Gość: yyyyy
IP: *.opera-mini.net
10.01.13, 20:31
"... Obejrzenie filmu to obowiązek
Zestawianie kolejnych wypowiedzi demaskuje
rozliczne kłamstwa, a opinie ekspertów coraz
bardziej uprawdopodabniają teorię wybuchu bądź
zestrzelenia samolotu. To już nie tylko dzielni
Polacy z emigracji – profesorowie Binienda,
Szuladziński czy Nowaczyk; dołączyło do nich
grono około setki naukowców krajowych, którzy
z gotowości walki o prawdę ryzykują kariery
naukowe i ostracyzm środowiskowy.
Dla osób ostrożnych i sceptycznych, do których
się zaliczam, film przedstawia zestaw
argumentów trudny do obalenia. Wyznam
szczerze, że z początku – nie umniejszając winy
strony polskiej, odpowiedzialnej za
przygotowanie i przebieg wizyty – skłaniałem się
do wersji o wieży w Smoleńsku (i jej
mocodawców), do celowego doprowadzenia
przez nią do katastrofy. Obecny stan wiedzy i
wymowa znakomitego filmu uprawnia do zadania
stronie rządowej pytania – pokażcie dowody, że
to nie był zamach, przedstawcie zborną
koncepcję dramatu. Zgódźcie się na naukowy
pojedynek na argumenty.
Niestety władza nie ma zamiaru pójść na takie
rozwiązanie – zachowuje się, jakby z góry
wiedziała, że takie starcie musi przegrać.
Skądinąd wiadomo, że już je przegrała. Reszta
jest kwestią czasu i poziomu determinacji
społeczeństwa.
Tytuł filmu „Anatomia upadku” – którego
obejrzenie uważam wręcz za patriotyczny
obowiązek – zawiera sens podwójny. W
Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r. spadł na ziemię
nie tylko samolot rządowy z prezydentem Polski
na pokładzie. Wbrew twierdzeniom Bronisława
Komorowskiego o zdanym egzaminie – upadło
tam na kolana Państwo Polskie. I co najgorsze,
nadal trwa w tej pozycji...."
niezalezna.pl/37060-marcin-wolski-o-filmie-anity-gargas-za-tydzien-dvd