tragedia kolejowa na trasie w-wa- krakow

IP: *.dip.t-dialin.net 04.03.12, 16:45
serdecznie wspolczucia dla rodzin ofiari poszkodowanych w tej tragedii
mamy nadzieje ze osoby odpowiedzialne za ten wypadek zaniedlugo odpowiedza przed sadem .
tak to bywa kiedy na koleji jest kilka wlascicieli ,jeden od taboru drugi od sygnalow a trzeci od szyn ,niech to jak najszybciej sie zmieni w tym zasranym systemie. kazdy patrzy aby kase zgarnac tylko do kieszeni,a service jak najmniejszy prawie zero.
    • Gość: telefonista. Re: tragedia kolejowa na trasie w-wa- krakow IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.12, 10:01
      Bardzo współczuję rodzinom ofiar i wszystkim poszkodowanym. Ale czy nie zastanawia was fakt, że po 1989 roku przez ostatnich 5 lat (rządy PO) spotkały nas największe katastrofy: obecna kolejowa, smoleńska (w tym przebiliśmy cały świat), powodzie. Przecież za to jest ktoś odpowiedzialny. Kilkadziesiąt spółek PKP, utworzonych zostało nie po to, aby sprawniej zarządzać majątkiem i poprawić jakość usług, ale aby usatysfakcjonować kolesi, zapewnić im właściwy byt i wynagrodzenia łącznie z odprawami i premiami. Nikt nie dba o naprawę infrastruktury. O tym pisano i ostrzegano jeszcze za rządów Grabarczyka. Ale kogo to obchodziło. Tysiące ludzi ginie w wypadkach samochodowych, bo nie ma dróg i kogo to obchodzi. Zawsze jest winny kierowca, maszynista, piloci...... Mam nadzieję, że w końcu się obudzimy i będziemy domagać się rozliczeń!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Giniol! Re: tragedia kolejowa na trasie w-wa- krakow IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.12, 16:21
        No nareszcie prorok Ozimek znalazl kozla ofiarnego ktory juz jest w klinice psychiatrycznej ,biedny dyzurny ruchu ale zarzutu mu nie moga postawic ,tak twierdza , ale byle byla by sztuka .(dajcie nam czlowieka a paragraf mu znajdziemy)
        • net.kielonek Re: tragedia kolejowa na trasie w-wa- krakow 06.03.12, 00:11
          Widzę, że wszechobecni i czujni znawcy wszelkich sPiSków już wiedzą, że to rząd rozkręcił
          szyny. Podziwiam znawców prawdy najprawdziwszej.
Pełna wersja