Gość: szok
IP: *.cloudlet-computing.net
25.03.12, 14:47
Czy komendant Straży Miejskie łamie prawo? Niepokojące wieści przekazal ostatnio Glos Zabrza w artykule czwartkowym. Wynika z niego ze prawdopodobnie komendant strazy miejskiej "zakazal" nakladania mandatow na urzednikow odpowiedzialnych za niesprzatanie zimowe. Glos na przykladzie sprawozdania SM wykazal ze straznicy nie konczyli swoich interwencji, choc powinni nalozyc mandat karny albo nawet skierowac wniosek o ukaranie do Sadu za brak odsniezania w miescie. Miasto chodnikow nie odsniezylo a straznicy sprawe zamietli pod dywan pomimo tego ze polecenie straznkow urzednicy nie wykonali? O ile to byla prawda to straznik albo komendant odpowiadac moze karnie. Bo przeciez jezeli straznik miejski nie dopelni swoich obowiazkow i dziala przeciwko interesowi publicznemu to popelnia przestepstwo. To po prostu w glowie sie nie miesci ze straz powolana do ochony porzadku publicznego dba o urzednika a nie mieszkanca. Potwierdza to tez czesciowo wypowiedz z-cy komendanta p. Kisinska-Uziel ktora nie owija sprawe w bawelna i jasno wskazuje na komendanta w tej sprawie podobnie jak i wypowiedz prokuratora. Jestem ciekawa ile to straznicy nalozyli mandatow na urzednikow z UM za brud w miescie za ubiegly rok? Dlaczego tej sprawy nikt nie wyjasnia poza Glosem Zabrza, ktory w tej sprawie jako jedyny stanal na wysokosci zadania. Pytam sie po co nam taka straz miejska ktora nie wykonuje swoich obowiazkow tylko dlatego ze komendant boi sie urzednikow majac w nosie czystosc porzadek i samych mieszkancow?