rozliczenia CO z ZSM

IP: *.bnet.pl 15.09.12, 21:40
czy ktoś już dostał rozliczenie? Jest coś lepiej, czy tak źle jak w zeszłym sezonie? Ja na dniach mam otrzymać, ale trochę się niepokoję i wolałbym już wiedzieć, jak to się kształtuje na innych osiedlach.
Ja jestem z Tatarkiewicza
    • Gość: helenka Re: rozliczenia CO z ZSM IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.12, 18:35
      Będzie co ma być...
      • Gość: lokatorka Re: rozliczenia CO z ZSM IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 16.09.12, 20:32
        tez jestem ciekawa jest z wolnosci w okolicach placu slowianskiego... w ogole jestem ciekawa kiedy beda nosic rozliczenia :/
        • Gość: osiedlematejki Re: rozliczenia CO z ZSM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.12, 22:06
          zabrzezsm.pl/aktualnosci/harmonogram-roznoszenia-rozliczen-za-centralne-ogrzewanie.html
      • Gość: cieplutka Re: rozliczenia CO z ZSM IP: *.bnet.pl 17.09.12, 16:53
        Dostaliśmy rozliczenie, Waryniol, ok. 1,54 zł/jpko. W zeszlym roku 1,53 zł/jpko. Z tych dwóch rozliczeń wyziera jakaś niekonsekwencja !!!. W sezonie 2010/2011 całkowity koszt ciepła za nasz blok wynosił 246.649 zł a w 2011/2012 225.379 zł (nie było żadnych większych zmian termoizolacyjnych). Czyli ogrzaliśmy blok o 21.270 zł taniej a jednostka i tak jest droższa. Pomijam fakt, że w tej samej Spółdzielni są jednostki za mniej niż 0,50 PLN (np. na os. Matejki), czyli ludzie mogą tam sobie 3x bardziej grzać za tę samą kasę (podzielnik nie wie, na jakim osiedlu go powiesili). Ja mam zwrot, bo korzystałam z grzejników elektrycznych, miałam oczywiście dopłatę za prąd, ale w pełni kontrolowaną i przewidywalną, no i niższą niż obecny zwrot za CO. Jednak ogólnie mieszkanie miałam nie dogrzane i uważam, że na dluższą metę tak się nie da. Dlatego chyba będę musiała pomyśleć o zamianie mieszkania na jakieś bliżej SM, np. na os. Matejki, bo tam jakoś cieplej się mieszka :-)
        • Gość: rafi Re: rozliczenia CO z ZSM IP: *.bnet.pl 17.09.12, 23:17
          Gość portalu: cieplutka napisał(a):

          > Dostaliśmy rozliczenie, Waryniol, ok. 1,54 zł/jpko. W zeszlym roku
          > 1,53 zł/jpko. Z tych dwóch rozliczeń wyziera jakaś niekonsekwencja !!!.
          > W sezonie 2010/2011 całkowity koszt ciepła za nasz blok wynosił 246.649 zł
          > a w 2011/2012 225.379 zł (nie było żadnych większych zmian termoizolacyjnych).
          > Czyli ogrzaliśmy blok o 21.270 zł taniej a jednostka i tak jest droższa.

          Nie ma tu niekonsekwencji. Po prostu podzielniki liczą tylko ciepło w danym pomieszczeniu.
          Masz moja droga dwa opcjonalne rozwiązania:
          1. podzielniki są do d...
          2. sąsiedzi coś pokombinowali, więc patrz p.1

          Podzielniki nie były i nie są miernikami ciepła. Przy założeniu, że ...

          1. blok jest całkowicie ocieplony

          2. części wspólne są odpowiednio izolowane (okna wstawione, zainstalowane wywietrzniki), nie są te części nadmiernie dogrzane, ale też nie wyziębione

          3. lokatorzy nie kombinują tylko całe mieszkanie grzeją w/g potrzeb ale nie patologicznie

          ... wtedy podzielniki mogą dać wyniki podobne do mierników.
        • sandmannchen Re: rozliczenia CO z ZSM 18.09.12, 00:48
          Niekonsekwencja powiadasz? A moze po prostu wiekszosc Twoich sasiadow zrobila tak jak Ty: przykrecila kaloryfery i ewentualnie dogrzewala grzejnikami elektrycznymi.

          W moim bloku wyglada na to, ze kolejny rok mieszkancy grzeja w miare rowno.
          Tzn. nie ma duzej grupy oszczedzajacych ekstremalnie.
          Tym samym, koszt dostarczonego ciepla rozlozyl sie na wieksza liczbe jednostek, co sprawilo, ze koszt jednostki wyniosl tyle ile wyniosl.
          • Gość: cieplutka Re: rozliczenia CO z ZSM IP: *.sileman.net.pl 19.09.12, 15:03
            Większość nie przykręciła, bo liczba całkowita jednostek na blok jest o ok. 10% niższa i całkowita opłata za ciepło jest też o ok. 10% niższa (stąd bardzo podobna cena jednostki jak w zeszłym roku). A zima była mroźna lecz krótsza niż poprzednia, więc to raczej normalne. Natomiast obliczeniowa cena jednostki jpko jest bardzo wysoka, i tu jest problem. Skoro bowiem cena jednostki ciepła, zakupionego dla większości osiedli SM jest taka sama, a na ocieplenie bloku, ilość i rodzaj kaloryferów w częściach wspólnych, szczelność drzwi i okien na klatkach mamy wpływ niewielki, choć wszyscy płacimy taki sam fundusz remontowy/m2, który idzie do wspólnego wora spółdzielczego, to dlaczego Ci, którzy współfinansują termomodernizację innym, mają przez kilka lat marznąć lub płacić horrendalne rachunki za ciepło? Przy cenie 1,54 zł/jpko zużycie 1000 jpko (52 m2) wymaga 205 zł dopłaty, a przy cenie 0,5 zł/jpko powoduje 835zł nadpłaty. Zakładam tę samą kwotę kosztów stałych. Ta różniaca w cenie jpko, wynosząca ponad 300% nie jest do wytłumaczenia, jeśli się porównuje 2 budynki wielorodzinne z wielkiej płyty, ocieplone np. w latach 80-tych, mieszczące sie w tym samym mieście (ta sama temp. zewnętrzna) i kupujące ciepło za tę sama cenę z tego samego przedsiębiorstwa energetycznego. Taka sama jest również miesięczna zaliczka, zależna od ilości m2 i od niczego więcej.
            Ta 300% różnica powstaje z wybranego sposobu liczenia, a liczyć można różnie. Np. dla bloków nieocieplonych lub ocieplonych dawno, zastosować można współczynnik redukcji 0,6 lub 0,7 a nie 0,95 jak obecnie. Powtarzam - wszyscy płacimy tyle samo od m2 na fundusz remontowy, a kolejność ocieplania, wymiany okien itp. jest rozłożona na kilka lat i nie od nas zależy. A odłączenie się przed termomodernizacją od SM, założenie wspólnoty i ocieplanie budynków na własny koszt, gdy już innym ocieplono ze wspólnej kasy jest też trochę nie tak.

            Pocieszeniem nie jest również fakt, że walka z zagrzybieniem naszych niedogrzanych mieszkań również będzie "ze wspólnej kasy", a koszty są nie małe, zwłaszcza jak mieszkanie jest ubezpieczone.

            PS. Na zebraniu walnym byłam, na temat rozliczania CO nie było dyskusji, ankiety w sprawie podzielników ani ja, ani nikt z mojej wielopiętrowej klatki nie widział na oczy.
            PS2. W moim bloku jest już przynajmniej kilka mieszkań pustych. Są wsród nich własnościowe, są i lokatorskie. Jeśli nie zostaną kupione przed zimą, nie będą prawdopodobnie wcale ogrzewane. Ciekawe, czy choć w tych lokatorskich SM poodkręca kaloryfery?
            • Gość: osiedlematejki Re: rozliczenia CO z ZSM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.12, 17:34
              Slusznie zwrocil Ci uwage Twoj przedmowca, ze taki koszt jpko moze wynikac z duzej liczby oszczednych mieszkancow w Twoim bloku.
              Piszesz, ze w ostatnim okresie rozliczeniowym w Twoim bloku spadla ogolna liczba jednostek wskazanych przez podzielniki. Ale moze juz w poprzednim okresie byla ona niska, a teraz dodatkowo spadla? Bloki na Matejki (a maja juz ponad 40 lat) dopiero ostatnio zostaly ocieplone, dlugie lata czekaly na jakiekolwiek prace remontowe. Na klatkach schodowych byly duze fragmenty scian zabudowane popekanymi i w wielu miejscach dziurawymi na wylot luksferami, bylo lodowato. Nie licytujmy sie wiec, kto komu finansuje remonty.
              • Gość: osiedlematejki Re: rozliczenia CO z ZSM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.12, 18:27
                Moze napisz jaka jest powierzchnia Twojego bloku i ile jednostek w calym bloku zuzyto.
                U nas wyglada to tak (w zaokragleniu):
                3300 m2
                102 000 jpko
                koszty stałe: 15,50/m2 pln
                koszty zmienne: 0,50 jpko

                Koszty ogrzewania: 50% koszty stale, 50% koszty zmienne.
                • Gość: osiedlematejki Re: rozliczenia CO z ZSM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.12, 18:36
                  No i jeszcze ogolny koszt ogrzewania obiektu (w zaokragleniu): 101 500 pln

                  Cieplutka, podaj te dane dotyczace Waszego bloku, moze dojdziemy do tego skad roznica.
              • Gość: osiedlematejki Re: rozliczenia CO z ZSM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.12, 19:14
                cieplutka napisala:
                "Zakładam tę samą kwotę kosztów stałych."
                To jest przeciez bledne zalozenie.
                • Gość: cieplutka Re: rozliczenia CO z ZSM IP: *.bnet.pl 19.09.12, 21:53
                  Już podaję ( w zaokrągleniu):

                  1. 6730 m2
                  2. 73300 jpko
                  3. koszty stałe 16,75zł/m2 ( jak widać różnica nie duża, 65 zł/rok dla 52 m2)
                  4. 225.400 zl
                  5. 50% i 50%

                  Duży blok "schodkowy" , między schodkami dylatacje zakryte gdzie niegdzie blachą, schodki są poprzesuwane wzdlędem siebie, stare okna i całkowity brak kaloryferów na klatkach, ocieplony azbestem. 2 mieszkania na piętrze, więc sporo ścian zewnętrznych. Współczynnik redukcji w moim mieszkaniu (3 ściany zewnętrzne, czwarta graniczy z dylatacją) - 0,95. Waryniol jest na górce, gdzie hula wiatr. W zeszłym roku, przy w miarę normalnym ogrzewaniu (np. 1300 jpko na 52 m2) trzeba było dopłacić ponad 700 zł. W większych M ponad 1000, 2000 a nawet prawie 5000 zł jak podała prasa. Więc nic dziwnego, że ludzie boją się grzać normalnie.
                  Mamy trochę ponad 2x więcej m2 i zapłaciliśmy troszkę ponad 2 razy więcej za ciepło i to jest ok!!. Ale zliczyło nam prawie 29% jednostek mniej niż wam. Czyli u nas bardzo dużo ciepła idzie poza podzielnikami. Pewnie jakaś grupka ludzi kombinuje. Ale główne przyczyny są j/w. A na to wpływu nie mamy.
                  • Gość: mieszkaniec Re: rozliczenia CO z ZSM IP: *.183.155.239.dsl.dynamic.t-mobile.pl 19.09.12, 22:04
                    jednostki z podzielników nie maja zadnego znaczenia
                    porównujcie koszty centralnego z całego bloku dzieląc przez jego metraż i wtedy zobaczycie różnice między blokami (np ocieplone i nieocieplone)
                    wzrost cen z ZPEC i FORTUM około 5% w ciągu roku
                    • Gość: osiedlematejki Re: rozliczenia CO z ZSM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.12, 22:33
                      No nie zupelnie, kolego:)
                      Szybki rachunek wykazuje, ze koszt ogrzewania w bloku cieplutkiej wynosi ok. 33,50 pln/m2, a w naszym bloku ok. 30,75 pln/m2.
                      Fakt, jest roznica, ale nie jakas drastyczna. Moze wynikac wlasnie ze specyfiki budynku na Warynskiego (te jakies daszki, dylatacje itp.).
                      Jednak glownym problemem jest ilosc wygrzanych jednostek, za mala na blok o takiej powierzchni, dlatego koszt jednostki tak poszybowal w kosmos.
                      • Gość: mieszkaniec Re: rozliczenia CO z ZSM IP: *.183.155.239.dsl.dynamic.t-mobile.pl 19.09.12, 22:39
                        a wiesz jakie te budynki maja zamówione moce?
                        dopiero po odjęciu kwot z zamówionej mocy wyjdzie
                        Ci rzeczywisty koszt ogrzewania budynku a nie z proporcji 50 na 50
                        to tylko umowny podzial, równie dobrze mogl byc 70 na 30, 40 na 60 itp....
                        • Gość: osiedlematejki Re: rozliczenia CO z ZSM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.12, 23:21
                          Nie bardzo rozmiem, o czym piszesz. Wyjasnij.
                  • Gość: osiedlematejki Re: rozliczenia CO z ZSM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.12, 22:18
                    Mala grupka kombinuje? No, nie sadze:)
                    Spojrz: nasz blok ma dwukrotnie mniejsza powierzchnie, a jednostek i tak wygrzalismy duzo wiecej niz Wy!
                    Jaki stad wniosek?
                    Prosty: jesli w bloku ludzie grzeja normalnie, u nas srednio po ok. 1300 jednostek/lokal, mimo ze mieszkania mamy male srednio po 42 m2 (wliczajac w to lokale puste, oszczednych, bo tacy tez sa,ale na szczescie nie za wielu), to koszt ogrzewania rozklada sie w miare rownomiernie i KOSZT JEDNOSTKI OBNIZA SIE.
                    Oszczedzajac extremalnie, dogrzewajac piecykami elektrycznymi strzelacie sobie sami w stope, bo windujecie koszt jednostki do horendalnej wysokosci.
                    Nie mowiac juz o tym, ze ewidentnie spora grupa kantuje.
                    Widzisz teraz, ze niepotrzebnie wyzlosliwialas sie, piszac, ze na Matejki mieszka sie cieplej, bo blisko ZSM.
    • Gość: osiedlematejki Re: rozliczenia CO z ZSM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.12, 20:37
      Na Osiedlu Matejki juz sa dostarczone rozliczenia.
      Wypadly podobnie jak w zeszlym roku. Koszt jednostki w jednym z 4-pietrowych blokow wyniosl mniej wiecej tyle co w zeszlym roku - ok.0,49 pln.
      Blok ocieplony z jednej strony.
      • Gość: rafi Re: rozliczenia CO z ZSM IP: *.bnet.pl 16.09.12, 21:45
        Gość portalu: osiedlematejki napisał(a):

        > Na Osiedlu Matejki juz sa dostarczone rozliczenia.
        > Wypadly podobnie jak w zeszlym roku. Koszt jednostki w jednym z 4-pietrowych
        > blokow wyniosl mniej wiecej tyle co w zeszlym roku - ok.0,49 pln.
        > Blok ocieplony z jednej strony.

        W takim razie mam pytanie - czy od zeszłego rozliczenia coś się zmieniło u Was w bloku jeśli chodzi o kwestie ocieplenia, uszczelnienia, likwidacji jakiś dodatkowych grzejników, etc.?
        U nas zlikwidowano w piwnicy grzejniki fawirowe, co przy hulającym wietrze w piwnicy może dać jakieś oszczędności. Oczywiście jak tylko dostaniemy te rozliczenia to podzielę się na forum wiedzą :)
        • Gość: osiedlematejki Re: rozliczenia CO z ZSM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.12, 22:02
          Nic mi nie wiadomo o zmianach w stosunku do poprzedniego okresu rozliczeniowego.
          • Gość: rafi Re: rozliczenia CO z ZSM IP: *.bnet.pl 16.09.12, 22:34
            Gość portalu: osiedlematejki napisał(a):

            > Nic mi nie wiadomo o zmianach w stosunku do poprzedniego okresu rozliczeniowego

            W ciągu najbliższych 2 dni powinniśmy dostać rozliczenie. dam znać wtedy jak to wygląda.
            Ogólnie ZSM wbiło nam nóż w plecy z tym 80% - to jakaś masakra! My nie decydowaliśmy, czy chcą nam to ściągnąć tylko czy założyć nowe. W efekcie 20% wystarczyło, aby nowe podzielniki zamontować.
            Na Tatarkiewicza jest już kilka bloków wq... na maxa na Zarząd ZSM. Nie tylko z powodu C.O. Do najbliższego Walnego trzeba coś postanowić, zebrać się do kupy i może uda się coś zmienić.
            • Gość: osiedlematejki Re: rozliczenia CO z ZSM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.12, 22:43
              No ciekawe czy uda sie Wam wybic na niepodleglosc:)
              Obawiam sie jednak, ze ZSM bedzie siala swoja propagande, by przeciagnac niezdecydowanych na swoja strone, a ich jest zwykle najwiecej.
              Napisz jak wypado rozliczenie, chyba dostaniecie je najpozniej do srody?
    • Gość: Wowa Re: rozliczenia CO z ZSM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.12, 09:01
      Jedyna rada - zakładać wspólnoty, a swoją drogą nie ma co liczyć na niższe opłaty za ubiegły sezon, bo zima przecież była wyjątkowo mroźna.
    • Gość: rafi rozliczenie Tatarkiewicza IP: *.bnet.pl 19.09.12, 23:12
      Poczytałem trochę wzajemnych oskarżeń i w następnym poście postaram się obie Panie jakoś pogodzić ;) - tymczasem mamy cud nad Bytomką :) bo koszta ogrzania budynku w przeliczeniu na metraż (ktoś tu się wypowiadał i miał absolutną rację) to jest kluczowa kwestia. Do rzeczy jednak:
      koszt ogrzania budynku: 44'262,05 rok temu 53'449,65
      powierzchnia budynku: 1'359,900
      koszt ogrzania m2 budynku: 32,55zł proszę do tego porównywać

      dalej już gorzej, bo ilość jednostek: 11'597
      koszt jednostko jpko 1,908341

      Niestety widać, że zbyt dużo było oszczędności w naszym bloku (zbyt mało jednostek), ale ja się nie dziwię - ludzie mieli rok temu potworne dopłaty i pewnie sporo z moich sąsiadów profilaktycznie starało się kontrolować ilość jednostek.

      Stał się więc mały cud, bo póki nasz blok nie zrobił rabanu w spółdzielni (już rok temu) dlaczego te koszta są takie wysokie, to nikomu w spółdzielni nie przeszkadzały strasznie wysokie koszta ogrzewania naszego budynku. Były nieformalne plotki kolportowane ze spółdzielni do nas, że ludzie oszczędzają, że to nasza wina, ale jakoś nikt nie potrafił wyjaśnić logicznie jakim cudem ogrzanie takiego budynku jak nasz może przekraczać 50 tys. złotych. Blok - owszem - nieocieplony ze strony północnej, czyli potencjalnie najgorszej (co potwierdzają wskazania podzielników), ale jednak z 3 stron jest ocieplone, a ja znam bloki w Sośnicy nieocieplone wcale, gdzie te koszta są niższe niż w naszym bloku.

      Na przepychankach z ZSM minęło nam sporo czasu, kilkanaście (!!!) pism i proszę. Rok minął i jaka obniżka kosztów :)
      Proszę Państwa - 9tys. złotych to jest spadek o około 16%, a biorąc pod uwagę wzrosty opłat za ciepło ze strony PEC można domniemywać, że prawdziwy spadek zużycia był na poziomie 20%

      Proszę o podawanie własnych odczytów - przede wszystkim tej ceny ogrzania m2 bloku.
      • Gość: osiedlematejki Re: rozliczenie Tatarkiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.12, 23:44
        No coz, koszt zblizony do naszego na Matejki.
        Ja sie nadal upieram, ze jesli przy porownywalnych kosztach ogrzewania na m2 (roznica kilku procent), sa tak horendalne roznice w kosztach jednostek (roznica kilkustet procent!), to jest to co najmniej zastanawiajace. Jesli blok jest nieocieplony, stoi na wygwizdowiu, tym bardziej powinno sie grzac, wiec liczba jednostek powinna byc wyzsza, a tymczasem jest inaczej.
        Rafi, przeciez z tego wynika, ze u Was w bloku, przy powierzchni ok. 2,5 razy mniejszej niz powierzchnia naszego bloku wykazano na podzielnikach niemal 9 razy mniej jednostek niz u nas!
        Zgodze sie, ze mieliscie zawyzony koszt ogrzewania na m2 w poprzednim roku, bo wychodzi ze wynosil 39,30 pln/m2. Ale to nie zmienia faktu, ze cos dziwnego jest u Was z tym grzaniem... I watpie, ze da sie to wyjasnic oszczednoscia.
        • Gość: rafi Re: rozliczenie Tatarkiewicza IP: *.bnet.pl 20.09.12, 00:36
          Gość portalu: osiedlematejki napisał(a):

          > Rafi, przeciez z tego wynika, ze u Was w bloku, przy powierzchni ok. 2,5 razy
          > mniejszej niz powierzchnia naszego bloku wykazano na podzielnikach niemal
          > 9 razy mniej jednostek niz u nas!

          To pierwsza rzecz, która mi się rzuciła w oczy - nawet przez chwilę sądziłem, że coś źle cyfry policzyłem ;)

          > Zgodze sie, ze mieliscie zawyzony koszt ogrzewania na m2 w poprzednim roku, bo
          > wychodzi ze wynosil 39,30 pln/m2. Ale to nie zmienia faktu, ze cos dziwnego jest
          > u Was z tym grzaniem... I watpie, ze da sie to wyjasnic oszczednoscia.

          No ja też sądzę, że to bardzo dziwne. Podzielniki fantastycznie podzieliły na razie sąsiadów :-) o koszty dzielą do kitu. Wszystko ma jednak kres - ZSM doprowadziło do takiego wrzenia, że kilka spotkań wśród sąsiadów i udało się zebrać blisko 80% podpisów za zdjęciem podzielników, czy raczej nie zakładaniem tych kolejnych. Niestety ZSM przysłało ankieterki i te tak namieszały ludziom w głowach, a niektórych postraszyły, że lipcowo-sierpniową ankietę przegraliśmy :( i od kilku dni mamy nowe podzielniki.

          Mi się nie chce tak bardzo wgłębiać w te szczególiki techniczne działania podzielników. Coś jest z nimi nie tak skoro wychodzą takie patologie. Ja bym to wywalił, ale przepisy ZSM są tutaj nie do przeskoczenia :(
    • Gość: rafi w kwestiach spornych IP: *.bnet.pl 20.09.12, 00:10
      aby nie zaciemniać tamtego podwątku pozwolę sobie tutaj napisać odnośnie różnic zdań pomiędzy Paniami 'cieplutką' oraz 'osiedlematejki'. Nieporozumienia zupełnie niepotrzebne, co za chwilę postaram się wyjaśnić.

      Pierwsza i najważniejsza sprawa - zachęcam do zainteresowania się sprawami swojego bloku. My na Tatarkiewicza mamy nadal słabą wiedzę, ale o niebo większą niż rok temu, na temat wszystkiego co się dzieje z naszymi pieniędzmi wpłacanymi w postaci czynszu. Wystarczy kilka osób skrzyknąć, którym się 'chce' i nawet z pismami nie trzeba chodzić do ZSM - wystarczy mail, gdzie należy podać imię, nazwisko, adres, oraz w pierwszym emailu - właśnie adres (tak było napisane na stronie ZSM i faktycznie tak to działa). Na maile nie odpisują niestety tak szybko jak można byłoby domniemywać. W zasadzie standardem jest 30 dni bez względu na to, czy pytamy o rzecz prostą, czy skomplikowaną.

      Moje odpowiedzi biorą się więc właśnie z wiedzy jaką nabyłem razem z lokatorami naszego bloku dzięki korespondencji z ZSM :-D

      * ktoś komuś finansuje ocieplenie - to w zasadzie całkowita bzdura. Od 1 stycznia 2008 roku każda nieruchomość ma własną ewidencję wydatków i wpływów na FR. Oczywiście ZSM tak to wszystko wykombinowało, że dla chyba każdej nieruchomości bilans otwarcia na dzień 1 stycznia 2008 był zerowy ;) - podejrzewam, że nawet w nieruchomościach, gdzie się nic przez lata nie robiło :-)))) Napisałem, że w zasadzie całkowita bzdura. Gdzie jest wątpliwość? Ano w tym, że nieruchomości 'pożyczają' sobie pieniądze. Nasza nieruchomość jest od kilku lat na permanentnym debecie a przecież rat żadnych od kredytu nie spłacamy. Oczywiście debet zasadniczo rósł wykładniczo jak chcieliśmy się wyodrębnić jako wspólnota ;) Dopiero wymiana naprawdę sporej ilości korespondencji z ZSM obniżyła nasze zadłużenie na funduszu remontowym do pułapu ok.40 tys.

      * koszty zamówionego ciepła tzw. zamówiona moc podwyższają zdecydowanie rachunki za ogrzewanie; też kiedyś tak sądziłem, aż z kilkoma sąsiadami poszperaliśmy po forach, popisaliśmy ping-pongi ze spółdzielnią (ping-pongi, bo to rzadko w pierwszej odpowiedzi człowiekowi udzielą odpowiedzi na zadane pytanie, przeważnie trzeba ze 2 razy jeszcze dopytać) i wygląda to tak, że moc zamówiona zasadniczo jest wyższa od tego co potrzebuje dana nieruchomość, ZSM ma to gdzieś bo to przecież nie ich pieniądze, PEC się cieszy, bo to zawsze dodatkowe pieniądze; niemniej gdyby w moim budynku zjechać moc zamówioną do prawdziwego minimum to cały budynek miałby może 6 tys. oszczędności, czyli niewiele ponad 10%, a poza tym PEC niechętnie obniża zamówioną moc - trzeba im przedstawić odpowiednie wyliczenia najlepiej podpieczątkowane przez audytora energetycznego - droga długa i można się w to bawić, ale nie jest to tak jak się niektórym wydaje, że połowa kosztu ogrzania to moc zamówiona; to jest zdecydowanie nieprawda;

      * współczynniki redukcyjne - z pewnością nie są policzone dobrze, ale też chyba ciężko je dobrać idealnie; ja mam 3 ściany szczytowe: północną, zachodnią i południową i mam współczynnik 80%; nieźle, zwłaszcza jak się pomyśli o sąsiadach mających dylatację za ścianą, którzy mają 90% co jest nieuczciwe względem nich, bo ja mam ocieploną ścianę zachodnią, a oni tej dylatacji nie; wszystko i tak bierze w łeb przy 'środkach' które potrafią mieć minimalne zużycie przy fajnej temperaturze w środku (znam takie mieszkania - proszę mi wierzyć tam nie trzeba kombinować, a pod koniec sezonu nie ma się nawet 20% tego co ja) - jaki przelicznik dać środkom? 150%? Też nieuczciwe - jak widać nie jest to łatwa sprawa, ale zgadzam się co do tego, że są one złe i źródłem nieporozumień;

      * cena jpko powinna być podobna w budynkach - nieprawda; jpko jest tak zmienną i dynamiczną jednostką, że budynki musiałyby być koło siebie, najlepiej zamieszkane w 100%, z identycznymi parametrami energetycznymi (przenikanie ciepła), czyli albo ocieplone, albo nie, ze sprawnymi oknami na klatkach i w piwnicach i najlepiej zamieszkałe przez 100% normalnych lokatorów - wtedy jest spora szansa, że koszta jpko będą bardzo zbliżone;

      To tyle tak na szybko wyłapanych punktów spornych
      • Gość: hermisz Re: w kwestiach spornych IP: *.zabrze.vectranet.pl 20.09.12, 00:43
        To był rafi chyba najlepszy post, jaki tutaj przeczytałem. Chylę czoła, bo z lenistwa nie chciało mi się paniom tego w podobnym tonie wykładać (jeszcze czy bym to tak trafnie zrobił ?). Bardzo celnie opisane - pozdrawiam wszystkich podzielnikujących.
        • Gość: osiedlematejki Re: w kwestiach spornych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.12, 23:12
          A skad pomysl, ze jestem pania?:)
          • Gość: rafi Re: w kwestiach spornych IP: *.bnet.pl 20.09.12, 23:48
            Gość portalu: osiedlematejki napisał(a):

            > A skad pomysl, ze jestem pania?:)

            No mi to też przyszło do głowy - teraz patrzę na Twoje wpisy i sam nie wiem czemu tak mi przyszło do głowy. Dzięki za sprostowanie :)
            • Gość: osiedlematejki Re: w kwestiach spornych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.12, 23:53
              A ja dziekuje za podzielenie sie wiedza wyrwana z ZSM:)
              Moze tak wespol zespol coraz skuteczniej bedziemy patrzec na rece zarzadowi i jego podwladnym.
              • Gość: ja Re: w kwestiach spornych IP: *.opera-mini.net 21.09.12, 01:10
                witam, widze ze sa juz rozliczenia za ogrzewanie na Matejki, jako ze wynajmuje tam mieszkanie interesuja mnie stawki jakie sa w tym roku. Ostatnimi czasy ciagle trzeba bylo doplacac, obecnie wlasciciel jeszcze mnie nie powiadamial jak to wyglada w tym roku. Zuzytych bylo kolo 600 jednostek, mieszkanie niecale 40 m3 - mam sie spodziewac doplacania rowniez i w tym roku? Jak to u was wygladalo - glownie o ul matejki mi chodzi. Dziekuje za odpowiedz.
                • Gość: osiedlematejki Re: w kwestiach spornych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.12, 20:22
                  A, to zalezy od bloku i jego mieszkancow. Jest przeciez mozliwe, ze w identycznym bloku, sasiednim nawet, mieszkancy zupelnie inaczej grzeja lub/i jest spora grupa kombinujacych, wtedy rozliczenie moze wygladac diametralnie roznie.
                  Ja dane ze swojego rozliczenia podaje wyzej.
                  Jesli mieszkalbys w naszym bloku, przy zuzyciu 600 jednostek z pewnoscia otrzymalbys kilkaset zlotych zwrotu.
                  • Gość: cieplutka Re: w kwestiach spornych IP: *.sileman.net.pl 24.09.12, 12:42
                    Cały problem z podzielnikami polega na tym, że indywidualne koszty ogrzania mieszkania zależą głównie od..... "to zależy od bloku i jego mieszkańcow", a nie od słabszego lub mocniejszego grzania we własnym mieszkaniu. Mój blok jest wielkim wieżowcem z przełomu lat 70/80 i nikt nie ma wpływu na powyższe. Część ludzi się powymieniała i wcale się nie znamy, sporo mieszkań stoi pustych.
                    Jeśli ktoś kombinuje, to czemu na innych ma spadać za to odpowiedzialność finansowa? Sposób rozliczenia podzielników kosztów jest taki, że Ci, którzy od np. 5 lat wykazują "0" zużycia, czyli teoretycznie całkowicie nie ogrzewają swoich mieszkań, dostają po 1000 -1600 zł tzw. "zwrotu", a Ci, którzy normalnie grzeją (np. 1300 jpko za przeciętna zimę) muszą im ten "zwrot" sfinansować nawet jeśli to "0" było nie uczciwe, a więc coś jest z tym systemem nie tak. A naprawdę to zależy od sposobu liczenia, bo są spółdzielnie, gdzie są jeszcze większe kominy przy nadpłatach i niedopłatach, a są i takie, gdzie jest to rozłożone troche inaczej.
                    Macie szczęście, że w waszym bloku nie ma takich anomalii, ale nie ma pewności, że tak już będzie zawsze, wystarczy, ze troszkę ludzi się wymieni. Najgorsze jest to, że do końca nie wiadomo, co to znaczy grzać normalnie, bo ta sama liczba jednostek w jednym roku jest "stanowczo za mała i dlatego jest droga jednostka", w innym "o wiele za duża" - jak mi powiedziano w zeszłym roku w SM. A chodziło o 1300 jednostek właśnie, czyli średnie zużycie z kilku ostatnich lat. Ale jak się zapytałam, ile, choćby w przyblizeniu, mają średnio jednostek za sezon siedzące tam panie , nikt mi nie odpowiedział choć Pań było kilka.

                    Dzięki za szczegółowy post rafi. Niestety, w wieżowcu trudniej się skrzyknąć niż w małym "4-piętrowcu" jak na Tatarkiewicza. Za wszystkie informacje będę bardzo wdzięczna.

                    Natomiast wyodrębnienie wspólnoty przed termomodernizacją i remontem budynku jest raczej nieopłacalne, bo trzeba będzie wszystko wykonać na własny koszt a jak pisze rafi, w 2008 roku konta zostały wyzerowane, a za nasze wcześniejsze, prawie 30-letnie wpłaty na FR, raz pomalowano klatki schodowe bez wyrównania ścian i kilka razy łatano dach. Okna na klatkach stare, winda stara, rury od 79 roku nie wymienione, a na balkonach woda wypłukała beton aż do prętów zbrojeniowych, że aż strach na nie wychodzić.

                    PS. W tym roku należę do tych, którzy dostali zwrot i to spory. Ale wcale mnie to nie cieszy. Wolałabym nie mieć wielkich zwrotów ani wielkich dopłat, ogrzewać mieszkanie w miarę potrzeb i spać spokojnie. Ale jak to zrobić?????????

                    PS2. Nigdy nie byłam za podzielnikami kosztów, ale nigdy mnie, ani moich sąsiadów nikt o zdanie nie pytał. Powiedziano jedynie, że w naszych blokach ani na liczniki gazu ani na liczniki ciepła nie ma warunków technicznych i kropka.
                    • Gość: gość Re: w kwestiach spornych IP: *.183.153.215.dsl.dynamic.t-mobile.pl 24.09.12, 20:54
                      myślenie o odejściu ze spółdzielni przed remontami jest jak najbardziej właściwe
                      i to że nie było u WAS żadnych remontów jest tylko plusem.
                      Gdy spółdzielnia zrobi remonty to w momencie jak będziecie chcieli założyć Wspólnotę zażąda od Was natychmiastowego zwrotu poniesionych kosztów na remonty a jak sami wiecie wybierane firmy nie należą do najtańszych.
                      Pomyśl więc logicznie co się opłaca:
                      - remonty przez Spółdzielnie (nie wiadomo kiedy, co i za ile) czy
                      - plan remontów ustalony przez Wspólnotę (czyli WAS)
                      gdyby udało się jeszcze odzyskać pieniądzę zgromadzone na FR od 2008 roku to pomyśl sama ile to jest kasy ( przykładowo średni fundusz 2 zł/m2 * np. 4000 m2 (wieżowiec) * 60 miesięcy = 480 000 zł
                      czy to nie robi wrażenia
                      o kasie przed 2008 roku zapomnij

                      co do podzielników to jestem zdania, że montuje się je w celu podzielenia ludzi co utrudnia powstanie Wspólnot - bo przecież jednym jest dobrze bo mają zwroty (niedogrzane mieszkania) a drudzy są niezadowoleni bo mają niedopłaty (grzejąc normalnie)
                      jest jeszcze sposób na zmiejszenie tych anomali z nadpłatami i zwrotami zmieniając podział kosztów centralnego ogrzewania z 50/50% na np. 70% kosztów stałych dzielone na m2 mieszkania i 30% kosztów zmiennych dzielone na zużycie z podzielników
                      • Gość: osiedlematejki Re: w kwestiach spornych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.12, 21:19
                        Zgadzam sie, ze skoro inne metody zawodza nalezy zmienic proporcje kosztow stalych i zmiennych, nawet do (odpowiednio) 80% i 20%.
                        Nie wiem, czy podzielniki byly montowane w celu podzielenia mieszkancow, troche mi to pachnie teoria spiskowa. Predzej uwierze, ze byl tu prosty interes - wszyscy rozumiemy, jaki. Przy tak duzej spoldzelni, to naprawde musial byc dobry interes...
                        Co do tego, o czym pisze cieplutka, ze sytuacja w danym bloku moze sie zmienic, tez sie zgadzam. Ale poki co, ciesze sie, ze jest jak jest. I wspolczuje wszystkim tym, ktorzy maja mniej szczescia.
                        Z jedna rzecza sie nie zgodze: licznik ciepla nigdy nie bedzie czyms takim jak licznik gazu czy energii elektrycznej. Mieszkanie w budynku wielorodzinnym to nie termos, niestety. I problem oszczednego sasiada czy pustego lokalu pozostanie nierozwiazany.
                        I na koniec: kiedy montowano podzielniki bylem jednym z nielicznych sprzeciwiajacych sie temu. Wiekszosc upatrywala tu okazji do zaoszczedzenia na oplatach. Niektorzy te nadzieje bolesnie zweryfikowali, inni zas siedzac w kilku warstwach ciuchow grzeja sie mysla o nadplacie.
                        • Gość: gość Re: w kwestiach spornych IP: *.183.153.215.dsl.dynamic.t-mobile.pl 24.09.12, 21:38
                          w zasadzie podzielniki nie są złym rozwiązaniem chociaż dzielą tylko koszty i są tzw. batem na ograniczenie strat ciepła, bo przecież przykręcamy głowice termostatyczne a nie podzielniki ;-))
                          ale są przede wszystkim dla myślących ludzi, którzy rozumieją sens ich montowania.
                          bo jak słyszę, że ktoś przykręca grzejniki a grzeje się piecykiem elektrycznym albo co i gorsze kuchenką gazową to jestem zdecydowanie za likwidacją podzielników, nie wspominając o zawilgoceniu mieszkań i budynków (ale ważna jest nadpłata żeby się pochwalić przed sąsiadem) co powoduje choroby powstałe na skutek grzybów co może skończyć się śmiercią
                        • Gość: rafi Re: w kwestiach spornych IP: *.bnet.pl 25.09.12, 00:58
                          Gość portalu: osiedlematejki napisał(a):

                          > I na koniec: kiedy montowano podzielniki bylem jednym z nielicznych
                          > sprzeciwiajacych sie temu. Wiekszosc upatrywala tu okazji do zaoszczedzenia
                          > na oplatach. Niektorzy te nadzieje bolesnie zweryfikowali, inni zas siedzac
                          > w kilku warstwach ciuchow grzeja sie mysla o nadplacie

                          Biję się w piersi - nie walczyłem, a co więcej - byłem stosunkowo nowym lokatorem i naiwnie wierzyłem, że podzielniki mają za zadanie faktycznie ograniczać zużycie ciepła. Entuzjazm spadał z roku na rok, a rozliczenia z 2010/2011 przelały szalę goryczy, bo wszyscy zobaczyli jakie straszne koszta płacimy.

                          Nie wydaje mi się jednak, aby w 2002 roku ktoś nas pytał o to, czy chcemy podzielniki.
                    • Gość: rafi Re: w kwestiach spornych IP: *.bnet.pl 25.09.12, 00:53
                      Gość portalu: cieplutka napisał(a):

                      > Niestety, w wieżowcu trudniej się skrzyknąć niż w małym "4-piętrowcu" jak na Tatarkiewicza.
                      > Za wszystkie informacje będę bardzo wdzięczna.

                      Postaram się już za kilka dni podać kilka ciekawych spostrzeżeń. Nawiązałem kontakt z kilkoma mieszkańcami spółdzielni w Sośnicy i będę mieć koszta ogrzania porównywalnych bloków co z ZSM. Z tego co z pamięci mi mówili to za moc płacą 2/3 tego co ja i analogicznie jest z kosztami ogrzania całego obiektu. Jeśli to się potwierdzi to będzie kolejne potwierdzenie, że ZSM źle nas rozlicza a jeszcze gorzej zarządza, że pozwala, aby ZSMowskie bloki żarły najwięcej ciepła. Poczekam jednak z ferowaniem wyroków do oficjalnego potwierdzenia tych rewelacji.

                      No chyba, że PEC gliwicki jest tańszy niż zabrzański - ktoś coś wie?
              • Gość: rafi Re: w kwestiach spornych IP: *.bnet.pl 22.09.12, 14:23
                Gość portalu: osiedlematejki napisał(a):

                > A ja dziekuje za podzielenie sie wiedza wyrwana z ZSM:)
                > Moze tak wespol zespol coraz skuteczniej bedziemy patrzec na rece zarzadowi
                > i jego podwladnym

                No my już jesteśmy zorganizowani i mało brakowało, aby nam się udało przegłosować te podzielniki. No cóż - wyciągniemy z tego wnioski na przyszłość :)
                W każdym razie mam wrażenie, że w końcu ta komunikacja z ZSM zaczyna przypominać coś normalnego, a nie jak jeszcze 3 lata temu 'nie bo nie', albo 'bo tak' :-)
                • Gość: hermisz Re: w kwestiach spornych IP: *.zabrze.vectranet.pl 24.09.12, 21:32
                  Tyle już zostało napisane, tyle już zostało powiedziane, tyle w temacie podzielników jest zmiennych, że myślę, iż zrobienie dwóch rzeczy przyczyniłoby się do w miarę rozsądnego sposobu zapłaty za ciepło. Nie chcę pisać czy byłoby to sprawiedliwe, czy nie - pozostawiam to do dalszej ewentualnej dyskusji. Ale do rzeczy. Pierwsza sprawa to zmniejszenie mocy zamówionej o dowolną ilość procentową (20? 30? 40%?). Odpowiedź pań w SM - "moc zamówiona wynika z kubatury budynku i regulują to przepisy". I odpowiedź druga idiotyczna, już bardziej do naszej SM pasująca - "a jak się w bloku kilkoro dzieci urodzi i będzie im zimno bo nie będzie wystarczającej ilości ciepła zamówionej?" I Druga sprawa to koszta stałe w rozliczeniu. Walcie we mnie kamieniami, ale uważam, że powinny być na poziomie 70 - 80%.
                  Proszę zgadnąć kto mnie z moich sąsiadów prawie zwyzywał za tą propozycję. Ano ci, którzy zeszłej zimy zużyli pomiędzy 12 - 50 jednostek. 12!!! jednostek przez całą zimę (rozliczenie to "własnoocznie" mierzyłem). Zwroty po 1400 - 1800 zł. A jakby nie było wspólnota to, czy spółdzielnia - to w tym kawałku wolnego rynku coś wspólnego jednak, o co wszyscy razem powinniśmy dbać. Ale nie w ten sposób. I może na koniec trochę zbyt abstrakcyjnie, ale chyba dosyć obrazowo. Proszę zrozumieć, że jeżeli na ogrzanie budynku potrzebna jest kwota np. 30 000 zł i nikt nie zużyje ani jednej jednostki a jeden lokator tylko jedną, to cena tej jednostki będzie wynosić właśnie 30 000 zł. I będzie to rachunek dla tego właśnie jednego lokatora (przy założeniu, że nie ma kosztów stałych). Myślę, że dwie powyższe propozycje pozwoliłyby w miarę spokojnie żyć nawet z tymi nieszczęsnymi podzielnikami. Miło będzie poczytać wasze uwagi - pozdrawiam.




                  • Gość: gość Re: w kwestiach spornych IP: *.183.153.215.dsl.dynamic.t-mobile.pl 24.09.12, 21:46
                    1.Jeśli chodzi o zamówioną moc to po termomodernizacji można ją zmniejszyć bez problemu o ok. 30% (podstawa audyt energetyczny)
                    2. Też znam takie przypadki zużycia minimalnego- co jest wg mnie chore
                    3. Jak już pisałem po założeniu tworzą się 2 obozy i w zależności których jest więcej ta opcja jest dobra;-) (w wspólnocie zdecydowanie łatwiej to zmienić)
                  • Gość: osiedlematejki Re: w kwestiach spornych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.12, 23:28
                    Blad: cena jednostki wyniosla by wowczas 15 000 pln:) Bo przeciez koszty zmienne obecnie to 50% calosci kosztow.
                    O tym paradoksie, ktory wynikl z idiotycznej informacyjnej polityki ZSM zaraz po wprowadzeniu podzielnikow (mam do dzis instrukcje wypichcone przez ZSM jak grzac byc oszczedzic, mam tez pismo od spoldzielni kominiarskiej, w ktorym punkt po punkcie obalono szkodliwe mity kolportowane przez ZSM), pisalem juz rok i 2 lata temu na tym forum.
                    Dopiero teraz do niektorych dotarlo, ze podzielnik to nie jest licznik. Ze wszystkimi tego faktu konsekwencjami.
                  • Gość: rafi Re: w kwestiach spornych IP: *.bnet.pl 25.09.12, 00:48
                    Gość portalu: hermisz napisał(a):

                    > koszta stałe w rozliczeniu. Walcie we mnie kamieniami, ale uważam, że powinny być
                    > na poziomie 70 - 80%.

                    Oczywiście, że tak. Niemniej to tylko częściowe odejście od problemu. Nadal będą ludzie, którym 'opłaca się' latać do apteki po lekarstwa co 2 tygodnie, a w mieszkaniu przebywać w płaszczu i obuwiu, aby zaoszczędzić powiedzmy 500zł.

                    Poza tym nie uwzględniasz innej ważnej sprawy - tzw. środki, czyli mieszkania środkowe, zużywają zazwyczaj bardzo mało jednostek bez kombinowania. To jest dużo poważniejszy problem, bo jak ktoś ma w miarę ciepło a zużycie minimalne to taką osobę ciężko namówić na likwidację podzielników. My ankietę w sprawie zdjęcia podzielników mało brakowało wygralibyśmy, ale tylko dlatego, że część środków postanowiła się solidaryzować z nami, a nie dlatego że chcą płacić więcej dalej mając tę samą temperaturę.
                    Polityka ZSM zmierza cały czas do tego, aby dość mała grupka (20%) wystarczyła, aby zablokować praktycznie dowolną inicjatywę znacznej części lokatorów.

                    Zmniejszenie mocy - jak najbardziej słuszne, ale obawiam się o solidarność ludzką - na audyt trzeba się zrzucić, bo ZSM nie jest zainteresowane zmniejszaniem mocy. Znając typowe problemy ze zbieraniem tylko podpisów już widzę jak 100% lokatorów płaci za audyt ;)

                    > zużyli pomiędzy 12 - 50 jednostek. 12!!! jednostek przez całą zimę
                    to jest jakaś masakra :( - słyszałem o przypadkach, że ludzie mają za cały okres grzewczy 150 jednostek (nie mieszkając w 'środku') i to jest dla mnie coś nie teges, ale 12-50 jednostek to już jest nie do uwierzenia, chyba że osoba mieszka nad samą wymiennikownią (czyli pod numerek 2 w danej klatce).
                    • Gość: hermisz Re: w kwestiach spornych IP: *.zabrze.vectranet.pl 25.09.12, 23:14
                      Fajnie, że dyskusja leci dalej...
                      "osiedlematejki" - jednak 30 000, nie ma błędu, ponieważ zaznaczyłem, że w przypadku zerowych kosztów stałych - no ale to tylko abstrakcja na szczęście:) - pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja