Gość: F-16
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.09.12, 11:51
W innych miastach robią porządek z bezkarnymi, awanturującymi się osobami publicznie spożywającymi alkohol wlepiając im mandaty nawet po 500zł. W Zabrzu niestety takie osoby są traktowane jak święte krowy. Już nawet klilkunastoletnie dzieci publicznie spożywają piwsko, tanie wina o prochach nie wspominając. Policja, Straż Miejska i lokalna władza uważa, że w Zabrzu jest cudownie, bezpiecznie i kompletnie nic z tym nie robią.
Poniżej artykuł z Wyborczej.
Nocna akcja straży. Koniec picia na murkach i ławkach?
Ponad 200 osób ukaranych mandatami, ponad 40 pouczonych. To efekt nocnych kontroli straży miejskiej
Zgodnie z zapowiedzią w piątkowy wieczór straż miejska wysłała na ulice niemal 30 dodatkowych patroli. Ich zadaniem była kontrola miejsc, w których najczęściej dochodzi do zakłócania porządku. Chodzi o skwery, parki, podwórka i okolice sklepów nocnych, gdzie ludzie hałasują, śmiecą i załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne. Najczęściej dzieje się tak, gdy są pod wpływem alkoholu.
- Wytypowaliśmy ponad 60 miejsc, które objęliśmy kontrolami - mówi Monika Niżniak, rzeczniczka stołecznej straży.
Strażnicy wybierali te miejsca na podstawie zgłoszeń od mieszkańców, liczby podjętych wcześniej interwencji w danym rejonie, ale też własnych obserwacji.
Jednym z miejsc, które odwiedzili minionej nocy, była ul. Przy Agorze na Bielanach. Tylko w sierpniu dostali z tego rejonu aż 50 zgłoszeń od mieszkańców.
Piątkowo-sobotnie kontrole zakończyły się wlepieniem 215 mandatów przede wszystkim za picie alkoholu w miejscach do tego niewyznaczonych, a także za zaśmiecanie terenu. 44 osoby zostały pouczone, przeciwko jednej zostanie skierowany wniosek o ukaranie do sądu. W trakcie tych działań strażnicy ujęli też kobietę, która sprzedawała papierosy bez akcyzy, 16-letnią uciekinierkę z ośrodka szkolno-wychowawczego oraz kompletnie pijanego kierowcę, który jechał ul. Wawelską. We krwi miał prawie 3 promile alkoholu.
Dziś wieczorem ciąg dalszy akcji.