Gość: mieszkaniec
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.08.12, 19:00
Od wielu tygodni (szczególnie w piątki .soboty i niedziele) mieszkańców odcinka ul. wolności (od ul. Jagiellońskiej do ul. k. Miarki- samo centrum,tzw. deptak) nękają całymi nocami wrzeszczące pijane typy. Policji ni straży miejskiej (każda z tych służb liczy po kilkadziesiąt etatów) nie uświadczysz. O nocnych patrolach pieszych chyba zupełnie zapomniano (może ze strachu przed łobuzami?). Czasem po interwencji telefonicznej zdesperowanych mieszkańców przejadą się widocznym z daleka radiowozem, chyba tylko po to, by sprawcy zakłóceń ciszy nocnej mogli się spokojnie uciszyć. Po jakiego diabła wydano tyle pieniędzy na monitoring centrum miasta (kamery) gdy się z niego nie korzysta? Za tak wykonywaną ochronę nocnego spokoju mieszkańców przez policję i "straż" miejską", których patrole poruszają się nocą wyłącznie w wygodnych, wielkich gabarytowo i widocznych z daleka radiowozach ( dla których z tego względu wiecznie brakuje pieniędzy na paliwo) serdecznie dziękuję. Może trzeba będzie wynająć agencję ochroniarską do pilnowania spokoju mieszkańców i więcej "nie "zawracać dupy" tym problemem odpowiedzialnym za to służbom.