już nie boję się Urbańczyka - jest cienki

IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 21:24
już się nie boję Urbańczyka. Cienki jest. Dzisiejsza debata pokazała to
wyraźnie. Urbańczyk upajał się tym, że wie gdzie się w Zabrzu ulice zaczynają
a gdzie kończą i tym, że umiał z pamięci rzucić parę liczb. Gdyby tylko to
wystarczyło, by być prezydentem, to najlepszym kandydatem byłby taksówkarz
(ten najlepiej zna miasto) albo szeregowy pracownik urzędu miejskiego z
działu inwestycji albo finansowego - jeszcze lepiej pamiętałby liczby. Tego,
co wie Urbańczyk można nauczyć się w miesiąc. Nie jest istotne wymienianie z
pamięci szczegółów. Tylko efekty..
    • Gość: Jadzka Re: już nie boję się Urbańczyka - jest cienki IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.02, 23:59
      Cały czas był cienki.
      Sytuację próbowali ratować szeregowi pracownicy Urzędu Miejskiego z resztą z
      róznym skutkiem.
      Urbańczyk zamiast zainteresować się problemami Zabrza skupił się na rozgrywkach
      personalnych,układach i imprezach w Ambasadorze czy Pod Kasztanami.
    • Gość: Katarzyna Polityczna Kukła IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 10.10.02, 09:27
      R.U tak samo zresztą jak Gołubowicz to polityczne kukły które nie mówią
      własnymi słowami. Nawet plakaty mają podobne
Pełna wersja