Dodaj do ulubionych

koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie kwoty

IP: *.bnet.pl 28.10.11, 00:17
Witam
Przeczytalem wpisy w watku:
forum.gazeta.pl/forum/w,120,116752609,116752609,ogrzewanie_w_zabrzanskiej_spoldzielni_mieszkaniowe.html
i postanowiłem, że chyba lepiej będzie założyć nowy niż ciągnąć stary, bo w zasadzie nie interesuje mnie (chwilowo) spór pomiędzy zwolennikami, bądź przeciwnikami podzielników. Swoje zdanie mam, ale teraz interesuje mnie przede wszystkim JAKIE SĄ KOSZTA ogrzania typowego bloku.
Koszt ogrzania naszego to 54 tysiące - Tatarkiewicza 2/2A
Biorąc pod uwagę, że mamy tutaj 20 mieszkań po 52 m2 i 10 mieszkań o kilkanaście m2 mniejszej kubaturze można domniemywać, że średnio koszt ogrzania takiego większego mieszkania to w granicach 2.5 tys złotych rocznie, a tego mniejszego to około 1.5 tys.
W zasadzie przez poprzednie lata różnie bywało, ale jednak zawsze było tak, że jeden sąsiad miał lepiej, inny gorzej, jeden mniejsze dopłaty inny z kolei zwroty. Nie było specjalnej reguły. Tym razem sytuacja zaczyna być dramatyczna, bo ludzie - wszyscy, z którymi rozmawiałem z mojego bloku - mają dużo gorsze wyniki, niż rok temu. Rozumiem, że może się zdarzyć ktoś kto ma lepiej - pytanie czemu na takiego nie trafiłem?
Poza tym koszt ogrzania takiego bloku 54 tys. złotych - czy to nie przesada? Czy ktoś jest w stanie podać ile w danym bloku wyniosły w tym roku koszta ogrzania budynku? Najlepiej z jego wymiarami w m2, bądź ilością mieszkań czy kosztem jednej jednostki z podzielnika. W moim przypadku koszt jednostki poszedł do góry i jest teraz około 2.5 razy tego co było w zeszłym roku. Zużyłem minimalnie ale jednak mniej jednostek więc sądziłem, że rozliczenie przyjdzie podobne jak rok temu (zwłaszcza, że zima była łagodniejsza niż rok temu), a tutaj zaskoczenie potworne :(

Dodam jeszcze, że mam dostęp do danych ze spółdzielni w Sośnicy (kilku moich znajomych tam mieszka) - oni mają zaliczki w okolicach 2.40 do 2.90 za m2 (czyli w przypadku mojego metrażu płaciliby od 1500 do 1800zl, a ja place 2200) i zdarza się, że mają zwroty!!!
Moi rodzice mają mieszkanie własnościowe we wspólnocie, maja instalacje C.O. gazową i ich koszty rzadko kiedy przekraczają 2 tys. złotych a mają ponad 100metrowe mieszkanie w starym budownictwie, wysokie na 3.5m bez obniżanych sufitów, bez całkowicie ocieplonego budynku, no i na długości blisko 30m (to ściana 3 pokoi) mają ścianę szczytową.

Ludzie piszą, że podzielniki 'be', a moim zdaniem problem jest szerszy, bo jeśli ogrzanie takiego budynku jak mój kosztuje prawie 55 tys. złotych to ja się zastanawiam, gdzie w tym wszystkim jest sens i czy w tym nie należy dopatrywać się źródła problemów.

Może jestem naiwny, ale sądzę, że moi sąsiedzi są uczciwi i nikt nie robi jakiś specjalnych oszczędności. Owszem - rzadko się zdarza, aby ludzie zapoznali się z ulotkami podzielników, więc podejrzewam, że mam jeden z nielicznych lokali, gdzie na zimę mam firanki do wysokości okien, to samo zasłony, że wietrzę mieszkanie kilka razy dziennie, ale przez określony, krótki czas. Staram się nie robić z mieszkania solarium, ale też nie zdarza mi się chodzić w swetrze w mieszkaniu, tylko w t-shir'cie, nie zakładam wełnianych skarpet jak gdzieś wyczytałem na forum, że ludzie tak robią ;), jak tylko wprowadziłem się do mieszkania - b.szybko wymieniłem okna nie czekając na ZSM, bo mi zaproponowali termin blisko 10 letni.
Słowem - naprawdę staram się racjonalnie korzystać z ciepła i w tym roku jestem naprawdę zły na ZSM, bo po co nam takie podzielniki, jak mam odczucie takie, że zostaliśmy wszyscy oszukani - koszty CO wyższe, mimo słabej zimy i niższych wskazań na podzielnikach.
Obserwuj wątek
    • pazdziochzabrze Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k 28.10.11, 09:00
      wala was nas w rogi ! w niektorych spoldzielniach nie ma podzielnikow ! i wszyscy grzeja normalnie ! jeden wietrzy mieszkanie przy zakreconych kaloryferach a drugi przy odkreconych ale i tak kazdy z nich ma zwrot ok 200/300 zl co roku , tylko tych pieniedzy nie dostaje lecz ida na fundusz remontowy , wiec cos tu jest nie tak ! wydaje mi sie ze te podzielniki to sciema abys sie nie mogl doliczyc ! kiedys nie bylo "podzielnikow" i wszystko bylo ok , czynsz byl normalny wszyscy grzali "normalnie" wiec trzeba to dziadostwo zlikwidowac ! zebrac wiecej niz 50% podpisow lokatorow budynku za likwidacja i zlozyc u prezesa zsm
      • Gość: rafi Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.bnet.pl 28.10.11, 09:56

        pazdziochzabrze napisał:

        > wala was nas w rogi ! w niektorych spoldzielniach nie ma podzielnikow ! i wszyscy
        > grzeja normalnie ! jeden wietrzy mieszkanie przy zakreconych kaloryferach
        > a drugi przy odkreconych ale i tak kazdy z nich ma zwrot ok 200/300 zl co roku,
        > tylko tych pieniedzy nie dostaje lecz ida na fundusz remontowy , wiec cos tu
        > jest nie tak ! wydaje mi sie ze te podzielniki to sciema abys sie nie mogl
        > doliczyc ! kiedys nie bylo "podzielnikow" i wszystko bylo ok , czynsz byl normalny
        > wszyscy grzali "normalnie" wiec trzeba to dziadostwo zlikwidowac ! zebrac
        > wiecej niz 50% podpisow lokatorow budynku za likwidacja i zlozyc u prezesa zsm

        Z tego co sie orientowalem to nie ma mozliwosci zdjecia podzielnikow bez zgody dokladnie 100% wszystkich lokatorow. Moze to blef, ale taka informacje uzyskalem.
        Po drugie - podzielniki sa kwestia wtorna - najwazniejsze: jak to mozliwe, ze blok 4 pietrowy 2 klatkowy ogrzewa sie za 54 tys. zlotych przy slabej zimie!!!
        • Gość: osiedlematejki Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.11, 12:11
          Obawiam sie, ze to, jaka jest zima nie ma duzego znaczenia, bo ZSM placi ZPEC-owi za zamowione cieplo i nie jest wazne, ile z tego ciepla zostalo wykorzystane rzeczywiscie.
          Jesli tak jest jak pisze powyzej, to ZPEC jest zainteresowany by ZSM zamowila jak najwiecej ciepla.
          Jest tu miejsce na pewna gre interesow miedzy ZPEC a zarzadem ZSM.
          I bez znaczenia jest czy bloki sa ocieplone, czy mieszkancy oszczedzaja, czy zima jest ciepla.
        • Gość: cieplutka Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.sileman.net.pl 28.10.11, 14:04
          Gdańska, wieżowiec schodkowy, ok. 6700 m2. Koszt ogrzewania 247.000 zł/rok czyli około 37 zł/m2. U ciebie 20x52+ 10x34 = 1380 m2. Koszt ogrzewania 54.000 zł/rok czyli ok. 39 zł/m2. To jest podobnie by wy macie mniej mieszkań na części wspólne. I gdyby płaciło się wg powierzchni to u Was za 52 m2 było by 2028 zł/rok a u nas 1924 zł/rok. Jak popatrzysz na zaliczkę, to każdy miał by zwrot. Z tym, że ani Twoje 54.000 zł ani nasze 247.000 zł to nie jest wprost opłata za ciepło zużyte, ale za ciepło zamówione przed sezonem grzewczym. Na podstawie prognoz uwzględniających poprzednioroczne zużycia. Zapłacić za nie trzeba. Część (45%) liczy się jak wyżej, czyli od m2. 55% dzieli się na zliczone z podzielników jednostki i wychodzi kwota/jednostkę - u nas 1,53 zł. Im mniej zużytych jednostek w bloku, tym większa kwota za jednostkę i w każdym bloku inna, i nie znana aż do września-października. Ogólnie wyszło by na to samo, pod warunkiem w miarę normalnego ogrzewania mieszkań. Ale rzeczywistość jest inna, część mieszkańców (mniejsza) chodzi w T-shirtach a część (większa)w waciakach lub zna inne, bardziej lub mniej zgodne z przyzwoitością i prawem sposoby zmniejszania liczy jednostek. Ktoś w M3 zuzyje 1300 ale inny 500. I ten co 500 jest załamany, bo dostał tylko 300 zł zwrotu a znajomy 1200 i udało mu się przezimować za 100 jednostek. Więc w przyszłym roku będzie oszczędzać jeszcze bardziej ale koszt jednostki wzrośnie w związku z tym i on dostanie tylko 200 zł zwrotu a Ty dopłacisz np. 1300. A czemu nie? Ja już tyle w tym roku dopłacam, i zapewniam, nie należę do rekordzistów.
          • Gość: ra Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.bnet.pl 28.10.11, 22:59
            > Gdańska, wieżowiec schodkowy, ok. 6700 m2. Koszt ogrzewania 247.000 zł/rok czyli
            > około 37 zł/m2. U ciebie 20x52+ 10x34 = 1380 m2. Koszt ogrzewania 54.000 zł/rok
            > czyli ok. 39 zł/m2.

            Dzięki za info. W końcu mam jakieś porównanie.

            > ani Twoje 54.000 zł ani nasze 247.000 zł to nie jest wprost opłata za ciepło
            > zużyte, ale za ciepło zamówione przed sezonem grzewczym. Na podstawie
            > prognoz uwzględniających poprzednioroczne zużycia.

            No właśnie to jest ciekawe, że żadnemu z sąsiadów nie chcieli podać jakie u nas zużycie było rok i dwa lata temu. Inflacja i podwyżki co roku powodowały, że koszty ogrzewania były coraz wyższe, ale w tym roku zanotowałem skok, którego absolutnie się nie spodziewałem. Z opini moich sąsiadów wnioskuję, że nikt się tego nie spodziewał i zaskakująco zgodni wszyscy są z tym, że sprawa ma jakieś drugie dno.
            • Gość: cieplutka Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.bnet.pl 29.10.11, 21:07
              Skok tegoroczny wziął się z 2 przyczyn.
              1) ze zmiany sposobu rozliczania-dawniej całych administracji np.u nas ADM zachód teraz na poszczególne bloki, z których każdy ma swoją wymiennikownię,
              2) z obłędnych oszczędności i tzw. giełdy zwrotów.
              Ad1 - rozliczając cały adm sprawa się uśredniała, na kilka tysięcy ludzi było troszkę super oszczędnych, i troszkę super rozrzutnych, zwłaszcza w mieszkaniach wynajmowanych. Reszta przeciętnie i opłaty miały spotkanie ze zdrowym rozsądkiem. Teraz w bloku takim jak Twój dwóch < 200, 3< 500 i reszta w łeb, zwłaszcza jak chodzą w T-shircie ;-).
              Ad2- pamiętam, jak jeszcze 3-4 lata temu we wrześniu, gdy było 8-10 stopni, ludzie narzekali, że SM jeszcze nie grzeje. Dzieci i starsi z zimna chorowali, ludzie dzwonili, że 3 dni z rzędu o 6 rano było poniżej 10 oC (czy nawet 15, nie pamiętam) a oni nie raczą grzać i zo co my płacimy, to są mieszkania a nie buda dla psa!!!!
              Teraz się niektórym ludziskom odmieniło i całą zimę właściwie nie grzeją. No bo jak można ogrzać 3 pokoje 300 jednostkami, skoro u mnie przez 3 tygodnie głowica ustawiona na 2 nabiła 30 jednostek czegośtam. Temp. ok. 19-20 oC. Mniej się nie godzę, to nie buda dla psa, tylko mieszkanie. A jak przyjdzie zima to i na 3 nastawię a może nawet na 3,5. A w przyszłym roku znów mnie wezwą w sierpniu do SM, że strasznie rozrzutnie grzeję. Tylko kurczę, w 2005 roku nagrzałam 2600 jednostek czegośtam i dostałam zwrot! I całą zimę miałam ciepło, echhhhhhh
              • Gość: rafi Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.bnet.pl 29.10.11, 22:48
                czy da sie w jakis sposob dowiedziec, jakie sa koszty CO danej nieruchomosci na przestrzeni ostatnich 3 lat ?
                Druga wazna sprawa - czy ja jako lokator jestem w stanie sprawdzic, na ile przeszacowana jest ilosc energii zamowionej w stosunku do zuzytej przez caly budynek? Slyszalem bowiem, ze tak moze byc wlasnie, ze ZSM kupuje za duzo energii od PEC mimo iz co roku wskazania zuzycia sugeruja jej zmniejszenie.
                Co do oszczednych to nie wiem, czy to nie jest plotka w ZSM. Slyszalem bowiem o lokatorach majacych zuzycie roczne w okolicach 50. Ja sie co roku ciesze jak sie uda sumarycznie zejsc ponizej tysiaca, wiec w takie 50 to ja nie wierze po prostu. Takiego wyniku nie da sie osiagnac nawet super dbajac o odpowiednie, racjonalne gospodarowanie energia. Ja w tym roku uzyskalem ok 600 jednostek i jest to naprawde najnizsze zuzycie przynajmniej od 3 lat, ale w tym roku naprawde zima byla bardzo lagodna. Ta jesien juz sie zapowiada malo ciekawie - mam 30 jednostek w pokoju sypialnym, a gdzie tu do prawdziwej zimy?
            • Gość: Gość1111111111 Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.stk.vectranet.pl 02.11.11, 11:14
              a ja właśnie mieszkam na ul. Gdańskiej w kawalerce 36m tj pokoj i kuchnia. i w rozliczeniu mam zla wiadomosc, okazalo sie ze musze im doplacic 800zl.. czyli ogrzewanie 2 pomieszczen wynioslo mnie w tym roku 2 150zl. czy jest to mozliwe?? uzywam ogrzewania zgodnie zzalecieniami (mam firanki do parapetu, nie zastawiam kaloryferow, wietrze krotko a i tak wiele razy nie bylo za cieplo a wrecz przeciwnie nawet bywalo w mieszkaniu chlodno) przez okres miesiaca nie bylo mnie w domu wogole a mimo to przyszlo mi do zaplaty tak duzo. mieszkam tutaj drugi rok dopiero wiec nie orientuje sie jak to jest z tym ogrzewanie dokladnie ale w pierwszym roku mialam polowe z tego. mozna to jakos sprawdzic? bylam w spoldzielni ale pani mi powiedziala ze obliczyli dobrze. jednak jestem przekonana ze cos jest nie tak. czy moze mi ktos pomoc?? bardzo prosze!!!!! (a dodam tylko ze przy rozliczeniu wody tez wyszla mi duza niedoplata i panie rowniez utrzymywaly sie przy swoim i po 3interwencjach okazalo sie ze z 950zl mam doplacic ale 180zl...)straszne jest to ze trzeba tak walczyc o kazdy grosz i byc ciagle na oriencie bo kazda nieuwaga jest wykorzystana przeciwko nam.
        • pazdziochzabrze Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k 28.10.11, 19:37
          do fafi

          to jest kit co ci ktos powiedzial ! a mam pytanie czy wszyscy sie zgadzali na to jak montowali !!! 100% lokatorow ?! w mojej klatce 30 % nie chcialo ale gadka byla taka , jak pan nie chce zamontowac to bedzie pan pozniej montowal je na wlasny koszt !!! bo juz polowa lokatorow je ma !!! to bylo wymuszone , jak wiekszosc ludzi mieszkajacych w zsm nie zna sie i zyje myslac ze to czasy prl-u ekipa w zielonych mundurkach wchodzi jak do siebie i montuje co prezes klubu zlecil a lokator nic do gadania nie ma !

          wcisneli szajs a teraz wciskaja ze musi byc 100% ludzie zawsze i wszedzie wiekszosc jest wazna czyli 51% !!!!!!!!!!!!
      • z_zk Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k 28.10.11, 13:45
        pazdziochzabrze napisał:

        > ale i tak kazdy z nich ma zwrot ok 200/300 zl co roku
        > , tylko tych pieniedzy nie dostaje lecz ida na fundusz remontowy

        I Wy sobie na to pozwalacie? Spółdzielnia musi rozliczyć zaliczki na media i zwrócić "resztę", jeżeli taka powstała. żaden organ spółdzielni inie ma prawa przeznaczyć nadpłat za media (woda, ogrzewanie) na cokolwiek. Spółdzielnia nie ma też prawa przeznaczać na cokolwiek nadwyżki z tytułu kosztów eksploatacji.
        Na fundusz remontowy, zasobowy, na pokrycie wyższe od planowanych kosztów eksploatacji można przeznaczyć tylko i wyłącznie nadwyżkę bilansową z działalności gospodarczej spółdzielni, ale tylko walne zgromadzenie może podjąć uchwałę na co przeznaczyć taką nadwyżkę.
        A wracając do ogrzewania - to nie są pieniądze spółdzielni. Spółdzielnia w naszym imieniu rozlicza się z dostawcą ciepła, a potem powinna rozliczyć się z nami. Czy przyjęlibyście do wiadomości, że zakład energetyczny albo gazownia nie zwrócą wam nadpłaty? To jest to samo.
    • Gość: Kipen:) Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.stk.vectranet.pl 29.10.11, 14:19
      Moi rodzice mają mieszkanie własnościowe we wspólnocie, maja instalacje C.O. ga
      > zową i ich koszty rzadko kiedy przekraczają 2 tys. złotych a mają ponad 100metr
      > owe mieszkanie w starym budownictwie, wysokie na 3.5m bez obniżanych sufitów, b
      > ez całkowicie ocieplonego budynku, no i na długości blisko 30m (to ściana 3 pok
      > oi) mają ścianę szczytową.

      Powiedz mi jak grzeją? ja mam 65m2 i jak jest "normalna" zima to 2500-3000 to takie minimum. Albo maja niska temp. w pomieszczeniach albo grzeją co drugi dzień. Też mam narożne mieszkanie, budynek nieocieplony. Dlatego zdrdź mi sposób na 2000 zeta/sezon. Bedę Ci wdzięczny.
      • Gość: rafi Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.bnet.pl 29.10.11, 22:36
        > Powiedz mi jak grzeją? ja mam 65m2 i jak jest "normalna" zima to 2500-3000 to t
        > akie minimum. Albo maja niska temp. w pomieszczeniach albo grzeją co drugi dzie
        > ń. Też mam narożne mieszkanie, budynek nieocieplony. Dlatego zdrdź mi sposób na
        > 2000 zeta/sezon. Bedę Ci wdzięczny.

        a jak Ty grzejesz? Jaki masz piec - marka, moc?
        Nie wiem jak to rodzice robia - bede u nich to sie zapytam. Sprawdze tez jak to wyglada z innymi parametrami. Rodzice maja NIE DO KONCA ocieplony budynek (mniej wiecej jak moj) - 2 sciany ocieplone, ale ostatnia juz nie. Ta sciana szczytowa jest ocieplona - tak jak u mnie. Przepraszam jesli wyrazilem sie nieprecyzyjnie. Porownywalem to do mojej sytuacji, ktora jest analogiczna, z tym ze ja mam 52 m2 a oni ok.110 :-) Oni maja ~350zl czynszu, a ja mam 500 :-) Oni maja zimna wode tansza niz ja, do cieplej uzywaja pieca CO (dwufunkcyjny), a ja nie mam ale place 30zl za m3 wrzatku :-)
        Takie tam paradoksy :))
        • mat.cz Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k 30.10.11, 10:33
          jest roznica miedzy piecem gazowym z otwartą komorą spalania (starszy model) i zamkniętą komorą spalania (nowszy model)
          róznica może byc do 40% mniej za gaz przy tym piecu dwu-funkcyjnym z zamkniętą komorą spalania
          możesz poczytac
          www.viessmann.pl/pl/dom-jednorodzinny/Ogrzewanie/kotly-gazowe-kondensacyjne/Vitodens-300-W-najlepszy-kociol-w-testach.html
            • kipen1 Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k 30.10.11, 20:24
              Mam kocioł dwufunkcyjny Termet-a ale nie o firme i kocioł tu idzie, a ogólne warunki. Jak jest budynek ocieplony to wiadomo,że mniejsze zużycie gazu. Jak sąsiedzi palą pod Tobą tez mniejsze zużycie itd. itp. Obecnie korzystam z kominka z płaszczem wodnym. Dla porównania. Zima, -15-20 st. C. przy kominku koszt /1 miesiąc 250-300 zeta. Gaz: kwiecień, temp. 5-10 st.C. koszt: 700 zeta/ miesiąc. Liczby mówią same za siebie. Oczywiście odjąłem od tego koszty ciepłej wody. Jakby mój blok był ocieplony, a sąsiedzi pode mną by grzali przypuszczam,ze nie opłacałoby mi się nosić drzewa na 2 piętro. Ostatnią zimę a była mroźna zamknąłem w kwocie 1700 zeta paląc drzewem, a w nocy gaz. Gdybym grzał tylko gazem przypuszczam,że 4000 byłoby mało.Tyle. Kocioł to tylko jeden z elementów tej układanki i nie ważne czy Termet czy Viessman czy Beretta chociaż to wszystko na tych samych podzespołach chodzi. Gaz to jest komfort i wygoda ale dla dobrze zarabiających. W Czechach na przykład do gazowego państwo dopłaca bo to ekologiczne ogrzewanie i nie tak jak u nas jednorazowo tylko ciągle. Grzejesz gazem czy olejem opałowym masz dopłaty. Tyle. Pale w kominku bo jest ciepełko i przyjemnie dla ciała, ducha i portfela. Pozdrawiam.
                • kipen1 Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k 01.11.11, 10:10
                  Mam z otwartą komorą.
                  Paździoch trafił. mam i pustostan i sąsiadów w waciakach. Raz jak rury pozamarzały i przyszli to zrobić to wszedłem do sąsiadów bo zawołał mnie jeden z administracji, żebym zobaczył coś ciekawego i co zobaczyłem: Na ścianie w łazience gdzie jest okno 10 cm warstwę lodu!! Wyobrażacie sobie? Cała ściana skuta lodem i jak ja mam ogrzać chałupę?
                      • Gość: Spółdzielca Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.warszawa.mm.pl 01.11.11, 19:25
                        Zdaje się, że powoli dyskusja znowu idzie w złym kierunku!

                        Zastanówcie się w świetle ujawnionych faktów przez kipena1 – że ma pod sobą pustostan oraz sąsiadów, którzy u czynili ze swego mieszkania chłodnię – po jasna cholerę potrzebna jest administracja spółdzielni, która wie o tym i chyba praktycznie nic nie robi.

                        Wytężcie swoje umysły i zastanówcie się, jak taką gó...aną administrację biorącą co miesiąc zapewne niemałe pieniądze od członków spółdzielni, zmusić do wypełniania obowiązków tj. przywołania do porządku właściciela chłodni w budynku mieszkalnym i zrobienia czegoś z pustostanem. No i uwzględnienia takiej sytuacji w sposobie rozliczania zużycia ciepła.

                        W obliczu opisanych faktów takie czy inne kotły i inne czynniki nie mają po prostu znaczenia.
                        • Gość: rafi Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.bnet.pl 01.11.11, 22:56
                          Gość portalu: Spółdzielca napisał(a):

                          > Zdaje się, że powoli dyskusja znowu idzie w złym kierunku!

                          Oczywiście, że idzie w złym kierunku. Tutaj tak naprawdę nie chodzi o to, czy podzielniki są dobre, czy złe, czy faktycznie mój blok tyle zakupił, bądź zużył energii co mam napisane na rozliczeniu, czy też nie.
                          Istotą sprawy tak naprawdę jest to, że mamy Zarząd, który za to zarządzanie bierze naprawdę kupę kasy (wystarczy porównać to z kosztami typowej wspólnoty) a zachowuje się tak jakby przepisywał dane z rubryki WINIEN do MA i na odwrót. Na grzyba mi taki zarząd, którego nie niepokoi fakt, że budynek po częściowej termomodernizacji trzeba ogrzewać zimą kwotą 54 tysięcy złotych.

                          Tak trochę na marginesie - jakbym miał własne CO to ja wiem, ile zużyłem ciepła, a przez to i gazu - ile mnie to będzie kosztować, wiedziałbym czy mam oszczędzać, czy przeciwnie - grzać ile wlezie, bo mnie na to stać. W przypadku naszych fantastycznych podzielników i dzięki biernej postawie Zarządu ja dowiaduję się pod koniec sezonu grzewczego ile kosztuje jednostka z podzielnika. Póki ta cena rosła, ale w jakiś cywilizowany sposób to byłem spokojny, ale jak mam wzrost o blisko 150% to ja się chciałbym zapytać po kiego czorta mi ten podzielnik? Przecież i tak nie wiem ile zapłacę, skoro zużyłem o kilka procent mniej jednostek a zapłaciłem w kosztach zmiennych blisko dwukrotnie więcej pieniędzy!
                          • Gość: cieplutka Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.bnet.pl 02.11.11, 09:37
                            Napisałam pismo o zdjęcie podzielników w związku z tą nieprzewidywalnoscią właśnie. Ciekawe co odpiszą. Jako główny powód do zdjęcia podzielników podałam właśnie to "w ciemno" i to w granicach kilkuset procent - np. u jednego z sąsiadów w zeszłym roku zwrot 200, w tym mniej jednostek "czegośtam" i niedopłata 600 czyli 400% jak się nie mylę ;-). Do końca września nie wiadomo nic, potem szok i 30 dni do zapłacenia, np. 2000 zł. A co do logiki i działań zarządcy 100% racji. Blok całkowicie ocieplony, a ogrzanie poszczególnych mieszkań nagle, w tym roku, to kwoty wystarczające na ogrzanie sporego domu jednorodzinnego - łącznie z zaliczką 5000 - 6000 zł i więcej. I spoko, wg speców od rozliczeń wszystko jest ok. Tylko płacz i płać.
                              • Gość: cieplutka Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.sileman.net.pl 02.11.11, 14:24
                                Niczego nie dołączałam, bo chcę zrezygnować z podzielników u mnie w mieszkaniu a nie u 51% ludzi. Mam prawo zrezygnować z wodomierzy i przejść na rytczałt? Mam i nie potrzebuję żadnych podpisów. No to czemu nie mogę przejść na ryczałt jeśli chodzi o ciepło? To też medium zakupywane od zewnętrznego dostawcy. Zapytałam też w piśmie ile taki ryczałt by wynosił (podobno nie może być wyższy niż maksymalna kwota/m2 podana przez URE na dany rok ale kwoty na 2011/2012 nie udało mi się znaleźć, może ktoś zna?)
                          • Gość: cieplutka Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.sileman.net.pl 02.11.11, 15:37
                            Dyskusja idzie nie na temat, bo nie chcą ludzie podawać kosztu jednostki a to ciekawe by było i może czemuś by mogło posłużyć. Z tego co znalazłam w trzech wątkach na tym forum:

                            1,42 gość, wątek ogrzewanie AD 2011
                            1,12 Merry101, os. Kopernika, wątek ogrzewanie AD 2011
                            1,53 ja, Gdańska
                            0,49 osiedlematejki, pewnie os. Matejki wątek ogrzewanie AD 2011

                            Kto jeszcze poda swoją kwotę!!!!!!

                            Podzielnik nie wie na jakim osiedlu go powiesili. Coś tam sobie zlicza i naliczy np. 1000 jednostek w M3 50 m2.

                            I Użytkownik os. X zapłaci 1420 zł kosztów zmiennych + koszty stałe
                            II Użytkownik os. Kopernik - 1120 zł kosztów zmiennych + koszty stałe
                            III Użytkownik os. Skłodowskiej - 1530 zł kosztów zmiennych + koszty stałe
                            IV Użytkownik - os. Matejki 490 zł kosztów zmiennych + koszty stałe.

                            Czyli ogrzanie takiego samego mieszkania do podobnej temperatury na różnych osiedlach w ZSM może sie różnić nawet o ponad 1000 zł (nie wiem o ile różnią się koszty stałe).

                            I co Wy na to?

                            • Gość: Merry101 Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.11.11, 16:36
                              Cieplutka trzymam kciuki ale obawiam się,że jak do miesiaca otrzymasz pismo to zagotujesz się na resztę zimy.
                              Jak chciałam zlikwidować kaloryfer w kuchni bo go nie używam to otrzymałam zgodę ale od razu dowiedziałam się ,że będzie mi naliczane zużycie 40% na pomieszczenie wg.ich obliczeń-jak pomyślałach o ich obliczeniach i radosnej kreatywnej księgowości to mi się zimno zrobiło w lecie...
                              Dodam,że do kuchni wchodzę przez pokój przechodni z grzejnikiem na pół ściany więc braku wentylaci i osuszania nie mogli zarzucić...daj znac jak odpiszą.
        • Gość: rafi Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.bnet.pl 03.11.11, 21:59
          > Nie wiem jak to rodzice robia - bede u nich to sie zapytam. Sprawdze tez jak to
          > wyglada z innymi parametrami.

          Bylem, sprawdzilem i juz wiem :)
          Ogrzewanie czesciowo kominkiem, czesciowo piec gazowy dwufunkcyjny. Koszt w granicach 1500zl gazu i jakis niewielki koszt (ciezko ocenic jaki - na pewno ponizej 500zl) opalu do kominka.
          Okazalo sie jednak, ze - ich zdaniem - gdyby jechali tylko na gazie to koszta gazu bylyby x2 czyli w granicach 3 tys. zlotych. Jest to niby jakas pociecha, ale z drugiej strony oni maja 2 razy wieksze mieszkanie od mojego, grzeja naprawde ile chca i przede wszystkim - WIEDZA na biezaco ile zaplaca za wygode - nie musza sie przejmowac czy ktos pod nimi pali czy nie (w tym sensie, ze nie wplynie to na cene gazu) - po prostu wiecej spala.

          Czy ktos z lokatorow ZSM zlozyl juz reklamacje rozliczenia i jesli tak to mniej wiecej na czym oparl argumentacje? Tez chcialbym cos naskrobac, ale nie wiem co dokladnie :-)
    • aktyntasza Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k 02.11.11, 17:26
      Mieszkam w Świętochłowicach w budynku zarządzanym przez Spółdzielnię Mieszkaniową i nie rozumiem dlaczego zarząd spółdzielni postanowił całkowicie zlikwidować podzielniki ciepła? Kiedyś można było zaoszczędzić opłat za ciepło redukując temperaturę kaloryferów a teraz mieszkańcy grzeją kaloryferami na maksimum i otwierają okna jak jest za ciepło w mieszkaniu. Rozumiem że takie podzielniki ciepła nie są doskonałym sposobem na sprawiedliwy pomiar ilości zużywanej energii cieplnej w mieszkaniu ale w jakimś stopniu ograniczało to marnotrawienie ciepła. W dzisiejszych czasach niskich zarobków i kryzysu oraz ograniczeniu emisji CO2, działania w kierunku oszczędności, ekologii powinny być na pierwszym miejscu ale szkoda że szczególnie ci co dużo zarabiają nie potrafią tego zrozumieć ?
    • Gość: rafi Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.bnet.pl 06.11.11, 22:23
      Podbijam watek i przypominam, ze interesuje mnie przede wszystkim JAKIE SĄ KOSZTA ogrzania typowego bloku. My mamy 2 klatkowy 4 pietrowy - koszt ogrzania to 54 tys. zlotych. Pytanie, czy to duzo, czy to malo. Czy jest szansa, aby sie dowiedziec od zarzadu o koszta w poprzednich latach, oraz ile ciepla zakupilo i przeszacowalo, wzglednie niedoszacowalo.
    • Gość: NN Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie ko IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.11.11, 22:26
      Witam podaję koszty za okres 2010/2011 - Kopernik Zonna 42 / 40 - Koszty ogrzew. - 95.291,21 w tym koszty stałe - 42.881,04 , koszty zmienne - 52.410,17 - m2 w obiekcie - 11 pięter - 2.810,600 m2, jpko - 23.536,250 - jednostka jpko bardzo wysoka bo aż 2,226785, a jednostka w obekcie z kosztów stałych wynosi 15,256899. Koszt mieszkania 63,40 m2 - 2.771,72 ( przy mniejszym zuzyciu jpko niz w sezonie poprzednim). TO skandal. Dopłata 82,28 zł Zawsze zwrot w granicach 900 zł.
      Ciag budynków cała Zonna i Keplera w jednym węźle... a nie na osobnych licznikach w budynkach, a potem szacunkowy podział kosztów ( razem w jednym worku są kaszty za CO i CW ). Mamy to wszystko sprawdzone na podstawie faktur zakupu z ZPEC!
      :-) Jawne oszustwo... pismo odwoławcze napisane z wyliczeniami... czekamy na odpowiedź:-)
      • Gość: rafi Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.bnet.pl 11.11.11, 23:27
        > Mamy to wszystko sprawdzone na podstawie faktur zakupu z ZPEC!
        > :-) Jawne oszustwo... pismo odwoławcze napisane z wyliczeniami...
        > czekamy na odpowiedź:-)

        No i brawo - taka postawa mi sie podoba. Ciekawe co Ci odpisza.
        Bardzo dziekuje za podanie stawek ogrzewania. Ciekawe, czy w jakims bloku jpko wyszla nizej niz rok temu (takie bylo tlumaczenie w ZSM jak poszla moja sasiadka, ze w tym roku kazdy obiekt jest liczony osobno, a niby wczesniej bylo usredniane bo na wiele blokow i dlatego my teraz mamy drozsza jednostke ale sa bloki, ktore maja nizsza).
      • Gość: cieplutka Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.bnet.pl 12.11.11, 19:10
        Dzięki za konkrety. Szybko przeliczyłam i wyszło, ze gdybyś mieszkał w moim bloku (duży, schodkowy wieżowiec na Gdańskiej, to przy zużyciu 810,33 jednostek na 63,4 m2 (tak mi wyszło z Twoich danych) miałbyś 403,21 zł zwrotu, w bloku przed moim oknem (taki sam wieżowiec, też stare ocieplenie azbestem) zwrot - ponad 800 zł. I to jest najgorsze, że Ty jako Ty nie masz wpływu, lub masz wpływ niewielki na to ile zapłacisz.
        (1) Ilość ciepła zamówionego absolutnie nie zależy od Ciebie a zapłacić za nie trzeba i płacą wszyscy w kosztach stałych, oraz Ci, którzy jakoś tam grzeją w mieszkaniach - dodatkowo w kosztach zmiennych.
        (2) Ilość jednostek wygrzanych łącznie przez użytkowników danej nieruchomości - też Ty jako Ty nie masz na to wpływu.
        Wielkość (1) podzielona przez wielkość (2)- DAJE KOSZT JEDNOSTKI W BLOKU - wpływu na to nie masz i obawiam się, że wielkość jeden będzie rosła, bo rosną ceny energii a ma być znacznie gorzej, natomiast wielkość (2) będzie malała, bo ludzie zaczną oszczędzać jeszcze bardziej lub przechodzić na inne ogrzewanie. Wartość (1) podzielone przez (2) poszybuje w kosmos!!!
        Koszt ogrzania mojego mieszkania (a ogrzewałam tylko 1 pokój i drugi trochę) wynosił w sezonie 2010/2011 prawie 4500 zł, w tym koszty stałe 1218 zł. Przypuszczam, że ogrzewanie elektryczne lub elektryczno-olejowe z dobrymi grzejnikami z termostatem byłoby tańsze niż 4500-1218 = 3282 zł. A przecież jak nabiję np. w kuchni 20-30 jednostek a w pokojach będę mieć "0" to jeszcze dostanę zwrot z kieszeni sąsiadów .Tylko czy instalacja elektryczna w bloku wytrzyma? Gazem grzać nie będę, bo powoduje wilgoć i mi się meble zniszczą. A co do pisma nie licz na wiele, bo u nas już niektórzy dostali, jest napisane na okrągło, ponad 60% ludzi ma zwroty i ogólnie wszystko jest ok, i należy oszczędzać. Zobaczymy, jak za 3-4 lata zaczną się problemy z grzybem, wysiądzie instalacja elektryczna i będziemy mieć "luksusowe" nieogrzewane mieszkania o kosztach stałych ogrzewania baaaaardzo wysokich, bo za zamowione ciepło trzeba jakoś zapłacić, a zmniejszyć zamówienie wcale nie jest łatwo. A jeszcze jedno, czy jak oglądaliście faktury, to wiecie ile GJ przypadło na wasz węzeł i ile kosztował 1 GJ kupiony z EC, bo ja się w tych taryfach na ich stronie nie mogę połapać. To jest potrzebne do ewentualnych spraw sądowych, żeby biegły mógł wyliczyć minimalną ilość ciepła niezbędną do ogrzania mieszkania do temperatury nie powodującej zniszczenia substancji mieszkaniowej.

        Cytat z opracowania Zespółu Specjalistów Stowarzyszenia ds. Rozliczania Energii ( www.irkom.org.pl ):
        "Warunkiem niezbędnym zastosowania podzielników i wprowadzenia opartego na ich wskazaniach systemu rozliczeń kosztów ogrzewania jest zapewnienie, że każdy użytkownik lokalu będzie miał zapewnioną dostawę ciepła, pozwalającą na uzyskanie w pomieszczeniach normowych temperatur wewnętrznych. Jeżeli lokator ma oszczędnie gospodarować ciepłem, to musi mieć z czego oszczędzać.
        Nie da się oszczędzać ciepła w lokalu w którym nie można uzyskać wymaganej temperatury. Oznacza to, że instalacja centralnego ogrzewania powinna być sprawna, dobrze wyregulowana i nie zapowietrzona."
        • pazdziochzabrze Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k 12.11.11, 19:56
          moze to o czym rafi napisal bedzie lepsza sprawa ?


          cyt.

          podobno ostatni rok takich podzielnikow - potem bedzie tak, ze temperatura w mieszkaniu bedzie minimum 18 stopni, czy tego chcemy czy tez nie. Placic bedziemy za nadwyzke tej temperatury
          Nie wiem jak oni sobie to wyobrazaja - musza w takim razie wymienic tez chyba glowice bo jak inaczej mialoby sie to regulowac?


          ale ja i tak jestem za likwidacja tych podzielnikow !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: rafi Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.bnet.pl 13.11.11, 21:32
            > moze to o czym rafi napisal bedzie lepsza sprawa ?
            >
            > cyt.
            >
            > podobno ostatni rok takich podzielnikow - potem bedzie tak, ze temperatura
            > w mieszkaniu bedzie minimum 18 stopni, czy tego chcemy czy tez nie. Placic
            > bedziemy za nadwyzke tej temperatury

            Naturalnie, ze to bylaby fajna sprawa O ILE takie cos jak te magiczne podzielniki sie pojawia. Ja juz w tej spoldzielni przezylem wiele niespelnionych obietnic - niestety nie na papierze. Poki nie dostane z ZSM informacji, ze takie podzielniki beda dzialac to mozemy tylko gdybac.

            Naturalnie idealem byloby aby w kazdym mieszkaniu byl licznik GJ, ale wymagaloby to z pewnoscia przebudowania calego systemu doprowadzenia ciepla do mieszkan. Ja obecnie mam tak, ze korzystam z 4 pionow (lazienka -1, duzy pokoj -2, kuchnia i maly pokoj -1) - daloby sie to zmniejszyc do 3 (w duzym pokoju), ale to nadal byloby nieoplacalne.

            Poza tym takie liczniki kosztuja sporo pieniedzy i jak znam ZSM to zrobilaby to po swojemu, czyli znowu zle :(

            Mój znajomy ma taki licznik - w kosztach budowy mieszkań jest to niemalże nieistotny detal w kosztorysie, a dzięki temu nie trzeba się obawiać o koszt jednostki podzielnika - po prostu ta z góry jest wiadomo jaka będzie, więc znajomy zawsze wie ile już nagrzał. Naturalnie to się da zrobić, ale poza ZSM bo tutaj nawet temat naprawy domofonu urasta do rangi mega-problemu :)

            Uważam, że przede wszystkim powinna się z tego zrobić zadyma, aby władze ZSM pod wpływem dużego zainteresowania choć trochę się przyłożyła do zarządzania za które pobiera spore przecież wynagrodzenie.

            Nie wiem, czy ktoś sobie policzył, ale my mamy w ZSM 12 tysięcy mieszkań - średnio ściągają z nas ponad 100zł miesięcznie tytułem 'gołego' funduszu eksploatacyjnego, do tego dochodzą różne sprawy typu fundusz remontowy, który też jest bardzo dziwnie rozliczany.

            Z samego eksploatacyjnego ZSM ściąga z nas więc 1 milion 200 tysięcy złotych miesięcznie. Jeśli z tego ściągniemy podobno bardzo niskie zarobki ludzi najniższego szczebla (tak słyszałem już wielkrotnie - naturalnie nieoficjalnie) to pomyślcie ile kasy zarabia tamtejsza kadra kierownicza? Te wszystkie procesy, które najczęściej spółdzielnia wytacza swoim byłym członkom, a później przegrywa - te odszkodowania też idą z naszych pieniędzy. Temat jak rzeka - raczej na osobny wątek. Faktem jest, że ZSM nie reprezentuje moich interesów. W opini mojej, oraz moich wielu sąsiadów nasza spółdzielnia tak naprawdę działa przeciwko lokatorom, a nie dla nich. Smutne to i wkurzające zarazem.
          • Gość: rafi Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.bnet.pl 17.11.11, 20:45
            > Na prośbę mieszkańców odbędzie się spotkanie otwarte z Borysem Budką w kinie
            > Roma w dniu 22 listopad 2011, godzina 17:00 w sprawie rozliczeń kosztów
            > ogrzewania . Zostali zaporszeni także przedstawiciele rady nadzorczej ZSM.

            Czy trzeba się zapisywać, czy spotkanie otwarte? Postaram się być - może coś faktycznie uda się dowiedzieć.
                • Gość: rafi Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.hellnet.pl 23.11.11, 17:26
                  spoko - po raz pierwszy słyszałem i widziałem Borysa Budke na żywo i byłem autentycznie dumny z tego, że to zabrzański poseł i że na niego głosowałem!
                  Nie obiecywał cudów, ale wskazał wiele możliwości jak można odejść z ZSM, a przede wszystkim postarać się zmienić Zarząd i RN na takie, aby w końcu zaczęły robić to co my chcemy, a nade wszystko aby przestały działać przeciwko swoim spółdzielcom (z tego co mówił BB to ZSM ma sporo kasy wydanej na przegrane procesy z obecnymi albo byłymi lokatorami).
                    • mat.cz Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k 24.11.11, 19:29
                      a zobaczcie ile mamy do utrzymania ludzi

                      ADS „Centrum”

                      Zabrze, ul. Sobieskiego 21

                      tel. 32 271 29 36

                      Kierownik ADS – Bogusław Kucharski

                      ADS „Południe”

                      Zabrze, ul. Ślęczka 8

                      tel. 32 271 24 35

                      Kierownik ADS – Grażyna Koralewska

                      ADS „Zachód”

                      Zabrze, ul. Wolności 123

                      tel. 32 271 43 50

                      Kierownik ADS – Zenona Alechnowicz

                      ADS „Helenka”

                      Zabrze, ul. Baczyńskiego 6

                      tel. 32 272 23 72

                      Kierownik ADS – Zofia Gajdzik



                      ADS „Zaborze”

                      Zabrze, ul. Struzika 14b

                      tel. 32 271 50 85

                      Kierownik ADS – mgr Halina Widerska

                      ADS „Północ”

                      Zabrze, ul. Ciołkowskiego 16

                      tel. 32 273 42 75

                      Kierownik ADS – Violetta Weszka



                      mam jeszcze jedno pytanie ile trzeba dopisac pracowników (fachowców w zielonych mundurkach) do każdej z administracji

                      kogo dziś stać na taką armię ludzi ????
                  • Gość: zimno!!! Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.bnet.pl 24.11.11, 23:11
                    Ja się jakoś optymistycznie po zebraniu nie czuję, niestety. Czuję się okradziona i bez szans na jakieś zmiany w konkretnej przyszłości. Zmiany systemowe są potrzebne, ale pilnych i bardzo pilnych zmian w prawie jest wiele, pewnie dużo ważniejszych niż Ustawa-prawo spółdzielcze. Zmiana osobowa Rady Nadzorczej to może i dobre rozwiązanie, ale gwarancji na dziś, że będzie lepiej, sprawiedliwiej, mądrzej nie ma. A ja w drogim bardzo mieszkaniu z obskurną, odrapaną klatką schodową, w mieszkaniu, którego niedogrzanie kosztuje majątek (ponad 4500 w tym roku) a nastawione na 2,5 podzielniki zapewniają aż 16 stopni i mimo to nabiły już prawie 100 jednostek, a jest dopiero listopad. Nikt mi nie potrafi powiedzieć ile zapłacę w przyszłym roku i jaki reżim oszczędzania muszę sobie narzucić na tę zimę, żeby nie kosztowało np. 6000 ( bo z jednej strony należy bardzo oszczędzać - pokrętła najwyżej na 3 a z drugiej namawiać sąsiadów, żeby grzali wiecej - przecież też jestem czyimś sąsiadem!!! Tymczasem dowiedziałam się na zebraniu, że teraz właściwie jest lepiej niż było, bo nieruchomościami nas rozliczają a nie ADM-ami. Tylko mnie się wydaje, że ja w tym swoim własnym, wyodrębnionym mieszkaniu zostałam całkiem ubezwłasnowolniona i bardzo uzależniona od tego co zrobią sąsiedzi -:( Przypuszczam, że po nagłośnieniu sprawy podzielników ceny mieszkań w ZSM polecą jeszcze bardziej w dół i nawet uciec się nie da. Do sądu raczej się nie wybiorę, zresztą to też nie załatwia spraw systemowo tylko indywidualnie i uda się, albo nie a wtedy jeszcze dodatkowe koszty. A po takim wpisie:

                    "Żałuję , że nie było mnie na tym zebraniu.Mieszkam koło Domu Muzyki i Tańca ,i też mam dopłacić za centralne 3200 złotych!! W sumie za ogrzewanie mieszkania 39 metrów wyszło
                    4900 zł. Masakra!!!!
                    Znajoma ma dom jednorodzinny i za 5000 zł ogrzewa 7 pokoi.

                    powiem: nie żałuję, że byłam, listę podpisałam ale co robić, żeby w przyszłym roku nie było jeszcze gorzej niż teraz dalej nie wiem. Może ktoś coś wymyślił, doradzi?

                    PS
                    A w założenie głowic trzymających 16 czy 18 o jakoś w tym ani w przyszłym roku nie wierzę, a nawet jak - to spora grupa ludzi sobie z nimi "poradzi", tak jak radzą sobie teraz. W moim bloku zdecydowana większość ma duże zwroty powyżej 600 zł i poniżej 500 jednostek przez cała zimę. I część z tego napewno nie zrezygnuje.
                    Jeśli wszysko jest w porządku to znaczy, że może mamy różne głowice i podzielniki skoro w jednych mieszkaniach bez odkręcania kaloryferów "jest ciepło" a w innych, bardzo podobnych (położenie, okna) w tym samym bydynku jest przy 1000 jednostkach na rok poprostu zimno, poniżej 18 oC.
                    A może wiszą nie w tym miejscu co trzeba a tak bardziej "na oko"?
                    A może w jednych budynkach wiecej zużytego ciepła idzie przez podzielniki a w innych mniej, stąd takie różne zużycia podzielnikowe przy podobnym cieple całkowitym na blok?

                    Na te pytania nikt nie odpowiada.
                    • Gość: rafi Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.bnet.pl 24.11.11, 23:40
                      > Ja się jakoś optymistycznie po zebraniu nie czuję, niestety. Czuję się okradziona
                      > i bez szans na jakieś zmiany w konkretnej przyszłości.
                      a ja nadal uważam, że jest szansa. Oczywiście pytanie kto będzie w tej 'nowej' RN. BB mówił na spotkaniu, że na moim ADS Zachód o mały włos a może by się udało! To znaczy, że przy następnym walnym trzeba się postarać, sąsiadów - zwłaszcza maruderów - wyciągnąć z mieszkania za uszy, pójść na zebranie i zmienić władze.

                      Piszesz, że źle odebrałaś to, że jesteśmy obliczani blokami - ale tak być powinno, bo jak się wszystko zrówna do jednego to wychodzi komuna. W końcu wiem ile kosztuje ogrzanie mojego bloku. Nie wiem, czy przeżyję następne rozliczenie ;-) ale jestem dobrej myśli. Chciałbym się dowiedzieć jak wyglądała sprawa zamówionego/zużytego ciepła, czy była dopłata, czy też nadwyżka, jak to było w poprzednich latach. Ta ilość osób w ROMIE to jest konkretna siła - tego ZSM nie będzie lekceważył - tak mi się wydaje - i teraz możemy próbować wyciągnąć ze spółdzielni wiele danych, które dotychczas były całkowicie poza naszym zasięgiem.

                      Piszesz, że lokatorzy mają zwroty - JA TEŻ MAM - chciałbym to mocno podkreślić. Ja mam zwrot, niewielki ale mam. Paradoks polega na tym, że spodziewałem się b. wysokiego zwrotu, bo po raz pierwszy udało mi się zejść poniżej 700 jednostek i uważam to za swój spory sukces a tu takie zaskoczenie, bo jednostka podzielnika skoczyła o ponad 100% w górę. O ogrzewanie dbam - wszystko jak trzeba, wietrzenie min. 2 razy dziennie, krótkie, ale intensywne przy zakręconych wcześniej kaloryferach, firanki ponad kaloryfer, żadnych elementów blisko podzielnika. Wynik w jednostkach piękny i śmiem twierdzić, że niewiele osób UCZCIWIE jest w stanie osiągnąć niższy wynik, a w mieszkaniu miałem ciepło, nie przesadnie, bo nie lubię gorących pomieszczeń, ale temperatura w okolicach 19-20 stopni po prostu musi u mnie być. Słyszałem różne historie o ludziach chodzących w kufajkach i w butach po mieszkaniu. To jest już jakiś hard-core, którego nie jarzę, bo nie muszę chodzić w podkoszulce w mieszkaniu - uważam, że od tego jest lato :)
                      Chodzi mi tylko o to, że jednostka podzielnika mimo iż to nie jest jakieś certyfikowane narzędzie to jednak jednostka powinna mieć ruchomą, ale w określonych granicach, cenę!

                      W tym roku mam już nabite 80 jednostek, ale faktycznie jest ciężko - uważam, że nie da się przyoszczędzić i o następne rozliczenie się boję. Dlatego do tego czasu chciałbym móc poprzeglądać w ZSM jak wygląda kwestia tego zamawiania ciepła, jakie to są koszty, na podstawie czego szacowane są ilości potrzebne do zamówienia na kolejny rok, jaką cenę płaci ZSM i jak się to ma do cen na rynku.

                      Co do podpisania listy - no widzisz - ja byłem, ale listy nie podpisałem. Z prostego powodu - zbierano tylko podpisy od członków, a ja nim nie jestem :(
                      Po spotkaniu w Romie mam zamiar, aby do końca roku ten temat (oraz pełne uwłaszczenie mojego mieszkania - wraz z gruntami - przeprowadzić).
                          • Gość: rafi Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.bnet.pl 25.11.11, 21:55
                            > Czy to prawda, że jak się owinie podzielnik foliami to wykazuje mniej ciepła?
                            > Sąsiadka tak mówiła mi w tajemnicy, ale nie wiem czy to prawda.

                            Tak, a jutro w Zabrzu lądują kosmici. To ja wiem w tajemnicy od swojej sąsiadki. Pewnie obie rady mają tyle samo związku z prawdą ;)

                            Tyle żartem, a serio to mam nadzieję, że jednak Techem nie zrobił takiego badziewia, że byle głupek jest w stanie obejść zabezpieczenia. To miało być w/g ustnej informacji z ZSM - kilkukrotnie bardziej niezawodny miernik/podzielnik od tych cieczowych. Jak się okaże, że to był kolejny to ... ręce mi opadną :(
                            • Gość: zimno!!! Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.bnet.pl 25.11.11, 23:13
                              Z rozliczenia kosztów CO z Rudy Sląskiej (blok 4 piętrowy ocieplony) SM:
                              ciepło z EC , podzielniki elektroniczne
                              koszt stały zakupu ciepła - 9,85 zł/m2

                              kosz zmienny - 60% liczone od powierzchni - 9,60 zł/m2
                              koszt zmienny - 40% liczone z podzielników - 0,33 zł/jednostka

                              całkowity koszt ogrzania mieszkania >68 m2 - 1400 jednostek - 1785 zł
                              zaliczka 1860 zł
                              W rozliczeniu podano również moc zamówioną na blok w MW i jej koszt (koszt stały) w zł,
                              i zużycie ciepła w GJ (koszt tego ciepła to koszt zmienny) w zł.

                              Jak widać, od m2 liczony jest koszt stały mocy zamówionej oraz 60% kosztu zmiennego (ciepła zużytego). Tylko 40% ciepła zużytego przeliczane jest na zużycia podzielnikowe, stąd taka niska cena za jednostkę. Moim zdaniem jest to słuszne, bo powoduje, że całkowite pozakręcanie kaloryferów na całą zimę nie ma sensu, bo i tak 60% kosztu ciepła zużytego trzeba pokryć od m2 ( w tym są łazienki, rurki pionów, korytarz ogrzewany, suszarnia oraz to minimum, jakie należy jednak zużyć, żeby nie zawilgocić i zagrzybić budynku i nie żerować na sąsiadach. Z drugiej strony zachęca jednak do rozsądnego oszczędzania, bo następne 1000 jednostek to 330 zł wiecej. Ale jak ktoś musi zuzyć te dodatkowe 1000, bo ma kogoś chorego albo małe dzieci, to nie musi popełniać sepuku jak u nas. Maksymalny zwrot w budynku 20 mieszkaniowym - 200 zł, maksymalna niedopłata - 100 zł.
                              • Gość: osiedlematejki Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.11, 01:38
                                Bardzo ciekawe informacje, Szanowna Pani zimno!
                                ja sie jednak obawiam, ze w ZSM nie chodzi o racjonalizacje kosztow ogrzewania, a o maksymalne zaciemnienie metody tych rozliczen.
                                I znajac praktyki ZSM przy rozliczaniu zuzycia wody (narzucona bezprawnie marza w wysokosci niemal zlotowki) na kazdym metrze szesciennym, a takze przy innych rozliczeniach np. za prad we wspolnych pomieszczeniach itp., obawiam sie, ze rowniez przy rozliczaniu co bulimy haracz spoldzielni.
                                • Gość: rafi Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.bnet.pl 26.11.11, 23:27
                                  > ja sie jednak obawiam, ze w ZSM nie chodzi o racjonalizacje kosztow ogrzewania,
                                  > a o maksymalne zaciemnienie metody tych rozliczen.

                                  Dlatego uważam, że bezwzględnie należy zainteresować sprawami spółdzielni poprzez większy udział w jej życiu poczynając od Walnych Zebrań.
                                  Ja sam mam w tym względzie sporo na sumieniu, choć niekoniecznie tylko z mojej winy - nie będę więc rzucał w nikogo 'kamieniem' :-)
                                  Sądzę, że jeśli faktycznie ten Zarząd jest tak zły jak mówią dookoła wszyscy i równie zła jest Rada Nadzorcza, która ten stan utrzymuje to należy to zmienić. Jeśli jednak wyniki wyborów mówią co innego to może my po prostu godzimy się w większości na to co jest?

                                  Proszę mi nie mówić o sfałszowanych wyborach - jeśli to jest prawda to proszę iść z tym do prokuratury czy innego właściwego organu. Tak jak powiedział poseł BB na spotkaniu - gdyby członkowie przeciwni Zarządowi stanowili większość podczas Walnego - wtedy skład wszystkich komisji - łącznie z tymi, które liczą głosy - należą do NAS, jesteśmy w stanie przegłosować praktycznie wszystko, ale sprawa najważniejsza - musimy być OBECNI.
                                  Trochę się zdenerwowałem jak usłyszałem, że z bloku posła na zebranie przyszło 7 osób!!! - robiłem rozeznanie ile było z mojego bloku i wyszło, że chyba jedna, albo dwie osoby.

                                  Skoro jest szansa, aby stan istniejący rzeczy w ZSM zmienić i zrobić to pokojowo, zgodnie z prawem - to należy to zrobić. Ja w każdym razie mam zamiar w tym roku to członkostwo w końcu uzyskać i pojawić się na najbliższym Walnym, aby móc oddać głos za i przeciw różnym sprawom do czego będę namawiał innych sąsiadów.

                                  Jeśli mi się uda zmobilizować sąsiadów tak, aby przynajmniej 10 osób pojawiło się na Walnym i znajdzie się jeszcze kilku takich jak ja, to możemy coś zmienić. O ile oczywiście nie okaże się, że przeciwko obecnym władzom ZSM jest garstka ludzi, ale przez odpowiedni rozgłos wygląda na to, że jest nas większość. Jeśli się okaże, że nie mamy większości to trudno - będę musiał się pogodzić z tym co jest. Głęboko jednak wierzę, że większość, a może nawet wszyscy moi sąsiedzi krytykujący Zarząd naprawdę tak uważają i jeśli tylko uda mi się ich zmobilizować do pójścia na Walne - uważam, że osiągniemy zamierzony efekt, a przynajmniej damy przykład innym ADSom, że da się wprowadzić zmiany tylko trzeba choć trochę determinacji. Strona popierająca obecny układ w ZSM tę determinację od lat wykazuje i to widać potem po wynikach kolejnych zebrań.
                    • Gość: J23 Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.bater.net.pl 26.11.11, 23:28
                      U mnie rozliczenie co za ubiegły sezon grzewczy w mieszkaniu 55 m2 kształtuje się następująco:
                      -ilość zużytych jednostek/po redukcji 0,9/= 407,700 jednostek;
                      -koszty co = 1007 zł;
                      -przedpłata = 2343,72 zł;
                      nadpłata do zwrotu = 1335,78 zł
                      Jeśli ktoś sądzi,że ja i moja rodzina siedzimy w waciakach to się myli, po prostu trzeba odpowiednio gospodarować ciepłem,nie chodzić w mieszkaniu w bieliźnie,a jeśli temperatura na zewnątrz jest dodatnia to przecież głowica nie musi być nastawiona na full.
                      W mieszkaniu mam 4 podzielniki, gdzie praktycznie tylko 3 są używane, gdyż w kuchni/6 m2/ głowicę ustawiam na 0.Przez kuchnię przechodzą rurki co, a także jest generowane ciepło z gotowania i pieczenia.Zwroty mam po każdym sezonie grzewczym i tak od 2003 roku najmniejszy zwrot wynosił 800zł ,największy 1550 zł za sezon grzewczy 2006/2007 /łagodna zima/.

                      • Gość: cieplutka Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.bnet.pl 27.11.11, 00:06
                        Nie wiem jak to robisz człowieku, ale ja w pokoju, gdzie jest telewizor mam pokrętło na 2 i 2 kreski, blok ocieplony, okna dobre, z szybami o niskim współczynniku przenikania ciepła i temperatura teraz nie przekracza 16-17 oC. A przez 2 tygodnie nabiło już 40 jednostek. W zimie trzeba pewnie będzie podkręcić. Więc albo mamy różne podzielniki lub niekoniecznie normowo powieszone ( a tak przy okazji czytał ktoś tę normę gdzie ma być powieszony podzielnik?) albo masz zimno, bo 16 oC to nie jest temperatura do normalnego życia. Chciałabym zobaczyć tył mebli za 2 sezony w tak "ogrzewanym mieszkaniu". A tzw. zwroty to nie jest premia na wyjazd rodzinny na ferie lub tzw. bogate swięta a niestety niektórzy jak by o tym nie wiedzieli. Ale kij ma dwa końce i jak więcej jest takich oszczędnych w bloku, to cena jednostki szybuje do góry, bo spółdzielnia wcale mniej ciepła nie zamawia i za rok, za te 400 jednostek dostaniesz zwrot niewielki tak jak u nas, gdzie jednostka w tym roku była ponad 1,5 zł a jak nic się nie zmieni, to w przyszłym roku bedzie pewnie 2 zł albo jeszcze więcej. Nie bez powodu mówią w SM : namawiajcie sąsiadów, żeby żeby grzali to mniej zapłacicie.
                      • Gość: rafi Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.bnet.pl 27.11.11, 02:01
                        > U mnie rozliczenie co za ubiegły sezon grzewczy w mieszkaniu 55 m2 kształtuje
                        > się następująco:
                        > -ilość zużytych jednostek/po redukcji 0,9/= 407,700 jednostek;
                        > -koszty co = 1007 zł;
                        > -przedpłata = 2343,72 zł;
                        > nadpłata do zwrotu = 1335,78 zł

                        No i to jest konkretny głos w dyskusji za co dziękuję.
                        Podaj jeszcze jaka to ulica, względnie dzielnica, bo chętnie się dowiem, który to blok ma taką fantastyczną przenikalność, że można zuzyc 454 jednostki (bez korekty) i miec fajnie dogrzane mieszkanie.
                        Jeśli Ty myślisz, że ja sobie lekceważę kwestie oszczędzania to się grubo mylisz. Ja co roku umiejętnie manewruję tak głowicami, aby zużycie było jak najlepsze. Rzadko kiedy muszę odkręcać powyżej 3-ki mimo iż mieszkam na 3-im piętrze i słyszałem o blokach, gdzie co piętro to trzeba więcej odkręcać, aby uzyskać odpowiedni efekt.
                        Dzięki moim oszczędnościom miałem w okolicach 700 jednostek i z pełną odpowiedzialnością oświadczam, że uzyskanie niższego wyniku w moim przypadku nie byłoby możliwe bez uciekania się do bardzo ciepłego ubrania.
                        Nie chodzę po domu jak w lato - na ogół mam na nogach skarpetki, kapcie, długie spodnie, jakaś koszula. Żadne solarium, ale też żadne waciaki. Zmniejszam na minimum grzanie w pomieszczeniach nieużywanych (np. jak wychodzę do pracy), aczkolwiek nie doprowadzam do wyziębiania mieszkania. Mieszkanie wietrzę regularnie, zgodnie z instrukcją z Techemu. Okna wymienione już blisko 9 lat temu na porządne, bodajże 5 komorowe. Firanki i zasłony do wysokości parapetu - nie niżej. W kuchni grzejnik skręcony na zero, bo tak jak pisałeś - w kuchni zawsze i tak jest ciepło, jak nie w sposób naturalny (mała powierzchnia i pomieszczenie pomiędzy innymi - z jednej strony mój mały pokój, z drugiej klatka schodowa, z trzeciej przedpokój, z czwartek dopiero linia okien i stamtąd ewentualnie może być źródło zimna) to poprzez gotowanie, pieczenie, itp. Mimo to zużycie ~700 jednostek, co było najlepszym wynikiem od kilku lat (nawet nie wiem, czy nie od początku wprowadzenia podzielników) a zwrot (tak - dostałem zwrot - ja to podkreślam) był na poziomie 300zł.
                        Uważam, że zima była wyjątkowo łagodna. Oczywiście to moje prywatne zdanie, ale ilość jednostek teoretycznie powinna to potwierdzać. Zawsze miałem dość wysoki - rzędu 800zł - zwrot. Tym razem, mimo iż spodziewałem się jeszcze lepszego - słabo. Nie starczy nawet na jeden czynsz.

                        Przy stawce zaliczki na poziomie 3,60zł za m2 uważam za obligatoryjne wręcz - zwroty pieniędzy. Wiem jak to wygląda w innych spółdzielniach i wiem, że tam standardem zaliczki są kwoty od 2,20 do 2,80zł za m2. Mimo to jeszcze zdarzają się jakieś niewielkie, bo niewielkie, ale zwroty. My mamy tę stawkę zaliczki strasznie wysoką i dlatego uważam, że jeśli spora część moich sąsiadów nie dostała zwrotów tylko dopłaty to jest tutaj w tym wszystkim coś nie tak.

                        Zmierzam do tego, że bazując na stawkach kilku zaprzyjaźnionych lokatorów innej spółdzielni wiedziałem jakie powinny być koszty grzania i przyjąłem najwyższą stawkę z tych konkurencyjnych czyli 2,80zł (nawiasem mówiąc to stawka w bloku nieocieplonym, a mój jest z 3 strona ocieplony, jedynie ściana północna nie jest). Spodziewałem się lekko rzecz licząc ok.800zł zwrotu, po porównaniu ilości jednostek z tego roku i poprzedniego doszedłem do wniosku, że zwrot powinien być jeszcze większy, a tutaj klapa :(

                        Na koniec ciekawostka z Twojego posta:

                        > Zwroty mam po każdym sezonie grzewczym i tak od 2003 roku najmniejszy
                        > zwrot wynosił 800zł ,największy 1550 zł za sezon grzewczy 2006/2007 /łagodna zima/.

                        Czy Ty coś nie przestrzeliłeś jeśli chodzi o te 1550zł? Sprawdzę jutro jak to u mnie wyglądało, ale wtedy to pewnie składek było na poziomie 1800zł a koszty stałe to przeważnie były na poziomie 700zł więc nie ma szans dostać 1550zł nawet jakbyś miał wszystkie kaloryfery na zero :)
                        • Gość: cieplutka Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.bnet.pl 28.11.11, 20:53
                          Zwracam się z prośbą do zainteresowanych rozliczeniem za CO o podanie trzech danych ze swojego rozliczenia dotyczących całego bloku:

                          1. Koszt zmienny ciepła w zł (czyli 55% kosztu całkowitego)
                          2. Powierzchnia bloku w m2
                          3. Całkowita liczba jednostek dla bloku odczytanych z podzielników.

                          W moim bloku - Gdańska - wygląda to tak:
                          135656,80 zł 8637 jpko 6727,28 m2

                          W prawie takim samym bloku (wielkość, rodzaj ocieplenia) na Franciszkańskiej:
                          134316,05 zł 129316 jpko 6654,28 m2

                          Więcej danych dla innych bloków niestety nie mam. Ale już z powyższego wynikają trzy rozwiązania:

                          - albo koszt tego ciepła, to jest koszt ciepła zużytego w GJ jak pisze z tyłu rozliczenia i ma odbicie w odczycie licznika wymiennikowni w bloku i pokrycie w fakturach) co pozwolio by rozliczać każdy blok oddzielnie ale powinno być proporcjonalne do wskazań podzielników,

                          - albo jest to ciepło zużyte, ale nie zarejestrowane przez podzielniki (dlaczego?? oszustwo, różne typy podzielników, inne?)

                          - albo jest to ciepło przypisane danemu budynkowi ot tak sobie, lub tam więcej, gdzie więcej ludzi płaci czynsz i nijak się ma do wskazań podzielników cokolwiek by one pokazywały - wtedy nie można bloku rozliczać z ilości ciepła nie związanej w żaden sposób z jego zużyciem,

                          Bo jak to jest możliwe, żeby ciepło zakupione (przydzielone?) na prawie tę samą kwotę w zł w obu blokach odpowiadało tak różnej liczbie jednostek ( różnica to 40679 jpko - czyli prawie połowa jednostek odczytanych na podzielnikach) skoro podzielniki, jak sama nazwa wskazuje, dzielą ciepło wg poboru na dane mieszkanie - wiecej jednostek - więcej ciepła pobranego, mniej jednostek - mniej ciepła pobranego. Sposób ogrzewania nie ma tu znaczenia.

                          Moc zamówiona w KW (tylna strona rozliczenia, potwierdzone w SM) jest liczona na m2 i nie ma z podzielnikami nic wspólnego.
                          • Gość: cieplutka Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.bnet.pl 28.11.11, 20:55
                            Zwracam się z prośbą do zainteresowanych rozliczeniem za CO o podanie trzech da
                            > nych ze swojego rozliczenia dotyczących całego bloku:
                            >
                            > 1. Koszt zmienny ciepła w zł (czyli 55% kosztu całkowitego)
                            > 2. Powierzchnia bloku w m2
                            > 3. Całkowita liczba jednostek dla bloku odczytanych z podzielników.
                            >
                            Prostuję przekłamanie, sorki

                            > W moim bloku - Gdańska - wygląda to tak:
                            > 135656,80 zł 88637 jpko 6727,28 m2
                            >
                            > W prawie takim samym bloku (wielkość, rodzaj ocieplenia) na Franciszkańskiej:
                            > 134316,05 zł 129316 jpko 6654,28 m2
                            >
                          • Gość: rafi Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.bnet.pl 28.11.11, 22:39
                            > Zwracam się z prośbą do zainteresowanych rozliczeniem za CO o podanie trzech
                            > danych ze swojego rozliczenia dotyczących całego bloku:
                            >
                            > 1. Koszt zmienny ciepła w zł (czyli 55% kosztu całkowitego)
                            > 2. Powierzchnia bloku w m2
                            > 3. Całkowita liczba jednostek dla bloku odczytanych z podzielników.
                            >
                            > W moim bloku - Gdańska - wygląda to tak:
                            > 135656,80 zł 8637 jpko 6727,28 m2

                            W moim bloku - Tatarkiewicza - wygląda to tak:
                            29.397,31 zł -
                            • Gość: cieplutka Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.bnet.pl 29.11.11, 00:34
                              Dzięki bardzo rafi (-:
                              Wprawdzie Twój blok jest o ile pamiętam 4-piętrowy, więc inna wielkość części wspólnych, ale to już chyba nie przypadek. Ilość ciepła "zużytego" w GJ, to nie ciepło zużyte i zmierzone w wymiennikowni przez licznik i zapłacone fakturami, tylko wygląda na to, że przydzielone odgórnie +/- na m2 powierzchni bloku. Drobna różnica wynikać może z rodzaju bloku, ocieplenia itd. Na tych trzech przykładach:
                              1) 135.656,80 zł /6727,28 m2 = 20,16 zł/m2 - wieżowiec, stare ocieplenie
                              2) 134.316,05 zł /6654,28 m2 = 20,18 zł/m2 - wieżowiec, stare ocieplenie
                              3) 29.397,31 zł/1.359,90 m2 = 21,62 zł/m2 - 4-piętrowy, częściowo ocieplony

                              Przypominam, chodzi o "koszt zmienny".
                              Cytuję z tyłu rozliczenia: " Koszt zmienny nieruchomości - opłaty za zużycie w GJ (zł) / ilości (jpko) nieruchomości "

                              Natomiast ilość jednostek z podzielników do ciepła "zużytego" ma się dokładnie jak piernik do wiatraka co widać najwyrażniej z pozycji 1 i 2:

                              88.637,2 ------129.316,1------15.714,5

                              Skoro "zużycie" nie jest zużyciem tylko przydziałem od m2 to co te podzielniki dzielą !!!!
                              Albo inaczej; jeśli zużywamy ciepło tak bardzo proporcjonalnie do powierzchni budynku, to czemu takie różne, sumaryczne wartości wykazują podzielniki w każdym z trzech bloków? Rozumiem, że poszczególni lokatorzy grzeją różnie, ale sumarycznie powinno być proporcjonalnie do zużytego ciepła. Bo inaczej to jakaś paranoja jest i stosunek ceny "ciepła zużytego" do jpko generuje słynną cena jednostki:
                              1,530473 ------1,038665 -------1,870712 [zł]

                              Przydałoby sie więcej przykładów!!!.
                              Jak to jest możliwe, nie wiem ale ciekawe, czy to się da sprawdzić z odczytów licznika i faktur. Bo jesli nam przydzielili koszt całkowity za ciepło w GJ od m2 bez względu na ilość wykazaną przez licznik i pokrytą przez faktury, to jest szansa się wybronić i żądać zwrotu różnicy liczonej w całości na m2 a tej wyliczonej z podzielników.
                              No i ciekawe jak przydzielą nam w tym roku.

                              Narazie 3 mieszkania to troszkę za mało ale może jeszcze ktoś poda.

                              U mnie jednostka - 1,530473 zł/jpko - 2011
                              0,870804 zł/jpko - 2011 (jak wszyscy w ADM Zachód)
                              wzrost o 175,75%
      • Gość: rafi Re: Dymać frajerów na kasie IP: *.bnet.pl 28.11.11, 22:22
        > Powiem ci rafi, że to nieprawda co piszesz. Koszty ogrzania twojego bloku
        > są duuużo niższe. Te 54000 zł to pieniądze wydane za ogrzanie a nie prawdziwe
        > koszty ogrzania. Gdy będzie taniej to nikt na tym nie zarobi. :(

        Skoro tak piszesz to daj jakąś wskazówkę - o co należy zapytać na piśmie ZSM, aby trafić w ten czuły punkt? Cały czas tego szukam. Na spotkaniu z posłem BB ten ekspert powiedział, że najważniejsza część rozliczenia nie została podana. My dostajemy koszt ogrzania budynku (niby) a później już zostaje tylko podział tego na 45%/55% i podział kolejny z tego co wskazały podzielniki, czyli tak naprawdę to nie jest to, co być powinno, bo te skaczące ceny jednostkowe z podzielnika wskazują, że coś jest nie teges :-/
        Najważniejsze wyliczenia - takie mam wrażenie - są przed nami ukryte.
        • Gość: hmmmmm Re: Dymać frajerów na kasie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.11, 19:05
          A ja wyobrazam sobie taka hipotetyczna, podkreslam, HIPOTETYCZNA, sytuacje.
          Spoldzielnia mieszaniowa, prawdopodobnie najwiekszy klient w miescie, zamawia w przedsiebiorstwie energetyki cieplnej znacznie wiecej ciepla niz jest to konieczne.
          PEC ma wieksza sprzedaz, zatem wieksze zyski.
          A byc moze wyzsza sprzedaz jest tylko fikcyjna, bo z gory zalozone jest, ze ciepla dostarczy mniej, czyli tyle ile faktycznie jest zuzywane.
          Wnioski same sie nasuwaja.
          Ale oczywiscie, to tylko takie rozwazanie o hipotetycznej sytuacji.
          ZSM na pewno uczciwie rozlicza ogrzewanie.
        • Gość: cieplutka Re: Dymać frajerów na kasie IP: *.bnet.pl 29.11.11, 21:57
          Mnie się wydaje, że brakuje na rozliczeniach ilości ciepła w GJ, jakie było zliczone przez liczniki w poszczególnych wymiennikowniach w każdym bloku. I do tego powinny być faktury do wglądu. Bo to co podano kwotowo (a nie wiemy ile kosztuje GJ dla danego osiedla - taryfa EC jest bardzo zawiła, ja nie rozgryzłam) niekoniecznie jest ciepłem dla bloku, jest raczej kwotą przydzieloną proporcjonalnie do metrażu - mój post powyżej). Druga wartość, to moc zamówiona w MW, dla bloku. Znów jest wartość w zł, ale nie wiadomo czemu to odpowiada. Skoro każdy blok jest rozliczany jako odrębna nieruchomość, te te dane powinny być nam udostępnione, tym bardziej, że nie mamy indywidualnych liczników tylko podzielniki i powinniśmy wiedzieć jakie one ilości ciepła dzielą. I jak nasz blok wygląda w "poborze" ciepła w stosunku do innych bloków, czy pobieramy za dużo i trzeba oszczędzać, za też za mało i trzeba mocniej grzać bo i tak zapłacimy. A tak "czarna dziura" i strach, co będzie za rok
        • Gość: szczery Dymać frajerów na kasie IP: *.play-internet.pl 30.11.11, 11:14
          Masz rafi dobre chęci, ale nie masz wystarczającej wiedzy w tym temacie.
          Najprościej powiem ci tak:
          Aby obniżyć koszty grzania trzeba:
          zlikwidować rozliczenia wg tzw. podzielników kosztów,
          bezwzględnie anulować Regulamin rozliczania ciepła wg odczytów z podzielników,
          skorygować do 31 maja moc zamówioną, wg odczytów liczników ciepła w węzłach czyli zużycia ciepła.
          Tyle w skrócie.
          p.s. Jeśli liczysz, Ty i inni spółdzielcy, na nowego spółdzielczego Mesjasza to się przeliczysz, bo gość jest wprawdzie sympatyczny, ale totalnie niekumaty w te klocki.
          Jako zadanie domowe :) zalecam ci wykonanie symulacji: weź swoje rozliczenie ciepła, zmniejsz część stałą o 20 pkt. procentowych i przelicz koszt jednostek od nowa.
          • Gość: cieplutka Re: Dymać frajerów na kasie IP: *.sileman.net.pl 30.11.11, 13:20
            Ja nie jestem rafi, ale sorki szczery , jaśniej napisz.
            Ad 1 rada i 2 rada, to zgadzają się wszyscy Ci, którzy mają niedopłaty i troszkę liczyć potrafią, natomiast Ci co mają spore nadpłaty myślą wprost przeciwnie, a jest ich więcej niestety.
            3 rada - jestem za ale nie wierzę w realizację, EC bardzo niechętnie zmniejsza zamówioną moc, trzeba za tym deptać i deptającemu musi zależeć! Tak jest w małych wspólnotach a co dopiero dla wielkich SM.

            Co do sposobu liczenia, to co zmniejszyć ?

            Jeśli zmniejszysz koszt stały o 20% a zwiększysz o te 20% koszt zmienny czyli 25:75 ( koszt całkowity będzie ten sam) będzie jeszcze gorzej, np. w moim przypadku koszt stały spadnie z 16,5 zł/m2 do 9,17 zł/m2 ale cena jednoski z podzielnika wzrosnie z 1,53 zł/jpko na 2,1 zł/jpko. Sumarycznie niedopłata rośnie mi o około 400 zł.

            Jeśli zmniejszysz o 20% tylko koszt stały to zyskasz trochę (tym więcej im większe masz mieszkanie, ja np. ponad 300 zł), ale cena jpko ani drgnie, niestety. To zaakceptują wszyscy, bo zwroty dla oszczędnych będą jeszcze większe, natomiast dopłacający trochę zyskają, choć ci z M3 niewiele.

            Jesli natomiast zmniejszy się koszt całkowity o 20%, zachowując podział 45:55 to jasne, że opłaty spadną i w moim przypadku niedopłata zmniejszy się o około 1000 zł. Ale tym znacznie oszczędniejszym ode mnie zmniejszą się zdecydowanie kwoty zwrotów i wcale nie będą z tego zadowoleni.

            Zgadzam się, że BB to nie Mesjasz, ale wydaje mi się, że tu potrzebne jest zdanie biegłych oraz jakieś rozsądne uzasadnienie wyroku sądowego (czytałam, że ktoś jednak wygrał sprawę złych rozliczeń z podzielników, chyba w Zachodnio-Pomorskim), a przede wszystkim zmiana regulaminu, który pozwoli na wybór sposobu rozliczenia: z podzielników czy z m2. Pod warunkiem, że stawka z m2 będzie oparta o obliczenia biegłych dla każdego bloku i umożliwi ogrzewanie mieszkanie do minimum 18 - 20 oC. Może być powiększona np. o 20% za możliwość utrzymywania temp. 21 - 23oC (tzw. temperatura komfortowa) ale nie np. o 300%, żeby zniechęcić do wyboru ryczałtu.
            • Gość: szczery Re: Dymać frajerów na kasie IP: *.play-internet.pl 03.12.11, 10:36
              Do cieplutkiej.
              Nie EC tylko ZPEC.
              Nie trzeba deptać, tylko się pisemnie oznajmia potrzebną moc dla każdego węzła.
              Dalsze twoje rozważania są obszerne i dosyć naiwne. Szkoda czasu na procesy, biegłych, itp. Recepta: Wywalamy obecne władze, zajmujemy ich miejsce i wprowadzamy swoje, sprawdzone gdzie indziej, zasady rozliczenia.
              • Gość: rafi Re: Dymać frajerów na kasie IP: *.bnet.pl 03.12.11, 13:47
                > Nie trzeba deptać, tylko się pisemnie oznajmia potrzebną moc dla każdego
                > węzła.
                > Dalsze twoje rozważania są obszerne i dosyć naiwne. Szkoda czasu na procesy,
                > biegłych, itp. Recepta: Wywalamy obecne władze, zajmujemy ich miejsce i wprowadza
                > my swoje, sprawdzone gdzie indziej, zasady rozliczenia.

                Ciekawe co oznajmisz takiego ZPECowi jak nie wiadomo jaka moc być powinna. Przecież tego w ZSM się nie dowiesz.
                Nie podoba mi się dalsza część postu, choć początek jest niezły - zmiana obecnych władz. Owszem - wydaje mi się po tylu latach mieszkania tutaj, że faktycznie nie ma innej opcji - oni się nie zmienią, trzeba ich zmienić. Procesy jak widać nie dają specjalnego efektu, bo mimo wygranego przez BB procesu w sprawie niesłusznie pobieranych opłat - ZSM sprawę przegrała, kwotę zwróciła i ... dalej pobiera pieniądze od kolejnych lokatorów ;)
                Zmiana władz - OK, dlaczego jednak ma to być zmiana na NAS? Ja chcę aby władze zaczęły słuchać co lokatorzy mają do powiedzenia. Naturalnie i w szczególności zależy mi na tym, aby mój głos był słuchany. Mam jednak wrażenie, że ja mówię głosem podobnym do większości moich sąsiadów, więc nie chodzi mi o jakieś egoistyczne sprawy tylko obiektywnie słuszne.
                Zmiana z ICH na NAS nie jest dobrym rozwiązaniem. Ja chcę zmienić ZŁĄ władzę na DOBRĄ, albo przynajmniej POPRAWNĄ władzę. Niestety nie znam możliwych kandydatów do RN i dlatego ważne są takie spotkania jak proponuje BB - może tam ktoś się zadeklaruje co będzie chciał zrobić w ZSM jako członek RN, jakie zmiany, zagłosuje się na niego, jak się nie sprawdzi i zacznie kolaborować z wrogiem ;-) to wylot i następny :) .... ale najpierw należy odwołać obecną RN, a biorąc pod uwagę frekwencję na ostatnim Walnym to ciemność widzę.
          • Gość: rafi Re: Dymać frajerów na kasie IP: *.bnet.pl 30.11.11, 21:11
            > Aby obniżyć koszty grzania trzeba:
            > zlikwidować rozliczenia wg tzw. podzielników kosztów,
            > bezwzględnie anulować Regulamin rozliczania ciepła wg odczytów z podzielników,
            > skorygować do 31 maja moc zamówioną, wg odczytów liczników ciepła w węzłach
            > czyli zużycia ciepła.
            O ile z drugim sposobem się zgadzam, choć nie mam wiedzy ile tego ciepła naprawdę potrzebujemy. Oczywiście NIE NALEŻY zamawiać tej mocy dokładnie tyle ile było potrzebne w tamtym roku. To akurat wiem, że moc zamówiona wcześniej jest dużo tańsza niż płacona ponad to co zamówione. Jeśli nie zostałem w błąd wprowadzony to różnica jest 3-krotna. Wychodzi więc z tego, że jeśli zużyliśmy np. 100 jakiś jednostek rok temu, ale z różnych symulacji (w końcu ileś lat te wymiennikownie już działają to pewnie mają statystyki) wynika, że możemy tego zużyć od 20 do 50 więcej to kupuje się np.40 (w każdym razie tyle, aby to ekonomicznie uzasadnić).

            > p.s. Jeśli liczysz, Ty i inni spółdzielcy, na nowego spółdzielczego Mesjasza to
            > się przeliczysz, bo gość jest wprawdzie sympatyczny, ale totalnie niekumaty
            > w te klocki.
            Z mojej praktyki wynika, że do takich spraw wystarczy, żeby taki ktoś był kumaty prawniczo, był po 'dobrej stronie mocy' i potrafił znajdywać sobie doradców w kwestiach, w których jest niekumaty, a które są istotne w prowadzonej sprawie.

            > Jako zadanie domowe :) zalecam ci wykonanie symulacji: weź swoje rozliczenie
            > ciepła, zmniejsz część stałą o 20 pkt. procentowych i przelicz koszt jednostek od
            > nowa.
            Trochę to niejasno opisałeś. Chodzi o to, że spółdzielnia zamówi o 20% mniej ciepła, czy też mam zmienić przelicznik z 45/55 na 25/75 w procentach opłat stałych i zmiennych?
            Jeśli to pierwsze to oczywiście fajnie o ile zamawia go za dużo. Jeśli jednak chodzi o to drugie to koszt jednostki z podzielnika wzrośnie.
            Może napisz o co chodzi dokładnie - będzie jaśniej dla wszystkich :)
            • Gość: rafi Errata IP: *.bnet.pl 30.11.11, 21:18
              Napisałem, że o ile zgadzam się z drugim sposobem ... i zapomniałem napisać o pierwszym, czyli rozliczaniu z podzielników.
              Po pierwsze - jest sporo spółdzielców, którzy oszczędzają (jak ja), oraz sępią (też takich jest sporo). W obu przypadkach mamy do czynienia z ludźmi, którzy jakiś sens w tych podzielnikach widzą - pierwsza grupa zapewne ekologiczno-ekonomiczny. Druga - tylko ekonomiczny. O ile ta pierwsza grupa byłaby skłonna zapewne zrezygnować z podzielników (w końcu mnie nikt o zdanie nie pytał) to ta druga na pewno nie - dla nich to jak hazard :-)
              Jestem w grupie pierwszej, więc na początek przekonaj mnie - jak się ma kwestia braku jakiejkolwiek kontroli nad zużyciem do proekologicznego myślenia? Jak nie będzie podzielników to jak przekonasz ludzi, aby nie grzali klatki, powietrza w Zabrzu, piwnic?
              Zgadzam się - powtórzę to po raz nie wiem już który - podzielniki są żadnymi licznikami ciepła. Nawet gdyby wszyscy lokatorzy dobrze i uczciwie grzali, bo są zawodne a ich wartość miernicza jest żadna (jeśli chodzi o zużycie ciepła). Uważam jednak, że jakaś kontrola nad zużyciem ciepła winna być. Zlikwidowanie podzielników może tylko wpłynąć na zwiększenie zapotrzebowania na ciepło i w efekcie będziemy płacić więcej - tym razem jednak wszyscy.
    • Gość: j21 Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.11, 08:23
      Należy dokładnie przeczytać otrzymane rozliczenie a następnie wyliczyć faktyczny z "podanego" koszt za c.o. 54.000 zł podzielić przez ilość m2 w budynku 1360 m2 = 39,70 zł/m2. I tą kwotę pomnożyć przez m2 twojego mieszkania tj. 52,5 x 39,70 zł = 2.084,25 zł i to jest kwota z "podanego" kosztu i normalnie grzejąc powinieneś dostać ( 2.227,08 - 2.084,25 zł = 142,83 zł), a więc 142,83 zł zwrotu każdy z dwudziestu mieszkań w twoim bloku z M-3 i po 82,46 zł z M-2 10 mieszkań.
      Faktyczne koszty się dowiesz jak będziesz widział faktury z PEC Zabrze i wtedy może być szok co tam doliczano do wartości za c.o. A co do podzielników to wieki pic na wodę ściema dla mieszkańców. Prawda jest taka, że jak niema wspólnego rozsądnego zjednoczonego myślenia wśród mieszkańców to w ZSM góruje. Należy odłączyć się od pijawki jaką jest ZSM zakładając Wspólnotę Mieszkaniową. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
    • Gość: zakała ZSM Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.11, 00:31
      Witam,
      Z czym macie / mieliście problem (bo widzę, że wątek się robi nieświeży i jakby od 4 tygodni martwy)? Już zapłaciliście / przełknęliście wasze niedopłaty?
      Przecież sytuacja jest od lat oczywista, nawet dla średnio-zorientowanego członka. No, ale tak w skrócie (w punktach dla porządku):
      1. SM jest dla pracowników SM, nie dla jej członków, którzy nie mając czasu pozwalają tym pierwszym kręcić swoje lody - zgoda ?
      2. nasza kasa za ciepło idzie nie tylko na ciepło - zgoda ?
      3. kasa idzie na pośredników, biurokrację, wspólne ciepło na korytarzach i jego straty wszędzie, na "nieopodzielnikowane" grzejniki, koszty firmy od pośredników i rozliczającej to wszystko i pewnie na koszty, o których żadna/żaden z nas się nie dowie nigdy, chyba że będzie kiedyś jakaś afera, jak się w ZSM pokłócą - zgoda ?
      4. są koszty stałe i zmienne, koszty stałe powiedzmy ok. 50% ogółu kosztów- zgoda?
      5. jak ktoś grzeje na 4-5 i ma 24-25 w domu (bo lubi ciepło), to dopłaca ok 1tys., bo siła jednostki jest przy 50% jej wagi znaczna - zgoda?
      6. jak ktoś nie grzeje w ogóle to ma do zwrotu 1tys., bo j.w. - zgoda ?
      7. jakby wszyscy przestali grzać, toby woda rozsadziła rurki, przez niedobrą fizykę - zgoda ?
      8. jakby tym, co nie odkręcają, temperatura spadła poniżej 17-18 stopni, toby odkręcili - zgoda?
      9. ewentualnie i alternatywnie, ci powyżej znając panujące w temacie zwyczaje mogliby zakupić takie olejowe na prąd z dmuchawą, kilka razy dziennie włączać na parę minut i wyjść podobnie - jak nie lepiej - niż korzystając z "dobrodziejstwa" podzielników (prosta kalkulacja: 100dni użycia x 2pukty w mieszkaniu x 2h/dobę x 2kWh = 800kWh czyli ok. 400zł) - zgoda?
      10. z czym tkwi problem ???
      • Gość: Merry101 Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.11, 08:59
        Zgadzam się w każdym punkcie z Tobą.
        Ale najgorsze jest to ,że wszystko blokują bogaci emeryci nie tylko ci w waciakach ale i ci którzy dopłacają po rozłożeniu na raty miesięczne swoich dopłat...po co ściagać podzielniki to takie super jest.
        Ja żeby mieć 21st. przy docieplonym bloku grzeje na 5 cały czas...nie mam zamiaru marznąć i zawilgacać/zagrzybiać mieszkania. Reszta woli tak jak jest czyli zwroty dostawać...a mogliby pieczarki hodować zamiast pleśni na ścianach. To bardziej dochodowy biznes.
          • Gość: cieplutka Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.sileman.net.pl 27.12.11, 16:18
            Ja bez dogrzewania mam obecnie max. 18 i to jest dla mnie za mało. Tam, gdzie coś robię na siedząco, dogrzewam olejowym do 21-22. Ale jak większość tak zrobi, to padnie elektryka, bo kable są z aluminium i mają 30 lat. A wtedy będzie zimno i ciemno, czyli super - luksus po zabrzańsku. Jak chyba w Rybniku padła sieć CO w wigilię, to brać robocza na głowie stawała, żeby do popołudnia naprawić awarię, bo ludzie są pozbawieni ciepła w blokach. A w Zabrzu bloki są najnowszej generacji i przy całkowicie wyłączonych grzejnikach w mieszkaniach jest upał (takie śląskie Acapulco). A ponieważ przedmówca ma rację co do kosztów ciepła znanych i nieznanych (bo, że zużycie ciepła pokazane przez podzielnki ciepła ma się nijak do kosztu tegoż ciepła przypisanego do danego bloku, o czym pisałam wcześniej ale raczej nikogo to nie zainteresowało), to pewnie w przyszłym roku za te dogrzewane elektrycznie mieszkania przyjdzie zabulić np. 6000 PLN za sezon (3000 zaliczki i 3000 za np. 200 jednostek z podzielników na sezon po 15 zł/jednostkę). Ja już 150 jednostek przez kilka dni wypaliłam, bo jak przychodzą małe wnuki, to nie posiadam dla nich zestawu: kufajka, walonki, uszatka, grzejnik olejowy mam jeden a one urzędują w całym mieszkaniu.
            Najgorsze jest to, że Zarządca bez obciachu wyciąga łapę po 5000 za ogrzanie (niedogrzanie) M w bloku nie widząc w tym ani nieuczciwości, ani absurdu. Opowiada za to bajki o klimacie, częściach wspólnych i nieolicznikowanych łazienkach. I nie dociera do niego fakt, że na innym osiedlu, gdzie jest ten sam klimat, podobne części wspólne i nieolicznikowane łazienki (a w Gliwicach i w Rudzie gdzie niegdzie również kuchnie) normalne ogrzanie podobnego M kosztuje 2000 PLN /sezon. Znaczy to, że albo tam dostają ciepło w prezencie, albo u nas ktoś kogoś okrada z kasy. Wspomagający nas poseł też jakby tego absurdu nie dostrzegał, bo z zebrania „oburzonych mieszkańców” niewiele wynikło. Ja także nie widzę wyjścia z tej sytuacji (mimo 2 pism i 3 wizyt w ZSM). Pojęcie proporcji czy procentowego udziału, jako zahaczające o matematykę, a więc z zasady całkowicie obce polskiemu społeczeństwu powoduje, że podano mi rewelacyjne rozwiązanie - przykręcić kaloryfer sztuk 1 w suszarni (która stanowi 2,2% powierzchni naszej klatki schodowej ) i to pomoże uzdrowić sytuację dopłat po kilkaset a nawet kilka tys. zł w paru mieszkaniach. Pozdrawiam poświątecznie.

                • Gość: cieplutka Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.bnet.pl 27.12.11, 21:48
                  Mylisz się osiedlematejki. Z tekstu na stronie www wynikają 2 sensowne wnioski:

                  1) cytat ze zmianą wytłuszczeń: "Począwszy od okresu rozliczeniowego 2010/2011 Zabrzańska Spółdzielnia Mieszkaniowa, zgodnie z oczekiwaniami naszych spółdzielców, rozliczyła koszty ciepła odrębnie na poszczególne budynki.
                  Skutkiem tego, dla nieruchomości o niskiej sumie wskazań zużycia ciepła na podzielnikach, wartość jednostki rozliczeniowej ciepła automatycznie wzrosła, a lokator przy podobnym zużyciu został obciążony kwotą dopłaty wyższą, niż wynikałoby to ze stosowanego dotąd rozliczenia dla danej grupy budynków" - czyli prosto mówiąc: im bardziej oszczędzacie tym więcej zapłacicie czyli oszczędzanie jest dla Was wysoce niekorzystne, co pięknie wspólgra z akapitem "Ustawa - Prawo energetyczne nakładając na odbiorcę obowiązek opracowania i wdrożenia metod rozliczania całkowitych kosztów zakupu dostarczanego do budynków ciepła, w art. 45a tejże ustawy wskazuje, aby podejmowane działania i przyjęte w formie wewnętrznych regulaminów zasady uwzględniały rozwiązania stymulujące zachowania energooszczędne.

                  2)Alternatywny sposób rozliczania, gdzie jednostką, zgodnie z obowiązującym w Spółdzielni regulaminem, jest m2 p.u. lokalu, jak dotąd nie znalazł szerszego zainteresowania.
                  Posiadam odpowiedź SM na piśmie, że rozliczenie z m2 jest możliwe jedynie w przypadku zebrania 100% podpisów osób uprawnionych w danej nieruchomości na rzecz takiego rozliczenia. W przypadku budynku ponad 100 mieszkaniowego, gdzie są przypadki, gdy członek spóldzielni przebywa np. za granicą a mieszkanie zajmują najemcy bez prawa głosu, lub członek sp. zmarł a spadkobiercy nie są członkami spóldzielni i ich podpis nic nie znaczy jest całkowicie martwym prawem, napewno nie stanowiącym żadnej alternatywy dla obecnych rozliczeń.

                  Natomiast podkreślanie na każdym kroku że winien jest wzrost kosztów ciepła (mniej więcej jednakowych dla wszystkich odbiorców Ciepłowni w Zabrzu i części Rudy Sl.) przy równoczesnym zróżnicowaniu opłat za ogrzanie podobnego mieszkania w granicach kilkuset % (0,33 grosze za jpko w Rudzie do ponad 2 zł w Zabrzu) to przepiękny przykład mydlenia oczu i demagogii w czystej postaci.

                  Ale dlaczego przy niższej sumie wskazań podzielników w budynku nie jest również mniejsza ilość (a więc i koszt) zużytego ciepła, co powodowałoby mniej więcej podobny wynik dzielenia tych wartości przez siebie (czyli podobny koszt jpko) pozostaje w dalszym ciągu tajemnicą niezgłębioną. Zwalanie wszystkiego na części nieolicznikowane nie ma sensu, bo łazienka jest w każdym mieszkaniu, klatki schodowe nie są ogrzewane, suszarnia to 1 kaloryfer na kilkanaście mieszkań (lub 5 kaloryferów na ponad 100 mieszkań), a więc jak to jest możliwe?
                  PS. Żeby nie było, chodzi o bloki ocieplone !!
    • Gość: bakszysz Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.12, 22:35
      A może z innej strony ugryźmy temat!
      Z gazetki spółdzielni wyczytałem, jak to się zamawia ciepło u dostawcy, jak mniej więcej działa tzw. pogodynka, i parę innych świetnych mądrości... tylko jakoś nikt nie zwrócił uwagi na fakt, że temperatura medium jest nienormalnie wysoka! Skutek? Z ekonomicznych względów, kaloryfery w zdecydowanej większości mieszkań będą gorące do wysokości zamontowania podzielników, zaś już poniżej tychże są lodowate! Po co? Mogłoby być inaczej...kaloryfery zamiast gorące w 1/4 niech będą tylko wyraźnie ciepłe, ale w 3/4 swojej wysokości... niech ta ich "pogodynka" podaje chłodniejsze medium! Tak po prawdzie -tak być powinno! Przy okazji wyeliminujemy nagminne dogrzewanie łazienkami!
      Mam znajomych mieszkających w Gliwicach na ostatnim(4) piętrze, mieszkanie tzw. szczytowe, kaloryfery całe CIEPŁE, nie gorące, a w domu 23 stopnie!!! Rachunki na pewno mają (ich m-4 moje m-3) niższe... zwroty za CO wprawdzie symboliczne - ok100pln. Podzielników brak...
      Nnno tak! Zapomniałem :) ich budę ocieplili od razu w całości... okna wymienione przez spółdzielnię, tylko za montaż lokator płacił. Wodomierze wymieniane na koszt spółdzielni, a woda ciepła też tańsza!
      Ciekaw jestem jakie są rzeczywiste róznice w zużyciu energii w moim bloku w porównaniu do znajomych z Gliwic...popytam - może coś wyciągnę :)
      • Gość: zszokowana Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.dynamic.chello.pl 27.09.12, 18:57
        Witam
        dostałam niedawno(pierwszorazowo) rozliczenie kosztów za centralne ogrzewanie
        mimo "chłodu" i niewielkiej powierzchni użytkowej (40 m2 )zużyłam aż 3,5 tys jednostek - mam ogromną niedopłatę.
        Dbałam , oszczędzałam , wietrzyłam po uprzednim wychłodzeniu kaloryferów , mam wymienione okna i za cholerę nie wiem skąd takie zuzycie ...
        Zupełnie nie wiem jak ma wyglądać reklamacja i co zrobić by nie powtórzył się taki stan rzeczy
        Prosze o rozsądne rady
        Pozdrawiam
        • Gość: Gocha Re: koszty ogrzewania mieszkan w ZSM - podajcie k IP: *.zabrze.vectranet.pl 27.09.12, 19:57
          niestety sposób nabijania jednostek przez podzielniki jest nie do ogarnięcia... ale powiem Ci, że bardzo duzo Ci się nabiło. ja równiez przestrrzegam zasad "dobrego" ogrzewania i nie wychodze na tym korzystnie.. kiedys poszlam z zapytaniem do ZSM to pani przewracała oczami i z łaska wręczyła mi sposób korzystania z pokręteł :D hehe... niestety jest to jedno wielkie złodziejstwo.... ja mam mały metraż bo ponad 30 metrów. okna wymienione i czasami nie bywało w domu gorąco...w zeszłym roku naliczyli mi 1000zl niedopłaty chciałam wyjasnic ale wyszło tyle wg jednostek to wystarczylo policzyc razy cene/jed ale nikt nie potrafil mi wytłumaczyc jak to jest ze przez kilka dni nalicza sie mniej niz podnczas np nocy... to magia. w tym roku wziełam podjełam pewne ryzyko i nie wpuściłam podczas spisywania podzielnikow, pani w spoldzielni straszyla ze zaplace tyle ze sie nie pozbieram. powiem wam -smiechu warte...... 2 lata temu grzałam srednio zeby oszczedzic i jak wspominalam dostałam do zaplaty dodatkowo 1000zl a zeszłej zimy grzałam do oporu.. i dostałam 300zl niedopłaty :D:D mam wielu znajomych którzy wogole nie maja podzielnikow i dostaja zwroty. nic tylko sie przeprowadzic :D pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka