Gość: yyyy
IP: *.opera-mini.net
11.01.13, 08:31
" Zaczyna się od fali uderzeniowej dezinformacji.
Jest potężna i powala wszystkich. Gdy osłabnie
przebijają się protesty i głosy demaskujące fałsz.
Nie mają jednak takiego zasięgu i takiej siły jak
uderzenie pierwotne. Mogłyby mieć, gdyby dłużej
podtrzymywano fałszywą narrację, ale metoda
polega właśnie na tym, że temat nagle znika jak
za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, tak jakby
w ogóle nie zaistniał. Powstaje wrażenie, że
demaskujący fałsz zwyciężyli, że osiągnęli swój
cel, że do wszystkich dotarł ich głos, przerywają
zatem demaskowanie. W rzeczywistości głosy
demaskujące nie zdążyły dotrzeć do większości.
Fala uderzeniowa miała znacznie większy zasięg
niż demaskowanie. Po jakimś czasie, gdy
badania wykażą, że wszyscy o wszystkim zdążyli
zapomnieć(od dwóch dni do dwóch tygodni),
cały cykl powtarza się rozpoczynając od fali
uderzeniowej tak, jakby niczego wcześniej nie
zdemaskowano.
Przykładów stosowania tej metody jest wiele.
Przytoczę dwa.
Pierwszy to wszystko to co działo się wokół
samobójstwa Blidy. Po 7 latach ruchów
frykcyjnych Kalisza i spółki zgodnie z powyższym
schematem w głowach lemingów zostaje
wyżłobienie, że... pisofaszyści zastrzelili niewinną
ministrę i że Ziobro i Kaczyński to zbrodniarze
naciskający na bezprawne działania.
Świeżym przykładem, choć to już n-ty cykl, jest
narażenie na straty skarbu państwa przez
Macierewicza. Tak jest żłobione w głowach
lemingów od końca 2007 roku. Nie udało się
skompromitować likwidatora WSI z
wykorzystaniem płk. UB Tobiasza i Lichockiego i
przy okazji "zneutralizowania" Wojciecha
Sumlińskiego, nie udało się tysiąc sposobów
kompromitowania i nie udało się "ostateczne
rozwiązanie problemu Macierewicza" w
Smoleńsku, to zdecydowano się na nękanie
cykliczne według powyższego schematu. Że
przez niego państwo musi wypłacać wysokie
odszkodowania niesłusznie pomówionym
funkcjonariuszom likwidowanego WSI,
znakomitym fachowcom, których odsunięcie
naraziło bezpieczeństwo polskich żołnierzy w
Afganistanie. O szczegółach pisze LIKA.
W ostatnie uderzenie zaangażował się Lis. Musi z
nim być krucho skoro godzi się aż tak podkładać
się."
naszeblogi.pl/35521-uporczywy-njus-czyli-nowa-technika-oglupiania