Chyba o CBA...

IP: *.opera-mini.net 09.01.13, 16:09
naszeblogi.pl/35486-10-maja-2007-dr-g-zwolniono-za-kaucja-350-tys
    • Gość: yyyyy metody stalinowskie? IP: *.opera-mini.net 10.01.13, 12:58
      "... No cóż, może nie do końca tak właśnie było.
      Doktora G. nie spotkały żadne fizyczne represje, a
      przy nim stale było kilku jego obrońców. Co
      ciekawe, żaden z tych obrońców – na pewno dobrze
      opłacanych i profesjonalnych – nie zgłosił podczas
      postępowania ani też po nim skargi na działania
      śledczych. A przecież mógł to zrobić bez problemu,
      gdyby tylko zażądał tego jego klient albo gdyby
      sam uznał, że podejrzany jest dręczony.
      Skoro zatem z tej roli z tajemniczego powodu nie
      wywiązali się obrońcy pana G., postanowił ich
      zastąpić sędzia Igor Tuleya, wygłaszając obszerny
      wywód o "stalinowskich metodach" działania CBA.
      No dobrze, nie było tam ani sadzania na nodze od
      stołka, ani wyrywania paznokci, ani potwornego,
      niekończącego się bicia, czyli tego wszystkiego,
      czego doświadczyli patrioci katowani w latach 40. i
      50. przez funkcjonariuszy Korpusu Bezpieczeństwa
      Wewnętrznego, Głównego Zarządu Informacji
      Wojskowej, Urząd Bezpieczeństwa albo wprost
      przez oddelegowanych do naszego kraju oficerów
      NKWD. Był, zdaniem sędziego Tulei, "konwejer"...."
      wiadomosci.wp.pl/martykul.html?kat=1329&wid=15238566
Pełna wersja