Gość: nordyk
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.10.05, 00:08
Jakie wasze zdanie po zapoznaniu sie z artykułem zamieszczonym w Dz. Z. :
Zaczynała się lekcja, otworzyłam drzwi sali, by wpuścić dzieci do środka.
Jedno z nich zaczęło się przepychać i potrącać inne. Złapałam więc tego
chłopca za kaptur i próbowałam zatrzymać — opowiada nauczycielka ze Szkoły
Podstawowej nr 43 w Zabrzu. Chce zachować anonimowość, bo obawia się, że
sprawa wywoła konflikt wśród uczniów.
Chłopiec (który jest Romem) zaczął się wyrywać, zachwiał się i potrącił
koleżankę. Dwie godziny po lekcjach do szkoły wpadł jego brat. Wyzywał
nauczycielkę od rasistek i zgroził, że „to jeszcze nie koniec”. Nazajutrz
rano w szkole pojawiła się matka. Podobno obrzuciła nauczycielkę obelgami i
uderzyła ją w twarz.
Nauczycielka na pomoc wezwała dyrektora. Marek Ziętal powiedział nam, że nie
było świadków zdarzenia. Rozmawiał z podwładną, próbował też wysłuchać matki
chłopca, ale ta głównie krzyczała i wyzywała nauczycielkę. Reporterom DZ nie
udało się z nią skontaktować.
Pobitej nauczycielce pomocy udzieliło pogotowie ratunkowe. Złożyła
doniesienie w tej sprawie na policję, a funkcjonariusze powiadomili
prokuratora. W mediację prawdopodobnie włączy się Zabrzańskie Stowarzyszenie
Romów.
Do szkoły przy ul. Buchenwaldczyków uczęszcza 400 uczniów. Ponad 10 procent z
nich jest narodowości romskiej.