Radny, czy Prezydent

IP: *.za-tp.digi.pl 15.10.02, 10:10
Czy ordynacja wyborcza umożliwia jednoczesne kandydowanie na prezydenta
miasta i radnego miejskiego?
Z matematycznego punktu widzenia i w oparciu o metodę d'Hondta wydaje mi się
to być szalbierstwem. No ale ta ordynacja pozostawia wiele do życzenia, więc
wszystko możliwe.
Proszę o wyjasnienia, jesli ktos wie więcej.
    • Gość: Borys Re: Radny, czy Prezydent IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 15:22
      Art. 3. ust 2. ustawy o bezpośrednim wyborze wójta wskazuje, iż:

      "Prawo wybieralności (bierne prawo wyborcze) ma każdy obywatel polski posiadający prawo wybierania do rady gminy, który najpóźniej w dniu głosowania kończy 25 lat, z tym że kandydat nie musi stale zamieszkiwać na obszarze gminy, w której kandyduje."
      oraz
      "3. Kandydat na wójta nie może jednocześnie kandydować na wójta w innej gminie."

      Wynika z tego, iż można kandydować jednoczesnie na prezydenta i do Rady. I tak w Zabrzu czyni wiekszość kandydatów, wspomagając swoje listy. Dodatkowo jest to asekuracja, że w razie przegranej można sprawować funkcję radnego.

      Polecam publikację Rzeczpospolitej:
      www.rp.pl/prawo/doc/Wybory/samorzad_spis.html
      Pozdrawiam,

      BorysBudka.pl
      • Gość: urszula Re: Radny, czy Prezydent IP: *.za-tp.digi.pl 15.10.02, 17:05
        Dzięki za wyjasnienia, pozdrawiam również, powodzenia w wyborach.
      • Gość: urszula Re: Radny, czy Prezydent IP: *.za-tp.digi.pl 15.10.02, 17:09
        Gwoli informacji, proszę mi powiedzieć, kogo popiera Platforma Obywatelska jako
        kandydata na prezydenta miasta Zabrze? I dlaczego?
        • Gość: Borys Kogo popiera Platforma IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 16.10.02, 08:37
          Sytuacja jest dosyć skomplikowana :)

          Ja jestem członkiem Unii Wolności, która w wyborach do Rady Miejskiej w Zabrzu występuje wspólnie z Platformą Obywatelską - nasi kandydaci są na listach PO w celu zapobiegnięcia rozdrobnienia głosów w 'centrum naszej sceny politycznej' (zresztą Pani wie co to jest system d'Hondta i dlaczego tylko silne listy mają szansę wejść do Rady). Mogę wypowiadać się jedynie w imieniu zabrzańskiej UW, a ta oficjalnie nie poparła żadnego z kandydatów.

          Co do Platformy, to zapraszam na ich stronę, może tam coś będzie 'oficjalnego'. Z tego co mówiła szefowa PO w Zabrzu podczas inauguracji naszej kampanii wyborczej, zabrzańska PO porozumiała się z Prezydentem Urbańczykiem w sprawie realizacji kluczowych zadań gospodarczych w Zabrzu oraz powołania w razie jego ponownego wyboru Wiceprezydenta ds. gospodarczych. Natomiast nie padły żadne nazwiska.

          Strona PO
          www.zabrze.platforma.org
          Można też napisać do jej sekretarza spelec@fux.pl

          Pozdrawiam,
          BorysBudka.pl
          • kasiora Re:a Mumia poprze Tego kto WYGRA 16.10.02, 13:50
            To sa znane metody "fachowcow".W obecnej kadencji tez stworzyli koalicje,ale
            bez brania odpowiedzialnosci za stracona kadencje(a stolki same najprzedniejsze)
            Przeciez na szczeblu centralnym powstala Mumia Samorzadowa-czy w Zabrzu
            tak "silnej'parti nie bylo na to stac?Ale po co startowac pod takim szyldem i
            brac odpowiedzialnosc;chyba bylo tych min.20-tu kandydatow aby zarejestrowac
            listy(a moze byly klopoty z zebraniem 600 glosow poparcia na listach!)
            Postepujecie zgodnie z zasada:w metnej wodzie zawsze lepiej sie plywa!A jak sie
            uda znowu bedziemy rzadzili.Ale mam nadzieje,ze Wyborcy zorientowali sie na tak
            prowadzonej polityce.Czy po przegranych wyborach Platforma Wam nie podziekuje
            za te niedzwiedzia przysluge.(?!)
            • Gość: Borys a Pan kasiora jak zwykle wybitny znawca IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 16.10.02, 15:07
              No cóż, trudno polemizować z osobą, której jedyne dokonania dla tego miasta to anonimowe wpisy na tym Forum (o jeżdżeniu samochodem i wypatrywaniu plakatów Pani Kozłowskiej nie wspomnę).

              Jak zawsze miło pozdrawiam,

              BorysBudka.pl
              P.S. A może zrobimy pojedynek ? Co każdy z nas zrobił ostatnio dla innych ?
              • kasiora Re: a za uznanie dziekuje 17.10.02, 15:02
                co do pojedynku-nie jestem chlopcem w krotkich majteczkach,ale zawsze posiadam
                argumenty w tematach gdy zabieram"glos".Nie mam zamiaru dawac pola taniej
                reklamie ugrupowaniom tak chwiejnym w okresie transformacji,zmieniajacej tak
                czesto szyldy wyborcze.Co zrobilem?.Ja juz na tym Forum odpowiadalem-Nigdy nie
                bylem radnym(nie stac mnie na to finansowo)wiec nic nie zepsulem(i tez nic nie
                obiecywalem).A spolecznikiem(skromnym)jestem.
                • Gość: Borys Coś nas łączy :) IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 17.10.02, 15:32
                  kasiora napisał:

                  >Nigdy nie bylem radnym(nie stac mnie na to finansowo)wiec nic nie zepsulem(i tez nic nie obiecywalem).A spolecznikiem(skromnym)jestem.

                  No to wreszcie nas coś łączy :)
                  Ja też nigdy nie byłem radnym (choć 4 lata temu zabrakło mi 13 głosów).
                  Społecznikem też jestem (tak się przynajmniej czuję).
                  Może, gdyby udało mi się wejść do Rady, mógłbym być większym społecznikiem ?

                  Tak więc proponuję dyskusję na tej płaszczyźnie - działań społecznych. Co można zrobić, jakie imprezy komu pomóc ?

                  A drażliwego tematu MUMII nie poruszam :)

                  Pozdrawiam,

                  BorysBudka.pl
                  • kasiora Re: Coś nas łączy :) 17.10.02, 15:50
                    Tak więc proponuję dyskusję na tej płaszczyźnie - działań społecznych. Co
                    można zrobić, jakie imprezy komu pomóc ?

                    Panie Borysie-to sa Pana wypowiedzi.Jesli dzis na Forum Pan stawia takie
                    pytania,to ja nie chcac byc zlosliwym odpowiadam:nas nic nie laczy oprocz
                    tej"pisaniny".!Czyli Pan na dzis jeszcze nie ma PROGRAMU!!!Dziekuje za
                    ujawnienie sie.Czyli parafrazujac:najlepszy Program,to BRAK PROGRAMU.Gratulacje!
                    • Gość: Borys Zamiast programu - fakty IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 17.10.02, 16:02
                      Myli się Pan. I to bardzo. Jestem realistą. Nie obiecuję miliona nowych miejsc pracy, ulic, na których rozdają za darmo rowery itp.
                      Obiecuję jedynie zaangażowanie w sprawy społeczne. To, co robię od kilku lat, nie będąc radnym.

                      Niestety, dyskusja z Panem przypomina opowiadanie niewidomemu i głuchemu o koncercie rokowym. Nie dość, że nie usłyszy, to jeszcze nie jest w stanie zobaczyć.

                      Życzę dalszej owocnej pracy na tym Forum. Proszę się dalej realizować, pisząc wyjątkowo składne, przepełnione głębią myśli o rzeczywistości społeczo-politycznej.
                      A ja skupię się na tym, co robię do tej pory.

                      Pozdrawiam,

                      BorysBudka.pl
                      • kasiora Re: Zamiast programu - fakty i MITY 17.10.02, 17:02
                        a przede wszyskim to drugie!A co do przyszlosci-to trzymam za slowo.Rob Pan to
                        co dotychczas(a co z ewentualna praca radnego?-czyli nie wierzy Pan w
                        wybor!).Taki jest sens panskiego postu.
                        • Gość: Borys O wierze... i realiach IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 18.10.02, 07:46
                          Cóż, wybór zależy od tego, czy przeważą moje racje, czy osób, których poglądy
                          są zbliżone do Pańskich (czyli generalnie negatywne w stosunku do mnie).

                          Mam nadzieję zdobyć wystarczające zaufanie wyborców, które przełoży się na
                          mandat w Radzie Miejskiej. Staram się prowadzić spokojną, pozytywną kampanię.
                          Nie atakuję nikogo, tylko próbuję pokazać, że kilka pomysłów udało mi się już
                          zrealizować, nie będąc radnym. Bez przymusu, od siebie...

                          Również bez żadnego przymusu pomaga mi grupa młodzieży, która dociera do
                          Mieszkańców z moimi materiałami. I robią to nie za pieniądze, ale dlatego, że
                          również widzą potrzebę posiadania w Radzie swojego przedstawiciela. A nim mogę
                          być, gdyż od kilku lat cyklicznie spotykam się z przedstawicielami Samorządów
                          Szkolnych w ramach programu Otwarte Kino realizowanego w Marzeniu. Razem
                          organizujemy rózne przedsięwzięcia, często bardzo udane...

                          A wiara ? Gdybym nie wierzył, że mam szansę, nie angażowałbym się tak mocno.
                          Ale wybory rządzą się swoimi prawami. Można nic nie robić, obiecać dużo
                          ludziom - "praca dla wszystkich", "żyć, nie wegetować" - jak ślicznie brzmią te
                          puste hasła. A ludzie chcą wierzyć, że jest to możliwe już na drugi dzień po
                          wyborach.

                          Ja mówię to co myślę. Żaden radny nie stworzy nowych miejsc pracy, nie znajdzie
                          dodatkowych pieniędzy tam, gdzie ich po prostu nie ma. Radny może natomiast być
                          aktywny w stosunku do Zarządu (teraz będzie to Prezydent). Może dawać pomysły,
                          pilnować, by urzędnicy rozliczali się ze swej pracy dla mieszkańców. Może
                          również swoimi działaniami wspomagać różne organizacje (formalne i nieformalne)
                          tak, by ich działania były skuteczne i pomocne mieszkańcom - konstytucyjna
                          zasada subsydiarności.

                          Radny powinien również na bieżąco (a nie tylko raz na cztery lata) podawać
                          konkretne rozwiązania i w imieniu Mieszkańców żądać ich realizacji. Jeśli
                          mówimy o nowych miejscach pracy, to stworzą je tylko prywatni przedsiębiorcy
                          (krajowi i zagraniczni). Z punktu widzenia gospodarki oczywistym jest, że
                          lepiej stworzyć fabrykę niż supermarket, ale do tego potrzebne są aktywne
                          zabiegi Miasta (targi zagraniczne, wystawy i promocja Miasta). I to nie
                          polegająca na wydawaniu np. Naszego Zabrza, czy słynnych kalendarzy :)

                          Kończąc, jak zawsze pozdrawiam.

                          BorysBudka.pl
                          • Gość: ... Re: O wierze... i realiach IP: *.za-tp.digi.pl 18.10.02, 08:38
                            Radny, jako element Rady Miejskiej, współtworzy jej uchwały.
                            Jesli poprzednie Rady odebrały sobie wiele praw na rzecz Pana Prezydenta, nie
                            znaczy, że tak ma być nadal.
                            Pisze Pan tak jakby Radny był jedynie od pomysłów, przecież Rada teoretycznie
                            podejmuje szereg decyzji; teoretycznie, gdyż Urbańczyk uniemożliwia jej to i
                            jak pisze jedna z gazet "Rada w Zabrzu gówno może".
                            • Gość: Borys Wzmocnić Radę ! IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 18.10.02, 10:51
                              Rada dwóch poprzednich kadencji scedowała wiele kompetencji na rzecz Zarządu (nie samego Prezydenta).
                              W chwili obecnej, kiedy Zarząd jako oragan gminy nie będzie istniał, a jego kompetencje przejmie jednoosobowo Pezydent, uważam, iż należy wzmocnić pozycję Rady, tak by nie była tylko "maszynką do głosowania" nad budżetem miasta.

                              Tak więc zgadzam się z Panią/Panem w tej kwestii.

                              Nie stoi to jednak w sprzecznosci z moim wyobrażeniem pracy radnego. To, że powinien on również realizować własne (czy też Mieszkańców) pomysły, dodatkowo wzmacnia pozycję Rady. Jeżeli np. mówimy o lepszym wykorzystaniu miejskich placówek, to zadaniem radnego jest zapoznanie się z sytuacją jaka jest obecnie w placówkach kulturalnych i sportowych (sale gimnastyczne, miejski stadion 'Górnika'), zaproponowanie lepszych rozwiązań i kontrola ich realizacji przez np. Wydział Kultury i Sportu.

                              Podtrzymuje jednak twierdzenie, że nie można obiecywać Wyborcom - jak robi to wielu kandydatów - rzeczy, które nie leżą w kompetencjach radnego i które w żadnym stopniu nie są zależne od działań Rady.

                              Jeżeli widzę na plakacie populistyczne hasło "PRACA DLA WSZYSTKICH", to dla mnie jest to zwykłe oszustwo i wprowadzanie ludzi w błąd. Chyba, że kandydat posiada prywatną firmę i - w ramach kampanii - planuje zwiększyć zatrudnienie.

                              Pozdrawiam,

                              BorysBudka.pl
    • Gość: Urszula vel ... Re: Radny, czy Prezydent IP: *.za-tp.digi.pl 18.10.02, 19:24
      Nie sądzę, aby Radny chodził i sprawdzał stan poszczególnych placówek kult.
      sport. itd. Radny nie zajmuję się kontrolą czy inwigilacją, ani działalnoscią
      charytatywną (vide pańska). Ma raczej zadania opiniotwórcze, na temat
      pochodzący "z dołu"(sic), oraz podejmuje działania umożliwiające podjęcie
      decyzji w ktorejs z rozpatrywanych spraw, przez Radę, czy Prezydenta.
      Proszę to skorygować, jesli się mylę.
      • Gość: Borys Re: Radny, czy Prezydent IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 10:36
        Pani się nie myli :) Ja zresztą też :)

        Moje zapatrywanie na pracę radnego wykracza jednak poza pewien stereotyp. Radny to nie tylko sesje i komisje. Radny to również kontrola, w jaki sposób wydawane są nasze pieniądze. I nie mam w tym miejscu na myśli żadnej inwigilacji.
        Jeżeli np. na jakąś działalność kulturalną Miasto wydaje rocznie 200 tys. zł., to obowiązkiem radnego jest sprawdzić, czy aby nie można tych pieniędzy spożytkować lepiej, z wiekszym pożytkiem dla mieszkańców.
        Jeżeli jakaś placówka czy instytucja otrzymuje dotację, to musi być jasna i przejrzysta procedura kontrolna, nie tylko kontrola urzędnicza.

        Jeżeli mówię, że radny może również zajmować się działalnością charytatywną, to nie stoi to w sprzeczności z ustawowymi zadaniami radnego i Rady. Mamy wiele świetnych przykładów radnych tej kadencji, którzy taką działalność prowadzą, np. pani Malicka, pani Sarad.

        Ja współpracuję z młodzieżą, zwłaszcza samorządami szkolnymi, gdyż nie tak dawno sam byłem 'działaczem młodzieżowym' i wiem, że młodzież chce coś robić, trzeba jej tylko stworzyć ku temu warunki.

        Pozdrawiam,

        BorysBudka.pl
        • kasiora kazda sroczka swoj ogonek chwali... 20.10.02, 18:44
          a szczegolnie Ci,ktorzy gdzies sie moga zalapac(nie mogac wystartowac pod
          wlasnym szyldem,a wdodatku majac takie "osiagniecia" i tyle stolkow i biurek do
          posprzatania)Ale bezrobotnymi nie beda gdyz przewidujaco juz maja po 2,3-etety.
          • Gość: nieuczciwy Re: kazda sroczka swoj ogonek chwali... IP: *.bnet.pl / 10.10.25.* 20.10.02, 21:29
            kasiora napisał:

            > a szczegolnie Ci,ktorzy gdzies sie moga zalapac(nie mogac wystartowac pod
            > wlasnym szyldem,a wdodatku majac takie "osiagniecia" i tyle stolkow i biurek
            do
            >
            > posprzatania)Ale bezrobotnymi nie beda gdyz przewidujaco juz maja po 2,3-
            etety.

            I o to chodzi, przedstawicielami w samorządowych strukturach powinni być ludzie
            przedsiębiorczy z otwartymi głowami, a nie komunistyczni, socjalistyczni,
            faszystowscy nieudacznicy.
          • Gość: Adaś Lepiej młodzi i zdolni, niż ci co... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.02, 22:16
            Kasiora, przestań się wreszcie czepiać tego Borysa.
            Dostałem jego ulotkę i chociaż nie będę głosował na niego (wolę SLD), to on
            dużo robi. A Ty, tylko biadolisz i to w dodatku o tym samym.
            A że ma robotę, to grzech. Widziałem wcześniejsze wpisy i Borys jest Oki.

            Adaś z Mikuli

            P.S. A może Ty mu po prostu zazdrościsz ?

Pełna wersja