Chwala polskim bohaterom,chwala zwyciezcom!

IP: *.gl.digi.pl 15.08.14, 12:37
"..Bitwę Warszawską 15 sierpnia 1920 roku uważa się powszechnie za jedną z trzech najważniejszych bitew XX wieku w dziejach świata i zarazem jedną z osiemnastu decydujących w całej historii ludzkości. Mija od niej 94 lata. W tych sierpniowych dniach 1920 roku, których symbolem jest 15 sierpnia, polskie wojska dowodzone przez J. Piłsudskiego rozgromiły w tej bitwie rozwydrzone hordy rosyjskich, sowieckich wojsk bolszewickich, które w niesławie musiały uznać wyższość - odrodzonego po przeszło 100 latach zaborów - państwa i narodu polskiego.

To zwycięstwo nad ogólnie milionową, ludobójczą armią sowiecką powstrzymało planowany przez W. Lenina "rozlew" na całą Europę (a może świat) barbarzyńskiego i zbrodniczego marksistowskiego komunizmu. Sowieci mieli zdecydowaną przewagę, ale nie docenili determinacji Polaków w obronie swojego, dopiero co odzyskanego państwa oraz kunsztu wojskowego J. Piłsudskiego i innych polskich wojskowych a także nie docenili polskiego wywiadu, który zinfiltrował Sowietów i wydatnie przyczynił się do "Cudu nad Wisłą". Polska pokonując rozwydrzonego sowieckiego barbarzyńcę uratowała swoją niepodległość i niepodległość całej Europy! Nikt oprócz Polski nie zdołał nigdy pokonać sowiecko-rosyjskiej, komunistycznej hydry!.....Bitwa Warszawska była kolejną zwycięską bitwą nad Moskalami, których - na przestrzeni dziejów - byli zdolni pokonać właśnie tylko Polacy. 4 lipca 1610 roku wojska polskie ówczesnego wojewody kijowskiego (późniejszego - od 1618 roku - hetmanem i kanclerza wielkiego koronnego) Stanisława Żółkiewskiego liczące około 7 tys. żołnierzy rozbiły pod Kłuszynem 35 tys. armię rosyjską wspomaganą przez armię Szwedzką. Wkrótce potem doszło do rokowań, które rozpoczęły się 5 sierpnia, zakończonych układem z dnia 27 sierpnia, na mocy którego królewicz Władysław został uznany carem Rosji. W obręb moskiewskich murów wojska polskie wkroczyły 12 września, a 8 października Żółkiewski przybył na Kreml. Car Wasyl Szujski oraz jego bracia Dymitr Szujski i Iwan Szujski zostali więźniami hetmana. Natychmiast Wasyl Szujski uznał prawa królewicza Władysława Wazy do tronu rosyjskiego. Dowódcą wojsk polskich na Kremlu moskiewskim został Aleksander Korwin Gosiewski. Była to jedyna w historii Rosji jej klęska, której wynikiem był upadek Moskwy i przejęcie jej przez wrogie jej wojska! Rok później 29 października 1611 hetman Żółkiewski w uroczystym orszaku wkroczył ze swoim wojskiem do Warszawy wioząc ze sobą Wasyla Szujskiego oraz jego braci, którzy w obecności szlachty i senatu na Zamku Królewskim złożyli królowi Zygmuntowi III Wazie przysięgę wierności. Oddali pokłon polskiemu królowi i narodowi polskiemu uniżenie bijąc głową w posadzkę.

Wcześniej, 12 września 1683 roku stoczona została również jedna z najważniejszych bitew w dziejach świata, t.j. Bitwa pod Wiedniem, która uratowała świat chrześcijański od zalewu Imperium Osmańskiego. "...Bitwa ta między wojskami polsko-austriacko-niemieckimi, pod dowództwem króla Jana III Sobieskiego, a armią Imperium osmańskiego pod wodzą wezyra Kara Mustafy (...) zakończyła się klęską Osmanów, którzy od tej pory przeszli do defensywy i przestali stanowić zagrożenie dla chrześcijańskiej części Europy...".

Jeszcze wcześniej, 10 kwietnia 1525 na Goldzie rynku krakowskiego - po wcześniejszym zawarciu traktatu między królem Zygmuntem I Starym a Albrechtem Hohenzollernem - odbył się Hołd Pruski, w wyniku którego Prusy Zakonne zostały przekształcone w Księstwo Pruskie jako lenno Polski. Albrecht odebrał z rąk króla proporzec z herbem Prus Książęcych jako symbolem lenna. Oznakę zależności od króla i Korony symbolizowała umieszczona na piersi czarnego pruskiego orła litera S (Sigismundus) oraz korona na jego szyi.

Natomiast 15 lipca 1410 roku rozegrała się Bitwa pod Grunwaldem, w której Polacy pod wodzą Króla Władysława Jagiełły rozgromili niemieckie wojska krzyżackie pod wodzą Wielkiego Mistrza Krzyżackiego Ulricha von Jungingena...


Pamiętajmy o największych dniach chwały polskiego oręża i gloryfikujmy nasze zwycięstwa! One kształtują naszą narodową tożsamość, określają nasze miejsce we współczesnym świecie do dzisiaj. Pamiętajmy, że gdyby nie oni wszyscy... nasi przodkowie walczący o niepodległość i suwerenność naszej Ojczyzny, również w czasie II Wojny Światowej, to dzisiaj zapewne Polski już dawno by nie było..."
naszeblogi.pl/48845-chwala-polskim-bohaterom-chwala-zwyciezcom
    • Gość: historyk Re: Chwala polskim bohaterom,chwala zwyciezcom! IP: *.play-internet.pl 15.08.14, 18:02
      Nie zapomnij o zdobyciu Berlina w 1945 r. chyba że się wstydzisz tego zwycięstwa. Bez niego nie było by obecnej Polski.
      • Gość: y Re: Chwala polskim bohaterom i Ich potomkom IP: *.zabrze.vectranet.pl 15.08.14, 18:44
        "Nasza duma nie pozwala / Znać Murzyna i Cygana / Białą Rasę obronimy / My ich wszystkich wypędzimy", "Do boju o swe prawa przystąpimy razem już / Jeden Naród, Rasa, Wiara, Wielka Polska tam i tu / Nie umrzemy, zwyciężymy, pokonamy wszelki trud / Bo jesteśmy wielcy, silni, z nami Naród, z nami Bóg!" ....
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16446407,Brunatny_wstyd_Podhala__Zjazd_skrajnej_prawicy_z_calej.html
      • Gość: y o tak IP: *.gl.digi.pl 15.08.14, 22:30
        Gdy Polska walczyła we wrześniu 1939 bratni naród ( jak zawsze ) wbił nam nóż w plecy, a potem mordowali strzałami w tył głowy. Nie ustępowali w niczym Niemcom. Zdobycie Berlina?LWP? Bohaterskie LWP w perelu wsławiło się jedynie strzelaniem do bezbronnych Polaków-robotników, to jedyny "wróg" z jakim walczyło. No i wywołało stan wojenny - stan wojny z własnym narodem. Tacy to bohaterowie...
        • Gość: historyk dyskusja z nawiedzonym IP: *.play-internet.pl 15.08.14, 22:42
          Piszę o zdobyciu Berlina a nie o LWP. Zbyt emocjonalnie i wybiórczo podchodzisz do faktów. Chyba podobały ci się obozy koncentracyjne w II RP junty Piłsudskiego?
          • Gość: fac Re: dyskusja z nawiedzonym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.14, 08:39
            I dziś temu ZBRODNIARZOWI Piłsudskiemu oddają pokłony .
            Śp. gen. W. Jaruzelski przy kimś takim to ANIOŁ.
            • Gość: krwawy marszałek Re: dyskusja z nawiedzonym IP: *.play-internet.pl 16.08.14, 10:21
              Piłsudski to niemiecki agent, którego na terenie zaboru austriackiego w Krakowie wyposażono i kazano bić się z carskim zaborcą, mimo, że wcześniej Lenin wydał dekret o anulowaniu zaboru carskiego.
              • Gość: y hmm IP: *.gl.digi.pl 16.08.14, 12:04
                "Definicja gnidy

                Gnida to biały, niekomunistyczny pachołek czerwonych, zamieszkujący Polskę od jesieni roku 1956 do 12 grudnia 1981 roku. Gnidy są czymś pośrodku pomiędzy czerwonymi a antykomunistyczną opozycją. Czymś pośrodku pomiędzy komunistami a czynnymi opozycjonistami jest większość polskiego narodu. Czyżby gnidą miał być po prostu szary obywatel Polski? Czyżby gnidą był chłop, który wygaduje, że za Bieruta było lepiej, robotnik, który daje się zapędzić do współzawodnictwa pracy, urzędnik wysłany z proporczykiem na ulice Warszawy, żeby witać umiłowanego przywódcę Kraju Rad? Czyżby gnidą był każdy, kto nowym panom ze strachu z lekka czapkuje? Nie, gdyby gnidowatość była tylko synonimem uległości, nie byłoby się czym zajmować. Uległość jest zjawiskiem banalnym, wszechistniejącym, starym jak świat. Gnidowatość jest czymś specjalnym. Jest - można to powiedzieć od razu - zjawiskiem charakterystycznym nie dla społeczeństwa jako całości, lecz jedynie dla jego najwyższych pięter intelektualnych. Nie szukajmy gnid wśród chłoporobotników, kasjerów i sprzątaczek. Szukajmy ich raczej wśród rektorów, redaktorów i artystów. Czyżby zatem gnidą był po prostu rektor, który z nakazu kogoś z rządu czy KC przyjmuje na studia dygnitarskiego synka, redaktor, który w strachu przed cenzurą napisał połowę tego, co widział, malarz, który dla zarobku maluje jakąś główkę ze spiczastą bródką? Niezupełnie, to są objawy banalnej uległości, o których pisać nie warto. Gnidowatość polega na czymś nieco innym. Gnida służy swoim panom w wielce specyficzny i wyrafinowany sposób. Ona im służy cichą pracą swoich szarych komórek. Gnida staje na dwóch łapkach i myśli. Nad czym? Nad tym, jak uzasadnić, że to, co jest, być powinno. Uzasadnianie nie jest najmocniejszą stroną dygnitarzy. W uzasadnianiu wyręczają ich gnidy. Gdy rektor przyjmuje na studia dygnitarskiego synka na żądanie kogoś z góry, jest to zwykłe ugięcie karku. Gdy profesor pisze tekst wykazujący, jak to od wieków intelektualiści rwali się do władzy z pobudek ambicjonalnych, i publikuje go właśnie wtedy, kiedy z tymi intelektualistami rozprawia się po swojemu SB, to sytuacja jest już bardziej wyrafinowana. Tu na tylnych łapkach staje nie ciało, lecz duch. Tu do służenia wciąga się szare komórki.

                Pachołek czerwonych... Czym on się różni od czerwonego? Nie jest to po prostu czerwony niższej rangi? Etatowy pracownik komitetu zakładowego PZPR, taki od "przynieś-podaj" - gnida to czy też nie? Stanowczo nie powiedzieliśmy o gnidach jeszcze czegoś arcyważnego, i wciąż jeszcze nam się one z niegnidami mylą. Otóż właściwością gnidy jest to, że ona, służąc czerwonym, jest w głębi duszy biała, kontrrewolucyjna, przedwojenna, reakcyjna, prozachodnia, wroga. Gdyby na amerykańskich czołgach wjechali pewnego dnia do Warszawy amerykańscy żołnierze, gnidy witałyby ich z ogromnym entuzjazmem.

                A więc cynicy, wyrafinowani oszuści, ludzie interesu? Otóż to. Gnida - cynikiem! Gdyby gnida była cynikiem, ta księga już by się dawno powinna skończyć. Gdyby gnida umiała być cynikiem, nie trzeba by było się nią zajmować. Ale gnida cynikiem być nie umie. Cynik to ktoś mający odwagę kłamać. Bezczelnie. Bezczelnie, ale tylko raz. Cynik robi i mówi nie to, co myśli, ale myśli swoje. Kłamstwem naznaczone są jego słowa i jego działania, ale sfera myśli jest od kłamstwa wolna. Cynika stać na życie w konflikcie. Gnidy na to nie stać. Gnida więc, trudząc się nad tym, żeby różne postępki rządzących uzasadnić, musi się jeszcze trudzić nad czymś dodatkowym: nad tym, żeby przekonać do tych postępków samą siebie. Gnida zadaje nieustanny gwałt swojej duszy. Gnida, w przeciwieństwie do cynika, który nie próbuje "być w porządku", stara się za wszelką cenę "być w porządku" i aby to uzyskać, dokonuje cudów. Opowiemy o nich za chwilę. Na razie podsumujmy: Gnida jest to intelektualny, naukowy lub artystyczny pomocnik nowych panów Polski, antykomunistyczny w głębi duszy, a zajęty uzasadnianiem ich władzy i swojej wobec nich uległości......"
                niniwa22.cba.pl/traktat_o_gnidach.htm
                • Gość: e e Re: hmm IP: *.zabrze.vectranet.pl 16.08.14, 12:56
                  co ty wciągasz,że tak cię trzyma ?
                  • Gość: Y W ZSRR IP: *.gl.digi.pl 25.08.14, 13:10
                    naszeblogi.pl/49027-sierpniowe-rocznice
                    "..11 sierpnia z kolei minęło 77 lat od rozpoczęcia w 1937 roku „operacji polskiej” rozkazem Stalina nr 00485 (numer podaję za „Rzeczpospolitą”, która opisała w sobotnim dodatku te akcję przy okazji książki Tomasza Sommera na ten temat). W akcji tej uratował się mój cioteczny dziadek, Polak, zaginiony w 1915 roku jako kilkunastoletni kadet carski, w 1937 roku już oficer radziecki, choć na zawsze tam obcy jako niepewny polski element. Zgodnie z przyjętą w operacji procedurą aresztowano, a w istocie mordowano, osoby, urodzone gdziekolwiek na terenach dawnej Polski, albo wyznające katolicyzm i szczególnie mało podatne na ateizację. Jednym z kryteriów było nazwisko kończące się popularną w Polsce końcówką „ski”. Tych na „...ski” zbiorowo oskarżono o masowy antyradziecki spisek.............Operacja polska pochłonęła około 150 tys. Polaków, Wikipedia podaje 111 tys. zamordowanych i 100 tys. zesłanych. Podaje się różne liczby, bo i różne są sposoby oceniania, kto był Polakiem, a kto nim nie był. „Rzeczpospolita” napisała, że „intensywność mordowania” Polaków była 12 razy większa niż w przypadku Niemców, których zamordowano z podobnego rozkazu blisko 42 tysiące, ale uwzględniając, że Niemców było w Rosji dwa razy więcej niż Polaków...."- Teresa Bochwic
                    • Gość: Y Elyty III RP IP: *.gl.digi.pl 25.08.14, 13:28
                      naszeblogi.pl/49025-zdrajcy-zdrajcy-po-trzykroc-zdrajcy
                      Autor: kokos26 "..Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że w Rosji już od dłuższego czasu prasa i media prześcigają się w antypolskiej retoryce. Powstają tam wysokobudżetowe filmy i popularne seriale telewizyjne, w których Polska i Polacy robią za tak zwanego „czarnego luda” i odwiecznego wroga Rosji. Co zadziwiające w tym samym czasie i nawet w obliczu smoleńskiej tragedii rosyjska agentura potrafiła forsować tu nad Wisłą narrację o „Przyjaciołach Moskalach”, „szlachetnych intencjach Putina” i „wielkim pojednaniu”, w czym wyspecjalizowały się takie media jak Gazeta Wyborcza, TVN i TVN24. Także zza naszej zachodniej granicy przyszedł atak w postaci szkalującego Polaków filmu „Nasze matki, nasi ojcowie”. Jeżeli dodamy, że polska telewizja publiczna zapłaciła naszymi pieniędzmi za z ten paszkwil i go wyemitowała, to trudno tu mówić o zwykłych zbiegach okoliczności czy jak w wypadku klęsk żywiołowych tragicznej koincydencji przypadkowych zjawisk niezwiązanych ze sobą przyczynowo. Jak widzimy za naszymi granicami trwało kreowanie Polaków jako antysemitów i wroga, a w Polsce otrzymywaliśmy zastrzyk znieczulający w postaci propagandowego głupiego Jasia........
                      .....Niech nas nie zmyli dzisiejsza antyrosyjska retoryka płynąca zarówno z prezydenckiego pałacu, jak i otoczenia premiera czy mediów, które jeszcze nie tak dawno lizały Putinowi... no powiedzmy kulturalnie buty, a nie pewną część ciała również na cztery litery. Ta dzisiejsza volta o 180 stopni to nie tylko realizacja nowych poleceń, jakie z centrali otrzymali ci renegaci, ale także próba zatarcia śladów i zakrzyczenia prokremlowskiego przekazu, jaki jeszcze nie tak dawno wtłaczali Polakom w głowy.......24 maja ubiegłego roku w Pałacu Prezydenckim i w obecności Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego szumnie zaprezentowano wydany po raz pierwszy w Polsce dokument zatytułowany Biała Księga Bezpieczeństwa Narodowego RP
                      Dzisiaj zapewne „elity” III RP marzą, aby nikt nie wracał do tego kompromitującego steku bzdur, w którego opracowaniu brali także udział dawni szkoleni w ZSRR generałowie oraz tajni współpracownicy komunistycznej bezpieki.
                      Tylko nieżyjący już Stanisław Bareja mógłby wymyślić tak kuriozalną oprawę uroczystości związanej z opublikowaniem „Białej Księgi Bezpieczeństwa Narodowego”.........
                      Bronek Komorowski zwrócił się w tym dniu do zaproszonego do pałacu, Jerzego Owsiaka, stwierdzając, że właśnie na Przystanku Woodstock zobaczył, że „można skutecznie uwrażliwiać młodych ludzi na sprawy państwa, sprawy innych ludzi, a także szeroko rozumianego bezpieczeństwa. -Na Przystanku Woodstock jest wyraźna dyscyplina i to jest dowód na to, że młodzi ludzie akceptują myślenie o potrzebie porządku, ładu, ograniczeń przy jednoczesnym umiłowaniu wolności”
                      No ale jak tu zachować powagę skoro w tym wiekopomnym dokumencie, którym tak chwalił się prezydent czytamy:
                      Rola NATO powinna być drugorzędna ze względu na nawarstwioną latami w świadomości Rosjan opinię o nim jako wrogu bloku zagrażającym ZSRS, a potem Rosji. [...] Polska musi traktować to państwo [Rosję] [...] nie jako przeciwnika, lecz istotnego gwaranta bezpieczeństwa europejskiego, w tym naszego bezpieczeństwa.
                      Na tle dzisiejszej sytuacji międzynarodowej oraz poczynań kremlowskiego bandyty, czytając tylko ten jeden fragment Białej Księgi widzimy, w ręce jakiego ludzkiego badziewia dostała się Polska i czym są tak naprawdę te samozwańcze elity i autorytety ustanowione przy okrągłostołowym szwindlu. W najlepszym dla nich scenariuszu są bandą głupców i debili, a w najgorszym zorganizowaną grupą przestępczą złożoną ze zdrajców narodu polskiego.........
                      Kto nadąży za umysłem Komorowskiego skoro w ubiegłym tygodniu w dniu Święta Wojska Polskiego i 94. rocznicy Cudu nad Wisła mówił: Nie może być tak, że Rosja zwiększa ośmiokrotnie wydatki na wojsko, a NATO je obniża. No przecież razem z wielkim strategiem gen. Koziejem powinni być szczęśliwi i skakać z radości do góry z powodu tego, że „gwarant naszego bezpieczeństwa” tak mocno się dozbraja. Wiedzieli przecież o tym i rok temu, kiedy publikowali Białą Księgę.
                      Jeżeli już na polecenia wielkiego brata wybieracie się zdrajcy na wojnę to za armię niech służą wam uczestnicy Przystanku Woodstock, a za Wodzem Naczelnym, Bronkiem Komorowskim, kapelanem polowym ks. Wojciechem Lemańskim i szefem sztabu generalnego Jerzym Owsiakiem niech podążają oficerowie polityczni na czele z generalissimusem Michnikiem. Doprowadziliście polską armię do stanu, w którym zdolni do walki żołnierze nie są nawet w stanie zapełnić trybun Stadionu Narodowego. Dlatego walną bitwę zalecam wam rozegrać na własnych warunkach, czyli w błocku w jakim, uwielbiają się tarzać wasi doskonale wyszkoleni przez Owsiaka rycerze i koniecznie po zaaplikowanej wcześniej lewatywie, która robi dobrze nie tylko na głowę, ale i na bojowego ducha.
                      Wara wam sprzedajne bydlaki od szafowania polską krwią. Nie macie do tego żadnego prawa ani legitymacji. Sprzedaliście już wszystko, ale naszą krwią handlować wam nie pozwolimy Zdrajcy! Zdrajcy! Po trzykroć zdrajcy!
                      Tekst opublikowany w Warszawskiej Gazecie"
                      • Gość: y peerel IP: *.gl.digi.pl 27.08.14, 08:06
                        naszeblogi.pl/49052-pomniki-hanby
                        "Czy można w ogóle mówić o istnieniu III RP, gdy czuwa nad nią pomnik kolaboranta Berlinga,....... Pomnik ma za to zdrajca Berling! Najpierw był jednym z jeńców w obozie w Starobielsku, w stopniu podpułkownika, ale dał się zwerbować NKWD. Jesienią 1940 roku niejaki Beria informował marszałka Stalina o powstałej grupie Berlinga, złożonej z kolaborantów: „...kilku pułkowników i podpułkowników ( Berling, Bukojemski, Gorczyński, Tyszyński) oświadczyło, że całkowicie stawiają się do dyspozycji władz sowieckich i że z wielką ochotą podejmą się organizacji i kierownictwa jakimikolwiek formacjami wojskowymi rekrutowanymi z jeńców wojennych polskich (...) Przyszła Polska w ich zamysłach jawi się jako ściśle związana w tej czy innej formie ze Związkiem Sowieckim.” ( z raportu Berii do Stalina)
                        Berling tym samym uniknął rozstrzelania w Katyniu, a jesienią r.1943 stanie nad mogiłami zdradzonych kolegów i oskarży o tę zbrodnię Niemców. Jeszcze wcześniej – bo w lipcu 1943 r. - jego dywizja została uznana za część Armii Czerwonej, podlegającą dowódcom sowieckim. Resztę znamy, a w r.1985 usychający reżim PRL-u postanowił postawić mu pomnik, zapewne by zwiększyć szeregi „bohaterów”, którzy byliby podpórką dla planowanej nowej wersji PRL-u, nazwanej szumnie III RP.
                        Nie wystarczały najwidoczniej liczne pomniki wdzięczności wystawione gwałcicielom z Armii Czerwonej, szukano zatem symboli po „polskiej” stronie. Sięgnięto więc po generała Berlinga, nie wiedząc że w III RP jednak powstanie Instytut Pamięci Narodowej i przeszłość Berlinga prześwietli. Sporo o nim czytamy w „Długim ramieniu Moskwy” ( 2011), książce prof. Sławomira Cenckiewicza.
                        Czas zadać pytanie: jeśli na Saskiej Kępie stoi pomnik kolaboranta NKWD, a na Krakowskim Przedmieściu nie można wznieść pomnika ofiarom Tupolewa, a więc tym, co lecieli, by oddać hołd zamordowanym w Katyniu – to w jakim kraju żyjemy?
                        Czy jest to na pewno Polska ? Nie sądzę, to raczej nowa edycja PRL, a w dodatku ze stalinowską skazą ,z niezatartym piętnem hańby. Czy to możliwe, aby III RP stała po stronie stalinowskich generałów czy oficerów KBW ? Stalinowskich prokuratorów i sędziów ? Stalinowskich „czynowników” pokroju Bermana lub Różańskiego ? I oczywiście „wyzwolicieli” z Armii Czerwonej?
                        Niestety, wszystko wskazuje, że tak. Władze zamierzają obecnie przywrócić pomnik tzw. „czterech śpiących”,.....„gdy 18 listopada 1945 r. uroczyści odsłaniano pomnik, kilkaset metrów dalej trwały przesłuchania, mordowano ludzi i chowano ich potajemnie w bezimiennych zbiorowych mogiłach. Domagamy się uszanowania Ich pamięci!”. Tekst petycji podkreśla słusznie, że „ ten pomnik komunistycznej propagandy, sprzeczny z historyczną rzeczywistością, jest dla Polaków symbolem serwilizmu i hańby, niemożliwym do zaakceptowania, bo obrażającym pamięć i godność żołnierzy AK, WiN i NSZ zamęczonych w katowniach i więzieniach NKWD i UB, znajdujących się w czasach stalinowskiego reżimu w najbliższej lokalizacji pomnika”. Nic dziwnego, że taki pomnik odrzuca naród polski, podobnie jak pomnik Berlinga nieraz zalany czerwoną farbą. Tu potrzeba dynamitu! Dopóki w stolicy będą straszyć takie pomniki jak Berlinga i czerwonoarmiejców,....w dodatku ze stalinowskim piętnem, albowiem pomniki te gloryfikują zdrajców i katów polskiego narodu z tamtych lat, fałszują historię. Służą propagandzie nowych okupantów, odwołujących się do starych „bohaterów” i skompromitowanych symboli, a zatem szkodzą i nowym elitom. I co gorsza tresują w III RP wykonawców ich woli. Jednym z nich jest też Bronisław Komorowski ( podobno prezydent III RP??), który jeszcze jako marszałek Sejmu proponował wznieść w Ossowie pomnik ku czci...bolszewickich najeźdców z r.1920! Paranoidalna to gafa, tak jakby w Termopilach wznieść pomnik Persom a nie Spartanom! Z jakich to podszeptów marszałek nasz takowy projekt forsował ? Wot, zagadka, bo WSI jeszcze nie istniały w latach sowieckiego najazdu! A zatem ?- Marek Baterowicz"
                        • Gość: y Boleslaw Kontrym IP: *.gl.digi.pl 03.10.14, 21:51
                          "Policjant II Rzeczypospolitej został odnaleziony na „Łączce” i zidentyfikowany po 61 latach od zamordowania go przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Jego oprawca Edmund Kwasek w III RP nie odbył wyroku „ze względu na zły stan zdrowia”.

                          Bolesław Kontrym to symbol pokolenia II RP, które oddało życie za ojczyznę. Urodził się w 1898 r. na Wołyniu w rodzinie powstańców listopadowych i styczniowych. W 1915 r. wstąpił do armii carskiej, a w 1918 r. do powstałego w Rosji II Korpusu Polskiego. Aresztowany i wcielony do Armii Czerwonej walczył m.in. na froncie fińskim, trzykrotnie za męstwo odznaczony Orderem Czerwonego Sztandaru...."
                          niezalezna.pl/60050-major-boleslaw-kontrym-zmudzin-i-jego-oprawca
                          • Gość: y Hwnryk Flame IP: *.gl.digi.pl 30.12.14, 10:51
                            "..we wrześniu 1946 r. w wyniku ubeckiej prowokacji o kryptonimie „Lawina” ok. stu żołnierzy „Bartka”, pod pretekstem przerzucenia na Zachód, zostało wywiezionych na Opolszczyznę i zamordowanych. Dotychczasowe badania prawdopodobnego miejsca tej masowej zbrodni w lasach w okolicach wsi Barut nie dały rezultatu. Jedyną możliwością odnalezienia Niezłomnych od „Bartka” jest badanie dokumentów zarówno w polskich, jak i zagranicznych archiwach.

                            Gra operacyjna UB

                            Henryk Flame „Bartek” przeżył swoich zamordowanych żołnierzy prawie o półtora roku – został zastrzelony w Zabrzegu pod Czechowicami 1 grudnia 1947 r. Zamachowcem był milicjant Rudolf Dadak, który nigdy nie został osądzony za swoją zbrodnię. Sąd uznał go za niepoczytalnego i umieścił w szpitalu psychiatrycznym. Dadak wkrótce wyszedł z niego i pracował w milicji na Opolszczyźnie. Jakiś czas później wpadł pod pociąg w Czechowicach-Dziedzicach i podobno nie był to przypadek..."
                            niezalezna.pl/62770-zolnierze-niezlomni-czekaja-na-nasza-pomoc
                            • Gość: Olo Re: Hwnryk Flame IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.14, 12:25
                              .Już " nie podobno" ale na 100 % ci "wyklęci" to MORDERCY dopuszczający się niesamowitych ZBRODNI
                              I takim SZUJOM pomóc ? No , chyba w zejściu z tego padołu.
                              ŚMIERĆ PRZEKLĘTYM
                              • Gość: y Husaria IP: *.gl.digi.pl 03.01.15, 09:16
                                Zwyciestwa husarii:
                                m.youtube.com/watch?v=wqY-qi7_4Qk
                                m.youtube.com/watch?v=zqejTOai5t4
            • Gość: fac Re: dyskusja z nawiedzonym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.14, 13:38
              Widzę śmieciu że nadal kradniesz.Męcie z patologicznych nizin ,może należy cię trochę poćwiczyć? Wiele to nie da ,ale ile zabawy....
              • Gość: ja Re: dyskusja z nawiedzonym IP: *.play-internet.pl 16.08.14, 16:17
                Czytam o tych gnidach i sobie myślę, że jeśli pisze o obecnych styropianowych władzach Polski, to trochę nieładnie i nieelegancko.
                • Gość: e Re: dyskusja z nawiedzonym IP: *.zabrze.vectranet.pl 16.08.14, 16:41
                  trza być niezłą gnidą,by mieć takową wiedzem
                  • Gość: hm Re: dyskusja z nawiedzonym IP: *.zabrze.vectranet.pl 16.08.14, 19:00
                    Widzę, że Mariana już wypuścili ze szpitala i jak dawniej rzuca bluzgami.
          • Gość: y junta? IP: *.gl.digi.pl 16.08.14, 20:07
            "Współpraca endecji z Sowietami nie ograniczała się jedynie do symbolicznego sekowania Marszałka Piłsudskiego i jego środowiska. To była także świadoma działalność agenturalna na rzecz Sowietów. Przykładem może być agent, którego sekretarz Arkadiew w swoich zapiskach określał jedynie inicjałem S. Był to niewątpliwie jeden z wysokich rangą polityków endecji, który przychodził do ambasady regularnie i nie tylko składał obszerne wyjaśnienia, ale nawet sugerował konkretne rozwiązania - pisze Tomasz Łysiak w „Gazecie Polskiej”.....Doskonałym przyczynkiem do opisania dziejów wpływu wschodniego sąsiada na naszą historię jest świetna praca Mariusza Wołosa „O Piłsudskim, Dmowskim i Zamachu Majowym. Dyplomacja sowiecka wobec Polski w okresie kryzysu politycznego 1925–1926” (Wydawnictwo Literackie 2013)........Nie chcą słyszeć o tym, że Marszałek nie planował rozlewu krwi, lecz jedynie rodzaj demonstracji, która miała wymusić zmiany, że nie jego siły rozpoczęły strzelaninę, że sytuacja rozwijała się poprzez napięcia obustronne, że po samym przewrocie tworzenie następnego gabinetu odbyło się według wszelkich konstytucyjnych zasad, Piłsudski zaś odmówił prezydenckiej godności. Sytuacja wewnętrzna Polski była wtedy tragiczna na każdym polu – ekonomicznie i gospodarczo fatalna, politycznie sięgająca zupełnego dna (zmieniające się raz za razem rządy, posłowie zajmujący się przede wszystkim robieniem interesów z wykorzystaniem swojej pozycji itd.), zagrożenia zewnętrzne zaś, które wtedy miały swój początek, urzeczywistniły się w roku 1939.....„już na początku 1925 r. nie kto inny jak Feliks Dzierżyński zwrócił uwagę członków Biura Politycznego Komitetu Centralnego Rosyjskiej Komunistycznej Partii (bolszewików) na konieczność podjęcia energicznych kroków zmierzających do wsparcia pojawiających się nad Wisłą tendencji zbliżenia do ZSRS”....Wołos analizuje także wysiłki bolszewików, zmierzające do uzyskania bezpośredniego wpływu na środowiska polityczne i opiniotwórcze. Wbrew pozorom trudniej szło im z komunistami, za to swoistych sojuszników znaleźli w polskiej endecji. Ich myślenie podążało bowiem bardzo logicznym, prostym torem. Kto jest głównym wrogiem Związku Sowieckiego w Polsce? Piłsudski. Kto jest największym wrogiem Piłsudskiego w Polsce? Narodowa Demokracja i środowiska prawicowe opierające się na autorytecie Dmowskiego. Gdy więc Cziczerin był w naszym kraju, gawędził sobie miło w teatrze ze Stanisławem Strońskim, endeckim dziennikarzem, tym samym zresztą, który ukuł termin „cud Wisły”, by umniejszyć zasługi Piłsudskiego w zwycięstwie. Mieczysław Łoganowski (szef Wydziału Krajów Nadbałtyckich i Polski w radzieckiej LKSZ) sugerował „oparcie sowieckich wysiłków na grupach radykalnych i narodowych, które skłonne są do orientowania się na ZSRS”, z drugiej zaś stworzenie „ścisłej zależności polskiej gospodarki, szukającej rynku zbytów na wschodzie, od nas”. Wołos wskazuje, że owymi grupami politycznymi były „ruch ludowy, narodowa demokracja, chadecja (zwłaszcza śląska), mniejszości narodowe, a nawet środowiska Wojska Polskiego”..... Wojkow dwa tygodnie po zamachu majowym znowu raportował do szefostwa: „Kilka ostatnich spotkań odbyłem pod osłoną nocy w konspiracyjnych warunkach, między innymi były to spotkania z ludźmi prawicy, którzy bywali u mnie i u których ja bywałem” (raport Wojkowa do Stomniakowa, nr 77, 27 maja 1926, k.103 – za M.W.)....Jedno się nie zmienia, jedno pozostaje takie jak było, jedno trwa ciągle w tym samym wymiarze. Rosja. Potężna, łapczywa, agresywna. Rosja, która w pędzie do wszechwładzy na świecie podepcze wszystkich, wszystko utopi we krwi. Tym bardziej cenić powinniśmy dziedzictwo Marszałka Piłsudskiego. I tym bardziej doceniać to, co czynił, by Polska była na tyle silna, aby umieć się przeciwstawić Rosji."
            niezalezna.pl/55963-majowy-romans-endekow-z-sowietami-moskwa-i-jej-agentura-wobec-przewrotu
            • srokosch_rico Re: junta? 17.08.14, 12:12
              No tak Gazeta "Polska", Sakiewicz, Stankiewiczowa itp. "mędrcy". Ino cały ten kartoflowy gnojok może takie gupoty pociskoć.
              • Gość: y chwala bohaterom IP: *.gl.digi.pl 17.08.14, 16:55
                "..Za sześć lat przypada setna rocznica Bitwy Warszawskiej, jednej z najważniejszych bitew naszej historii, jednej z tych, które zdecydowały o losach ludzkości. W sierpniu 1920 roku tu na polach pod Warszawą, ale również nad Wieprzem i Niemnem, rozbiliśmy bolszewicki marsz na podbój świata. Geniusz Józefa Piłsudskiego, talenty jego generałów i bezprzykładne męstwo żołnierzy, a wśród nich uczniów i studentów, rzemieślników i robotników, ziemian i chłopów, szyfrantów i wywiadowców dokonały prawdziwego cudu. Byliśmy sami, Ambasadorowie (z wyjątkiem nuncjusza) uciekli z Warszawy, światowi przywódcy planowali układy z komunistyczną Rosją, sprzyjali jej "użyteczni idioci" w mediach i zachodni proletariat, blokujący dostawy broni. Ale zwyciężyliśmy - zapobiegliśmy wzięciu Europy z marszu, daliśmy jej 20 lat bezpiecznego istnienia, a sobie samym szanse, po 123 latach zaborów, przetrwania jako naród...."
                niezalezna.pl/58429-zbudujmy-luk-triumfalny-u-wschodnich-wrot-warszawy-na-miare-dawnego-zwyciestwa
              • Gość: y dobre IP: *.gl.digi.pl 18.08.14, 11:32
                naszeblogi.pl/48911-ich-czas-dobiega-konca
                "Dokładnie 94 lata temu bolszewicy byli już na przedpolach Warszawy, a w Białymstoku w Pałacu Branickich zainstalowano na polecenie Lenina Tymczasowy Komitet Rewolucyjny (Polrewkom), który miał być zalążkiem przyszłego komunistycznego rządu w Polsce. W jego skład wchodzili między innymi: Feliks Dzierżyński, Julian Marchlewski i Feliks Kon.
                W tym samych dniach tylko, że 70 lat temu sowieci znowu stanęli na przedpolach Warszawy przyglądając się wraz z aliantami, z którymi byli już po słowie, jak Niemcy mordują powstańczą Warszawę. To, co w 1920 roku w Białymstoku zakończyło się falstartem i totalna klęską bolszewików tym razem zostało doprowadzone do końca. W Lublinie już 21 lipca 1944 roku na polecenie Stalina utworzono marionetkowy Komitet Lubelski z Edwardem Osóbką-Morawskim i Wanda Wasilewską, czyli Białystok-bis.

                Cud nad Wisłą z 1920 roku dał nam zaledwie 19 lat względnego spokoju na budowę niepodległego państwa polskiego i trzeba przyznać, że nasi przodkowie mimo ogromu problemów, wielkiego światowego kryzysu i mnóstwa politycznych zawirowań podeszli do budowy Polski z patriotycznym zapałem i zdołali zorganizować prawdziwie suwerenne państwo z rozwijającym się przemysłem, czwartą armią w Europie i niezwykle patriotycznie wychowanym młodym pokoleniem.
                Jeżeli tamto międzywojenne 20 lecie porównamy z ćwierćwieczem, jakie dzieli nas od tak zwanej ustrojowej transformacji z 1989 roku to dzisiejsze „elity” III RP jawią się jako jedna wielka banda zdrajców złożona z bezpośrednich spadkobierców tamtego Komitetu Lubelskiego oraz dokooptowanej agentury przyozdobionej dla zmylenia Polaków w opozycyjne pióropusze, w których dumnie pląsają do dziś.

                Zestawienie sierpniowych dat z 1920 i 1944 roku daje nam odpowiedź na wiele pytań. Na przykład, dlaczego salon III RP tak krytyczny i piętnujący „polską manię” czczenia klęsk takich jak Powstanie Warszawskie nie jest konsekwentny? Przecież gdyby te ich zarzuty brać na serio to Gazeta Wyborcza powinna od lat sprawować patronat medialny nad komitetem honorowym budowy w centrum Warszawy monumentalnego pomnika upamiętniającego wielkie zwycięstwo nad bolszewikami z 1920 roku. Skoro drażni ich upamiętnianie klęsk to dlaczego nie chcą upamiętniania zwycięstw oraz diametralnie inaczej zachowują się przy każdej rocznicy zakończonego klęską powstania w warszawskim getcie?

                Otóż w 1920 roku wśród nacierających na Warszawę bolszewików byli w wielu przypadkach ich dziadowie, a w 1944 roku zza Wisły przyglądali się unicestwianiu Warszawy ich ojcowie. To jest prawdziwa przyczyna niechęci do naszych rocznic. Ich przodkowie bardzo często znajdowali się po przeciwnej stronie barykady niż Polacy.
                Drugie pytanie dotyczy wychowania młodzieży. Dlaczego po 1989 roku patriotyzm stał się przysłowiowym chłopcem do bicia i zaciekle zwalczany pod pretekstem zagrożenia nacjonalizmem, faszyzmem i antysemityzmem? Otóż w 1920 roku Polskę odzyskali prawdziwi patrioci więc wychowywanie młodego pokolenia w duchu patriotycznym było dla nich nawet nie tyle obowiązkiem, co czymś zupełnie oczywistym i naturalnym.
                Trudno natomiast było wymagać lub oczekiwać od okrągłostołowej agenturalnej sitwy, żeby sama sobie wyhodowała świadome młode patriotyczne pokolenie, które ich w końcu dopadnie i wsadzi za kratki jako zdrajców narodu.


                Jednak podobnie jak w czasach zaborów, nasz patriotyzm przetrwał i odradza się dzięki polskim rodzinom, wspaniałym katolickim kapłanom i patriotycznym mediom, które odgrywały i nadal odgrywają rolę szlacheckich dworów, w których podczas zaborczej nocy kultywowano i propagowano polskość.
                Tego nie da się już zatrzymać mimo wzmożonej antypolskiej biegunki jak dopadła takie wrogie nam ośrodki jak Gazeta Wyborcza czy TVN. Oni to zagrożenie czuja podobnie jak cały System, na którego straży zostali postawieni.

                Należy też już zawczasu przygotowywać polskie społeczeństwo do niezwykle ważnego pedagogicznego przedsięwzięcia. Każda zbrodnia, zdrada czy nawet kradzież naszego majątku narodowego powinna zostać surowo ukarana, tak aby nie tylko współcześni Polacy, ale przyszłe pokolenia na wieki zapamiętały, do czego prowadzi i jaką karą skutkuje antypolska i antynarodowa działalność.
                To nie będzie żadne polowanie na czarownice czy prymitywny akt zemsty. Zdrajcy za kratami będą elementem wielkiej narodowej lekcji patriotyzmu i przestrogą dla wszystkich tych, którzy odważą się kiedyś znowu potraktować naszą ojczyznę niczym sienkiewiczowski „postaw czerwonego sukna” szarpany i rozrywany łapami renegatów zdrajców i zaprzańców.
                Artykuł opublikowany w ogólnopolskim tygodniku Warszawska Gazeta"
          • Gość: y dobrodzieje i ich rodacy zwolennicy IP: *.gl.digi.pl 16.08.14, 20:11
            Pomoc Moskwy:

            "W obronie wolności polskiej szlachty

            W nocy z 18 na 19 maja 1792 r. przywódcy magnackiego obozu republikańskiego zawiązali konfederację targowicką, oficjalnie stawiając sobie za cel obronę szlacheckiej wolności. Była to odpowiedź na uchwaloną rok wcześniej Konstytucję 3 maja, która według autorów spisku, "wydarła im wolność".

            W praktyce decyzja o zawiązaniu konfederacji została podjęta 27 kwietnia w Petersburgu. Autorem deklaracji był szef kancelarii księcia Grigorija Potiomkina, generał Wasilij Stiepanowicz Popow. Spiskowcy ogłosili konfederację w miasteczku Targowica, znajdującym się przy granicy z Rosją. Tego samego dnia, w obronie "zagrożonej wolności polskiej szlachty", na ziemie Rzeczpospolitej wkroczyła 100-tysięczna armia rosyjska.

            24 lipca do konfederacji przystąpił Stanisław August Poniatowski. Na jego rozkaz, 25 lipca polskie wojska przerwały walkę.

            Interwencja pozwoliła Katarzynie II wstrzymać reformy, które mogły doprowadzić do umocnienia Rzeczpospolitej. Rok później Rosja i Prusy dokonały II rozbioru Polski."
            za wp.pl
            • Gość: y Re: dobrodzieje i ich rodacy zwolennicy IP: *.gl.digi.pl 16.08.14, 20:13
              "Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę, w 1920 roku bolszewicka Rosja znów znalazła w naszym kraju ludzi, których trzeba ratować. Tym razem byli to robotnicy i chłopi, uciskani przez polskich panów i kapitalistów.

              Przed ofensywą zatrzymaną przez Bitwę Warszawską, Lenin przekonywał żołnierzy Armii Czerwonej, że wkraczają do Polski jako wyzwoliciele. 5 maja 1920 r. w przemówieniu skierowanym do żołnierzy mówił:

              "Towarzysze! Wiecie, że polscy obszarnicy i kapitaliści, podżegani przez Ententę, narzucili nam nową wojnę. Pamiętajcie, towarzysze, że z polskimi chłopami i robotnikami nie jesteśmy poróżnieni (...). Niech wasze postępowanie w stosunku do Polaków udowodni tam, że jesteście żołnierzami republiki robotniczo-chłopskiej, że idziecie do nich nie jako ciemiężcy, lecz jako wyzwoliciele (...). Powinniśmy wszyscy złożyć tu dzisiaj przysięgę, złożyć uroczyste przyrzeczenie, że wszyscy, jak jeden mąż, staniemy murem, żeby nie dopuścić do zwycięstwa polskich jaśnie panów i kapitalistów. Niech żyją chłopi i robotnicy wolnej, niepodległej republiki polskiej!"


              Po wkroczeniu na terytorium Polski bolszewicy utworzyli Tymczasowy Komitet Rewolucyjny Polski, który po zwycięstwie Rosji miał sprawować funkcję marionetkowego rządu polskiej republiki radzieckiej. Na czele komitetu stanęli polscy komuniści, przewodniczącym został Julian Marchlewski, jednak faktyczną władzę sprawował w nim Feliks Dzierżyński - również Polak z pochodzenia.

              Polscy chłopi i robotnicy wcale nie oczekiwali wyzwolenia od bolszewików. Do Polskiej Armii Czerwonej zgłosiło się zaledwie 178 ochotników. W tym samym czasie do obrony przed niechcianą rosyjską pomocą przystąpiło na ochotnika 80 tys. Polaków, a liczebność polskiej armii przekroczyła 900 tys. żołnierzy."
              z wp.pl
              • Gość: y 17.09.1939 IP: *.gl.digi.pl 16.08.14, 20:14
                "Zabezpieczenie wschodnich terytoriów II RP w 1939 r.

                17 września 1939 r. Związek Radziecki, zgodnie z porozumieniem z III Rzeszą zawartym w pakcie Ribbentrop-Mołotow, dokonał ataku na Polskę. Oficjalnie powód wkroczenia Armii Czerwonej był zupełnie inny. W nocie dyplomatycznej z 17 września, skierowanej do polskiego ambasadora, odpowiedzialny za radziecką dyplomację Wiaczesław Mołotow stwierdził, że "rząd polski rozpadł się i nie przejawia żadnych oznak życia", co oznacza, że polskie państwo przestało istnieć. W tej sytuacji Moskwa poczuła się odpowiedzialna, aby pomóc obywatelom wschodniej Polski, dokonując inwazji.

                Mołotow stwierdził w nocie dyplomatycznej:

                "Rząd sowiecki nie może również pozostać obojętnym w chwili, gdy bracia tej samej krwi, Ukraińcy i Białorusini, zamieszkujący na terytorium Polski i pozostawieni swemu losowi, znajdują się bez żadnej obrony. Biorąc pod uwagę tę sytuację, rząd sowiecki wydał rozkazy naczelnemu dowództwu Armii Czerwonej, aby jej oddziały przekroczyły granicę i wzięły pod obronę życie i mienie ludności zachodniej Ukrainy i zachodniej Białorusi. Rząd sowiecki zamierza jednocześnie podjąć wszelkie wysiłki, aby uwolnić lud polski od nieszczęsnej wojny, w którą wpędzili go nierozsądni przywódcy, i dać mu możliwość egzystencji w warunkach pokojowych."

                Atak na Polskę nie spowodował wykluczenia ZSRR z Ligi Narodów, nastąpiło to dopiero po agresji Armii Czerwonej na Finlandię.

                Akcja "pomocy" dla wschodniej Polski wiązała się z dokonaniem ludobójstwa na polskiej elicie. Pół roku po inwazji Sowieci zamordowali ponad 21 tys. polskich jeńców, m.in. w Katyniu i Charkowie. Do czasu rozpoczęcia wojny z Niemcami 22 czerwca 1941 r., w okupowanej wschodniej Polsce represjami objęto ok. 1,6 mln osób, 800 tys. z nich deportowano na Syberię. W wyniku represji życie straciło ok. 150 tys. ludzi."
                z wp.pl
                • Gość: wkurzam pisiora Re: 17.09.1939 IP: *.play-internet.pl 16.08.14, 21:37
                  Zapomniałeś dodać, że z Katynia zwolniono przeszło 400 osób. Tych, co nie mordowali ruskich, których Polska napadła w 1920 r.
                  • Gość: ee Re: 17.09.1939 IP: *.zabrze.vectranet.pl 16.08.14, 22:09
                    a co na to niezależnaodrozumu.pl
                    • Gość: hehehe Re: 01.09.1939 r. IP: *.play-internet.pl 17.08.14, 09:33
                      Definicja: polski bohater ma być na wskroś antyrosyjski, nie może być antyniemiecki, bo Angela styropianom kasę odetnie.

                      niezalezna.pl/55092-olechowski-potwierdza-finansowanie-partii-tuska-przez-cdu-i-mowi-o-paczkach-z-niemiec
                      www.fakt.pl/finansowanie-partii-donalda-tuska-kasa-szla-z-niemiec-,artykuly,458196,1.html
            • Gość: e Re: dobrodzieje i ich rodacy zwolennicy IP: *.zabrze.vectranet.pl 18.08.14, 15:38
              Obsesja to paskudna choroba. Współczuje Ci. ;- (
    • Gość: am Re: Chwala polskim bohaterom,chwala zwyciezcom! IP: *.hsi5.kabel-badenwuerttemberg.de 17.08.14, 11:46
      troche niescislosci podajesz! "Natomiast 15 lipca 1410 roku rozegrała się Bitwa pod Grunwaldem, w której Polacy pod wodzą Króla Władysława Jagiełły rozgromili niemieckie wojska krzyżackie pod wodzą Wielkiego Mistrza Krzyżackiego Ulricha von Jungingena... " w 1410 r nie bylo panstwa niemieckiego byly ksiestwa ktorych to zjednoczenie w jednolite panstwo niemieckie nastapilo dopiero w latach 1866-1871.
      • Gość: zamach smoleński Re: Chwala polskim bohaterom,chwala zwyciezcom! IP: *.play-internet.pl 17.08.14, 22:24
        thepolishreview.co.uk/index.php/nie-lubie-poniedzialkow/956-teoria-alternatywna-czyli-jak-amerykanie-zabili-lecha-kaczynskiego.html?hitcount=0
        • Gość: Malezja Malezja już wie IP: *.play-internet.pl 18.08.14, 21:43
          polish.ruvr.ru/2014_07_22/Amerykanski-ekspert-ukrainscy-wojskowi-zestrzelili-samolot-nad-Donieckiem-0903/
          • Gość: antycenzor szalom IP: *.play-internet.pl 25.08.14, 22:16
            Iran zestrzelił izraelski samolot szpiegowski. W Polsce cisza. Cenzura działa.
            www.altair.com.pl/news/view?news_id=14229
            • Gość: fac Re: szalom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.14, 12:42
              www.tvn24.pl/iran-zestrzelil-izraelskiego-drona-nad-obiektem-nuklearnym,461647,s.html
              No i popatrz , szukanie nie boli.
            • Gość: fac Re: szalom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.14, 13:01
              Dlaczego tzw. niezależna nic nie pisze o ladacznicy Kaśce, hultaju Ruchoniu.
              A może powiesz jak to po polsku gdy pan bzyka cudzą zonę /
              A jak nazywa sie takie cos co jest wynikiem bzykania po 9 miesiącach ?
    • Gość: y Re: Chwala polskim bohaterom,chwala zwyciezcom! IP: *.gl.digi.pl 28.09.14, 19:21
      "..W latach 1944–1956 wskutek terroru komunistycznego w Polsce śmierć poniosło około pięćdziesięciu tysięcy osób, straconych na mocy wyroków sądowych, zamordowanych i zmarłych w siedzibach Urzędów Bezpieczeństwa i Informacji Wojskowej, więzieniach i obozach, zabitych w walce lub w trakcie działań pacyfikacyjnych. Znaczną część ofiar stanowili członkowie antykomunistycznego ruchu oporu, kontynuujący walkę zbrojną do początku lat pięćdziesiątych. Ciała ekshumowane w kwaterze „Ł" Cmentarza Powązkowskiego to zamordowani w więzieniu mokotowskim w Warszawie żołnierze podziemia niepodległościowego oraz inne ofiary komunizmu z okresu stalinowskiego..."
      niezalezna.pl/59867-zamordowani-przez-komunistow-odnalezieni-na-laczce-zdjecia-i-biogramy
      • Gość: y y Re: Chwala polskim bohaterom,chwala zwyciezcom! IP: *.zabrze.vectranet.pl 28.09.14, 20:08
        a miałeś szansę się nie odzywać
      • Gość: milicja Re: Chwala polskim bohaterom,chwala zwyciezcom! IP: *.play-internet.pl 29.09.14, 06:48
        Rozumiem, że piszesz o zwykłych bandziorach i terrorystach destabilizujących życie ludności w nowej Polsce.
        • Gość: odrzeczy Re: Chała polskim bohaterom,chwała zwyciezcom! IP: *.zabrze.vectranet.pl 04.10.14, 13:26
          www.niezaleznaodrozumu.pl
      • Gość: weteran misji Re: Chwala polskim bohaterom,chwala zwyciezcom! IP: *.play-internet.pl 31.12.14, 09:28
        Do "y". Opisujesz typowe działania antyterrorystyczne i wzmocnione techniki przesłuchań. Gdyby wtedy władza miała drony, to szybciej zrobiono by porządek z terrorystami.
      • Gość: Kolo Re: Chwala polskim bohaterom,chwala zwyciezcom! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.14, 10:18
        A gdzie PAMIĘĆ o ofiarach BARBARZYŃCÓW Z OKRESU ŚW.INKWIZYCJI ?
        pl.wikipedia.org/wiki/Inkwizycja
        Czy ci ludzie nie zaslugują na pamięć ?
        CHWDŁ , tam są ci co nie przestrzegali prawa
Pełna wersja