Kiedy mordercy staną przed sądem ciąg dalszy?

28.09.12, 09:47
7.Nie było wyjścia złożyliśmy drugi Pozew 27.08.1997r. wraz z załącznikami do Sądu
Wojewódzkiego w Ostrołęce , teraz złożyła moja Mama a mnie podała jako oskarżyciela
posiłkowego. Do Pozwu załączyliśmy również Wniosek o przyznanie adwokata z urzędu,
bo nie było nas stać na żadnego, gdyż ukradziono nam całe nasze oszczędności, a Mama
miała nas czworo (swoje dzieci, które uczyły się w szkołach). Dlatego złożyliśmy też
Wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych. Wraz z w/w pismem z dn. 10.05.1997r. z
dokładnie wyliczoną przez ekonomistę kwotą zrabowanych nam pieniędzy.
Aj waj podniósł się w sądach niesamowity. Dopiero 14. 08. 1998r., tak jak widać z
dokumentów, po roku knucia i planowania z premedytacją kolejnych przestępstw
przysłano nam z Sądu Wojewódzkiego w Ostrołęce wezwanie niby do usunięcia braków :
jakie wmawiano nam odrzucając złożony przeze mnie Pozew z 10.05.1997r. tj.: że ja nie
jestem dla nich stroną i nie mogę być żadnym oskarżycielem nawet posiłkowym, tylko może
Pan być jedynie pełnomocnikiem, jak napisali.
Bali się, że dwie osoby to Pozew zbiorowy? Nie domyślałem się, że po takiej nieczystej zagrywce będą mogli odrzucić nasz Wniosek o adwokata i wyeliminować jednego z oskarżycieli. Wpisali, że brak jest podania należnej nam kwoty. Teraz dopiero zrozumieliśmy dlaczego tak dużo czasu potrzebowali i decydowali się na popełnianie przestępstw, by nie dopuścić do zapobiegnięcia największej kradzieży dokonanej na Narodzie Polskim, bo wówczas nie mogliby kraść w podobny sposób przez te ostatnie 20 lat, jak to zrobiono i robią w dalszym ciągu, a część Polaków miałaby na start swój własny kapitał i mogłaby tworzyć średni kapitał, co pozwalałoby w bardzo szybkim tempie rozwinąć gospodarkę Polski i Polska mogłaby stać się państwem niezależnym i niepodległym. Mogłaby pokazać innym krajom nową erę ustrojową demokratycznego państwa społecznościowego, daleką od dzisiejszego bezprawia i anarchistycznych rządów, budowanych z kanapowych partii.
Dlatego czuli się też tak bezkarni. Natomiast szczegółowo wyliczona przez naszego ekonomistę kwota zrabowanych nam pieniędzy podana przez nas w załączonym do Pozwu w/w piśmie z dnia 10.05.1997r. – na sumę 702704,11 złotych dla nich jest niewielka i nie powinniśmy się domagać jej zwrotu.
Wezwanie niby to do usunięcia braków podpisał Przewodniczący Wydziału Cywilnego SSW Jerzy Dymke.
Nieoficjalnie jednego razu na korytarzu w budynku sądu jakiś Pan nam podpowiedział, że jakbyśmy połowę wydali na łapówki to sprawa by się odbyła i na pewno zwrócą nasze pieniądze, ale nie wiadomo czy tyle co się nam należy. Raczej to nie był P. Jerzy Dymke , chociaż teraz nie jestem tego pewny, nigdy go nie widziałem. W każdym razie, dlaczego P. sędzia J. Dymke , udawał idiotę, skoro prokuratura z Przasnysza informowała
zarówno sąd jak i nas, co się dzieje z naszymi pieniędzmi , kto je ukradł z PKOBP i jaka jest kwota na naszym koncie i prokuratura do nas potwierdziła, że w PKOBP/ oddział Przasnysz celowo nam ukradli pieniądze i dobrowolnie nie chcą oddać. Dalej prokuratura działała równolegle z sądem i powiadamiała sąd o swoim śledztwie. Nas też bardzo ciekawiło, kto stoi za tymi kradzieżami, ale do dnia dzisiejszego prokuratura
nie potrafiła, lub nie chciała, albo jej nie kazano tego ujawniać. Natomiast adwokata nam nie przyznano.
Nawet najgorszym mordercom przed wykonaniem na nich wyroku śmierci nie odmawia się adwokata. Za kogo nas uważali i uważają?

8.08.11.1997r.Na posiedzeniu niejawnym P. sędzina SSW Marianna Kwiatkowska wydała postanowienie, by odrzucić nasz Pozew z powodu, iż nie podaliśmy nazwy ulicy PKO BP w Przasnyszu, o ustalenie której prosiliśmy wcześniej zarówno prokuraturę, jak również policję i sąd. Prokuratura powiadomiła zarówno nas,
jak i sąd, iż jest to ulica Gomulickiego 12. Ja miałem pisma z PKOBP/odział Przasnysz z 1994 roku z nazwą ulicy Ciechanowska 12, dlatego prosiliśmy sąd i prokuraturę o dokładne ustalenie siedziby , jak i nazwy PKOBP/oddział w Przasnyszu, bo każdego dnia mogli to zmienić, a zarówno prokuratura, jak PKOBP i sądy prowadziły z nami korespondencję, nie podając adresu oskarżonego, tj.: PKOBP/odział Przasnysz. A z tego co widać sądy i prokuratura specjalnie przeciągały sprawę ponad rok, by można zmienić w tym czasie nazwę i adres PKOBP/oddział w Przasnyszu. A jak sami pisemnie potwierdzili , nie chciało im się lub im zakazano wezwać do wyjaśnień , czy przesłuchać zgodnie z obowiązującym do dnia dzisiejszego prawem oskarżonego, tj. dyrekcję PKOBP/oddział w Przasnyszu. Jak widać nawet z ich niby Wezwania do uzupełnienia, kazali nam ich przesłuchiwać. Czy ci ludzie byli i są przy zdrowych zmysłach? My wówczas nie myśleliśmy, że tak mogą zrobić? To też celowe przestępstwo. Obecnie stosowane nagminnie przez oszustów ( Amber Gold też już planowali zmienić nazwę i adres po dokonanych kradzieżach, ale nie zdążyli)? Jednak mają obecnie lepsze wyjście –
ogłosili upadłość. I jak już dobrano się im do tyłka, to nawet zaczęli postępować uczciwie z ludźmi, wydając oświadczenie , że „wypowiadają Umowy klientom i wszystkim klientom zwrócą pełną kwotę kapitału wraz z odsetkami naliczonymi do dnia wypowiedzenia Umowy, a o wypłacie środków będą informować listownie”.
Nam nie podano zmian adresu , nawet jak likwidowano Powszechną Kasę Oszczędności Bank Państwowy to
też nas nie poinformowano, pomimo że sprawa z PKOBP była już w tym czasie w sądzie. Nie ogłoszono też
ani upadłości PKOBP, ani PKOBP, czy firma, kancelaria ją reprezentujące, a nawet Ministerstwo
Skarbu Państwa i Rząd Rzeczypospolitej Polskiej będące właścicielami Powszechnej Kasy Oszczędności Bank Państwowy nie wypowiedzieli nam do dnia dzisiejszego Umowy. Czyli do dnia dzisiejszego, ktoś operuje naszym kontem i korzysta ze zgromadzonych na nim pieniędzy. albo przelał je na swoje. Zarówno PKOBP, jak i prokuratury to potwierdziły na piśmie i do dnia dzisiejszego, jak wynika z powyższych dokumentów i dowodów nic podobno się nie zmieniło i nasze pieniądze są, tylko kto nimi operuje nie podają? I gdzie są sprawcy tej kradzieży, których pomimo że zaangażowane do ich ścigania były i są od ponad 20 lat wszystkie możliwe organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości w Polsce, łącznie z rządem Polski do dziś nie wykryto? Czyżby to wśród nich byli sprawcy, skoro nigdzie indziej ich nie znaleziono i dlatego nikt nie został ukarany, a nam nie oddano oszczędności życia mojej Mamy do dnia dzisiejszego? I dlatego to zastraszanie mojej osoby, gdy ujawniam tę zbrodnię?
Muszę przyznać, że w porównaniu z kradzieżami w Powszechnej Kasie Oszczędności Bank Państwowy, to wy z Amber Gold nic złego nie zrobiliście. Jesteście Gold Chłopaki. Co tam parę set osób okradzionych. Dwóch starszych okradzionych emerytów rozchorowało się i trafiło do szpitali. Po kradzieżach w PKOBP tysiące odbiera sobie życie, matka topi specjalnie dwójkę swoich dzieci a potem sama się topi, bo nie widzi możliwości jak żyć dalej, kilku mężczyzn w sile wieku – ojców polskich rodzin popełnia samobójstwo i odbiera sobie życie wieszając się, bo nie może znieść krzywdy wyrządzonej swoim rodzinom i dzieciom , a oni nie mogą ich w żaden sposób bronić , ani im w żaden sposób pomóc i muszą na to patrzeć. Młodzi dwudziestolatkowie, z rodzin które wówczas okradziono, tacy jak ja w tamtym okresie tracą sens życia w takim kraju i część z nich odbiera je sobie na różne sposoby, nawet poprzez celowe wypadki drogowe, w których giną również osoby niewinne , nie mające pojęcia o tych kradzieżach i o tym co tamtym zrobiono,
a część z nich na stałe opuszcza Polskę.
Ja i moja Mama szukając namiastki prawa i sprawiedliwości w Polsce przez okres 20 lat doznajemy
wielu upokorzeń , wyśmiewania, zastraszania. Cała rodzina przeżywa wieloletnią gehennę. Dumny
jestem , ze swojej Mamy i rodzeństwa, że nie załamali się i przeżyli, i żyją uczciwie, i tak dużo osiągnęli w tak trudnych dla nas latach,
    • Gość: Włodzimierz W Re: Kiedy mordercy staną przed sądem ciąg dalszy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.12, 10:10
      Włodzimierz Wnuk Różan dnia 25.10.2012r.
      Ul. Warszawska 50
      06 – 230 Różan
      Posterunek Policji w Różanie
      ul. Lwowska 6.
      06 – 230 Różan
      oraz Komendy Policji w Polsce
      i inni wg. wykazu

      Powiadomienie o kolejnych przestępstwach
      Dotyczy: kradzieży oszczędności z książeczki systematycznego
      oszczędzania nr S 556190022233 w Powszechnej Kasie
      Oszczędności Bank Państwowy/ oddział w Przasnyszu.

      Zawiadamiam o kolejnych przestępstwach i zbrodniach dokonanych
      w celu zatuszowania w/w kradzieży, jak również wielu innych podobnych
      kradzieży dokonywanych w Polsce, a także terroryzowania i prześladowania
      przez minione 22 lata osób z rodziny poszkodowanej.
      Teraz przestępstw dopuścił się świadomie i z premedytacją Pan Prezes
      Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa Marcin Dziurda oraz Pan Wiceprezes
      Piotr Rodkiewicz odmawiając na piśmie zbadania zbrodni przedstawionych
      Prokuratorii w Powiadomieniu o przestępstwach, Pozew ( List otwarty)
      z dnia 03.10.2012r. Powyższa odmowa jest przestępstwem na podstawie
      Ustawy z dnia 8 lipca 2005r. o Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa
      ( Dz.U. z dnia 6 września2005r.) Rozdział 2, Art.4,ust.2 „Zastępstwo procesowe
      Skarbu Państwa przez Prokuratorię generalną dotyczy spraw, w których Skarb
      Państwa jest lub powinien być stroną powodową lub pozwaną, albo też
      uczestnikiem postępowania przed sądem, trybunałem lub innym organem
      orzekającym”.
      Kolejne przestępstwo łamiące Art.8.1. Ustawy j.w. „Zastępstwo procesowe
      Skarbu państwa przez Prokuratorię Generalną jest obowiązkowe, jeżeli wartość
      przedmiotu sprawy przewyższa kwotę 1.000.000,00 złotych”.
      Zgodnie z Powiadomieniem z dn.03.10.2012r. jak napisaliśmy ukradziono nam
      kwotę siedmiu milionów złotych ( PLN). I jest to kwota bez odszkodowania za
      utratę zdrowia i doznane krzywdy przez okres ponad 22 lat.
      Dlatego w/w Panowie z drwiną i brakiem szacunku dla Nas i prawa polskiego,
      dokładnie wiedzieli że sprawa dotyczy kwoty kilkakrotnie wyższej niż nawet siedem
      milionów złotych, nie tylko milion i dokonali tych przestępstw z premedytacją , na
      pewno jak wielu innych dla ukrycia dokonywanych przez minione 22 lata zbrodni i
      niedopuszczenia do ich ujawnienia.

      Z ubolewaniem nad coraz większym bezprawiem i zwiększającą się przestępczością
      wśród najwyższych urzędników wymiaru sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej
      Włodzimierz Wnuk
      Załączniki:
      1. Kserokopia pisma z Prokuratorii
      Generalnej z dnia 17.10.2012r.
      potwierdzająca w/w przestępstwa.

      Za współudział w w/w kradzieżach kary są również według
      Kodeksy Karnego RP. Do 10 lat więzienia.
Pełna wersja