam nikt nie dyskutuje. O Częstochowie już pisałem, ale polecam jeszcze wątek p.t. "Sprawa Zenona Bajdasa". Pozdrawiam.
                • andrzejdziaba www.aferyprawa.com 11.02.11, 08:12
                  Gość portalu: do rzeczy napisał(a):

                  > Panie Andrzeju, jeżeli dobrze rozumiem, to wnosił Pan o odroczenie wykonania ka
                  > ry pozbawienia wolności orzeczonej prawomocnym wyrokiem, wskazując na przyczyny
                  > zdrowotne. ...................Pewnie też lęk, bo zdaje sobie sprawę że widmo pozbawie
                  > nia wolności dla człowieka w Pana wieku, do tej pory funkcjonującego w społecze
                  > ństwie, jest pewnie przerażająca. Ale oprócz wolności, jakkolwiek brzmi to pate
                  > tycznie, są rzeczy ważniejsze. Dla mnie taką rzeczą jest honor. A dla Pana?
                  > Życzę powodzenia w instancji odwoławczej. Szczerze.
                  > ps. na wszelkie komentarze dot. ortografii czy interpunkcji nie reaguję.

                  Nie zacytowałem całego tekstu, gdyż nie było to możliwe ze względów technicnych. Pan, czy Pani ucieka od istoty problemu, czyli tego, że dochodzi do preparowania podobnych oskarżen jak w przypadku "aktu oskarżenia" sporządzonego i skierowanego do sądu przez prokurator Urszulę Grzenia. Gdzie miała oczy i rozum, nie mówiąc o poczuciu przyzwoitości pisząc tego gniota. Złożyłem kometentne wyjaśnienia, udokumentowałem je, a ona potrafiła mimo to mnie oskarżyć. Do niej proszę kierować komentarze o honorze, a nie do mnie. To bezczelność!
                  Najpierw sprawę w sądzie prowadziła doświadczona sędzia, która usuiłowała mi narzucić swój tok postępowania. Złożyłem wniosek o jej wyłączenie. Przywrócono ją, ale zrezygnowała z pracy. Może nie była w satnie znosić nacisków z zewnątrz? Sprawę powierzono asesor Agnieszce Sierocińskiej. To nie był pierwszy przypadek, kiedy sądziła mnie niedoświadczona osoba. Uważam, że często warunkiem dalszej pracy dla takich osób jest skazanie niewinnego. To swoista "przepustka" do kariery zawodowej. Tak mogło być i w tym przypadku i zapewne było, gdyż skazanie mnie na 10 miesięcy pozbawienia wolności za 200 zł legalnie wziętej zaliczki to skandal. Taką osobę jak Agnieszka Sierocińska powinno się poddać procedurze dyscyplinarnej. Jej proszę robić wykłady o honorze.
                  Śp Lech Kaczyński mianował wielu podobnych sędziów jak Bartosz Dobrzański. Kierowałem do niego uwagi n.t.patologii systemu prawnego w Polsce, ale bez skutku. W sprawie wyroku w Zabrzu kierowałem również skargi do byłego Rzecznika Praw Obywatelskich śp Janusza Kochanowskiego. Reakcja była kuriozalna: zwrócono tylko uwagę na niwspółmierność kary. Raz tylko zwróciłem uwagę byłemu wicepremierowi w rządzie Jarosława Kaczyńskiego śp Przemysławowi Gosiewskiemu na nieprawidłowości w funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania w woj. świętokrzyskim. Był posłem z tego okręgu. Nawet mi nie odpowiedział. Wszyscy trzej panowie odbywali wspólny lot do Smoleńska.
                  Życie doczesne jest krótkie i przemijajace. Oby Ci, którzy szkodzą iinnym korzystając ze stanowisk publicznych, nie prosili potem biednego Łazarza jak bogacz, błagając o wstawiennictwo u ojca Abrachama. Amen.

                  • Gość: do rzeczy Re: Prokurator Urszula Grzenia! IP: *.stk.vectranet.pl 11.02.11, 14:59
                    Witam Pana ponownie. Pana uwagi do mojego tekstu są całkowicie nie merytoryczne. Szuka Pan haków na sędziego, bo nie zgadza się Pan z jego rozstrzygnięciem. To małostkowe i haniebne, na co już inni zwracali Panu uwagę. W całości podtrzymuję moralna ocenę Pana zachowania. Wyjaśniłem istotę postępowania w kórym zapadło postanowienie, z którym się Pan nie zgadza. W ogóle sie Pan do tego nie odniósł. Odwoływanie się do aktu oskarżenia czy wyroku, który zapadł w postępowaniu wykonawczym jest bezprzedmiotowe. Jeżeli jest Pan rzeczywiście osobą wykształconą nie może Pan tego nierozumieć. Na tym etapie sędzia nie bada merytorycznie sprawy, bo wyrok jest prawomocny. Jeżeli sprawa była rozstrzygana w drugiej instancji to pochylało się już nad nią 4 sędziów. Starczy. Nie znajdzie Pan w krajach demokratycznych sytemu, w którym jeszcze więcej sędziów badało by sprawę przed ostatecznym zamknięciem skazanego w zakładzie karnym (przeciwnie, w większości dawnoby Pan już siedział). Przemilczał Pan brak przesłanek dla odroczenia wykonania kary pozbawinia wolności. To co Pan pisał w początku wątku, że dał Pan sądowi szanse wyjścia z twarzą, to jakieś brednie. Czyli sędzia powinien złamać przepisy, odraczjąc wykonanie kary pomimo braku przesłanek aby zadość uczynic Pańskiemu subiektywnemu poczuciu sprawiedliwości. To co Pan pisze o tym, że sędzia musi skazać kogoś niewinego aby utrzymać się w zawodzie albo piąć się w górę to już nie brednie, to paranoja. Napisał Pan, że jedna sędzia Pana nie skazała i odeszła z sądu, druga Pana skazała żeby się utrzymać na stanowisku, trzecia (z innego wątku na portalu częstochowskim) po skazaniu Pana dostała awans do sądu okręgowego. A nie było jeszcze tak, że sędzia który chciał Pana uniewinnić wpadł "przypadkowo" pod samochód a inna sędzia, po skazaniu Pana, zaszła w ciąże, o co starała się od kilku lat? Zawiązał się przeciwko Panu światowy spisek sędziwów, prokuratorów i kuratorów, pod cichym przyzwoleniem nieżyjących Lecha Kaczyńskiego, Janusza Kochanowskiego i Przemysława Gosiewskiego. Pan naprawdę zawodowo doradza ludziom? Mam nadzieję, że jest Pan ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej (choć jak ktoś z Pana firmy ubezpieczeniowej przeczyta ten wątek to składka Panu poszybuje że hoho :-)). Jeżeli Pan tak na poważnie o tym pisze, to proszę się niebrażać, ale ma Pan manię prześladowczą połączoną z manią wyższości. Wymagałoby to diagnozy przez specjalistów (proszę się ich nie bać, oni nie chcą Pana skrzywdzić) ale to może świadczyć o poważnej chorobie psychicznej. To oczywiście w ogóle nie jest moja sprawa, ale podaje to w kontekście Pana starań o odroczenie wykonania kary pozbawienia wolności, bo generalnie "łatwiej" uzyskać odroczenie z uwagi na stan zdrowia psychicznego niż zdrowia w ogólności. Jak już pisałem wcześniej, nie jest potrzebne dobre zdrowie w zakładzie karnym, ale wskazane jest, żeby osadzony nie dusił w nocy "szpiegujących" go współwięźniów, nie wydłubywał sobie widelcem potajemnie zinstalowamnych podsłuchów pod skórą oraz nie walił głową w ścianę celem uszkodzenia wszepionego implantu czytającego myśli.
                    Jeżeli chodzi o opis pobytu w zakładzie karnym, to dla mnie to nie jest sielanka. Przebywanie przez cały dzień na kilku metrach kwadratowych i gapienie się w tyłek kolegi leżącego na pryczy wyżej do katorga. Przy długim wyroku wolałbym lobotomie. Chodził mi tylko o to, że trzeba byc naprawdę bardzo, bardzo chorym aby nie móc tal leżeć i gapić się w ten tyłek.
                    Jeżeli można wrócić do głównego watku Pana wątku, to co Pan ma na myśli, pisząc, że Lech Kaczyński mianował wielu takich sędziów jak Bartosz Dobrzański? Bo właściwie nic Pan temu sędziemu nie zarzucił. Ponieważ od tego Pan zaczął i tak ten wątek się nazywa to byłby szczerze wdzięczny za odpowiedż. W dalszym ciągu powodzenia i proszę pamietać o terminie do zażalenia.
                      • Gość: do rzeczy Re: Prokurator Urszula Grzenia! IP: *.stk.vectranet.pl 11.02.11, 15:56
                        To prawda, prawie każda dyskusja ma sens. Wymiar sprawiedliwości, zwłaszcza sądy, zajmują się sprawami bardzo istotnymi, tak dla społeczeństwa w ogólności jak i dla konretnych osób. Nie ma nic zdrożnego w dyskutowaniu o tym. Po to mamy w końcu wolość słowa i demokratyczne państwo prawa. Uważam, że można także krytykować konkretne orzeczenia, czy nawet linie orzecznicze lub praktyki organów wymiary sprawiedliwości. Można także krytykować przedstawicieli tych organów, za zachowania czy postawy związane ich z pracą, lub nawet życiem prywatnym, jeżeli miałoby to mieć na ta pracę wpływ. Tylko że, Amadeo, ten wątek nie powstał w celu dyskusji. Pana Andrzej Dziąba rozpoczął go aby zpierać "informacje i opinie" o sędzim, który wydał niekorzystne dla niego rozstrzygnięcie. Swój cel doprecyzwał prosząc o "pikantne szczegóły" i prosząc o informację jak ten sędzie "naprawdę" został sędzią. To jest plugawe i nie ma nic wspólnego z troską o dobro państwa i obywateli. Taka dyskusja nie ma sensu.
                        • tiki-tak-bum-cyk Re: Prokurator Urszula Grzenia! 11.02.11, 16:32
                          Pan DZIABA skupia się głównie na sobie, a co nie jest zgodne z jego poczuciem sprawiedliwości ,jest przedsawiane jak jakaś spiskowa teoria. Tylu ludzi zawiązało spisek w celu zniszczenia jednego szarego obywatela, nie do wiary. Faktycznie haniebne jest w jaki spsób chce pan zniszczyć sędziego, który wydał wyrok z którym pan nie zgadza się.
                          Jeszcze raz napiszę, jest pan absolutnie niewiarygodny i z kazdym postem który pan umieszcza na forum, jest dla mnie mniej wiarygodny.Rozumiem to, ze boi się pan panicznie więzienia, przykra pespektywa, ale wybrał pan zlą droge zeby uniknąć siedzenia za kratami.
                          • andrzejdziaba Boję się tylko gniewu bożego! 11.02.11, 17:26
                            tiki-tak-bum-cyk napisał:

                            > Pan DZIABA skupia się głównie na sobie, a co nie jest zgodne z jego poczuciem
                            > sprawiedliwości ,jest przedsawiane jak jakaś spiskowa teoria. Tylu ludzi zawiąz
                            > ało spisek w celu zniszczenia jednego szarego obywatela, nie do wiary. Faktyczn
                            > ie haniebne jest w jaki spsób chce pan zniszczyć sędziego, który wydał wyrok z
                            > którym pan nie zgadza się.
                            > Jeszcze raz napiszę, jest pan absolutnie niewiarygodny i z kazdym postem który
                            > pan umieszcza na forum, jest dla mnie mniej wiarygodny.Rozumiem to, ze boi się
                            > pan panicznie więzienia, przykra pespektywa, ale wybrał pan zlą droge zeby unik
                            > nąć siedzenia za kratami.

                            Natomiast Ci, którzy szkodzą innym, zasłaniając się jeszcze immunitetami, powinni bać się też gniewu ludu /"Vox populi vox Dei".
                        • andrzejdziaba W trosce o dobro państwa! 11.02.11, 17:23
                          Gość portalu: do rzeczy napisał(a):

                          > To prawda, prawie każda dyskusja ma sens. Wymiar sprawiedliwości, zwłaszcza sąd
                          > y, zajmują się sprawami bardzo istotnymi, tak dla społeczeństwa w ogólności jak
                          > i dla konretnych osób. Nie ma nic zdrożnego w dyskutowaniu o tym. Po to mamy w
                          > końcu wolość słowa i demokratyczne państwo prawa. Uważam, że można także kryty
                          > kować konkretne orzeczenia, czy nawet linie orzecznicze lub praktyki organów wy
                          > miary sprawiedliwości. Można także krytykować przedstawicieli tych organów, za
                          > zachowania czy postawy związane ich z pracą, lub nawet życiem prywatnym, jeżeli
                          > miałoby to mieć na ta pracę wpływ. Tylko że, Amadeo, ten wątek nie powstał w c
                          > elu dyskusji. Pana Andrzej Dziąba rozpoczął go aby zpierać "informacje i opinie
                          > " o sędzim, który wydał niekorzystne dla niego rozstrzygnięcie. Swój cel doprec
                          > yzwał prosząc o "pikantne szczegóły" i prosząc o informację jak ten sędzie "nap
                          > rawdę" został sędzią. To jest plugawe i nie ma nic wspólnego z troską o dobro p
                          > aństwa i obywateli. Taka dyskusja nie ma sensu.

                          W tym duchu odowiem później.
                        • andrzejdziaba Re: "Poznajcie prawdę, a prawda was wyzwoli" 11.02.11, 20:17
                          Gość portalu: do rzeczy napisał(a):

                          > Będę czekał. Proszę jednak pamiętać, że biblia nie należy do źródeł prawa w Pol
                          > sce. Miłego weekendu. I prosze uważać na kontrolę Policji, gdyż złożenie wniosk
                          > u o odroczenie wykonania kary nie wstrzymuje jej wykonania i mogą Pana przy kon
                          > troli prędkości odstawić do Zakładu Karnego.

                          Prawo naturalne jest nadrzędne nad stanowionym. Może Pana zatrudnię jako doradcę? Ma Pan uprawnienia procesowe?
                    • andrzejdziaba Społeczny nadzór nad trzecią władzą! 12.02.11, 10:49
                      Gość portalu: do rzeczy napisał(a):

                      > Witam Pana ponownie.

                      Drogi Demagogu!

                      Napisałem niemalże całą odpowiedź, ale przez nieuwagę skasowałem. Muszę napisać wszystko na nowo, ale tym razem będzie to etapami. Hasłem przewodnim niech będzie tytuł tego wpisu.




                    • andrzejdziaba Społeczny nadór nad trzecią władzą! 12.02.11, 11:06
                      Gość portalu: do rzeczy napisał(a):

                      > Witam Pana ponownie. Pana uwagi do mojego tekstu są całkowicie nie merytoryczne
                      > . Szuka Pan haków na sędziego, bo nie zgadza się Pan z jego rozstrzygnięciem. T
                      > o małostkowe i haniebne, na co już inni zwracali Panu uwagę. W całości podtrzym
                      > uję moralna ocenę Pana zachowania.

                      Rzetelną ocenę pozostawmy Panu Bogu. "On wie i widzi wszystko i odda każdemu wg Jego uczynków". Gdyby prokurator Urszula Grzenia była merytoryczna, nie powstałby akt oskarżenia i nie trafilby do sądu. Gdyby sędzia podejmująca sprawę jako pierwsza była merytoryczna, przyjęłaby mój wniosek o zwrot aktu oskarżenia do prokuratury celem jego uzupełnienia lub oddalenie wobec faktu, że do przestępstwa nie doszło. Nie byłoby potrzebne dalsze procedowanie. Gdyby asesor Agnieszka Sierocińska była merytoryczna, nie wydałaby wyroku skazującego. Nie szukam haków na sędziego. Użyłem tylko subtelnej prowokacji, aby wywołać zainteresowanie tematem. To elementy psycho- i socjotechniki. Cdn.

                    • andrzejdziaba Społeczny nadzór nad trzecią władzą! 12.02.11, 12:41
                      Gość portalu: do rzeczy napisał(a):

                      Wyjaśniłem istotę postępowania w kórym zapad
                      > ło postanowienie, z którym się Pan nie zgadza. W ogóle sie Pan do tego nie odni
                      > ósł. Odwoływanie się do aktu oskarżenia czy wyroku, który zapadł w postępowaniu
                      > wykonawczym jest bezprzedmiotowe. Jeżeli jest Pan rzeczywiście osobą wykształc
                      > oną nie może Pan tego nierozumieć. Na tym etapie sędzia nie bada merytorycznie
                      > sprawy, bo wyrok jest prawomocny. Jeżeli sprawa była rozstrzygana w drugiej ins
                      > tancji to pochylało się już nad nią 4 sędziów. Starczy.

                      Nie musi mi Pan tego tłumaczyć. Napisałem w życiu kilkanaście tysięcy różnych pism, a wśród nich wiele skomplikowanych procesowo. Przestudiowałem wszystkie kodeksy i kierując się logiką, potrafię zanalizoważ każdy tekst i do niego się odnieść. Sędzia Bartosz Dobrzański odegrał rzeczywiście rolę wtórną, ale pracuje w instytucji, która ponosi jako całość odpwiedzialność za to, co się dzieje w kwestii szeroko rozumianego porządku prawnego. Skoro środowisko, w którym funkcjonuje wiąże swgo rodzaju solidarność zawodowa, to niech też idzie za tym równiez odpowiedzialność nie tylko indywiualna, ale też zbiorowa. To chyba logiczne?
                      Do "pochylania się" sędziów w Sądzie Okręgowym w Gliwicach odniosę sie na tamtejszym forum "GW". Proszę tam niebawem zaglądać.




                    • andrzejdziaba Społeczny nadzór nad trzecią władzą! 12.02.11, 16:09
                      Gość portalu: do rzeczy napisał(a):

                      Nie znajdzie Pan w kraj
                      > ach demokratycznych sytemu, w którym jeszcze więcej sędziów badało by sprawę pr
                      > zed ostatecznym zamknięciem skazanego w zakładzie karnym (przeciwnie, w większo
                      > ści dawnoby Pan już siedział).

                      III RP nie jest krajem demokratycznym. W kraju demokratycznym by mnie nie oskarżono, a tym bardziej skazano za coś, co miało jedynie charakter cywilny. Student Oxfordu rzucił butem w premiera Chin. Po raz pierwszy w historii został zatrzymany i przedstawiono mu zarzut, ale sąd go uniewinnił uzaadniając, że w taki sposob wyrażal swoje poglady. W Polsce uzasadniona krytyka funkcjonariusza publicznego spotyka się z oskarżeniem z art. 212 i 226 kk i skazaniem. Trzy takie przypadki spotkały mnie w życiu. N.t. drugiego dotyczącego byłego juz Prezesa Sądu Okręgowego w Częstochowie Macieja Pacudy, a obecnie sędziego Sądu Apelacyjnego w Katowicach napisalem art. "Bezprawie i niesprawiedliwość" (1). Dwa inne dotyczyły prokuratorów w Częstochowie. Jeden w sposób niechlujny w 1996 r. zajmował sie kradzieżą w mojej firmie, oskarżył mnie o coś, co mogłem sobie jedynie pomyśleć a potem poczuł się zniesławiony moją słuszną krytyką. Spotkalem go kilka lat później, jak pił wódkę w godzinach słuzbowych na zapleczu pewnego lokalu. O drugim mozna przeczytac na forum "GW" w Częstochowie w wątku p.t. "Prokurator Jan Jaros". "III RP jest krajem zaprojektowanym przez architektów z Magdalenki, w ktorym prawo i sprawiedliwość jest dla swoich, a reszta dla obcych, czyli społeczeństwa", napisałem we wspomnianym artykule.


                    • andrzejdziaba Re: Prokurator Urszula Grzenia! 12.02.11, 20:54
                      Gość portalu: do rzeczy napisał(a):

                      Przemilczał Pan brak przesłanek dla odroczenia w
                      > ykonania kary pozbawinia wolności. To co Pan pisał w początku wątku, że dał Pan
                      > sądowi szanse wyjścia z twarzą, to jakieś brednie. Czyli sędzia powinien złama
                      > ć przepisy, odraczjąc wykonanie kary pomimo braku przesłanek aby zadość uczynic
                      > Pańskiemu subiektywnemu poczuciu sprawiedliwości.

                      Stosuje Pan podwójne standardy: jedne dla tych, którzy bez należytego uzasadnienia oskarżają i skazują, produkując tzw. prawomocne wyroki i to wg Pana jest w porządku, a drugie dla tych, którzy nie mogą czegoś zrobić, jak chcociazby odroczyć wykonania kary, gdyż naruszyliby w ten sposób stosowne przepisy i to wg Pana też jest w porządku. To hipokryzja.
                      • andrzejdziaba Społeczny nadzór na trzecią władzą! 12.02.11, 21:03
                        andrzejdziaba napisał:

                        > Gość portalu: do rzeczy napisał(a):
                        >
                        > Przemilczał Pan brak przesłanek dla odroczenia w
                        > > ykonania kary pozbawinia wolności. To co Pan pisał w początku wątku, że d
                        > ał Pan
                        > > sądowi szanse wyjścia z twarzą, to jakieś brednie. Czyli sędzia powinien
                        > złama
                        > > ć przepisy, odraczjąc wykonanie kary pomimo braku przesłanek aby zadość u
                        > czynic
                        > > Pańskiemu subiektywnemu poczuciu sprawiedliwości.
                        >
                        > Stosuje Pan podwójne standardy: jedne dla tych, którzy bez należytego uzasadnie
                        > nia oskarżają i skazują, produkując tzw. prawomocne wyroki i to wg Pana jest w
                        > porządku, a drugie dla tych, którzy nie mogą czegoś zrobić, jak chociazby odro
                        > czyć wykonania kary, gdyż naruszyliby w ten sposób stosowne przepisy i to wg Pa
                        > na też jest w porządku. To hipokryzja.
                        Doktryna, której Pan jest zwolennikiem, posługuje się najpierw kłamstwem, aby potem "owoce" jej stosowania "spożywać" w atmosferze dobrze spełnionego obowiązku. Jak nazwać takie poczucie sprawiedliwości?
                        Moje poczucie sprawiedliwości nie jest subiektywne. Opieram je nie tylko na własnym doświadczeniu. Znam bardzo wielu ludzi dotkliwie doświadczonych przez ułomny system prawny w Polsce, a ludzi dotkniętych przez prawo są tysiące.
                    • andrzejdziaba Społeczny nadzór nad trzecią władzą! 13.02.11, 07:42
                      Gość portalu: do rzeczy napisał(a):

                      To co Pan pisze o tym, że sę
                      > dzia musi skazać kogoś niewinego aby utrzymać się w zawodzie albo piąć się w gó
                      > rę to już nie brednie, to paranoja. Napisał Pan, że jedna sędzia Pana nie skaza
                      > ła i odeszła z sądu, druga Pana skazała żeby się utrzymać na stanowisku, trzeci
                      > a (z innego wątku na portalu częstochowskim) po skazaniu Pana dostała awans do
                      > sądu okręgowego. A nie było jeszcze tak, że sędzia który chciał Pana uniewinnić
                      > wpadł "przypadkowo" pod samochód a inna sędzia, po skazaniu Pana, zaszła w cią
                      > że, o co starała się od kilku lat?

                      Pierwszą taką osobą była asesor Aneta Łatanik w Częstochowie. Sprawa dotyczyła doniesienia prokuratora Marka Skupienia, który poczuł się zniesławiony po tym, jak napisałem, że wysługuje się nieformalnym układom o esbeckim rodowodzie i załatwia sprawy za alkohol. To jego spotkałem w godzinach służbowych pijącego alkohol z właścicielem lokalu gastronomicznego. Nieformalne układy to była i jest nadal norma w częstochowskiej prokuraturze. Asesor Aneta Łatanik skazała mnie na 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu. Podobnie zachowała się jakaś asesor we Włoszczowie skazując mnie na 1000 zł grzywny za stwierdzenie, że sędzia Zbigniew Pater w Jędrzejowie powinien orzekać w czasach stalinowskich. Asesor Agnieszka Sierocińska zachowała się podobnie w Zabrzu, a również asesor Anna Hanus - Klara w Radomsku. Sędzia Elżbieta Kusiak z Częstochowy szybko awansowała na stanowisko sędziego w Sądzie Okręgowym po brutalnym rozstrzygnieciu mojej sprawy rozwodowej. To był bezprzykładny atak na na małżeństwo i rodzinę niestety z udziałem wystraszonych czlonków mojej rodziny i teściów pod "kierownictwem" wspomnianej sędzi i adwokat Małgorzaty Sztajner, której poświęciłem wątek na forum "GW" w Częstochowie p.t. "Adwokat Małgorzata Sztajner - uwaga".
                      Raz uniewinnił mnie sędzia Bogusław Zając, ale nie wpadł pod samochód. Nie widzę związku między skazaniem mnie, a czyjąś ciążą. Należy tak postępować, aby mieć czyste sumienie, nawet nie wierząc w Boga. To warunek nie tylko dobrego samopoczucia. Ja od kilkunastu lat staram się o ludzki charakter wymiaru sprawiedliwości w Polsce nie tylko dla mnie.
                      • andrzejdziaba Re: Społeczny nadzór nad trzecią władzą! 13.02.11, 09:34
                        andrzejdziaba napisał:

                        > Gość portalu: do rzeczy napisał(a):
                        >
                        > To co Pan pisze o tym, że sę
                        > > dzia musi skazać kogoś niewinego aby utrzymać się w zawodzie albo piąć si
                        > ę w gó
                        > > rę to już nie brednie, to paranoja. Napisał Pan, że jedna sędzia Pana nie
                        > skaza
                        > > ła i odeszła z sądu, druga Pana skazała żeby się utrzymać na stanowisku,
                        > trzeci
                        > > a (z innego wątku na portalu częstochowskim) po skazaniu Pana dostała awa
                        > ns do
                        > > sądu okręgowego. A nie było jeszcze tak, że sędzia który chciał Pana unie
                        > winnić
                        > > wpadł "przypadkowo" pod samochód a inna sędzia, po skazaniu Pana, zaszła
                        > w cią
                        > > że, o co starała się od kilku lat?

                        W Częstochowie był jeszcze asesor Jaroslaw Poch, który w sprawie III K 228/97 reprezentowal katowicki oddział Centralnego Towarzystwa Leasingowego. Jarosław Poch szybko awansował na stanowisko sędziego Sądu Rejonowego w Częstochowie, a następnie Okręgowego. To pewnie też przypadek i obowiazkowo zawziąłem się na niego, a to pozwoliło mu awansować.
                              • Gość: qwer Re: Społeczny nadzór nad trzecią władzą! IP: *.aster.pl 18.02.11, 11:31
                                Panie Andrzeju i wszyscy Dyskutanci w tym wątku,

                                nie dziwią mnie skrajne stanowiska w tej sprawie, bo zawsze przy podobnych okazjach pojawiają się dwie strony broniące przeciwstawnych opinii.

                                Moim zdaniem, właśnie ze względu na ogromną rolę tzw. trzeciej władzy w codziennym naszym życiu, taka dyskusja jest jak najbardziej potrzebna. Nie wnikając w szczegóły sprawy Pana Andrzeja czy racja jest po jego stronie czy nie, warto ciągnąć dalej tę dyskusję bo wielu z nas może podać bardzo dużo przykładów fatalnego funkcjonowania trzeciej władzy. Bo jak nie możemy z kimś się dogadać w żaden sposób, to pozostaje nam tylko uczciwy sąd. Ale i gdy ten działa fatalnie a jest to bardzo częsty przypadek w Polsce, to już nigdzie w zasadzie nie możemy szukać ratunku.

                                Sędziowie to też ludzie i zakładanie, że są osobami nieskazitelnymi i że wśród nich nie trafiają się osoby nieuczciwe, postępujące wbrew zasadom wykonywania zawodu i składanemu ślubowaniu w związku z objęciem funkcji sędziego, jest albo wielką naiwnością z naszej strony albo celowym wprowadzaniem w błąd szerokiego społeczeństwa i obroną za wszelką cenę licznych patologii przez trzecią wladzę w jej szeregach, z czym należy walczyć wszelkimi sposobami. Bo nie ma żadnej fizycznej możliwości, aby wyeliminować z góry nieuczciwych osobników trafiających do tej profesji. A jest również i tak, że uczciwe na początku osoby z biegiem czasu i w wyniku wielu zdarzeń stają się osobami nieuczciwymi. Tak jest w każdym środowisku zawodowym np. lekarzy, inżynierów, doradców podatkowych, bieglych rewidentów itp.

                                Z tych względów powinny zawsze istnieć jakieś mechanizmy weryfikacji członków danej profesji, w tym również sędziów. Tymczasem w myśl zasady, że sędziowie są „niezależni i niezawiśli”, stali się oni od lat praktycznie grupą zawodową poza jakąkolwiek kontrolą bo trudno uznać za taką tę niby sprawowaną przez Krajową Radę Sądownictwa. Przeważnie decydującą rolę odgrywa jednak fałszywie pojęta solidarność zawodowa i stąd tak częste łamanie prawa przez wielu sędziów i orzekanie wbrew obowiązującym ustawom i konstytucji. Stąd coraz częstsze opinie obywateli, że Polska nie jest państwem prawa, że Polska to dziki kraj, że większe prawa mają oszuści i przestępcy niż ich ofiary itp.

                                Jakiekolwiek próby zmiany tej sytuacji poprzez wprowadzenie jakiegoś nadzoru nad pracą sędziów wywołują zawsze zdecydowany opór środowiska sędziowskiego rozdzierającego szaty z powodu rzekomego zamachu na jego „niezależność i niezawisłość” co oczywiście jest niczym innym jak najzwyklejszą demagogią i obroną „świętych krów”.

                                Ostatnio Ministerstwo Sprawiedliwości ogłosiło na swojej stronie ankietę w sprawie wprowadzenia możliwości okresowej oceny sędziów. Bez względu na to, jaki będzie jej ostateczny wpływ na jakieś rozwiązanie legislacyjne, uważam, że jako obywatele, którzy najczęściej doznają praktycznych skutków działalności sądów, powinniśmy gremialnie głosować na TAK za wprowadzeniem tego rozwiązania. Bo jest to jak najbardziej w naszym dobrze pojętym interesie. Natomiast z docierających do mnie informacji wynika, że środowisko sędziowskie mobilizuje wszystkich swoich członków, krewnych, kuzynów i znajomych aby głosowali na NIE a zatem aby nadal utrzymywać w Polsce chore stosunki w funkcjonowaniu trzeciej władzy. Kliknijmy zatem na TAK aby za jakiś czas minister sprawiedliwości nie mógł powiedzieć, że jako społeczeństwo jesteśmy zadowoleni z sądownictwa i że nie chcemy okresowej oceny sędziów.

                                Link do tej ankiety: ms.gov.pl/pl/informacje/news,2860,oceny-okresowe-sedziow-i-menadzerskie-zarzadzanie.html. Ankieta jest w lewej części strony po jej otwarciu.
                          • andrzejdziaba Re: Społeczny nadzór nad trzecią władzą! 13.02.11, 22:28
                            Gość portalu: Amadeo napisał(a):

                            > www.uprzejmiedonosze.pl/pl/doniesienia-prasowe/wiadomosci/sedzia-kibic-wciaz-bez-kary-bo-ma-immunitet

                            Dobrze, że są takie przypadki, ale to nie jest społeczny nadzór nad trzecią władzą. To jest funkcjonowanie w ramach tej wladzy. W II RP nadzór ten sprawował Senat, a teraz nikt.
                    • andrzejdziaba Społeczny nadzór nad trzecią władzą! 13.02.11, 13:45
                      Gość portalu: do rzeczy napisał(a):

                      Zawiązał się przeciwko Panu światowy spisek
                      > sędziwów, prokuratorów i kuratorów, pod cichym przyzwoleniem nieżyjących Lecha
                      > Kaczyńskiego, Janusza Kochanowskiego i Przemysława Gosiewskiego. Pan naprawdę z
                      > awodowo doradza ludziom? Mam nadzieję, że jest Pan ubezpieczony od odpowiedzial
                      > ności cywilnej (choć jak ktoś z Pana firmy ubezpieczeniowej przeczyta ten wątek
                      > to składka Panu poszybuje że hoho :-)).

                      Spisek o zasięgu światowym na pewno nie, ale niejedna zmowa zapewne tak. Tak źle rozumiana solidarność zawodowa. Wymienieni trzej już śp. Panowie w różnym stopniu niewłaściwie rozumieli i wypełniali obowiązki, jakimi jest służba publiczna. Jeśli ktoś z moich dyskutantów był dzisiaj w kościele na mszy św., to szczególnie trzecie czytanie daje pełną wykładnię prawa, prawdy i dobra (Mt 5, 17 - 37). Jestem ubezpieczony w szczególnej "firmie". Nie płacę żadnych składek, a "przepustką" do niej jest czynienie dobra.
                    • andrzejdziaba Społeczny nadór nad trzecią władzą! 13.02.11, 16:11
                      Gość portalu: do rzeczy napisał(a):

                      Jeżeli Pan tak na poważnie o tym pisze
                      > , to proszę się niebrażać, ale ma Pan manię prześladowczą połączoną z manią wyż
                      > szości. Wymagałoby to diagnozy przez specjalistów (proszę się ich nie bać, oni
                      > nie chcą Pana skrzywdzić) ale to może świadczyć o poważnej chorobie psychicznej
                      > . To oczywiście w ogóle nie jest moja sprawa, ale podaje to w kontekście Pana s
                      > tarań o odroczenie wykonania kary pozbawienia wolności, bo generalnie "łatwiej"
                      > uzyskać odroczenie z uwagi na stan zdrowia psychicznego niż zdrowia w ogólnośc
                      > i.

                      Wielu biegłych z zakresu psychologii i psychiatrii, którzy mieli ze mną kontakt, nie mogąc zarzucić mi choroby psychicznej, formułowali opinie o zawyżonej samoocenie, osobowości sentytywnej, zaburzeniach osobowości, zaburzonym wzorcu zachowań itd. Jeden ze światowych autorytetów w dziedzinie psychiatrii /nie pamiętam nazwiska/ uważał zawyżoną ocenę za wyjątkową wartość. Najważniejsze jest, co każdy z nas o sobie myśli, za kogo się uważa, gdyż opinie innych często moga być niesprawiedliwe, szkodliwe, a nwet niszczące. Kiedy wszyscy na nas złoreczą, co pozostaje? Nasza własna ocena, żeby przetrwać. Oczywiście potrzebna jest i krytyka z zewnątrz oraz samokrytyka, ale wpędzanie się w poczucie winy z własnego powodu i za przyczyną innych, może nawet doprowadzić do samobójstwa.
                      W Zabrzu miałem do czynienia z trjogiem psychiatrów: z dwojgiem podczas postępowania zasadniczego i z jednym w sprawie o odroczenie. Jeden z dwojga był bardzo utrudzony swoim nałogiem. Kiedy mu opowiedzialem o tym, że w latach 90-ych przeżywałem "kryzys połowy życia", a w tej dekadzie dotknął mnie syndrom "wypalenia", z którym sam się zmierzyłem z pomocą własnej terapii, był pod wrażeniem. Mógłbym być jego terapeutą. W czasie studiów interesowałem sie psychologia i psychiatrią. Przeczytałem wiele książek światowej sławy psychiatry i wspaniałego człowieka Antoniego Kępińskiego.
                      Bez wątpienia jestem bardzo zmęczony, również psychicznie. W mijającym tygodniu pozostawiłem dwa razy na wiele godzin garnek z gotująca się wodą. Po powrocie garnki były puste i rozżarzone. To efekt dekoncentracji z powodu nadmiernego napięcia. Podjąłem leczenie w poradni nerwic, o czym pisałem w sprawie o odroczenie wykonania kary pozbawienia wolności. Nie mogłem jednak przyjechać na posiedzenie Sądu, aby o tym powiedzieć sędziemu. Doradzam ludziom, ale to nie jest lukratywny biznes. Brakuje mi na podstawowe potrzeby życiowe.
                      • andrzejdziaba Re: Społeczny nadór nad trzecią władzą! 13.02.11, 17:26
                        andrzejdziaba napisał:

                        > Gość portalu: do rzeczy napisał(a):
                        >
                        > Jeżeli Pan tak na poważnie o tym pisze
                        > > , to proszę się niebrażać, ale ma Pan manię prześladowczą połączoną z man
                        > ią wyż
                        > > szości. Wymagałoby to diagnozy przez specjalistów (proszę się ich nie bać
                        > , oni
                        > > nie chcą Pana skrzywdzić) ale to może świadczyć o poważnej chorobie psych
                        > icznej
                        > > . To oczywiście w ogóle nie jest moja sprawa, ale podaje to w kontekście
                        > Pana s
                        > > tarań o odroczenie wykonania kary pozbawienia wolności, bo generalnie "ła
                        > twiej"
                        > > uzyskać odroczenie z uwagi na stan zdrowia psychicznego niż zdrowia w og
                        > ólnośc
                        > > i.
                        >

                        O częstochowskich psychiatrach może Pan przeczytać w wątku p.t. Częstochowscy psychiatrzy". Na temat zabrzańskich nie będę się wypowiadał.
                    • andrzejdziaba Społeczny nadzór nad trzecią władzą! 13.02.11, 18:48
                      Gość portalu: do rzeczy napisał(a):

                      Jak już pisałem wcześniej, nie jest potrzebne dobre zdrowie w zakładzie karn
                      > ym, ale wskazane jest, żeby osadzony nie dusił w nocy "szpiegujących" go współw
                      > ięźniów, nie wydłubywał sobie widelcem potajemnie zinstalowamnych podsłuchów po
                      > d skórą oraz nie walił głową w ścianę celem uszkodzenia wszepionego implantu c
                      > zytającego myśli.
                      > Jeżeli chodzi o opis pobytu w zakładzie karnym, to dla mnie to nie jest sielank
                      > a. Przebywanie przez cały dzień na kilku metrach kwadratowych i gapienie się w
                      > tyłek kolegi leżącego na pryczy wyżej do katorga. Przy długim wyroku wolałbym l
                      > obotomie. Chodził mi tylko o to, że trzeba byc naprawdę bardzo, bardzo chorym a
                      > by nie móc tal leżeć i gapić się w ten tyłek.

                      "Nie życz bliźniemu tego, co tobie niemiłe". Trzy razy przebywalem w areszcie. Pierwszy raz było to w 1997 r. po tym, jak nie stawiłem się na posiedzeniu sądu w Częstochowi, ale nie było to celowe. Asesor Jarosław Poch, o którym już wcześniej pisałem, wydał taki nakaz. Policjanci, którzy przyjechali do mnie do domu mieli mnie zatrzymać do posiedzenia sądu. Pozwolili mi jednak odwieźć dzieci do szkoły, a ja obiecałem, że stawię się w komisarciacie. Tak też się stało. Z komisariatu zadzwoniłem do sądu, aby zadeklarować, że stawię się dobrowolnie, na co referentka była gotowa się zgodzić, ale ktoś wydał inne polecenie. Spędziłem kilkadziesiat godzin w areszcie policyjnym. Drugi raz była to sankcja na polecenie Sądu Rejonowego w Jędrzejowie, który wzywał mnie na swoje posiedzenia, a ja nie mialem tam za co pojechać. Poza tym byłem na progu wspomnianego już syndromu "wypalenia", ale nikogo to nie obchodzilo. Spędziłem 9 dni w areszcie częstochowskim oraz 25 dni w Pińczowie w jednej celi z groźnymi przestępcami. Trzeci raz Sąd Rejonowy w Częstochowie chciał mnie zatrzymać na 90 dni z powodu rzekomego nie stawienia się na posiedzenie. Złozyłem zażalenie na to zatrzymanie do Sądu Okręgowego w Częstochowie, które zostało pozytywnie rozpatrzone. To nieudane zatrzymanie okazało się jednak początkiem nieformalnych działań wobec mnie podjętych i realizowanych przez funkcjonariuszy częstochowskich sądów i prokuratury. Polskie więzienia są przepełnione, a duża ilość skazanych czeka na swój termin. Skazywanie na więzienie za błahe przewinienia jest nieporozumieniem. Są inne możliwości zastosowania kary. Warunki w wielu więzieniach są bardzo złe. W Częstochowie ubikacja była odzielona jedynie parawanem i czuć było zapach moczu i kału. Warunki sanitarne kwalifikujące do zamknięcia więzienia. Pewnym rozwiązaniem byłaby amnestia dla co najmniej lżejszych przestępstw, a generalnie potrzebna jest radykalna reforma systemu prawnego w Polsce.
                    • andrzejdziaba Społeczny nadzór nad trzecią władzą! 13.02.11, 22:09
                      Gość portalu: do rzeczy napisał(a):

                      > Jeżeli można wrócić do głównego watku Pana wątku, to co Pan ma na myśli, pisząc
                      > , że Lech Kaczyński mianował wielu takich sędziów jak Bartosz Dobrzański? Bo wł
                      > aściwie nic Pan temu sędziemu nie zarzucił. Ponieważ od tego Pan zaczął i tak t
                      > en wątek się nazywa to byłby szczerze wdzięczny za odpowiedż. W dalszym ciągu p
                      > owodzenia i proszę pamietać o terminie do zażalenia.

                      Lech Kaczyński, jego poprzednicy, czy następca mianując sędziów nic o nich nie wiedzą. To oczywiste i zrozumiałe. Istotniejsze jest, jak są wyłaniani, weryfikowani i powoływani do zawodu przez środowiska sędziowskie. Od "przełomu" ustrojowego w 1990 r. coś się podobno zmieniło w sferze szkolenia i osiągania kwalifikacji, ale nie na tyle istotnie, aby mówić o prawdziwym przełomie. W systemie anglosaskim, który u nas zastosowano na początku transformacji, sędzią zostaje się, mając już istotne doświadczenie życiowe i prawnicze. Jakie doświadczenie może mieć osoba, która ledwo co ukończyła studia prawnicze? Tak było w wielu przypadkach, które opisałem, a wsród nich w Zabrzu.
                      Problemy szeroko pojętego systemu prawnego, a wśród nich wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania wynikają z wadliwych założen, jakie przyjęto transformując PRL do bliżej nieokreślonego ustroju, nazywając go wolnorynkowym. Gdyby istniał rzeczywiście wolny dostęp do tego systemu, reguły rynkowe wyregulowałyby ustrojowe pozostałości, a państwo tworząc zdrowe mechanizmy funkcjonowania tego systemu, strzegłoby tylko realizacji założeń ustrojowych /społeczno-politycznych i ekonomicznych/. Tak funkcjonują państwa oparte o prawdziwy wolny rynek /"Wolny wybór" - Rose i Milton Friedman/. Tymczasem zamiast demokratyzacji systemu i jego służebności w stosunku do społeczeństwa, doczekaliśmy się uwłaszczenia na szeroko pojętym systemie prawnym, a szczególnie wymiarze sprawiedliwości i organach ścigania przez wąskie grupy społeczne, reprezentujące nie interes społeczny, tylko grupowy. Wymiar sprawiedliwości oraz organy ścigania stały się instrumentem politycznym, współdziałając z władzą ustawodawczą i wykonawczą oraz pełniąc rolę represywną w stosunku do społeczeństwa, a szczególnie osób i grup społecznych będących w opozycji do tak rozumianego i realizowanego państwa. Jestem tego przykładem.
                      Osoby, ktore tutaj wymieniłem z imienia i nazwiska, a wśród nich sędziego Bartosza Dobrzańskiego, asesor, a pewnie juz sędzię Agnieszkę Sierocińską oraz prokurator Urszulę Grzenia, są elementami tego systemu. Oczywiście w każdej sytuacji istnieje możliwość wyboru przez te osoby konkretnych decyzji w pojedynczej sprawie, jak chociażby mojej oraz życiowej, której efektem może być dalsze wykonywanie uprawianego zawodu. Proszę się jenak liczyć z tym, że w związku z narastającym problemem bezprawia i niesprawiedliwości w funkcjonowaniu trzeciej władzy, będzie narastał sprzeciw społeczny wobec tych zjawisk. Bez koniecznych reform o charakterze ustrojowym może dojść do niekontrolowanych wybuchów jak W Tunezji i Egipcie.
                      Ja wyczuwam nastroje społeczne, potrafię je analizować, definiować i opracowywać diagnozy. Jestem jednocześnie analitykiem i syntetykiem. Liczne doświadczenia, o których zaledwie skrótowo pisałem, mnie tego nauczyły.
                      Nie jestem wrogiem wymienionych tutaj osób, rownież z Zabrza. Proszę tylko o uczciwą refleksję oraz rozsądek w ferowaniu wyroków. Mam za sobą rzetelną formację duchową ukształtowaną wg myśli św. Ignacego z Loyoli. Zaintersowanych zapraszam na www.zawierzanki.pl
                      Zażalenie wysłałem faxem oraz pocztą tradycyjną w czwartek. Termin upływał w piątek.
                      Dziękuję wszystkim osobom za udział w dyskusji.
                      Osoby, które poczuły się urażone moimi słowami, przepraszam. Pozdrawiam. Andrzej Dziąba.
    • andrzejdziaba Prośba! 19.02.11, 19:44
      andrzejdziaba napisał:

      > Proszę o informacje i opnie na jego temat.

      Chciałbym poprosić o zamknięcie tego wątku, a dyskusję n.t. systemu prawnego w Polsce toczyć gdzie indziej, np. w wątku "Co dalej z Tobą Polsko"?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka