Gość: dz
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.06.05, 21:30
Tak mówią mieszkańcy!!!
Gołubowicz musi odejść?
Czwartek, 23 czerwca 2005r.
Jakim wynikiem, jeżeli do niego dojdzie, zakończy się referendum w sprawie
odwołania Jerzego Gołubowicza, prezydenta Zabrza? O pomyśle przeprowadzenia
takiego referendum pisaliśmy we wczorajszym wydaniu DZ.
Los prezydenta spoczywa w rękach mieszkańców, którzy mówią, że są już
zmęczeni tą kadencją i chcieliby aby dobiegła końca, ale czy wezmą udział w
referendum – jeszcze nie wiedzą.
– Nic dobrego się w tym mieście nie dzieje. Ludzie nie mają pracy, w Zabrzu
jest chyba największe na Śląsku bezrobocie, a wokół buduje się tylko
hipermarkety – mówi Jan Krzyżanek, zabrzanin, który zapowiada, że zagłosuje
za odwołaniem prezydenta.
Podobnego zdania są Stefania i Karol Szendzielorzowie. Pan Karol przez 27 lat
pracował w hucie Zabrze i nie może zrozumieć, jak można było przez trzy lata
zlikwidować zakład, a mieszkania hutnicze sprzedać za grosze razem z
mieszkańcami.
– Teraz, zamiast spokojnie spędzać emeryturę, musimy się użerać z nowym
właścicielem i nie wiemy, jaka będzie nasza przyszłość – mówi rozgoryczony
Karol Szendzielorz.
Dodaje też, że największym minusem tej kadencji jest zatrudnienie zbyt dużej
ilości urzędników. Uważa, że dwa budynki ludzi, którzy niewiele robią, to
tylko strata pieniędzy. Inne zakłady pracy padają.
– Czy nam się już naprawdę nic nie opłaca robić? Wszystkiego się pozbędziemy
i gdzie zabrzanie będą mieszkać, za co żyć? Nie możemy ciągle liczyć na to,
że Unia Europejska nas uratuje, bo tak nie będzie – mówią Szendzielorzowie.
Ale dostrzegają też plusy. Wśród nich wymieniają wyremontowanie placu i ulicy
Wolności. Ten sam plus wymienia Agnieszka Swoboda. Urodziła się w Zabrzu,
tutaj skończyła szkołę średnią i wydział Politechniki Śląskiej. Ale dziś do
Zabrza przyjechała tylko w odwiedziny.
– Tutaj nie ma perspektyw. Przy zatrudnieniu nie liczą się umiejętności, ale
koneksje. Zabrze zmienia się w zapadłą dziurę, pustynię z blokowiskami – mówi
pani Agnieszka. Głosów na temat kadencji Jerzego Gołubowicza jest tyle ilu
mieszkańców. Jednym się podoba, innym nie. To, jakie opinie przeważają okaże
się, kiedy dojdzie do referendum, albo przy najbliższych wyborach
samorządowych, które już za niecałe półtora roku.
Marzena Puchała - Dziennik Zachodni