rafi-zabrze
06.11.14, 17:19
Jak często odwiedzają Państwo stronę naszej Spółdzielni? Nieczęsto? Rzadko? W sumie nic dziwnego – sama pani v-ce prezes na jednym ze spotkań z mieszkańcami narzekała na małą ilość odwiedzin. Zasadniczo nie ma się czemu dziwić – nie tylko dlatego, iż dział aktualności zapełnia się rzadko, a istotne tematy poruszane są jeszcze rzadziej. Również z powodu, o którym piszemy w tym artykule.
Lekko zagadkowy wpis, ale jego sensem jest postawienie sobie pytania jak traktuje nas Zarząd Spółdzielni. Jeden z najważniejszych regulaminów ostatnich miesięcy jak nie lat pojawia się na stronie - bez żadnej wzmianki na stronie głównej, w aktualnościach. Osiem stron aneksu, który w dość znacznym stopniu modyfikuje stary regulamin, co więcej - ten regulamin już nas obowiązuje mimo iż powstał po rozpoczęciu sezonu grzewczego, a większość osób z tego nie zdaje sobie sprawę, bo Zarząd upublicznił go tak, aby ... pewnie nikt go nie zauważył.
Serdecznie zachęcam Państwa do przeczytania artykułu, który stworzyło Stowarzyszenie i poparcie naszego wniosku o zorganizowanie przez Zarząd spotkania z mieszkańcami celem omówienia tego regulaminu. Zaręczam, że jeśli tylko ktoś z Państwa się w to wczyta będzie miał aż nadto pytań. Interpretacja pewnych punktów może prowadzić do skrajnie różnych rozwiązań, a wiadomo że to będzie miało odzwierciedlenie w naszych zwrotach bądź dopłatach do C.O.
Corocznie temat C.O. wypływa w połowie września i budzi wiele kontrowersji. Czas najwyższy, aby zarządca zachował się profesjonalnie i przedstawił na takim spotkaniu - po co ten nowy regulamin, jaki jest jego plan ograniczenia ogromnych dopłat, którego doświadcza corocznie blisko 2 tys. mieszkańców (niektórzy mają do zapłacenia kwoty w okolicach 3tys.zł. - przecież to jest absurd!), w końcu - jaki zarząd ma plan na to, aby system rozliczeń był transparentny i na tyle na ile się to tylko da - sprawiedliwy.
My jako Stowarzyszenie możemy niewiele, a może wcale (Zarząd ZSM nie przyjmuje do wiadomości naszego istnienia i nie chce z nami rozmawiać jako ze Stowarzyszeniem), ale my jako Spółdzielcy, Mieszkańcy - to jest siła, której Zarząd nie może i nie zignoruje.
Bardzo prosimy o poparcie naszego pomysłu!