Kto z was miał dziadka w wehrmachcie?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 10:44
    • Gość: abba Re: Kto z was miał dziadka w wehrmachcie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 12:01
      Alu napisz do Bundeswery oni prześlą ci listę jak ten temat tak bardzo cie
      interesuje.Pierdołowatych tematów na tym forum już dość a ty wzniecasz
      kolejny.Po co ?///
      • Gość: Wyborca Re: Kto z was miał dziadka w wehrmachcie? IP: *.mironet.pl / *.mironet.pl 15.10.05, 17:29
        Potwierdzam, Znamy hitorię, ale Tusk "historyk" jakoś miał amnezję, jeżeli
        chodziło o jego dzuidka, natomiast znał historie brata dziadka, co najmniej
        dziwne,czyli jego książka to niewiarygodny bubel ...zatarcie historiii.Papież
        Benedykt XVI nie wypierał sie przeszłości i dzięki temu zachował "Twarz".
    • Gość: derik Re: Kto z was miał dziadka w wehrmachcie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 13:38
      dwaj bracia mojego dziadka służyli w Wermachcie. Po prostu Niemcy Ślązaków
      uważali za Niemców. Odmowa była równoznaczna z dezercją, czyli kula w łep. Kto
      nie rozumie tych trudnych Śląski, ale i gdańskich temtów jest idiotą. A kto je
      rozumie i świedomie wykorzystuje jest świnią. A kto w kampani wykorzystuje
      świnie jest jeszcze większą świnią.
      • Gość: Wyborca Re: Kto z was miał dziadka w wehrmachcie? IP: *.mironet.pl / *.mironet.pl 15.10.05, 17:32
        OjOj Jaki ten Donald biedny...nic tylko przepraszać, przepraszać, przepraszać.
        A zapomniał jak nawoływał w 1992 r do odłączenia się Kaszub od Polski. Znowu
        patriota Tusk zapomniał ...Lecytynka się kłania
        • Gość: Ja Re: Kto z was miał dziadka w wehrmachcie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 08:23
          Moj dziadek byl w niemieckim wojsku bo mieszkoal na niemieckich terenach. Poza
          tym na śląsku powinniśmy wiedziec ze tak naprawde kazdy robil wszystko zeby
          przezyc a do wojska trzeba bylo isc bo takie byly czasy.
          Po co rozwlekac przeszlosc przodkow jak nie mamy na nia wplywu. Moja pra pra
          pra...babka Ewa zjadła jabłko z drzewa.
          • Gość: Africa Corps Re: Kto z was miał dziadka w wehrmachcie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.05, 10:20
            Przed wojną wiekszość Śląska należała do Niemiec.Więć nasi dziadkowie i wujowie
            ( nie dotyczy Polaków osiadłych na tych terenach po wojnie)służyli w Wermachcie.
            To chyba oczywiste.Byli obywatelami Niemiec wieć musieli służyc w tej armii.W
            przeciwnym wypadku zostali by skazani na śmierć za uchylanie się do służby
            wojskowej lub dezercje.Trudno żeby służyli w armii polskiej mieszkajac w
            Niemczech.
            Niektórzy robią z tego sensacje przed wyborami.
    • Gość: witalis Re: Kto z was miał dziadka w wehrmachcie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 11:03
      Pamiętajcie, że nawet jak ktoś czuł się Polakiem i mieszkał na Śląsku w Polsce,
      np. w Pawłowie, to w 1939 był przez władze nimieckie uznawany za Niemca i miał
      obowiązek służyć w Wermachcie. Jak mial szczęście zostawał w kopalni, czy
      bysyłano go do fabryk zborjeniowych - bo przecież tam tez ktoś musiał pracować.
      Nie dotyczyło to wyłącznie powstańców śląskich czy funkcjonariuszy policji - ci
      byli natychmiast wysyłani do obozów koncentracyjnych. Dziadkowie Tuska, skoro
      zostali wysłani do obozów zostali uznani za przedstawicieli tej grupy. W
      końcówce wojny, kiedy brakowało już poborowych wcielano do słuzb pomocniczych
      nawet takich niepewnych Ślązaków, czy Gdańszczan.
      • Gość: WYBORCA Re: Kto z was miał dziadka w wehrmachcie? IP: *.mironet.pl / *.mironet.pl 16.10.05, 20:25
        Tu nie chodzi o dziadka w niemieckim wojsku, ale o amnezje "POlaka Patrioty"----
        ----------------------------------------------------------------------------
        W ankiecie na temat polskości opublikowanej w miesięczniku ZNAK w nr 11-12 z
        1987
        roku - str. 190 Donald Tusk tak mówi o sobie: "Jak wyzwolić się od tych
        stereotypów, które towarzyszą nam niemal od narodzenia, wzmacniane literaturą,
        historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy
        odejmiemy od
        niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i
        nieuzasadnionych urojeń? Polskość to nienormalność - takie skojarzenie nasuwa
        mi się
        z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu.
        Polskość
        wywołuje u mnie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co
        jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnie ochoty
        dźwigać... Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski - tej ziemi
        konkretnej,
        przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia,
        prowadzi
        w krainę mitu. Sama jest mitem". W dniach 12-14 czerwca 1992 roku, jako
        wiceprzewodniczący Zarządu Głównego ZK-P, tuż po upadku rządu Bieleckiego,
        Donald
        Tusk uczestniczył w II Kongresie Kaszubskim, który odbywał się w Domu
        Technika w
        Gdańsku przy ul. Rajskiej 6. 13 czerwca do uczestników Kongresu wygłosił
        programowe
        przemówienie zatytułowane: "Pomorska idea regionalna jako zadanie polityczne".
        Przedstawił w nim program pełnej autonomii Pomorza (Kaszub), które winno
        posiadać
        nie tylko własny rząd, ale i własne wojsko i własny pieniądz. Na takie dictum
        siedzący przy mnie goście (ks. prof. Pasierb, posłowie z WAK Alojzy
        Szablewski i
        Feliks Pieczka, jeden senator, szefowie Wielkopolan i Górnoślązaków oraz inni)
        wyrażali swe oburzenie, gdyż oni nie widzieli Kaszub poza Polską. Siedzący w
        pierwszym rzędzie poseł Feliks Pieczka nie wytrzymał i wskoczył na estradę,
        podszedł
        do mikrofonu i wygłosił pozaprogramowe, piękne, patriotyczne kontprzemówienie
        podkreślając, iż oddzielenie Kaszub od Polski byłoby nie tylko przestępstwem
        wobec
        polskiej racji stanu, ale i wobec interesu Kaszubów. Przypomniał też zebranym
        fragment hymnu kaszubskiego, który w języku polskim brzmi: "nie ma Kaszub bez
        Polonii, a bez Polski Kaszub".


Pełna wersja