rodzice

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.13, 21:26
Jadę w śodę rano do pracy de Gaulle'a do góry od Wolności i widzę pojedyncze młode osoby, idące do góry z bagażami. Pomyślałem, że pewnie jakaś klasa pojedzie na wycieczkę. Ponieważ o tej porze na tej ulicy jest dużo samochodów, chwilę zajęło mi dojechanie do świateł przy szkole TGiet, czy jak ona się teraz nazywa. I cóż widzę? Idzie sobie jakaś licealistka? (krótkie, ciemne włosy), wpatrzona w eran swojego telefonu, w drugiej ręce smycz i piesek jork przy nadze, a dwa kroki za nią mamuśka ciągnąca za sobą na kółeczkach walizę wielkości połowy mojej szafy. Gdyby nie zielone światło normalnie wyszedłbym w spytał: "Kobieto!, co robisz?" Ludzie, kto ma nauczyć wasze dzieci szacunku do was, jeżeli sami się nie szanujecie? Co z wami? Córci by ręce urwało?
A potem płacz i bezradne występy w "Surowych rodzicach". Jak można ?
    • Gość: waryniol Re: rodzice IP: *.zabrze.vectranet.pl 23.05.13, 21:49
      kierowco, dostałbyś opieprz o treści - a co to ciebie obchodzi
Pełna wersja